Reklama

TOP 5 reprezentantów Polski wykluczonych z gry na wielkich turniejach

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

11 czerwca 2024, 17:45 • 3 min czytania 5 komentarzy

Dziś wszyscy zastanawiamy się, jak poradzą sobie nasze Orły bez Roberta Lewandowskiego i czy jest jeszcze jakaś nadzieja na Euro 2024 wobec tak wielu problemów zdrowotnych w kadrze Michała Probierza. To jednak nie pierwszy raz, kiedy los zabiera nam kluczowego piłkarza w bardzo ważnym dla reprezentacji Polski momencie. Zapraszamy na nasze zestawieni pięciu najważniejszych wykluczeń Polaków z naprawdę istotnych spotkań.

TOP 5 reprezentantów Polski wykluczonych z gry na wielkich turniejach

Ranking rozpoczniemy od jednego z największych „co by było gdyby” w historii polskiej piłki kopanej…

1. Zbigniew Boniek

Kiedy: mundial 1982

Jak sobie poradziliśmy: Polska – Włochy 0:2

To był wielki cios dla reprezentacji Polski. Jej lider i największa gwiazda, Zbigniew Boniek, został wykluczony z gry w meczu półfinałowym imprezy przez wcześniej zebrane przez niego żółte kartki. Ta absencja bardzo bolała kibiców, którzy dobrze pamiętali, że pierwszą karę indywidualną nasz as dostał jeszcze w fazie grupowej mundialu za nieprawidłowe ustawienie muru przy rzucie wolnym.

Polacy w meczu z Włochami przegrali ostatecznie 0:2 po trafieniach Paolo Rossiego i pozostała im już tylko walka o trzecie miejsce. Niby wielki sukces, ale też wielki, wielki niedosyt.

Reklama

2. Włodzimierz Lubański

Kiedy: mundial 1974

Jak sobie poradziliśmy: 3. miejsce

To trochę inny przypadek, ale i kolejny z punktów wyjścia dla rozwoju polskiej gdybologii stosowanej. Włodzimierz Lubański na mistrzostwa świata w 1974 roku w ogóle nie pojechał, bo wcześniej doznał kontuzji w meczu eliminacyjnym z Anglią. Nasz reprezentant przegapił tym samym wielki turniej, w którym polska kadra i tak spisała się całkiem nieźle.

Aż do bolesnego „meczu na wodzie” decydującego o składzie finału mundialu. Polacy przegrali w koszmarnych warunkach pogodowych 0:1 z gospodarzami, RFN, a kapitan naszych rywali po latach przyznał, że chyba tylko oberwanie chmury pozwoliło jemu i jego kolegom wcisnąć się do finału.

Przy normalnych warunkach, nie mielibyśmy prawdopodobnie żadnych szans – powiedział Franz Beckenbauer.

3. Robert Lewandowski

Kiedy: Euro 2024

Jak sobie poradziliśmy: ?

Nie wiemy, jak sobie poradzimy bez kapitana i lidera reprezentacji na zbliżających się mistrzostwach Europy. Michał Probierz może w ostatnich dniach mówić o naprawdę wielkim pechu – w meczach towarzyskich z Ukrainą i Turcją stracił już na pewno Arkadiusza Milika, a przy nazwiskach kilku kolejnych zawodników musimy postawić wielkie znaki zapytania.

W meczu z Holandią, pierwszym w fazie grupowej, nie wystąpi Robert Lewandowski. Czas pokaże, jak bardzo dotkliwa dla nas będzie jego absencja.

Reklama

4. Jakub Błaszczykowski

Kiedy: Euro 2008

Jak sobie poradziliśmy: nie wyszliśmy z grupy

Wielkim triumfem reprezentacji prowadzonej wówczas przez Leo Beenhakkera był sam awans na mistrzostwa Europy i niezwykle udane eliminacje, w których Polacy sprawiali, że regularnie przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Na turnieju nie było już tak kolorowo, a na boiskach w Austrii i Szwajcarii brakowało nam jednego z lepszych piłkarzy – Jakuba Błaszczykowskiego.

Gracz Borussii Dortmund nie pojechał na Euro 2008 z powodu odnowionego urazu mięśnia dwugłowego uda. Kontuzja odezwała się tuż tuż przed turniejem i w miejsce Błaszczykowskiego na szybko trzeba było ściągać z urlopu Łukasza Piszczka.

Ostatecznie Polacy nie otarli się nawet o wyjście z grupy – przegrali z Niemcami i Chorwacją, a z Austrią zremisowali 1:1 po golu Rogera Guerreiro.

5. Kamil Glik

Kiedy: mundial 2018

Jak sobie poradziliśmy: Polska – Senegal 1:2, Polska – Kolumbia 0:3

Przeklęta siatkonoga, może największy wróg reprezentacji Polski w drugiej dekadzie XXI wieku. Kamil Glik wykonując przewrotkę podczas zabawy na treningu, uszkodził sobie bark i wyleciał z gry tuż przed pierwszym meczem mundialu w Rosji.

Bez niego musieliśmy radzić sobie z Senegalem – wyszło bardzo kiepsko, wręcz tragicznie. A w obronie to już szkoda gadać.

W drugiej kolejce fazy grupowej, gdy już dostaliśmy trzy bramki od Kolumbii, trener Adam Nawałka dał Glikowi pograć dziesięć ostatnich minut, licząc pewnie na to, że nie stracimy już więcej goli i uratujemy się przed totalną kompromitacją.

WIĘCEJ O ROBERCIE LEWANDOWSKIM: 

Fot. Newspix/400mm

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

EURO 2024

Komentarze

5 komentarzy

Loading...