Amorim po kompromitacji z Grimsby: Na boisku była tylko jedna drużyna

Przemysław Michalak

28 sierpnia 2025, 09:58 • 2 min czytania 15

Ledwo zaczął się nowy sezon, a kibice Manchesteru United już przełykają pierwsze gorzkie pigułki. Kulminacją było środowe odpadnięcie z Carabao Cup z czwartoligowym Grimsby.

Amorim po kompromitacji z Grimsby: Na boisku była tylko jedna drużyna
Reklama

Czerwone Diabły rywalizację w Premier League rozpoczęły od domowej porażki z Arsenalem i wyjazdowego remisu z Fulham. Wydawało się, że starcie z Grimsby może być dobrą okazją do odbicia się i nabrania rozpędu. Zamiast tego, MU jeszcze się dobił. Przegrywał już 0:2, w końcówce zdołał wyrównać i doprowadzić do rzutów karnych, ale z jedenastu metrów lepiej uderzali zawodnicy gospodarzy, wygrywając 12:11.

Ruben Amorim po porażce Manchesteru United z Grimsby

Nic dziwnego, że menedżer Ruben Amorim nie zamierzał szczędzić połajanek swoim zawodnikom. – Wygrał lepszy, na boisku była dziś tylko jedna drużyna – mówił przybity przed kamerami Sky Sports.

Reklama

 – Myślę, że zawodnicy i zespół przemówili dziś głośno. Idziemy dalej. To, co się dziś stało, było jasne dla każdego – dodał tajemniczo Portugalczyk.

Kibice, których Amorim kilkukrotnie przepraszał w swoich wypowiedziach, znów mieli duże pretensje do Andre Onany, ale w tym przypadku menedżer nie szukał kozła ofiarnego.

 – Przy całym szacunku dla rywala, ale jeśli przegrywasz z czwartoligowcem, problemem nie jest tylko bramkarz. Problemem jest wszystko – podsumował.

Manchester United przynajmniej częściowo winy będzie mógł odkupić już w sobotę, gdy przed własną publicznością zagra z Burnley.

Dla wielu kibiców śledzenie meczów to coś więcej niż pasja – to także szansa na sprawdzenie swojej wiedzy sportowej. W takim kontekście możesz sprawdzić nasz ranking bukmacherów czy listę najlepszych bonusów bukmacherskich, które często są powiązane z dużymi wydarzeniami sportowymi.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

15 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Anglia

Anglia

Wychowanek Chelsea zagra dla odwiecznego rywala. Podebrali go ligowemu rywalowi

Maciej Bartkowiak
4
Wychowanek Chelsea zagra dla odwiecznego rywala. Podebrali go ligowemu rywalowi
Anglia

Szoboszlai sprezentował jego drużynie gola. Skrytykował za to Węgra

Maciej Bartkowiak
3
Szoboszlai sprezentował jego drużynie gola. Skrytykował za to Węgra
Anglia

Gwiazda czerwonej latarni Premier League ucieka. Dogadał się ze zwycięzcą Ligi Mistrzów

Maciej Bartkowiak
9
Gwiazda czerwonej latarni Premier League ucieka. Dogadał się ze zwycięzcą Ligi Mistrzów
Reklama
Reklama