Mueller: Haaland jest świetny, ale to inny typ. Najlepszym napastnikiem jest Kane

Szymon Piórek

Opracowanie:Szymon Piórek

15 stycznia 2024, 18:50 • 2 min czytania

Zawodnik Bayernu Monachium Thomas Mueller w rozmowie z „Bildem” nie ukrywał, że Harry Kane jest jego zdaniem najlepszym obecnie napastnikiem na świecie. Niemiec stawia Anglika nie tylko nad Robertem Lewandowskim, z którym łączyły go bardzo dobre relacja na boisku, jak i poza nim, ale również nad Erlingiem Haalandem.

Mueller: Haaland jest świetny, ale to inny typ. Najlepszym napastnikiem jest Kane
Reklama

Harry Kane to najlepszy napastnik na świecie. Kogo jeszcze mamy w tej kategorii? Erling Haaland także jest świetny, ale to inny typ zawodnika. Dla mnie to Harry Kane jest obecnie na szczycie. On rozumie grę. Po pierwsze wie, gdzie znajdują się niebezpieczne przestrzenie. Po drugie od razu widzi, co może zrobić drugi zawodnik, jakie są jego mocne strony – powiedział Thomas Mueller, zawodnik Bayernu Monachium w rozmowie z „Bildem”.

Kane ma piorunujące wejście do Bundesligi. Zdobył już 22 bramki i zanotował pięć asyst w 16 meczach. Przewodzi klasyfikacji strzelców i pewnie zmierza do pobicia rekordu strzelonych goli w jednym sezonie. Obecnie należy on do Roberta Lewandowskiego i wynosi 41 trafień. I nawet jeśli Anglik nie osiągnie tego wyniku, to i tak można śmiało mówić o jego fantastycznej adaptacji w zespole Bayernu. Za nim dopiero pierwsza runda, a on stawiany jest w jednym szeregu z legendami Bundesligi. To również zauważa Mueller.

Reklama

Harry to zawodnik, o którym wiesz, że zawsze jest tam, gdzie trzeba. I to zawsze na najwyższym poziomie. Strzela prawie w każdym meczu, ale nawet gdy mu się to nie udaje, to robi to, co do niego należy. On nie podaje losowo piłki z punktu A do punktu B. Zawsze kryje się za tym jakiś pomysł. Nie wiem, czy kiedykolwiek jakiś zawodnik miał lepszy debiut w klubie. Nie mam na myśli tylko suchych liczb, ale też wpływ, jaki ma na nasz zespół – dodał niemiecki zawodnik.

WIĘCEJ O NIEMIECKIM FUTBOLU:

Fot. Newspix

Urodzony z piłką, a przynajmniej tak mówią wszyscy w rodzinie. Wspomnienia pierwszej koszulki są dość mgliste, ale raz po raz powtarzano, że był to trykot Micheala Owena z Liverpoolu przywieziony z saksów przez stryjka. Wychowany na opowieściach taty o Leszku Piszu i drużynie Legii Warszawa z lat 80. i 90. Były trzecioligowy zawodnik Startu Działdowo, który na rzecz dziennikarstwa zrezygnował z kopania się po czole. Od 19. roku życia związany z pisaniem. Najpierw w "Przeglądzie Sportowym", a teraz w"Weszło". Fan polskiej kopanej na różnych poziomach od Ekstraklasy do B-klasy, niemieckiego futbolu, piłkarskich opowieści historycznych i ciekawostek różnej maści.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Niemcy

Niemcy

Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja

Maciej Bartkowiak
0
Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja
Niemcy

Milan może ściągnąć piłkarza Bayernu. Ale lista chętnych jest długa

Michał Kołkowski
1
Milan może ściągnąć piłkarza Bayernu. Ale lista chętnych jest długa
Niemcy

W tym sezonie zagrał tylko 14 minut. Jest krok od transferu do MLS

Maciej Bartkowiak
1
W tym sezonie zagrał tylko 14 minut. Jest krok od transferu do MLS
Reklama
Reklama