Raków szuka napastnika. Na celowniku Austriak z Ligue 1

Paweł Wojciechowski

29 stycznia 2024, 20:43 • 2 min czytania

Reklama
Raków szuka napastnika. Na celowniku Austriak z Ligue 1

Serial „Raków szuka napastnika” mógłby mieć podobną ilość sezonów jak popularny „Rolnik szuka żony”. Poszukiwania trwają nadal, a w najnowszym odcinku na celowniku klubu z Częstochowy jest reprezentant Austrii, Adrian Grbić.

Reklama

O skutecznym napastniku pod Jasną Górą marzą od lat. Kolejni kandydaci nie spełniają oczekiwań, a brak jakości w pierwszej linii najdobitniej obnażyła faza grupowa Ligi Europy, w której Raków trafiał do siatki z częstotliwością pół gola na mecz.

Z drużyną mistrza Polski tej zimy łączono już wielu napastników, ale żaden transfer ostatecznie nie został sfinalizowany. Z informacji Piotra Kożmińskiego z portalu WP SportoweFakty wynika, że ostatnio pojawił się temat napastnika francuskiego Lorient, Adriana Grbicia.

27-letni Austriak, choć w tym sezonie rozegrał tylko jedno spotkanie w barwach swojego klubu, to na najwyższym poziomie rozgrywkowym we Francji wybiegał na boiska 52 razy i strzelił pięć bramek. Swoją markę nad Sekwaną zbudował jednak głównie w Ligue 2, gdzie dla Clermont Foot i Valenciennes strzelił 26 goli w 40 meczach.

Już latem 2023 roku Grbić był bliski odejścia z Lorient, ale ostatecznie piłkarz został w Bretanii. Co ciekawe, Austriak to nadal jeden z najwyższych zakupów w historii klubu, bo w 2020 roku trafił tam za dziewięć milionów euro. Teraz znów jest do wzięcia i według Koźmińskiego właśnie kilka dni temu doszło do rozmów w sprawie jego przyjścia do Rakowa. Francuski klub chce go wypożyczyć, najchętniej z opcją wykupu.

Reklama

Wiele wskazuje na to, że piłkarz wybierze jednak inny kierunek. Obecnie w jego przypadku najwięcej mówi się o szwajcarskim FC Luzern. Mimo zainteresowania klubu z Częstochowy, problemem mogą być zarobki Grbicia, wynoszące obecnie, według informacji dziennikarza około 100 tysięcy euro miesięcznie, co pozostaje na razie poza możliwościami Rakowa

Grbić jest też reprezentantem Austrii dla której w latach 2020-21 wystąpił dziewięć razy i strzelił cztery gole.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix
Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

Lewandowska chciała zostać w Barcelonie. „Do dziś chce mi się płakać”

Mikołaj Duda
17
Lewandowska chciała zostać w Barcelonie. „Do dziś chce mi się płakać”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Colak ma dość. „Nie możemy udawać, że problemu nie ma”

Jan Broda
33
Colak ma dość. „Nie możemy udawać, że problemu nie ma”