Reklama

Gorzej nigdy nie było! Najsłabsza kolejka czołówki Ekstraklasy w historii

AbsurDB

Autor:AbsurDB

17 kwietnia 2024, 17:10 • 6 min czytania 16 komentarzy

Czołowa piątka Ekstraklasy zdobyła w ostatniej kolejce łącznie dwa punkty. Mniej się nie dało, bo Raków grał z Legią i ktoś te punkty zdobyć musiał. Wyścig żółwi o mistrzostwo Polski pobija w tym roku historyczne rekordy.

Gorzej nigdy nie było! Najsłabsza kolejka czołówki Ekstraklasy w historii

Liderująca Jagiellonia przegrała u siebie 1:3 z Cracovią, wicelider Śląsk przegrał 0:2 w Zabrzu, trzeci Lech poległ w Krakowie z Puszczą 1:2, a czwarty Raków zremisował 1:1 z piątą Legią. Pogoń grała z ostatnim w tabeli Ruchem, więc wygrana 5:0 wywindowała „Portowców” na czwarte miejsce.

Czy była w historii naszej ligi kolejka, w której czołowej pięć drużyn zdobyło mniej punktów? Tak, ale było to zdarzenie znacznie mniej imponujące, niż mogłoby się wydawać. Raz w historii czołowa piątka ligi przed daną kolejką… nie zdobyła żadnego punktu. 24 lipca 1993 roku w kolejce inaugurującej Ekstraklasę Widzew wygrał z Siarką, Stal Mielec z Hutnikiem Kraków, Ruch z Górnikiem, GKS Katowice z Polonią Warszawa, a Warta w Bydgoszczy z Zawiszą.

Pięć klubów zajmowało zatem pięć czołowych miejsc w tabeli. Cztery dni później Warta przegrała w Szczecinie, GKS w Zabrzu, Ruch w Lubinie, Stal Mielec w Tarnobrzegu, a Widzew w Poznaniu z Lechem. Komplet zespołów prowadzących w tabeli przegrał swoje mecze.

Oczywiście jest to sytuacja nieporównywalna do obecnej, bo trudno liderów po pierwszej kolejce, którzy wygrali zaledwie jeden mecz, uznawać za jednoznacznie czołowe drużyny w kraju. W drugiej kolejce w komplecie grały one na wyjeździe, co szybko zweryfikowało ich pozycję ligową. Dość powiedzieć, że jednie GKS znalazł się w pierwszej piątce na koniec sezonu 1993/94. Dziś po prawie trzydziestu ligowych kolejkach mamy na czele grupę drużyn, która ewidentnie powinna udowadniać swoją wyższość nad zespołami z dalszych miejsc.

Reklama

Czy zdarzyło się zatem, by czołowa piątka zdobyła minimalną możliwą liczbę punktów, rozgrywając także mecze między sobą? Najgorszy łączny wynik, jaki może zanotować taki zestaw drużyn to dwa punkty. Ma to miejsce gdy, tak jak w ten weekend, trójka drużyn przegrywa swoje mecze, a pozostałe dwie remisują ze sobą.

W historii były podobne przypadki

Pierwszy raz zdarzyło się to w 1936 roku w czwartej kolejce. Prowadząca Wisła zremisowała 1:1 z Warszawianką, drugi Ruch przegrał w Świętochłowicach z ostatnim Śląskiem, trzecia Legia przegrała we Lwowie z Pogonią, a czwarty ŁKS poległ 1:5 w Poznaniu z Wartą. Co ciekawe, Legia miała wtedy udany wyłącznie początek, gdy w trzech meczach zdobyła cztery punkty. W pozostałych piętnastu spotkaniach zdobyła ich także cztery i jedyny raz w historii spadła z ligi.

Drugi taki przypadek to dopiero listopad 1973 roku. Lider z Chorzowa zremisował z czwartą Stalą Mielec. Druga Wisła przegrała w Wałbrzychu z Zagłębiem, trzeci Górnik przegrał w Rybniku, a piąta Legia przegrała u siebie ze Śląskiem. Co interesujące – ostatecznie na koniec sezonu w czołowej piątce były wyłącznie te same drużyny, co w listopadzie.

Był to ostatni taki przypadek w XX wieku. Kolejny to już kwiecień 2001 roku. Liderująca Wisła pojechała do drugiej Pogoni, z którą zremisowała 0:0. Nie wykorzystały tego ani trzecia Legia, która przegrała w Zabrzu, ani czwarta Polonia Warszawa, która przegrała z Ruchem, ani piąte Zagłębie Lubin, które przegrało na wyjeździe z Widzewem. Wyjątkowy jest fakt, że poniosła klęskę nawet szósta wtedy Amica: 1:4 z siódmym GKS-em Katowice. Kolejność na koniec sezonu była ostatecznie taka sama, jak przed pechową dla liderów kolejką.

