Piątek tłumaczy transfer do Kataru. „Nie patrzę na głosy ludzi”

Jakub Radomski

06 czerwca 2025, 10:49 • 3 min czytania 22

Reklama
Piątek tłumaczy transfer do Kataru. „Nie patrzę na głosy ludzi”

Krzysztof Piątek zaskoczył wiele osób, przechodząc z tureckiego Istanbul Basaksehir, w którym strzelał wiele goli, do katarskiego Al-Duhail. Napastnik reprezentacji Polski nie ukrywa, że ważne były pieniądze, ale zaznacza też, że jego nowy klub ma mieć silny skład i duże ambicje. – Nie patrzę na głosy ludzi, którzy nie przeżyli tego, co ja – w ten sposób w rozmowie z serwisem PS Onet Piątek odnosi się do krytyków jego transferu. Mówi też, że byłby głupi, gdyby odrzucił taką ofertę i odnosi się do nieobecności na zgrupowaniu reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego. 

Reklama

Według medialnych doniesień Al-Duhail zapłaciło za Polaka około 10 milionów euro. Napastnik ma zarobić w Katarze przez trzy lata umowy aż 12 milionów euro. Piątek mówi wprost, że to najlepszy kontrakt w jego życiu i miało to spory wpływ na to, że zdecydował się na transfer.

Krzysztof Piątek: Mam już swoje lata. Znam świat piłki

Przeprowadzający wywiad Radosław Majdan zapytał Piątka o opinie, że idzie do Kataru w zasadzie tylko dla pieniędzy. Piłkarz odpowiedział bardzo konkretnie.

Nie patrzę na głosy ludzi, którzy nie przeżyli tego co ja. Grałem w najlepszych ligach w Europie, w Serie A czy w Bundeslidze. Mam ponad 200 występów w dużych i mniejszych klubach. Zebrałem tyle doświadczenia, że znam świat piłki. Okienko transferowe dopiero się zaczynało, ale nie miałem dobrych ofert z najlepszych lig. Wiem też, jakich pieniędzy oczekiwał za mnie mój dotychczasowy klub i myślę, że nie byłoby łatwo o transfer do Europy. Konkrety przyszły z Bliskiego Wschodu, a ja się zdecydowałem. Mam już swoje lata… Poza tym ktoś może powiedzieć, że to emerytura, ale kiedy patrzę na to, jacy piłkarze tam grają, to myślę, że mogę mieć lepszą ekipę niż w Turcji – stwierdził napastnik.

A czy Piątek nie boi się, że selekcjoner Michał Probierz niekoniecznie w przyszłości będzie chciał powoływać do reprezentacji zawodnika, który występuje nie w Europie czy amerykańskiej MLS, ale lidze katarskiej?

Reklama

Myślałem o tym, że nowa sytuacja może mi utrudnić grę w kadrze, bo wiadomo, że liga katarska jest egzotyczna. Z drugiej strony na kadrę przyjeżdżają regularnie zawodnicy z ligi amerykańskiej czy meksykańskiej. Ta ostatnia może jest lepsza, ale w USA nie ma tak wysokiego poziomu. Wydaje mi się, że jeśli będę regularnie grał i strzelał bramki, to selekcjoner o mnie nie zapomni – zaznacza Piątek.

Kamil Grosicki, zapytany o rezygnację z przyjazdu na zgrupowanie przez Roberta Lewandowskiego, milczał przez pewien czas. Majdan o brak kapitana zapytał też Piątka.

Chyba dzień przed powołaniami była informacja na Instagramie Roberta, że nie przyjedzie. Wiemy też, jaki miał sezon i kontuzję. A my mamy też innych zawodników do gry z przodu, którzy mogą drużynie pomóc. Skoro Robert czuje, że potrzebuje odpoczynku, to tak musi być – odpowiedział napastnik.

Reklama

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

 

22 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Adam Małysz: Myślę, że Maciusiak zostanie na stanowisku [WYWIAD]

Jakub Radomski
1
Adam Małysz: Myślę, że Maciusiak zostanie na stanowisku [WYWIAD]

Piłka nożna

Reklama
Niższe ligi

Widzew II też „trzyma poziom”. W łeb od najgorszej drużyny ligi 

Jan Broda
7
Widzew II też „trzyma poziom”. W łeb od najgorszej drużyny ligi