Araujo postradał zmysły. Brutalny faul na Fodenie [WIDEO]

Aleksander Rachwał

27 marca 2026, 23:54 • 2 min czytania 1

Reklama
Araujo postradał zmysły. Brutalny faul na Fodenie [WIDEO]

Mecze towarzyskie z zasady powinny być rozgrywane w koleżeńskiej atmosferze (po angielsku to dosłownie mecze przyjacielskie), ale niestety bywa tak, że raz na jakiś czas kogoś poniesie. I tym razem poniosło Ronalda Araujo, który w meczu Urugwaju z Anglią nie zachował się ani przyjacielsko, ani koleżeńsko, mógł za to wyrządzić poważną krzywdę zawodnikowi przeciwnej drużyny.

Kiedy my tłuczemy się w barażach, pewni awansu wykorzystują przerwę reprezentacyjną na sparingi. Anglicy pierwsze ze swoich dwóch towarzyskich spotkań rozegrali na Wembley z kadrą Urugwaju.

Brutalny faul Ronalda Araujo. Zaatakował rywala w meczu towarzyskim

Mecz zakończył się remisem, raczej niezbyt istotna to informacja, wszak trudno traktować poważnie mecz, w którym trenerzy chcieli po prostu zrobić przegląd kadry i dokonali odpowiednio ośmiu i siedmiu zmian w trakcie spotkania.

Ronald Araujo najwyraźniej podszedł jednak do rywalizacji śmiertelnie poważnie, bo – jak to się mówi – nie odstawiał nogi. W tej konkretnej sytuacji dosłownie jej nie odstawił, za to być może załatwił Philowi Fodenowi przymusową pauzę.

Reklama

Zresztą, zobaczcie ten brutalny faul Urugwajczyka:

A tu, na zbliżeniu, jak niebezpiecznie wygięła się stopa Anglika.

Reklama

Foden po tym zdarzeniu zszedł z boiska. Oby to była kwestia prewencji, w najgorszym przypadku tylko krótkiej pauzy. Bo takim wejściem Araujo równie dobrze mógł załatwić Anglikowi oglądanie mundialu w telewizji.

Skandalu dopełnia fakt, że Urugwajczyk… nawet nie obejrzał za to kartki. Nie, że czerwonej. Żadnej.

Reklama

WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane

Krzyk na parkingu, Pepe Reina i kolarstwo. Tego możecie nie wiedzieć o Stochu

Jakub Radomski
1
Krzyk na parkingu, Pepe Reina i kolarstwo. Tego możecie nie wiedzieć o Stochu

Piłka nożna