Niedawno grał w II lidze ghańskiej. Teraz pobił rekord europejskiej ligi

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

14 stycznia 2026, 14:17 • 3 min czytania 0

Jeszcze latem 2024 roku biegał po boiskach drugiej ligi ghańskiej. Wtedy przeniósł się do klubu z zaplecza europejskiej ligi i w debiutanckim sezonie wywalczył z nim awans. Teraz trafił do mistrza kraju, ustanawiając przy tym nowy rekord transferowy wewnątrz ligi.

Niedawno grał w II lidze ghańskiej. Teraz pobił rekord europejskiej ligi
Reklama

Znaleziony w drugiej lidze ghańskiej

W sierpniu 2024 roku spadkowicz z serbskiej ekstraklasy, Radnik Surdulica, sprowadził z drugoligowego Asekem SC 18-letniego Ghańczyka, Douglasa Owusu. W swoim pierwszym sezonie na Starym Kontynencie skrzydłowy zanotował 10 asyst w 32 ligowych meczach i wywalczył z Radnikiem awans do elity. W bieżących rozgrywkach asyst na koncie nie ma, ale za to strzelił siedem goli. W poprzednim sezonie tylko dwa razy zdołał trafić do siatki. Tylko sześciu zawodników w pierwszej części sezonu serbskiej ekstraklasy zdobyło od niego więcej bramek.

Na dziesięć kolejek przed końcem sezonu zasadniczego zespół z Surdulicy zajmuje oznaczające udział w grupie mistrzowskiej siódme miejsce. Bramki Owusu przełożyły się na zdobycie przez Radnik siedmiu punktów więcej. Gdyby nie one, beniaminek zajmowałby dopiero 13. miejsce, które oznacza grę w barażach o utrzymanie. W rundzie jesiennej Ghańczyk na boisku spędził 99% możliwego czasu, co w zespole Radnika jest gorszym wynikiem tylko od bramkarza, który wszystkie 20 ligowych meczów rozegrał od deski do deski.

Reklama

Teraz zagra w europejskich pucharach

Do drugiej części sezonu Radnik przystąpi już jednak bez największej gwiazdy. 19-latek przeniósł się do najbardziej utytułowanego klubu wśród krajów byłej Jugosławii – Crvenej Zvezdy. Mistrzowie Serbii zapłacili za niego 2,2 miliona euro, co jest rekordowym transferem wewnątrz tej ligi. Ghańczyk podpisał kontrakt do końca sezonu 2026/27. Owusu ma już za sobą pierwszy występ w koszulce Crvenej Zvezdy. 11 stycznia zagrał w wygranym 3:1 sparingu z węgierskim Debreczynem.

Na oficjalny debiut będzie musiał poczekać do przełomu stycznia i lutego, gdy liga serbska wróci po zimowej przerwie. Co prawda do tego czasu Crvena Zvezda rozegra jeszcze dwa mecze fazy ligowej Ligi Europy, ale Ghańczyk nie będzie mógł w nich wystąpić. Mistrzowie Serbii jedną nogą są w fazie pucharowej, ale wszystko wskazuje, że będą musieli zagrać w barażach o 1/8 finału. Zmagania w fazie ligowej piłkarze Dejana Stankovicia zakończą wyjazdem do również wybudzonego ze zimowego snu Malmo oraz domowym starciem z Celtą Vigo.

Po pierwszej części sezonu ligi serbskiej Crvena Zvezda zaskakująco zajmuje drugie miejsce w tabeli. Ma punkt straty do Partizana Belgrad, który po raz w ostatni w 2017 roku został mistrzem kraju. Czerwono-Biali są również w grze o szósty z rzędu triumf w Pucharze Serbii. 11 lutego walczyć będą o awans do ćwierćfinału. Co ciekawe, pozostałe mecze 1/8 finału rozegrane zostały na początku grudnia.

CZYTAJ WIĘCEJ O RESZCIE ŚWIATA NA WESZŁO:

fot. Twitter

0 komentarzy

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne kraje

Reklama
Reklama