Bramkarz Legii po operacji. Nie zagra do końca sezonu

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

25 lutego 2025, 09:47 • 2 min czytania 10

Reklama
Bramkarz Legii po operacji. Nie zagra do końca sezonu

Legia przez lata masowo produkowała bramkarzy do pierwszej reprezentacji i sprzedawała ich za krocie do wielkich klubów. Teraz ma ogromne problemy z obsadą pozycji numer 1, a do tego podstawowy jesienią bramkarz właśnie przeszedł poważny zabieg i w tym sezonie prawdopodobnie już nie wystąpi.

Reklama

Chodzi o Gabriela Kobylaka. Według informacji, jakie klub umieścił w mediach społecznościowych, 23-letni golkiper przeszedł zabieg czyszczenia łękotki i jego przerwa w treningach potrwa od sześciu do ośmiu tygodni. Oznacza to najpewniej koniec sezonu dla bramkarza, który nie potrafi sobie wciąż wywalczyć pewnego placu w drużynie Wojskowych.

Zagrał wprawdzie w tym sezonie w czternastu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, ale trudno było go nazwać ostoją w bramce Legii. Częściej prowokował nerwowe sytuacje i wpuszczał kuriozalne bramki niż ratował drużynę w trudnych chwilach. Efektem był zakup Vladana Kovacevicia, który zaraz po transferze w lutym z miejsca zajął miejsce między słupkami Wojskowych.

Występy w bieżącej kampanii były zresztą dla Kobylaka dopiero premierowymi w pierwszej drużynie Legii. Dotychczas występował jedynie w rezerwach i zespole juniorów, a na seniorskim szczeblu centralnym debiutował podczas wypożyczeń do Puszczy Niepołomice i Radomiaka. W tym drugim klubie notował całkiem niezłe występy przez półtora roku gry, a w ubiegłym sezonie zaliczył nawet gola sezonu, strzelając Puszczy bramkę po uderzeniu z okolicy własnego pola karnego.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. FotoPyk

10 komentarzy
Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
15
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont

Adrian Mańko
25
Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont