Jeszcze do niedawna zastanawialiśmy się, ile Jadon Sancho pamięta z gry w piłkę. Okazuje się jednak, że Anglik nie zatracił całkowicie dawnej magii. Wystarczył mu jeden mecz w swoim ukochanym BVB, by zacząć poprawiać swoje statystyki.
Dortmund całkowicie zdominował spotkanie z Darmstadt. Ostatniej drużynie Bundesligi choćby na chwilę nie było dane dojść do słowa, czego najlepszym symbolem jest wynik końcowy – Borussia pewnie wygrała 3:0 i przełamała tym samym serię 4 meczów bez zwycięstwa.
Znaczący udział miał przy tym Jadon Sancho, który powrócił do Niemiec po niemal trzech latach nieobecności. Szanse przypomnienia o sobie kibicom otrzymał w 55. minucie, kiedy zameldował się na placu gry razem z Marco Reusem. Jak się okazało, Edin Terzić miał dobrego nosa co do zmian, bo wspomniany duet 20 minut po pojawieniu się na boisku mógł świętować wspólną bramkę. Anglik dobrym wyjściem do piłki znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy, ale zamiast strzału zdecydował się wystawić piłkę niekrytemu pomocnikowi. Legendzie Borussii pozostało jedynie wbić piłkę do pustej bramki.
Sancho X Reus duo 😭❤️ football ain’t dead
— Z (@zelLUHG) January 13, 2024
Jadon Sancho ma przed sobą długą drogę, aby odbudować zszarganą w Manchesterze reputację. To tym trudniejsze zadanie, że Borussia także w tym sezonie ma swoje problemy. Może właśnie korzystanie ze sprawdzonych nazwisk okaże się lekiem na całe zgromadzone w Dortmundzie zło? To rozstrzygnie pozostała część sezonu.
WIĘCEJ O BUNDESLIDZE:
- Jakub Kamiński wrócił do pierwszego składu Wolfsburga. Polak zmarnował dogodną okazję…
- Niemcy chcą nadać Pucharowi Niemiec imię Franza Beckenbauera
- Dyrektor sportowy BVB: Mamy zaufanie do trenera
Fot. Newspix