Iga Świątek i korty trawiaste? Na razie wygląda to dobrze

Kacper Marciniak

Opracowanie:Kacper Marciniak

28 czerwca 2023, 19:34 • 2 min czytania

Reklama
Iga Świątek i korty trawiaste? Na razie wygląda to dobrze

Wiele mówiło się o tym, czy Iga Świątek będzie w stanie dostosować się do gry na kortach trawiastych i wygrywać na nich seryjnie mecze, tak jak to robiła choćby podczas Roland Garros. Oczywiście – testem zasadniczym pod tym względem będzie Wimbledon, ale na razie Polka radzi sobie na tej nawierzchni bardzo solidnie. Dzisiaj pokonała w dwóch setach Jil Teichmann ze Szwajcarii i awansowała do ćwierćfinału turnieju w Bad Homburg.

Reklama

To już kolejna wygrana Świątek na niemieckich kortach, bo przedwczoraj poradziła sobie z Tatjaną Marią. Oczywiście warto zaznaczyć, że żadna ze wspomnianych rywalek nie należy do światowej czołówki. Same zawody w Bad Homburg też nie są przesadnie prestiżowe – mają rangę zaledwie WTA 250. Trzeba jednak docenić grę Polki, która dzisiaj nie pozwoliła Teichmann na żadne przełamanie. Drugiego seta wygrała zresztą w zaledwie trzydzieści sześć minut, a całe spotkanie w godzinę oraz dwadzieścia minut.

Dla Igi dobry występ w turnieju poprzedzającym Wimbledon jest też ważny w kontekście bronienia pierwszej pozycji w światowym rankingu. Inna sprawa, że jej największa rywalka, czyli Aryna Sabalenka, nieco ułatwiła polskiej tenisistce zadanie. W niedawnym turnieju w Berlinie przegrała już w 1/8 z Weroniką Kudiermietową. I w dużym skrócie: Białorusinka będzie potrzebowała wybitnego występu w Wimbledonie, przy szybkim odpadnięciu Igi, aby zostać nową pierwszą rakietą świata (w rankingu „live” dzielą je 934 punkty).

Co natomiast czeka teraz Igę? W ćwierćfinale zawodów w Bad Homburg jej rywalką będzie albo Anna Blinkowa z Rosji, albo Leylah Fernandez z Kanady. Z pierwszą z nich Polka jeszcze nigdy nie grała, natomiast finalistkę US Open z 2021 roku pokonywała dwukrotnie – i to bez najmniejszych problemów (łącznie w dwóch meczach straciła… pięć gemów). Trudno prognozować zatem, żeby Igę czekał wielki sprawdzian, ale naturalnie – każdy pojedynek na trawie rozegrany przed Wimbledonem będzie działał na jej korzyść.

Reklama

Polka, która swego czasu triumfowała w juniorskiej wersji tego turnieju, nie ma w końcu (również ze względu na pandemię) przesadnie wielkiego doświadczenia z rywalizacji na kortach trawiastych. Może zabrzmieć to dziwnie, ze względu na to, że mówimy o czterokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej, ale cóż, to w dużej mierze prawda. Dlatego liczymy, że w Bad Homburgu jeszcze trochę pogra.

Iga Świątek – Jil Teichmann 6:3, 6:1

Fot. Newspix.pl

Kacper Marciniak

Na Weszło chętnie przedstawia postacie, które jeszcze nie są na topie, ale wkrótce będą. Lubi też przeprowadzać wywiady, byle ciekawe - i dla czytelnika, i dla niego. Nie chodzi spać przed północą jak Cristiano czy LeBron, ale wciąż utrzymuje, że jego zajawką jest zdrowy styl życia. Za dzieciaka grywał najpierw w piłkę, a potem w kosza. Nieco lepiej radził sobie w tej drugiej dyscyplinie, ale podobno i tak zawsze chciał być dziennikarzem. A jaką jest osobą? Momentami nawet zbyt energiczną.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Ustrzelił klub z rodzinnego miasta i świętował. Kibice byli wściekli

Maciej Bartkowiak
0
Ustrzelił klub z rodzinnego miasta i świętował. Kibice byli wściekli
Ekstraklasa

Wisła reaguje na karę dla Legii! Królewski wystosował pismo do PZPN

Mikołaj Duda
12
Wisła reaguje na karę dla Legii! Królewski wystosował pismo do PZPN

Tenis

Reklama