Media: John Yeboah może naciskać na odejście z Rakowa

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

26 lipca 2024, 19:38 • 2 min czytania

Reklama
Media: John Yeboah może naciskać na odejście z Rakowa

Według informacji lokalnego dziennikarza z Częstochowy Kamila Głębockiego, John Yeboah chce wymusić na Rakowie Częstochowa odejście z klubu. Piłkarz miał usunąć z mediów społecznościowych wszystkie zdjęcia powiązane z Rakowem. 

Reklama

Zdaniem portalu „Częstosportowa.pl” przedłużył się urlop Ekwadorczyka po Copa America. Tydzień temu przed inaugurującym meczem z Motorem Lublin trener Marek Papszun oznajmił na konferencji prasowej, że gracza złapała infekcja. Przed spotkaniem z Cracovią, które odbędzie się w najbliższy poniedziałek, wypowiedź szkoleniowca „Medalików” może w większym stopniu nasilać plotki co do przyszłości skrzydłowego.

Przedłużający się powrót

– John Yeboah nie trenował z nami, ponieważ przebywał na urlopie po Copa America. Później niestety doznał infekcji i aktualnie przebywa w szpitalu w Warszawie – powiedział Marek Papszun przed meczem z Motorem Lublin.

Reklama

Minął tydzień, a Ekwadorczyk nadal nie rozpoczął treningów z drużyną.

– Tak jak już wspominałem, John Yeboah miał urlop, potem był chory, no a teraz… teraz zobaczymy, ile to jeszcze będzie trwać i jak to się wszystko rozwinie – oznajmił trener Rakowa Częstochowa na konferencji prasowej przed meczem z Cracovią.

John Yeboah dołączył do Rakowa Częstochowa latem 2023 roku i kosztował półtora miliona euro. Kontrakt Ekwadorczyka obowiązuje do 2026 roku. W barwach Rakowa rozegrał 44 mecze, zdobył cztery bramki i zaliczył sześć asyst. Kibice „Medalików” z pewnością spodziewali się więcej po jego występach. Ostatnio jednak skrzydłowy przeżywa dobry czas w swojej karierze, ponieważ wdarł się przebojem do swojej kadry narodowej i zaczął robić tam furorę. W sześciu występach brał udział przy trzech akcjach bramkowych, co można uznać za bardzo dobry wynik. Najgłośniej zrobiło się o nim podczas Copa America, kiedy jego asysta doprowadziła  Ekwadorczyków do rzutów karnych z Argentyną. Wtedy w mediach społecznościowych można było przeczytać wiele wpisów, które oddawały mu cześć. Dla wielu kibiców stał się bohaterem.

Jakiś czas temu mówiło się o tym, że Yeboah może trafić do Venezii, czyli beniaminka Serie A. Pisał o tym ceniony newsman Gianluca Di Marzio. Zobaczymy jak potoczy się przyszłość skrzydłowego z Ekwadoru.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot. Newspix
Radosław Laudański

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Robert „zapytaj Murata” Platek. Kuriozalny wywiad szefa Cracovii

Jan Broda
1
Robert „zapytaj Murata” Platek. Kuriozalny wywiad szefa Cracovii

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Robert „zapytaj Murata” Platek. Kuriozalny wywiad szefa Cracovii

Jan Broda
1
Robert „zapytaj Murata” Platek. Kuriozalny wywiad szefa Cracovii
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
17
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”
Ekstraklasa

Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy

Jan Broda
10
Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy