Filip Marchwiński zadebiutował we Włoszech. Dostał pół godziny

Bartosz Lodko

12 sierpnia 2024, 22:31 • 1 min czytania

Reklama
Filip Marchwiński zadebiutował we Włoszech. Dostał pół godziny

Filip Marchwiński nie musiał szczególnie długo czekać na swój debiut na Półwyspie Apenińskim. 22-latek otrzymał od trenera pół godziny w wygranym 2:1 meczu US Lecce z Mantovą w 1. rundzie Pucharu Włoch.

Reklama

Wychowanek Lecha Poznań w ostatnich tygodniach zamienił Ekstraklasę na ligę włoską. Marchwiński związał się czteroletnią umową z US Lecce – 14. drużyną minionego sezonu Serie A.

Polak oficjalnie zadebiutował we włoskim klubie w poniedziałkowym meczu z Mantovą, który został rozegrany w ramach 1. rundy krajowego pucharu. 22-letni skrzydłowy wszedł na boisko w 60. minucie spotkania, zastępując na placu gry Tunezyjczyka Hamzę Rafię. Nie był to debiut z gatunku spektakularnych – w pół godziny Filip Marchwiński zanotował tylko pięć kontaktów z piłką.

US Lecce w 1/16 Pucharu Włoch zmierzy się z Sassuolo. Mecz ten odbędzie się 25 września.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

Bartosz Lodko

Swoją przygodę z Weszło, a w zasadzie z Weszło Junior, z którym jest związany od pięciu lat, rozpoczął od zagranicznego reportażu. Co prawda z oddalonej o kilkanaście kilometrów od polskiej granicy Karwiny, ale to już szczegół. Ma ten problem, że naprawdę za żadną drużynę nie trzyma kciuków, chociaż czasem może i by chciał.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Mikołaj Duda
4
Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Piłka nożna

Reklama
Niższe ligi

Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Mikołaj Duda
4
Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”