Anglia deklasuje Senegal. Nie było co zbierać

Paweł Paczul

04 grudnia 2022, 22:08 • 3 min czytania

Anglia deklasuje Senegal. Nie było co zbierać

W czterech dotychczasowych meczach 1/8 finału mistrzostw świata zespoły skazywane na pożarcie miały swoje momenty. Tak było w spotkaniach USA, Australii, naszym i – poniekąd – w starciu Senegalu. Jednak właśnie „poniekąd”, bo to chyba Senegal bronił się najsłabiej i mimo paru błysków musiał uznać wyższość rozpędzonej Anglii.

Reklama

Niemniej pierwsze minuty nie wskazywały, że Anglikom będzie tak łatwo. Senegal dobrze się ustawiał, przesuwał, bronił i co najważniejsze, potrafił dojść do jakichś sytuacji. Jeszcze w przypadku uderzenia Ndiaye z najbliższej odległości pewnie trzeba mówić o spalonym, o tyle druga próba Senegalczyków była już jak najbardziej czysta. Dia dostał piłkę w polu karnym, kompletnie nie nadążył zanim Stones i napastnik miał czystą sytuację – uderzył całkiem nieźle, ale rękę instynktownie zostawił Pickford, odbijając ten strzał.

Wówczas można było pomyśleć – oho, Senegal nie chce się tutaj położyć i oddać ćwierćfinału za darmo, będzie ciekawie.

Reklama

Tyle że… nic z tych rzeczy.

Anglicy, choć wchodzili w ten mecz dość powoli, to jednak mają taką jakość, że klękajcie narody. Miejsce w jedenastce turnieju może sobie rezerwować Bellingham, 19-latek, który – jeśli wszystko pójdzie dobrze – będzie definiował angielski środek pola na nowo. Dziś znów był świetny. Najpierw wyłożył patelnię Hendersonowi, który musiał z około jedenastego metra pokonać Mendy’ego, a potem kapitalnie rozprowadził kontrę. Wszedł jak do siebie między czterech Senegalczyków, idealnie wypatrzył Fodena, ten odegrał do Kane’a, a napastnik Tottenhamu w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi.

Dwa celne strzały oddali Anglicy w tej połowie i dwukrotnie kończyło się to bramką. Taka jest jakość ekipy Southgate’a – może ci się wydawać, że kontrolujesz mecz, że idzie ci całkiem nieźle, ale ostatecznie… Nic z tego. Jeden cios, drugi i jest po tobie. Tę pierwszą połowę można porównać do sytuacji, kiedy komar brzęczy nam nad głową. Jest upierdliwy, ale jeden ruch gazetą i koniec zawracania głowy. Wiadomo, kto w tym meczu był komarem, a kto gazetą.

Selekcjoner Senegalu próbował reagować, dokonał w przerwie trzech zmian, ale jego ekipa już nie była w stanie wrócić do tego spotkania. Anglicy mieli całkowitą kontrolę, wyglądali, jakby wciąż jechali na trzecim biegu, a i tak byli za mocni dla rywala. Ukoronowaniem – trzecia bramka. Senegalczycy parokrotnie próbowali zatrzymać atak Synów Albionu, ale piłka jak zaczarowana wracała pod nogi faworyta i skończyło się tak, że Foden wypatrzyła Sakę w polu karnym, a ten przerzucił bramkarza i było po meczu (jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, że nie było tak przy 2:0).

Serio, druga połowa dla Senegalu mogłaby się w ogóle nie odbyć, nie było z jego strony ani jednego celnego strzału, a spuentowali to wszystko podwyższeniem z 25. metra. Różnica klas między jednymi a drugimi.

No i Anglia idzie dalej, można sobie ostrzyć zęby na ich starcie z Francją. Być może poszczególne indywidualności Francja ma lepsze, ale szerokość kadry Anglii robi lepsze wrażenie niż u Francuzów. To będzie pasjonujące widowisko.

Czytaj więcej o mistrzostwach świata:

Fot. Newspix

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
9
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama
Reklama