Nieodrzeczna kolejka w sezonie 2001/02

Warto przypomnieć także kolejny sezon. Był on tak absurdalny, że trudno wskazać, kto był który w łącznej tabeli ze względu na podział ligi na dwie grupy od samego początku rozgrywek. W trzeciej kolejce na początku sierpnia 2001 roku w grupie A prowadziło Zagłębie Lubin, które przegrało w Ostrowcu Świętokrzyskim. Druga była Polonia Warszawa, która poniosła porażkę u siebie z Gieksą, a trzecia Wisła Kraków, poległa z Widzewem. W grupie B natomiast Amica zremisowała z trzecią Pogonią, a drugi Śląsk przegrał ze Stomilem. Na dodatek czwarty Ruch nie sprostał Legii (0:4).

Trzeba szukać pozytywnych wniosków dla naszej piłki, a te nasuwają się same. Dotychczas niedługo po tym, gdy czołowa piątka ligi jedyne punkty w kolejce zdobyła za remis między sobą:

Reklama
  • Polska w 1938 roku pierwszy raz awansowała do finałów mistrzostw świata
  • Polska w 1974 roku zdobyła pierwszy medal mistrzostw świata
  • Polska w 2001 roku po 16 latach przerwy awansowała do finałów mistrzostw świata

Wygląda zatem na to, że udział w meczu finałowym mistrzostw świata 2026 roku na MetLife Stadium pod Nowym Jorkiem mamy zatem w tej sytuacji zagwarantowany.

Osiemnaście razy w historii zdarzyło się, że czołowa piątka ligi zdobyła łącznie dwa punkty, ale zyskała je na drużynach z niższych miejsc w tabeli, a nie za mecze między sobą. Sześciokrotnie natomiast Top5 zdobyło dokładnie jeden punkt w kolejce bez meczów między sobą. Zatem nasz zestaw eksportowy w ten weekend przebił te wyniki.

Dwanaście razy zdarzyło się, że czołowa piątka zdobyła łącznie trzy punkty i były to punkty w meczu bezpośrednim między jej uczestnikami. Zamiast remisu, jak w ten weekend między Rakowem a Legią, jedna z drużyn wygrała spotkanie bezpośrednie rywalem z czołówki, a pozostała trójka przegrała z dolną częścią tabeli. Większość tych zdarzeń miała miejsce w czasach PRL-u oraz w początkowych częściach sezonów, gdy wpadki te nie są tak imponujące. Jedyny raz po 1982 roku wydarzyło się to przed Bożym Narodzeniem w 2019 roku, gdy liderująca Legia przegrała w Lubinie, druga Pogoń została pokonana przez Koronę, trzeci Śląsk przegrał z czwartą Cracovią, a piąty Piast uległ Wiśle Płock.

Niektórzy czytelnicy pewnie pamiętają, że szósta Lechia przegrała też wtedy z Rakowem, siódmy Lech zremisował z Arką, a ósma Jagiellonia poniosła klęskę w Zabrzu. Górna połowa tabeli wygrała wówczas zatem jeden mecz, w dodatku rozgrywany między sobą. Czy bardzo się tym przejęli? Niezbyt. Cała pechowa górna ósemka ostatecznie skończyła bowiem sezon w grupie mistrzowskiej.

Pod względem ostatniej kolejki wypadamy blado

Jak wyglądamy na tle Europy? Nie musimy być od razu Bundesligą, czy ligą białoruską, w których w ostatniej kolejce komplet pierwszych pięciu drużyn w tabeli odniósł zwycięstwa. Mniej niż siedem punktów czołowa piątka zdobyła jedynie w Rumunii, Kazachstanie, Łotwie, Albanii, Czarnogórze oraz… Anglii, gdzie wygrał jedynie Manchester City z Luton oraz Aston Villa z Arsenalem. Pięć punktów zdobyła natomiast pierwsza piątka ligi Gibraltaru.

Dwa punkty naszego zestawu eksportowego to zatem wynik zdecydowanie gorszy od nawet najsłabszych europejskich lig.

*

Wyszukanie kolejek z najgorszymi wynikami pierwszej piątki w całej historii Ekstraklasy było możliwe dzięki wsparciu Roberta prowadzącego na portalu X niezwykle ciekawy profil Piłkarskie Statystyki

WIĘCEJ TEKSTÓW AUTORA:

Fot. Newspix

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

16 komentarzy

Loading...