Już w czwartek, 8 stycznia, zostanie rozegrany mecz o Superpuchar Francji (Trophee des Champions). Tylko, że miejsce rozegrania tego spotkania jest dość… nietypowe. W Le Classique na stadionie Jabera Al-Ahmada w Kuwejcie Olympique Marsylia zmierzy się z PSG. Trener tych pierwszych, Roberto De Zerbi, nie ukrywa jednak swojego niezadowolenia przed spotkaniem.
De Zerbi: To logika ekonomiczna i jestem jej przeciwny
Włoski szkoleniowiec podczas konferencji prasowej przed ligowym starciem z Nantes otwarcie skrytykował trend przenoszenia krajowych superpucharów na inne kontynenty.
– Moje zdanie się nie zmieniło. Nie twierdzę, że jest słuszne, ale jest moje. Superpuchar Francji, Włoch, Hiszpanii, Kuwejtu, czegokolwiek, powinien być rozgrywany w danym kraju, na oczach zainteresowanych kibiców – powiedział szkoleniowiec OM.
🚨 « 𝗟𝗘 𝗧𝗥𝗢𝗣𝗛𝗘́𝗘 𝗗𝗘𝗦 𝗖𝗛𝗔𝗠𝗣𝗜𝗢𝗡𝗦 ? 𝗝𝗘 𝗣𝗘𝗡𝗦𝗘 𝗤𝗨𝗘 𝗖̧𝗔 𝗗𝗢𝗜𝗧 𝗦𝗘 𝗝𝗢𝗨𝗘𝗥 𝗗𝗔𝗡𝗦 𝗦𝗢𝗡 𝗣𝗥𝗢𝗣𝗥𝗘 𝗣𝗔𝗬𝗦. » 😤🏆
Roberto De Zerbi 🇮🇹 répond cash sur la localisation du trophée des champions au Koweït 🇰🇼 :
« 𝗝’𝗶𝗿𝗮𝗶 𝗽𝗮𝗿𝗰𝗲 𝗾𝘂𝗲… pic.twitter.com/L9QXV0ZCAH
— Actu Foot (@ActuFoot_) January 2, 2026
Trener podkreślił jednocześnie, że jego krytyka nie jest wymierzona w samych gospodarzy turnieju, ale w podejście władz piłkarskich.
– Pojadę tam, bo to moja praca i jesteśmy dumni, że zagramy ten mecz. Wiem też, że zostaniemy w Kuwejcie bardzo dobrze przyjęci, więc to nie jest problem z tym konkretnym państwem, Katarem czy jeszcze innym krajem. Rozumiem powody, ale to nie jest kwestia sportowa ani społeczna. To czysta logika ekonomiczna i jestem jej przeciwny – tłumaczył Włoch.
To nie pierwsza taka wypowiedź w ostatnim czasie. Superpuchary Włoch, Hiszpanii i Francji odbywają się w styczniu poza granicami i są traktowane jako promocja piłki w odległych krajach za dobre pieniądze. Inaki Williams z Athletic Club powiedział zdecydowanie bardziej dosadnie: – Granie Superpucharu w Arabii Saudyjskiej to g**niana sprawa. To granie rozgrywek krajowych w innym kraju i nie jest łatwe dla kibiców.
Kolejne państwo, które organizuje Superpuchar Francji
Argumenty De Zerbiego znajdują odzwierciedlenie wśród grup kibicowskich. Ultrasi Marsylii ogłosili bojkot spotkania, uznając organizację meczu tysiące kilometrów od Francji za „niekompatybilną z kulturą kibicowską”. Brak wsparcia z trybun martwi z kolei piłkarzy.
– Niestety dowiedziałem się, że kibiców nie będzie z nami, a szkoda, bo chcielibyśmy, żeby nam towarzyszyli. Zrobimy jednak wszystko, by przywieźć trofeum do Marsylii – powiedział obrońca OM Facundo Medina.
Francuska federacja już nawet od 2009 roku regularnie organizuje Trophee des Champions poza granicami kraju, traktując to jako narzędzie globalnej promocji francuskiej piłki. Mecze odbywały się w Kanadzie, Tunezji, Maroku, Stanach Zjednoczonych, Gabonie, Chinach, Austrii, Izraelu czy Katarze. Wyjątkiem były jedynie spotkania w 2020 i 2023 roku (Lens i Paryż).
Zanim jednak dojdzie do Le Classique w Kuwejcie, obie ekipy rozegrają mecze ligowe. W niedzielę PSG zmierzy się w derbach z Paris FC, a Marsylia zagra u siebie z Nantes.
W tabeli Ligue 1 Paryżanie (tak, od 1 stycznia Paryżanie piszemy z wielkiej litery – przypominamy!) zajmują drugie miejsce z dorobkiem 36 punktów po 16 spotkaniach. OM jest trzecie z 32 oczkami. Liderem jest Lens, mające na koncie 40 punktów, ale i 17 rozegranych meczów.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Na treningu układali LEGO. Trener Strasbourga przypomina Siemieńca
- Media: Trener pucharowego rywala Jagi faworytem do przejęcia Chelsea
- Trener Racingu zachwycony Jagiellonią. „Uwielbiam ich styl, są niesamowici”
Fot. Newspix