„Nieskazitelny”. Włoskie media chwalą Ziółkowskiego za występ

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

30 grudnia 2025, 09:11 • 4 min czytania 24

Reklama
„Nieskazitelny”. Włoskie media chwalą Ziółkowskiego za występ

Jan Ziółkowski drugi raz z rzędu znalazł się w podstawowym składzie Romy. Podobnie, jak tydzień wcześniej w Turynie, wystąpił w pełnym wymiarze czasowym. W starciu z Genoą nie tylko świetnie prezentował się z tyłu, ale też przyczynił się do gola Romy na 1:0. Za swój występ reprezentant Polski zbiera we włoskich mediach same dobre opinie.

Reklama

Ziółkowski z udziałem przy golu Romy

Wyjazd Evana Ndicki na Puchar Narodów Afryki sprawił, że Jan Ziółkowski wskoczył do wyjściowej jedenastki Romy. Przed tygodniem, przy okazji starcia z Juventusem (1:2), zaliczył swój premierowy występ od pierwszej minuty w meczu Serie A. Reprezentant Polski zagrał w Turynie w pełnym wymiarze czasowym. 90 minut zaliczył także w ostatni poniedziałek przeciwko Genoi. Roma pokonała drużynę prowadzoną przez legendę Giallorossich, Daniele De Rossiego 3:1, a Ziółkowski miał duży wkład w pierwszego gola swojego zespołu.

W 14. minucie wygrał walkę o pozycję z napastnikiem Genoi, Calebem Ekubanem, a następnie wybił piłkę daleko przed siebie. Po jego zagraniu piłkę głową trącił jeden z zawodników gości, dzięki czemu pomocnik rzymian, Matias Soule, znalazł się w sytuacji sam na sam. Argentyńczyk pokonał golkipera Rossoblu, choć nieco pomógł mu w tym rykoszet, który zmylił Daniele Sommarivę.

Reklama

– To nie była świetna asysta. To było wykopnięcie piłki, która trafiła do Matiasa, a ten strzelił gola. Ale nie chodzi o piękno, ale o wynik. Cieszę się z trzech punktów – przyznał Ziółkowski w jednej z pomeczowych rozmów.

– Cieszyłem się, że mogłem zagrać w Turynie, choć byłem rozczarowany wynikiem. To był najważniejszy mecz w mojej karierze. Mogę się poprawić pod każdym względem, najważniejsze to ciężko pracować. Mecz w Lidze Europy (z Viktorią Pilzno, gdzie zawalił bramkę na 0:1 i został zmieniony w 30. minucie – przyp. red.) był dla mnie trudny, ale to się zdarza. Pracowałem z tą samą intensywnością, słuchałem trenera i uczyłem się od kolegów z drużyny: Mario Hermoso, Gianluci Manciniego i Evana Ndicki – dodał reprezentant Polski.

Reklama

Polak chwalony przez włoskie media

– Jego dobry występ przeciwko Juve dodał mu pewności siebie, a błędy z pierwszych meczów wydają się odległym wspomnieniem. Dominuje w obronie jak doświadczony stoper, nie popełniając przy tym ani jednego błędu. Nieskazitelny – czytamy na portalu Il Romanista, który przyznał Polakowi ocenę „7”. Taką samą notę dostało jeszcze trzech graczy Romy, ale to siódemkę Ziółkowskiego określono jako „najlepszą”.

– Znakomity występ polskiego środkowego obrońcy. Dał prowadzenie Giallorossim precyzyjnym podaniem. W drugiej połowie, gdy Genoa konstruował atak, popisał się również fantastycznym wślizgiem – analizuje portal Tuttomercatoweb, który również ocenił 20-latka na „7”.

– Dobry występ Polaka, zawsze czujnego i precyzyjnego w odbiorach. Jego doskonały odbiór doprowadził do otwarcia wyniku – czytamy na portalu RomaToday. Także tam były stoper Legii Warszawa otrzymał notę „7”.

– Jego pobyt w Romie nie zaczął się dobrze, ale teraz odmienił losy meczu. Jednym z najważniejszych momentów jego występu było wygranie walki o piłkę z Calebą Ekubanem, który mógłby wyjść na czystą pozycję – pisze włoski Eurosport i ocenia Polaka na 6,5.

Reklama

– Drugi mecz z rzędu w podstawowym składzie. Chłopak nie zawodzi i wręcz rozpoczyna akcję bramkową – czytamy w Corriere dello Sport, który także przyznał Ziółkowskiemu notę „6,5”.

– „Młody” z tygodnia na tydzień czuje się lepiej i kontynuuje dobrą passę, którą zapoczątkował Turynie – ocenia portal Calciomercato. Tam również były zawodnik Legii otrzymał ocenę „6,5”.

– Ponownie był filarem defensywy, która nie miała się o co martwić w starciu z Genoą, choć momentami wydawała się nieodpowiedzialna. Jednak Polak nadal pokazywał charakter, a jego długie podanie doprowadziło nawet do zdobycia pierwszej bramki – pisze portal Leggo, gdzie także przyznano Ziółkowskiemu ocenę „6,5”.

Reklama

Najpewniej także w następnym meczu Romy zobaczymy Ziółkowskiego w podstawowym składzie. Znów czeka go spore wyzwanie, bo pojedzie z zespołem do Bergamo. Dla jego trenera, Gian Piero Gasperiniego, będzie to pierwszy mecz przeciwko Atalancie po odejściu z tego klubu. Hit 18. kolejki Serie A odbędzie się w sobotę 3 stycznia o godzinie 20:45.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Więcej podobnych tematów znajdziesz w sekcji ze sportowymi wiadomościami o piłce nożnej.

fot. Newspix

Reklama
24 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Mikołaj Duda
4
Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Piłka nożna

Reklama
Niższe ligi

Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Mikołaj Duda
4
Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”