A jeśli do pucharów wejdą Jaga, Śląsk i Wisła? Nic. W porządku!

Wojtek Kowalczyk

26 kwietnia 2024, 18:40 • 3 min czytania

A jeśli do pucharów wejdą Jaga, Śląsk i Wisła? Nic. W porządku!

Wiele osób się martwi, że jak Legia, Lech czy Raków nie wejdą do pucharów, to nie zrobimy punktów do rankingu i będzie problem. Ja też się martwię, ha, wręcz jestem przerażony i boję się wyjść spod pierzyny. Nie no żartuję – mam to w dupie.

Reklama

Pamiętacie, jak Jagiellonia rok temu dostała się do pucharów i dostała w ryj od Trnawy?

A nie, to był Lech.

Reklama

Pamiętacie, jak Śląsk dostał w cymbał od Dudelange?

A nie, to była Legia.

Ludzie, co wy myślicie, że jak niby wielcy wejdą do pucharów to mamy gwarancję sukcesu? Nie ma żadnej gwarancji. Równie dobrze może być ćwierćfinał Ligi Konferencji, jak i wpierdziel od Słowaków. Tak przecież zaprezentował się Lech rok po roku.

Nie ma w tym kraju drużyny, której można by uwierzyć. Że będzie jak kiedyś Basel i co sezon meldować się w fazie grupowej. Nie, polskie drużyny jak widać nie są w stanie osiągnąć jakiejkolwiek stabilizacji.

Jeden sezon w Europie i już królowie świata. Śmiać się chce.

Pamiętam, że kiedyś wszyscy się zastanawiali, kto wejdzie do grupy – Legia czy Wisła – a ostatecznie weszła tylko Amica Wronki.

Może Jagiellonia będzie nas gorzej reprezentować, a może lepiej? Cholera wie. To kompletna loteria. Poprzeczka nie wisi wysoko – można ją strącić, można przeskoczyć, ale co się wydarzy…

Niespecjalnie do przewidzenia.

Poza tym dlaczego ja mam żałować kogoś, kto nie jest w stanie w tej lidze załapać się do TOP3? Przecież to trzeba być wyjątkowo specjalnym w złym tego słowa znaczeniu.

Lech odpadł z pucharów latem i dalej był beznadziejny. Raków ma katastrofalną, obrzydliwą wręcz wiosnę. Legia jest całkiem równa w byciu marną.

I po co płakać za takimi dziadami? Dajcie spokój.

Jak będziemy punktować gorzej, to trudno. Świat się nie zawali. A na końcu to jest sport i trzeba uznać, że ktoś był lepszy, docenić i dać szansę.

Za piękne oczy nie rozdaje się wejściówek do Europy. Bogatsi i tak w tej lidze mają łatwiej – nie muszą grać młodzieżowcem, po prostu zapłacą.

Raków tak robi i gdzie jest ten Raków? Nie żałujcie takich drużyn, bo nie ma kogo żałować.

Nie martwmy się o tę ligę bardziej niż ona sama o siebie. Jakby była poważna, wiele rzeczy wyglądałoby inaczej. Na przykład mistrz Polski nie musiałby po jednym sezonie błagać o puchary – byłby na to po prostu za dobry. A jeśli nie, nie byłby mistrzem.

No, a że to umiarkowane rozgrywki, to jest, jak jest. Nie martwcie się. Śmiejcie!

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Najnowsze

Inne sporty

92 kraje, 116 konkurencji. Pełna analiza występów na igrzyskach

AbsurDB
8
92 kraje, 116 konkurencji. Pełna analiza występów na igrzyskach
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Białorusin mógł trafić do Legii? „Nie udało się załatwić pozwolenia”

Braian Wilma
19
Białorusin mógł trafić do Legii? „Nie udało się załatwić pozwolenia”
Reklama
Reklama