Górnik Zabrze jest tego lata jednym z najaktywniejszych polskich klubów na rynku transferowym. Na niecałe dwa tygodnie przed pierwszym meczem nowego sezonu ligowego, klub ze Śląska jest w zupełnie innym miejscu, niż wciąż poszukująca wzmocnień Legia Warszawa. – Kolejnych transferów już raczej nie będzie – zapowiedział członek zarządu Górnika Michał Siara w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Górnik po zakończeniu minionego sezonu szybko przystąpił do działania. Na początku czerwca nowym trenerem zabrzan został Michal Gasparik, a równolegle budowano kadrę, do której dołączyli m.in. byli gracze Jagiellonii Białystok – Jarosław Kubicki i Michal Sacek. Do klubu trafili również Natan Dzięgielewski, Gabriel Barbosa, Theorodos Tsirigotis, Bastien Donio, Maksymilian Pingot, Young-jun Goh oraz bramkarze – Marcel Łubik i Tomasz Loska.
– Dlaczego tak wcześnie i szybko przeprowadzaliśmy tegoroczne transfery? Wiedzieliśmy, że po przyjściu trenera Michala Gasparika będzie dużo taktycznych nowinek i po prostu chcieliśmy dać sobie szansę – wyjaśnił członek zarządu Górnika Michał Siara w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Górnik i Legia na dwóch biegunach. Zabrzanie mają gotową kadrę
Na zupełnie przeciwnym biegunie jest Legia Warszawa, która długo nie była pewna czy będzie kontynuować współpracę z Goncalo Feio. Ostatecznie rozstano się z Portugalczykiem, a w jego miejsce zatrudniono nowego trenera – Edwarda Iordanescu. Na swojej pierwszej konferencji prasowej rumuński szkoleniowiec mówił wprost, że ma bardzo mało czasu i spodziewa się trzech-czterech jakościowych transferów. Na trzy dni przed pierwszym meczem Legionistów w eliminacjach Ligi Europy jedynym wzmocnieniem stołecznego klubu pozostaje jednak prawy obrońca Petar Stojanović.
Górnik natomiast ma komfortową sytuację – szybko skompletował kadrę i może już w pełni skupić się na przygotowaniach do sezonu. Jeśli pojawią się jakieś transfery, to zdaniem Michała Siary będą wynikały z ruchów wychodzących i potrzeby uzupełnienia kadry.
– Kolejnych transferów już raczej nie będzie, o ile nie pojawią się super oferty wychodzące, z kategorii: nie do odrzucenia. Trzeba pamiętać, że Górnik ciągle nie jest klubem niesamowicie stabilnym finansowo – stwierdził działacz.
Patryk Peda odrzucony przez Górnik Zabrze. „Nie przeszedł weryfikacji”
Jednym z zawodników łączonych niedawno z Górnikiem był młodzieżowy reprezentant Polski i debiutant w dorosłej kadrze za kadencji Michała Probierza – Patryk Peda. Michał Siara zaznaczył jednak, że o poważnym zainteresowaniu nie było mowy.
– Nie ukrywam, że to, co widziałem w mediach na temat tego zawodnika i Górnika, było dla mnie zaskoczeniem. Gdybyśmy policzyli wszystkich zawodników analizowanych chociaż raz przez dział sportu, skautów i samego dyrektora Milika, to może gdzieś tam się pojawiał. Na pewno nie przeszedł jednak dalszych weryfikacji, powiedzmy, że w TOP50, TOP70 nie był – wyjaśnił członek zarządu Górnika.
WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Kim jest Peter Moore, nowy udziałowiec Wisły Kraków?
- Lech Poznań chce ściągnąć Japończyka
- Kulesza wybrał selekcjonera. Wie, ale nie powie
Fot. 400mm.pl