Mało kto spodziewał się, że Lechia pozytywnie zaskoczy wiosną na którymkolwiek polu. Tymczasem na boisku gdańszczanie spisują się znakomicie. Ekipa prowadzona przez Johna Carvera w pierwszych trzech meczach tego roku zgarnęła siedem punktów. – Zaraził nas optymizmem i zdjął presję, która na nas ciążyła po poprzedniej rundzie – mówi o nowym trenerze Dominik Piła w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty.
Lechia zaczęła wiosnę od remisu z Motorem Lublin (1:1). Później przyszły dwa zwycięstwa: z Lechem Poznań (1:0) oraz poniedziałkowe z Zagłębiem Lubin (3:1).
– W każdym z trzech spotkań w tym roku od razu przejmujemy inicjatywę i narzucamy przeciwnikowi nasze warunki, stwarzamy sytuacje. Co prawda nie zawsze kończą się one bramkami, ale naciskamy i rywal jest w tarapatach. Im dłużej to robimy, tym większą mamy kontrolę nad meczem – mówi Piła w rozmowie opublikowanej na WP SportoweFakty.
Trzeba stwierdzić wprost: drużyna z Gdańska została odmieniona przez Johna Carvera. Jak do tego doszło?
– Ciężko powiedzieć. Kilku trenerów już w Lechii przeżyłem i rzeczywiście u Johna Carvera mamy najlepszy początek – mówi 23-latek. I dodaje: – Zaraził nas optymizmem i zdjął presję, która na nas ciążyła po poprzedniej rundzie. Poczuliśmy więcej luzu i komfortu na boisku, co bardzo pomaga. Nakręcamy się wzajemnie, idziemy do przodu z meczu na mecz. Coś takiego było nam bardzo potrzebne.
Jeszcze na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym gwizdkiem nie było jasne, czy gdańszczanie będą mogli zagrać w Lubinie. Oczywiście chodziło o zawieszoną licencję. Zapytany o zamieszanie wokół Lechii związane z kwestiami organizacyjno-finansowymi, Piła odparł: – Nie za bardzo się tym przejęliśmy, co myślę było po nas widać na boisku. Cieszę się, że wszystkie aspekty zewnętrzne nie mają na nas wpływu, choć pewnie w opinii wielu powinny.
W 22. kolejce Lechię czeka kolejne bardzo ważne spotkanie. W niedzielę 23 lutego do Gdańska przyjedzie Puszcza Niepołomice, z którą drużyna Johna Carvera toczy bezpośredni bój o utrzymanie.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Legia Warszawa i panic buying. Dlaczego transfer Ilji Szkurina nie ma sensu?
- Dekoder Canal Plus podpowiedział kolejny transfer – dajcie mu premię!
- Jiri Bilek – idealny dyrektor sportowy dla Legii Warszawa?
- Miał atak serca i otarł się o śmierć. Teraz zapewnił wygraną. „Materiał na film”
- Jak Flick odbudował polskiego bramkarza. Szczęsny gotowy na wielkie mecze
Fot. Newspix