Reklama

Lewandowski w El Clasico? W cieniu Benzemy, schowany przez Militao

Arek Dobruchowski

Autor:Arek Dobruchowski

16 października 2022, 19:41 • 3 min czytania 29 komentarzy

Robert Lewandowski nie zachwycił w swoim pierwszy występie w El Clasico. Obrońcy Realu, a w szczególności Eder Militao, nakryli Polaka czapką. Lewy długimi fragmentami miał na sobie pelerynę niewidkę, nawet asysta przy golu Ferrana Torresa nie podwyższa jego noty. Nie było go widać na boisku, choć i tak mógł zaistnieć w tym meczu.

Lewandowski w El Clasico? W cieniu Benzemy, schowany przez Militao

Momentem z tego spotkania, który będzie najczęściej przypominany Lewandowskiemu, to pudło z pięciu metrów, gdzie przed sobą ma tylko pustą bramkę. Gdyby polski napastnik trafił to do siatki, to najprawdopodobniej VAR i tak anulowałby to trafienie, gdyż wydaje się, że był na pozycji spalonej.

Aczkolwiek to nie zmienia faktu, że takiej klasy napastnik, musi to trafić.

Reklama

Czy to był słaby mecz Lewandowskiego?

Czy to faktycznie był słaby mecz Lewandowskiego? Jego statystyki z tego spotkania są mizerne. Świadczą o tym, że zawodnicy Realu skutecznie wyłączyli go z gry. Polak miał mało kontaktów z piłką i przegrywał wiele pojedynków z obrońcami Realu Madryt. Najbardziej rzucały się w oczy starcia z Ederem Militao, który bez problemu przestawiał napastnika Barcy i zawsze był przed nim.

Lewandowski w El Clasico:

  • 40 kontaktów z piłką
  • 17 podań, z czego 12 celnych (71%)
  • 16 strat
  • 1 kluczowe podanie
  • 6 strzałów, z czego 2 celne, 1 zablokowane
  • 2/9 wygrane pojedynki z zawodnikami Realu
  • 3 razy faulował i 2 razy był faulowany

W akcji bramkowej kapitan reprezentacji Polski zdołał wygrać pojedynek z Davidem Alabą i finalnie wyszła z tego asysta piętą przy trafieniu Ferrana Torresa, ale na powtórkach widać, że to było niezamierzone muśnięcie polskiego napastnika. Lewy prawdopodobnie chciał oddać efektowny strzał. Wyszło z tego dogranie do partnera, ale przypadkowe, które w ogólnym rozrachunku nie sprawia, żeby Polak mógł liczyć na pochwały po tym spotkaniu.

Możemy jedynie pobawić się w ulubioną grę Polaków – gdybologię. Co by było, gdyby… został podyktowany rzut karny na Lewandowskim, którego on sam zamieniłby na gola? Zapewne narracja byłaby nieco inna, ale to już alternatywna rzeczywistość.

Reklama

Blaugrana w El Clasico była zespołem słabszym i przegrała zasłużenie. Lewandowski znalazł się w cieniu Karima Benzemy, który ponownie pokazał, że lubi i potrafi strzelać w najważniejszych meczach sezonu, a jutro Francuz prawdopodobnie odbierze Złotą Piłkę za sezon 2021/22. Pamiętajmy jednak, że Barca to nie sam RL9. Oczywiście wszystkie oczy są zwrócone na jednego z najlepszych napastników na świecie i od niego najwięcej się wymaga, ale koledzy z zespołu mu też nie pomagali. To nie było popołudnie należące ani do Lewego, ani do żadnego innego zawodnika Dumy Katalonii.

Tego dnia błyszczeli tylko Królewscy.

CZYTAJ WIĘCEJ O FC BARCELONIE:

Fot. Newspix

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Komentarze

29 komentarzy

Loading...