Sytuacja polityczna między USA a Iranem pozostaje napięta. Na dwa miesiące przed startem mistrzostw świata wciąż nie wiadomo, czy reprezentacja Iranu pojawi się w Stanach Zjednoczonych. Prezes FIFA, Gianni Infantino, wierzy jednak, że niczym wytrawny dyplomata zdoła doprowadzić w tej kwestii do porozumienia.
Brak Iranu na mistrzostwach świata byłby ogromnym obciążeniem wizerunkowym i logistycznym dla FIFA. Szefa światowej federacji robi więc co w jego mocy, by stworzyć warunki, w których Irańczycy jednak na turnieju się pojawią.
Infantino – dyplomata. Szef FIFA na misji pogodzenia Iranu z USA
Infantino od dłuższego czasu stara się utrzymywać zażyłe relacje z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. Szef FIFA na tyle starał się zjednać sobie Trumpa, że – jak donosi Politico – część wysoko postawionych przedstawicieli światowej federacji, w tym sekretarz generalny Mattias Grafström, uznali, że stara się wręcz za bardzo.
Jak na razie ta strategia nie przynosi Infantino wielkich korzyści – Trump w obliczu trwającego konfliktu z Iranem stwierdził najpierw, że niespecjalnie obchodzi go, czy Iran zagra na mundialu, a następnie, że może i nawet Irańska drużyna będzie mile widziana, ale jednak dla własnego bezpieczeństwa lepiej, żeby nie przyjeżdżała.
Prezes FIFA podjął też wysiłki dyplomatyczne, by przekonać do współpracy drugą stronę konfliktu. Jak opisuje Politico, Infantino pojawił się w Turcji na towarzyskim meczu Iranu z Kostaryką i przekonywał na spotkaniu z trenerem i przedstawicielami irańskiej federacji, że „Iran zagra na mistrzostwach świata”. Jednocześnie FIFA nie zgodziła się na prośbę Iranu, by jego mecze zostały rozegrane w Meksyku. Pytanie, czy działania szefa światowej federacji przyniosą skutek, pozostaje więc otwarte.
– Gianni Infantino może być jedynym człowiekiem na planecie, który uważa, że jest w stanie pogodzić interesy Teheranu i Waszyngtonu – wymownie opisuje sprawę Politico.
Mundial w Kanadzie, Meksyku i USA wystartuje 11 czerwca. Pierwszy mecz reprezentacji Iranu (z Nową Zelandią) zaplanowany jest na 16 czerwca w Los Angeles.
CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:
- Ważne zwycięstwo Porto. Pietuszewski wściekł się na rywala
- Fajerwerki w Serie A! Siedem goli w meczu, Inter bliżej tytułu
- Jack Wilshere triumfuje. To jego pierwsze trofeum w karierze trenerskiej
Fot. Newspix