Jagiellonia wygrała z Lechem, przeskoczyła go w tabeli Ekstraklasy, jest niepokonana w lidze od pięciu spotkań, awansowała do ćwierćfinału Ligi Konferencji… Gra co trzy dni odbija się na zdrowiu zawodników z Białegostoku. O trudnych realiach drużyny mistrza Polski mówili po niedzielnym spotkaniu jej piłkarze i trener.
Afimico Pululu uśmiechnął się, gdy dziennikarze Ligi+ Extra spytali go, ilu zawodników Jagi było w stu procentach gotowych do gry z Lechem. – Nie za wielu – odparł z rozbrajającą szczerością.
– Dusan, Tomas, Norbi, Taras – oni nie byli w pełni gotowi. Ale daliśmy z siebie wszystko. Kluczowa jest głowa. Każdy był w stanie się poświęcić – mówił w telewizji napastnik Jagi.
Duma Podlasia zagrała już w tym sezonie już czterdzieści cztery mecze. Pululu nie zamierza jednak narzekać na tę intensywność.
– Jest ciężko, ale to miła sprawa grać co trzy dni. Być może w ciągu najbliższych piętnastu lat nie będę miał już takiej możliwości, więc staram się cieszyć chwilą – mówi czołowy strzelec Ligi Konferencji.
W podobne tony przed kamerami C+ uderzał Mateusz Skrzypczak. – Nie jesteśmy drużyną, która narzeka i mówi o zmęczeniu czy problemach. Ale przed tym meczem przez ostatni tydzień czy dwa naprawdę było w naszej szatni ciężko. Choroby, szpitale, rezonanse, tabletki przeciwbólowe. Tym bardziej cieszę się, że pokazaliśmy jaja, byliśmy mężczyznami, wypruliśmy się, tym bardziej to zwycięstwo cieszy.
Do grona kontuzjowanych zawodników dołączył wczoraj Oskar Pietuszewski, którego upadek bez kontaktu z rywalem wyglądał bardzo nieprzyjemnie. Po spotkaniu mówił o nim Adrian Siemieniec.
– Po tym szpagacie w końcówce Oskar Pietuszewski ma uraz, będziemy się kontaktować z PZPN, żeby nie jechał na kadrę, bo nie jest gotowy zdrowotnie. To samo dotyczy Sławka Abramowicza. Od dłuższego czasu mamy z tym problem, nie ma kiedy tego wyleczyć. Jesteśmy w kontakcie i przedstawimy wszystkie formalności – mówił Siemieniec cytowany przez Jakuba Seweryna.
– Norbert Wojtuszek nigdy w karierze nie grał tak często, na takiej intensywności. Też wykorzystamy te dwa tygodnie, by wyleczyć go i wzmocnić go do obciążeń. To będzie bardzo ważny okres, by podleczyć te urazy – dodał jeszcze trener Jagiellonii.
Przed piłkarzami mistrzów Polski kilka dni wolnego. Adrian Siemieniec przyznał, że namawia swoich zawodników, żeby pojechali na kilka dni gdzieś odpocząć.
WIĘCEJ O JAGIELLONII BIAŁYSTOK:
- Raków mistrzem, Jagiellonia z Lechem w Europie, Legia z Pucharem?
- Szpital polowy Jagiellonii i Lecha. W Białymstoku nie posypała się tylko teza o hicie ligi
- Pomoc od Wisły i z Belgii, nauka odpoczynku. Tak Jagiellonia odniosła sukces w Europie
Fot. newspix.pl