RPA wygrało Puchar Świata w rugby. Afrykanie najbardziej utytułowaną reprezentacją w historii

redakcja

Autor:redakcja

29 października 2023, 09:53 • 2 min czytania

Reklama
RPA wygrało Puchar Świata w rugby. Afrykanie najbardziej utytułowaną reprezentacją w historii

Przed finałem tegorocznego Pucharu Świata w rugby pewne było jedno – że drużyna, która go wygra, zostanie najbardziej utytułowaną w historii tych rozgrywek. Nowa Zelandia i RPA miały bowiem po trzy triumfy na koncie. Żadna inna reprezentacja nie wygrywała PŚ tyle razy.

Lepiej występ w finale rozpoczęli gracze z Afryki, bo już w trzeciej minucie celnie z rzutu karnego uderzył Handre Pollard. Radość w zespole Springboks nie była jednak przesadnie duża, bo urazu wykluczającego go z gry doznał Theo Mbonambi, jedna z największych gwiazd ekipy. Cieszyć nieco bardziej mogli się za to kilka minut później, gdy Pollard drugi raz wykonał karnego i to drugi raz skutecznie.

Nowa Zelandia zaistniała w tym meczu za sprawą Richiego Mo’ungi, ale na jego trafienie szybko odpowiedział – po raz trzeci – Pollard. Było 9:3, a sytuacja All Blacks skomplikowała się dodatkowo, gdy czerwoną kartkę w 30. minucie otrzymał Sam Cane, kapitan ich reprezentacji. W dodatku z karnego po tej sytuacji po raz czwarty trafił Pollard. Co prawda jeszcze przed przerwą punkty dla Nowej Zelandii zdobył Mo’unga, ale schodząc na odpoczynek to gracze z Afryki mogli być bardziej zadowoleni. Prowadzili 12:6.

Czytaj też: Sto lat rywalizacji, apartheid, jednoczenie narodu. RPA, rugby i Puchar Świata

Po przerwie długo żadna z ekip nie mogła zapunktować, choć RPA dwa razy było blisko przyłożenia. Raz Nową Zelandię uratował skuteczny blok, przy drugiej sytuacji błąd zawodnika Springboks, który w ostatniej chwili wypuścił z rąk piłkę. Co nie udało się zawodnikom z południa Afryki, wyszło graczom All Blacks. Najpierw Aaron Smith zdobył przyłożenie, które jednak anulowano, po chwili jednak gracze z Oceanii zgarnęli pięć punktów już w pełni legalnie. I do rywali tracili ledwie jedno oczko.

Reklama

Nie zdołali go jednak zdobyć, a wynik już do końca meczu nie uległ zmianie, choć Nowa Zelandia miała nawet karnego po faulu Cheslina Kolbe (który wyrównał stan liczebności obu ekip). Na punkty nie zamienił go jednak Jordie Barrett.

Tym samym RPA – które wygrało 12:11 – zostało samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych zespołów w historii Pucharu Świata. A z zawodnikami z Afryki cieszył się również – mający w tym kraju korzenie za sprawą matki – Roger Federer.

Reklama

Nowa Zelandia — RPA 11:12

Fot. Newspix

Najnowsze

Ekstraklasa

Śląsk Wrocław – najbardziej patologiczny miejski klub w 2026 [PATOLIGA]

Jakub Białek
4
Śląsk Wrocław – najbardziej patologiczny miejski klub w 2026 [PATOLIGA]

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”