Frustracja Mariusza Fornalczyka. Wciąż bez gola i asysty po transferze do Widzewa Łódź

Michał Kołkowski

28 września 2025, 16:59 • 3 min czytania 31

Reklama
Frustracja Mariusza Fornalczyka. Wciąż bez gola i asysty po transferze do Widzewa Łódź

Zero goli, zero asyst – no nie za ciekawie prezentuje się bilans Mariusza Fornalczyka po dziesięciu ligowych występach w barwach Widzewa Łódź. Irytować mogą się kibice, którzy pewnie oczekiwali więcej od piłkarza ściągniętego z wielką pompą za półtorej bańki euro. Denerwuje się także sam zawodnik, który ma frustrację wręcz wypisaną na twarzy właściwie po każdym nieudanym zagraniu.

Reklama

A przełamania jak nie było, tak nie ma.

Mariusz Fornalczyk i falstart. Młody piłkarz musi się odbić

Mariusz Fornalczyk dalej bez gola i asysty w barwach Widzewa Łódź

Występ Fornalczyka w dzisiejszym starciu z Rakowem był – co tu dużo gadać – nieudany.

Liczby mówią wiele (za SofaScore):

Reklama
  • 26 kontaktów z piłką
  • 6 celnych podań (3 niecelne)
  • 8 strat
  • 5 udanych pojedynków (4 nieudane)
  • 3 strzały (1 celny, 2 zablokowane)
  • 3 razy sfaulowany

Widać, że piłkarz Widzewa jest do tego stopnia skoncentrowany na poszukiwaniu upragnionej bramki w lidze, że rozegrał niejako swój własny mecz, w oderwaniu od tego, co robiła na boisku reszta zespołu. Rzadka to bowiem sytuacja, by zawodnik spędził na murawie 90 minut (plus czas doliczony do obu połów) i uciułał w tym czasie tyle samo podań, co indywidualnych pojedynków z rywalami. No i do tego jeszcze osiem strat… Fornalczyk właściwie z każdej piłki chciał – i to natychmiast – wykreować coś pod siebie. No a czasami na boisku warto jednak zachować przynajmniej odrobinę cierpliwości. Nie wikłać się nieustannie w dryblingi i pojedynki szybkościowe. Momentami można odnieść wrażenie, że partnerzy Fornalczyka mieli większe problemy z nadążaniem za jego szarżami niż obrońcy Rakowa.

Na domiar złego – jak już w końcu 22-latek się przedarł w pole karne gości po fajnym dograniu Teklicia, to swoją szansę koncertowo spartolił.

screen: Ekstraklasa TV

Reklama

Natomiast w doliczonym czasie gry Fornalczyk nie miał już chyba siły, by wykazać się w defensywie i wyhamować bramkową akcję przyjezdnych.

screen: Ekstraklasa TV

Mariusz Fornalczyk rozczarowuje, ale problemy Widzewa sięgają głębiej

Po końcowym gwizdku arbitra w oczach Fornalczyka – tak to przynajmniej wyglądało – zaszkliły się łzy. Co tylko potwierdza, że nie ma zapewne w składzie Widzewa człowieka, któremu mocniej by zależało na poprawie wyników. Ale przemotywowanie bywa cholernie szkodliwe. I dla drużyny, i dla samego piłkarza. Powinno to dać do myślenia sztabowi szkoleniowemu łódzkiej ekipy, który ewidentnie nie ma na razie pomysłu, jak optymalnie zarządzić 22-latkiem. Zarówno od strony czysto piłkarskiej, jak i emocjonalnej. Bo przecież zaangażowanie Fornalczyka powinno stanowić motor napędowy Widzewa, a nie kolejny problem do rozwiązania.

Reklama

Raków ucieka od strefy spadkowej, brawo! Coś się przestawiło w głowach?

Inna sprawa, że w Widzewie – mimo wielkich zakupów w letnim oknie transferowym – jest tych problemów od groma i jeszcze trochę. I nie dotyczą one wyłącznie krótkiej przecież kadencji Patryka Czubaka. W całym 2025 roku łodzianie zdobyli w Ekstraklasie tylko o pięć punktów więcej od… Śląska Wrocław.

Tak, tak – tego Śląska, który w sezonie 2024/25 spadł do 1. ligi.

Reklama

screen: 90minut.pl

Widzew przegrał już w tym roku kalendarzowym piętnaście (!) meczów ligowych. Nowa era w dziejach klubu zaczyna się od poważnych turbulencji.

O ile zatem Mariusza Fornalczyka można – a pewnie nawet i trzeba – krytykować za notoryczne podejmowanie na boisku błędnych decyzji i przesadne nakręcanie się na zdobycie pierwszego gola w nowych barwach, tak należy jednocześnie pamiętać, że to nie były skrzydłowy Korony jest dziś głównym problemem zespołu. Wydaje się bowiem, że mnóstwo niewłaściwych decyzji podjęto także w gabinetach Widzewa. No i to te pomyłki ważą więcej od niepotrzebnych dryblingów 22-latka.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix.pl

Reklama
31 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
14
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont

Adrian Mańko
24
Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont