Powoli dochodzimy do siebie po wczorajszym zakończeniu sezonu Premier League i dochodzą do nas wszystkie jego najważniejsze rozstrzygnięcia. Wiemy już, kto został mistrzem Anglii, kto spadł do Championship, kto został królem strzelców ligi, a kto jej najlepszym zawodnikiem. Aby postawić kropkę na zakończonym sezonie, postanowiliśmy wybrać najlepszą jedenastkę minionych rozgrywek.

Najlepsza jedenastka Premier League 2021/2022

ALISSON (LIVERPOOL)

Zaczynamy, rzecz jasna, od najlepszego bramkarza tego sezonu. I jak zwykle można mieć w takim momencie pierwszą zagwozdkę. Wiadomo przecież, że najlepsi zawodnicy na tej pozycji grają w najlepszych klubach ligi, a – co za tym idzie – mają najmniej okazji do wykazywania się swoimi umiejętnościami. Nie zamierzamy jednak nagradzać bramkarza z drużyny środka tabeli, który wybronił najwięcej strzałów, bo trzeba przecież docenić tych, którzy byli członkami najlepszych defensyw w stawce. Nie mamy więc żadnej niespodzianki, bo na czele tej klasyfikacji znaleźli się dwaj Brazylijczycy z dwóch najlepszych ekip – Alisson i Ederson. Obaj zgromadzili w tym sezonie po dwadzieścia czystych kont. Do najlepszej jedenastki sezonu zdecydowaliśmy się wybrać tego pierwszego.

Po pierwsze dlatego, że bronią go liczby. Przy identycznej liczbie zachowanych czystych kont, Alisson dopuścił do mniejszej liczby straconych bramek. W 36 występach wpuścił 24 gole, z kolei Ederson w 37 meczach kapitulował 26 razy. Piłkarz Liverpoolu ma także zdecydowanie lepszy wskaźnik obronionych strzałów (75,3%). W całej stawce tylko Jose Sa i David Raya mają lepszy wynik w tym względzie. Ederson odbił 69,9% uderzeń, które leciały w kierunku jego bramki, co plasuje go na 11. miejscu w lidze. Przy bardzo podobnej liczbie rozegranych minut na przestrzeni całych rozgrywek, Alisson obronił też więcej strzałów (73) od swojego rodaka (56). Suche statystyki jasno pokazują więc, że po prostu napracował się on bardziej.

Nie można oczywiście kierować się jedynie liczbami, ale, oglądając mecze, również można odnieść wrażenie, że to piłkarz Liverpoolu ma większy wkład w grę swojej drużyny. Ederson jest wybitnym fachowcem, ale do Manchesteru City pasuje głównie ze względu na swoją umiejętność w grze nogami i pomoc w rozgrywaniu akcji. Styl gry jego drużyny, czyli pełna dominacja nad posiadaniem piłki, odbija się na jego mniejszym udziale w każdym z meczów. Alisson z kolei nie tylko bardzo dobrze grał nogami, ale też wielokrotnie ratował swój zespół w bardzo groźnych sytuacjach. Wysoka linia obrony Liverpoolu sprawiała, że Brazylijczyk regularnie musiał pojedynkować się z przeciwnikami. W większości przypadków wykonywał swoje zadanie nawet z nawiązką, przez co ląduje w naszym zestawieniu.

TRENT ALEXANDER-ARNOLD (LIVERPOOL)

Przy wyborze zawodnika na tę pozycję nie zastanawialiśmy się tak długo, jak przy bramkarzu, ale to dlatego, że największego rywala piłkarza Liverpoolu nękały w tym sezonie kontuzje. Oczywiście Alexander-Arnold broni się swoimi występami, a do tego jest członkiem jednej z dwóch najlepszych formacji obronnych w lidze, ale kto wie, co by się stało, gdyby Reece James z Chelsea zagrał te kilka meczów więcej… Obaj zanotowali w tym sezonie 14 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, z tym że zawodnik The Blues spędził na boiskach Premier League o ponad 1000 minut mniej. Ostatecznie zagrał 26 razy, z czego 22 razy wychodził w pierwszej jedenastce. Alexander-Arnold wykręcił 32 występy i przez to umocnił swoją pozycję w rankingu.

Rozegrane minuty pozwoliły mu zupełnie zdominować ofensywne statystyki obrońców w tym sezonie. Nikt inny nie wykreował tylu sytuacji strzeleckich (90) swoim kolegom, mimo że w Premier League grają przecież rozgrywający z absolutnego światowego topu. Tylko Mo Salah zanotował więcej asyst od Alexandra-Arnolda (12) co jeszcze bardziej podkreśla jego kunszt techniczny. Anglik utrzymał swój nieosiągalny dla innych poziom z poprzednich sezonów, podłączał się do akcji ofensywnych, bombardował pole karne swoimi dośrodkowaniami, a także perfekcyjnie wykonywał stałe fragmenty gry.

Największym atutem Anglika pozostaje więc oczywiście gra ofensywna, ale z roku na rok staje się on coraz bardziej solidny w defensywie. – Jeśli ktoś mówi, że Trent nie umie bronić, powinien przyjść do mnie, a mu to wytłumaczę. Naprawdę, nie mogę już tego słuchać. Nie wiem, co ten chłopak może jeszcze więcej zrobić – mówił Jurgen Klopp po meczu z Arsenalem, gdy jego podopieczny wielokrotnie pojedynkował się z Gabrielem Martinellim. Alexander-Arnold pozostaje więc klasą samą w sobie w ataku, a także coraz bardziej poprawia umiejętności obronne. A że jego zespół jest nastawiony na ofensywę i w pełni korzysta z jego zalet w tej części boiska, czyni go to jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie.

RUBEN DIAS (MANCHESTER CITY)

Jeżeli nie podlegasz rotacji u Pepa Guardioli, to już czyni cię to nieco wyjątkowym. Jeśli do tego jesteś kapitanem mistrza Anglii, to niemal gwarantuje ci to miejsce w każdy zestawieniu najlepszych zawodników sezonu. Dias przybył do Anglii przed poprzednim sezonem i od tego czasu zdobył już dwa mistrzostwa kraju. Stał się niekwestionowanym liderem formacji obronnej, który trzyma ją w ryzach i zawsze jest w odpowiednim miejscu, zawsze gotowy, by naprawić błąd któregoś z partnerów.

Pod koniec sezonu przydarzyły mu się co prawda dwie kontuzje, przez które ominął kilka spotkań, ale 29 występów w tym sezonie w pełni uprawnia go do znalezienia się w najlepszej jedenastce ligi. Poza tym wybranie kogokolwiek innego jego kosztem byłoby po prostu ruchem na siłę. Portugalczykowi to miejsce należy się jak psu buda. Nie miało dla niego żadnego znaczenia, czy gra u boku Aymerica Laporte’a czy Johna Stones oraz czy po jego prawej stronie występuje Joao Cancelo czy Kyle Walker. Dias cementował środek, a do tego był bardzo ważną postacią w szatni. Świetna dyspozycja na boisku to jedno, ale zyskanie opaski kapitańskiej w wieku 25 lat w tak mocnym zespole to zupełnie inna kwestia. Do tego Dias świetnie odnajdywał się także w polu karnym przeciwników. W całej kampanii strzelił dwie bramki i zanotował cztery asysty, co jak na środkowego obrońcę jest przecież świetnym wynikiem.

VIRGIL VAN DIJK (LIVERPOOL)

Skoro doceniamy lidera jednej z dwóch najlepszych obron w lidze, to trzeba to zrobić również w przypadku tej drugiej ekipy. Holendrowi należy się tym większy szacunek, że do gry w tym sezonie wrócił przecież po niemal rocznej przerwie spowodowanej zerwaniem więzadeł krzyżowych w kolanie. Nie każdy piłkarz potrafi po takiej kontuzji wrócić na swój wcześniejszy poziom, tymczasem Van Dijk rozegrał zupełnie normalny dla siebie sezon, czyli był jednym z najlepszych piłkarzy w lidze.

Jego wkład w grę Liverpoolu można zobaczyć choćby po miejscach jakie zajmowała jego drużyna z nim w składzie oraz pod jego nieobecność. Zdrowy i gotowy do gry Van Dijk to gwarantowane mistrzostwo lub wicemistrzostwo Anglii, a w poprzedniej kampanii The Reds zajęli zaledwie trzecie miejsce w Premier League. Oczywiście nie można tego zrzucać w 100% na brak Holendra, ale jednak pokazuje to pewien trend. W tym sezonie Liverpool utrzymał łącznie 21 czystych kont. Van Dijka zabrakło w czterech spotkaniach i we wszystkich z nich jego drużyna traciła bramkę. Czy trzeba coś więcej dodawać?

JOAO CANCELO (MANCHESTER CITY)

O wielkości Portugalczyka niech świadczy fakt, że spośród swoich 36 występów w tym sezonie Premier League zagrał 22 razy na lewej obronie, a 14 na prawej stronie. Był tam, gdzie potrzebowała go drużyna, ale na żadnej z tych pozycji nie był przyspawany do konkretnego miejsca na boisku. Cancelo praktycznie odkrył zupełnie nową pozycję w piłce, o której za kilka lat powstanie pewnie wiele analiz autorstwa najbardziej szanowanych na świecie ekspertów. Mimo że był w tym sezonie ustawiany na boku obrony, regularnie meldował się w polu karnym rywala, i to nie tylko w sytuacjach, gdy zamykał akcje na swoim skrzydle. Portugalczyk schodził do środka i uczestniczył w fazie budowania akcji, dryblował, strzelał i kreował sytuacje. Przez wiele momentów meczów można było go traktować jako środkowego pomocnika.

Nikt w tym sezonie Premier League nie prowadził piłki więcej razy od niego, a statystyka ta robi jeszcze większe wrażenie, gdy zauważymy, że Portugalczyk robił to 2705 razy, a drugi pod tym względem zawodnik o prawie 500 razy mniej. Podobna deklasacja ma miejsce w rubryce liczby wejść z piłką w ofensywną tercję boiska. Wynik Cancelo to 138 takich wprowadzeń, drugi pod tym względem w lidze Bernardo Silva ma ich 108.

Portugalczyk grał tak ofensywnie, że po meczu przeciwko Brentford Pep Guardiola porównał go do skrzydłowych Manchesteru City. – Joao był dzisiaj naszym najlepszym skrzydłowym. Przedryblować trzech obrońców i oddać strzał na bramkę? Nawet nasi skrzydłowi nie potrafią tego zrobić. Jest w niesamowitej formie – powiedział Hiszpan. Niekwestionowany najlepszy lewy obrońca w tym sezonie Premier League.

RODRI (MANCHESTER CITY)

Robi się trochę monotonnie, ale co zrobić, mistrzowie Anglii po prostu zasługują, by znaleźć się w tym zestawieniu! Hiszpański defensywny pomocnik również wpisuje się w tę zasadę, po tym jak urządził się w pierwszej jedenastce Manchesteru City i przez cały sezon był jednym z najpewniejszych punktów zespołu. Bezbłędnie wywiązywał się ze wszystkich swoich obowiązków, zabezpieczając pozostałych, grających ofensywnie pomocników. Nie skupiał się rzecz jasna tylko na odbiorach. W całej lidze tylko Cancelo i Laporte wykonali więcej podań, co idealnie pokazuje rolę Rodriego, który zawsze był w centrum boiskowych wydarzeń i jednocześnie łącznikiem między obroną a pomocnikami.

Przy okazji popisywał się także swoimi zdolnościami w ofensywie, odnajdując się w polu karnym po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry oraz uderzając z dystansu. Wcześniej nie dał po sobie poznać takich zdolności do zdobywania bramek, a w tym sezonie strzelił ich aż siedem. W pamięci kibiców najbardziej zapadły pewnie dwie z nich, ta w ostatniej minucie wyjazdowego meczu z Arsenalem, która zapewniła wtedy Manchesterowi City zwycięstwo, oraz ta z ostatniej kolejki, gdy Hiszpan strzałem z kilkunastu metrów wyrównał stan rywalizacji z Aston Villą i tym samym bezpośrednio przyczynił się do obrony przez swój zespół mistrzostwa Anglii.

Rodri na pewno nie jest ulubieńcem kibiców pozostałych drużyn Premier League. Ma wszystkie cechy defensywnego pomocnika, który często fauluje, do tego na tyle dyskretnie, by nie dostać za to żółtej kartki, ale mimo wszystko idealnie wykonuje nałożone na niego zadania.

DECLAN RICE (WEST HAM)

Powiew świeżości! Wreszcie mamy w zestawieniu zawodnika spoza dwóch najlepszych klubów w Anglii. Obecność w nim Rice’a nie powinna być jednak traktowana jako niespodzianka, skoro mówimy przecież o etatowym reprezentancie Anglii. Do tego o kimś, kto jest wyceniany na około 100 milionów funtów, a David Moyes podwyższa tę kwotę do nawet 150 baniek. Kosmiczne pieniądze, ale piłkarz z niego tak świetny, że prawdopodobnie już niedługo znajdą się kluby gotowe do głębszego sięgnięcia do kieszeni.

Rice był płucami i sercem West Hamu, który zajął na koniec sezonu bardzo wysokie siódme miejsce w tabeli, a przez długi czas utrzymywał się nawet w grze o najlepszą czwórkę. Najlepszą cechą jednego z liderów Młotów jest przejęcie piłki, a także prowadzenie jej przy nodze, przy równoczesnym mijaniu kolejnych rywali. Rice jest najlepszy w całej lidze w liczbie przechwytów (96), a także w zupełnej czołówce, jeśli chodzi o poruszanie się z piłką przy nodze. Zajmuje:

  • 3. miejsce w lidze, jeśli mówimy o liczbie wejść w ofensywną tercję, będąc w posiadaniu piłki,
  • 6. miejsce w Premier League pod względem przebytego dystansu z piłką przy nodze, poruszając się w kierunku bramki rywala,
  • 10. miejsce w lidze pod względem liczby wszystkich prowadzeń futbolówki.

KEVIN DE BRUYNE (MANCHESTER CITY)

Belg został oficjalnie nagrodzony statuetką dla najlepszego piłkarza tego sezonu Premier League, więc na tym moglibyśmy w zasadzie zakończyć tłumaczenie się z takiego wyboru. Gdyby tylko Obywatele odnieśli lepszy wynik w europejskich pucharach, De Bruyne wskoczyłby do grona nazwisk, które powalczą o Złotą Piłkę.

Drużyna Pepa Guardioli opiera się na wielu ofensywnych zawodnikach, którzy mogą dublować swoje pozycje, grać na obu skrzydłach lub rotować grę bliżej środka pola z występowaniem w pierwszej linii. Liderem ich wszystkich był w tym sezonie De Bruyne, który panował nad tym całym kontrolowanym chaosem. Wiedział, kiedy ma cofnąć się po piłkę do środkowych obrońców i rozruszać grę od tyłu, kiedy przyczaić się na jednym ze skrzydeł w celu stworzenia przewagi, a kiedy wejść w pole karne i czekać na zagranie od któregoś z partnerów. A poza tym popisywał się oczywiście swoją bajeczną techniką i regularnie znajdował podaniem kolegów czekających pod bramką rywala.

Po końcówce sezonu można stwierdzić, że to właśnie on najwięcej zyskał na grze Manchesteru City bez napastnika. W całym sezonie trafił do siatki aż piętnaście razy, dokładając do tego osiem asyst. Najlepszym podsumowaniem świetnego sezonu w jego wykonaniu był rzecz jasna popis przeciwko Wolverhampton, gdy aż czterokrotnie meldował się na liście strzelców, a niewiele zabrakło, by wówczas jeszcze bardziej pokarał graczy Wilków.

JARROD BOWEN (WEST HAM)

Kto by pomyślał przed startem sezonu, że na jego koniec Młoty będą miały aż dwóch swoich reprezentantów w naszej najlepszej jedenastce rozgrywek? Obaj w pełni zasłużyli na swoją obecność w takim zestawieniu. O ile Rice odpowiadał bardziej za defensywną strefę boiska, a jeśli zabierał się za coś w ofensywie, to raczej w pierwszej części budowania akcji, tak Bowen był osobą, która kończyła wszystkie takie ataki. Angielski skrzydłowy jest jednym z zaledwie trzech zawodników, którzy w tym sezonie wykręcili liczbę goli i asyst na poziomie popularnego koszykarskiego double-double.

West Ham zdobył w tym sezonie 60 bramek, a Bowen maczał palce przy aż 24 z nich, notując po 12 bramek i ostatnich podań. Mimo że jego bazową pozycją było prawe skrzydło, regularnie zbiegał do środka i wbiegał na wolne pole, wykorzystując niemrawą postawę na środku ataku Michaila Antonio. Był jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu w najtrudniejszych meczach dla Młotów, w których potrafiły one wywalczyć korzystny wynik. Odegrał kluczową rolę w zwycięstwach z Chelsea i Liverpoolem, a także w remisie z Manchesterem City. Pozostaje kwestią czasu, gdy zaliczy debiut w reprezentacji Anglii. Gdy utrzyma swoją dyspozycję w kolejnym sezonie, ma ogromną szansę znaleźć się w kadrze Synów Albionu na katarski mundial.

MOHAMED SALAH (LIVERPOOL)

Król strzelców tego sezonu i zdecydowany lider w klasyfikacji kanadyjskiej. Zagrał w 35 kolejkach Premier League i tylko w 11 zanotował pusty przebieg, nie strzelając bramki, ani nie notując asysty. Człowiek, na którym przez cały sezon opierała się ofensywa Liverpoolu i na którego pozycję i rolę w zespole w żaden sposób nie wpływały ewentualne zwyżki formy Sadio Mane i Diogo Joty oraz transfer Luisa Diaza. To Egipcjanin pozostawał najgroźniejszą bronią w talii Kloppa i to on budził największe zagrożenie w szeregach rywali The Reds.

Gdyby trzeba się było do czegoś przyczepić, to jedynie do końcówki sezonu w jego wykonaniu. Oczywiście nie można Salahowi zarzucić, że był powodem jakichś niepowodzeń zespołu, ale chociażby mógł zrobić dużo więcej w kwestii zdobycia nagrody dla króla strzelców w pojedynkę. Tymczasem trochę się zaciął po powrocie z Pucharu Narodów Afryki. Wówczas w piętnastu takich meczach strzelił tylko cztery bramki z gry, pozostałe trzy były efektem skutecznie wykonywanych rzutów karnych. Salah wykonał więc absolutnie kosmiczną pracę w pierwszej części sezonu, by w drugiej nieco obniżyć loty, co w żadnym stopniu nie może odebrać mu miejsca w najlepszej jedenastce w sezonie. Gdy zastanawialiśmy się nad napastnikami, którzy się w niej znajdą, było to pierwsze nazwisko, które wzięliśmy pod uwagę.

HEUNG-MIN SON (TOTTEHAM)

I przez to, że Salah nie zadbał, aby wyrobić sobie odpowiednią przewagę w klasyfikacji strzelców nad kolejnymi zawodnikami, w ostatniej chwili dołączył do niego Son. Mało tego, Koreańczyk przez kilka minut znajdował się na samotnym prowadzeniu w tej klasyfikacji, ponieważ w ostatniej kolejce dwa razy trafił przeciwko Norwich, na co Salah odpowiedział bramką w ostatnich minutach spotkania z Wolves.

Osiągnięcie Sona robi jednak większe wrażenie ze względu na sposób, w jaki osiągnął barierę 23 bramek. Żadna z nich nie była bowiem skutkiem poprawnie wykonanego rzutu karnego, podczas gdy Salah pięć swoich goli zawdzięcza właśnie strzałom z wapna. Mało tego, patrząc na dorobek Koreańczyka można odnieść wrażenie, że specjalnie utrudnił sobie zadanie w drodze po swoją pierwszą koronę króla strzelców. Nie dość, że nie podchodził do rzutów karnych, to jeszcze większość swoich bramek zdobył po uderzeniach… gorszą nogą.

O ile Salah zaliczył piorunujący start rozgrywek, tak Son najlepiej zapamięta ich końcówkę. Wszystko przez to, że w trakcie sezonu doszło do zmiany na stanowisku menedżera w Tottenhamie. Antonio Conte miał problem, by od pierwszego dnia odmienić grę zespołu i wpoić swoim zawodnikom odpowiednie podejście do gry. Po czasie jednak było je widać gołym okiem i bardzo sprzyjały one wszystkim atutom Sona. Spurs zaczęli grać z kontrataku, wykorzystując właśnie Koreańczyka oraz Dejana Kulusevskiego. Im bliżej było końca sezonu, tym taki styl gry lepiej funkcjonował, przez co Son zdołał dogonić Salaha i zrównać się z nim w liczbie strzelonych bramek.

Czytaj więcej o Premier League:

Serie A
11.08.2022

21 pytań przed startem nowego sezonu Serie A

Już za chwilę, za chwileczkę rusza Serie A. Jeszcze wszyscy żyją marzeniami, wszyscy czują się mocniejsi niż wcześniej, wszystkim się uda. Ale od soboty życie zacznie deptać wyobraźnię. Tego dnia nowy sezon zainauguruje mistrzowski AC Milan z Udinese oraz Sampdoria z Atalantą. Oto 21 pytań przed kolejnymi rozgrywkami ligi włoskiej. Wszystko wskazuje na to, że w Italii będzie się działo. Serie A 2022/23 – zapowiedź sezonu 1. Czy „Padre […]
11.08.2022
Siatkówka
11.08.2022

Bez Leona, ale z nadziejami na złoto. Czy Polacy obronią mistrzostwo świata?

Już za 15 dni wystartują mistrzostwa świata w siatkówce. Polacy po raz drugi będą bronić tytułu najlepszej drużyny globu. Czy dwa złote medale MŚ stawiają nas w roli największych faworytów do trzeciego triumfu? Jakie cechy wspólne widzimy pomiędzy tym, co działo się 8 i 4 lata temu, a tym jak obecnie wygląda zespół Nikoli Grbicia? Gdzie znajdują się słabe punkty naszej reprezentacji i których drużyn rywali […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Youri Tielemans odejdzie z Leicester City w promocyjnej cenie?

Youri Tielemans to jedna z gwiazd Leicester City. Nie jest jednak tajemnicą, że działacze „Lisów” chcieliby sprzedać Belga. Choć chyba do nich dotarło, że nie otrzymają za pomocnika aż tak wielkich pieniędzy, na jakie początkowo liczyli. Mówiło się o tym, iż Leicester City może zarobić na Tielemansie nawet około 80 milionów euro. Sęk w tym, że takie kwoty miały rację bytu przed rokiem. W tej chwili Belgowi do końca kontraktu z ekipą „Lisów” pozostało niespełna 12 […]
11.08.2022
Weszło
11.08.2022

PZPN rozważa zbudowanie Centrum VAR w Warszawie. Wozy VAR pójdą w odstawkę?

Nie jest to jeszcze przesądzone, ale trwają konsultacje w tej sprawie. Władze Polskiego Związku Piłki Nożnej w porozumieniu z Kolegium Sędziów PZPN rozważają zbudowanie Centrum VAR, które miałoby zastąpić wozy VAR. Obecnie są one wysyłane na wszystkie mecze Ekstraklasy. Wprowadzenie takiego rozwiązania sugerowali od jakiegoś czasu sami arbitrzy. Miałoby to skrócić czas jaki poświęcają na dojazdy. Podobne rozwiązanie od kilku lat funkcjonuje w kilku krajach. Świetnym przykładem są Niemcy, gdzie […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Pavol Stano wybrany Trenerem Miesiąca w Ekstraklasie

Pavol Stano, szkoleniowiec Wisły Płock, został oficjalnie Trenerem Miesiąca w Ekstraklasie. I trudno się dziwić, ostatecznie „Nafciarze” naprawdę kapitalnie weszli w sezon 2022/23 i obecnie przewodzą ligowej stawce. W lipcu Wisła Płock najpierw rozbiła 3:0 Lechię Gdańsk, potem zdemolowała na wyjeździe Wartę Poznań (4:0), a następnie pokonała 3:1 Lecha Poznań. Również w spotkaniu wyjazdowym. Na tym się zresztą passa tego zespołu nie zakończyła, bo ostatnio płocczanie […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

UEFA ukarała Pogoń Szczecin za awanturę w Danii

Dość surowa kara ze strony UEFA dla kibiców Pogoni Szczecin za burdy stadionowe podczas wyjazdowego meczu z Broendby w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Tym razem nie skończyło się na grzywnie. Europejska federacja zobligowała „Portowców” do zapłacenia 20 tysięcy euro i pokrycia szkód wyrządzonych na obiekcie duńskiego zespołu. Ponadto szczecińska drużyna została obłożona zakazem sprzedaży biletów na trzy najbliższe spotkania wyjazdowe w europejskich rozgrywkach.  Spotkanie zakończyło […]
11.08.2022
Premier League
09.08.2022

Czy Aleksandar Mitrović jest za słaby na Premier League?

45 bramek w 44 ostatnich meczach ligowych – takim dorobkiem może się pochwalić Aleksandar Mitrović. Serb przeżywa obecnie chyba najlepsze chwile w swojej karierze, ale wciąż musi się mierzyć z całą masą niedowiarków, którzy powątpiewają w jego zdolności do pobicia Premier League. Początek nowego sezonu ma niezły, bo o jego wielkości przekonał się sam Liverpool Juergena Kloppa, ale czy to ma szansę potrwać dalej?  Nieszczęśliwy marzyciel Aleksandar Mitrović został […]
09.08.2022
Premier League
08.08.2022

Saliba niczym Ferdinand. Nadchodzi przełom w Arsenalu

– Powiedziałem po meczu, że przypomina mi Rio Ferdinanda – te słowa padły z ust Garry’ego Neville’a po fantastycznym występie Williama Saliby w spotkaniu przeciwko Crystal Palace. Francuz zaliczył wybitny występ, który świadczy tylko o tym, że na Emirates w końcu wszystko wydaje się iść w odpowiednim kierunku. To będzie przełomowy sezon dla Kanonierów a 21-letni stoper, niczym rzeczony Ferdinand w Manchesterze United, będzie kluczową postacią w drużynie Mikela Artety.  Aż 49 podań, ich dokładność […]
08.08.2022
Weszło
06.08.2022

Liverpool traci punkty na samym początku. Tylko remis z Fulham!

Liverpool udanie wszedł w nowy sezon, ogrywając Manchester City 3:1 w meczu o Tarczę Wspólnoty, Pep Guardiola zwracał uwagę, że na dziś The Reds są z przodu, jeśli chodzi o przygotowania do długiej kampanii. Wydawało się więc, że Fulham niezbyt przyjemnie przywita się z elitą i owszem, powalczy, ale ostatecznie będzie musiało uznać wyższość ekipy Kloppa. A tu proszę – nic bardziej mylnego! Beniaminek zrobił jeszcze więcej i sprawił ogromną niespodziankę, […]
06.08.2022
Premier League
05.08.2022

Arsenal dał radę na Selhurst Park, ale łatwo nie było

Jednak nie Gabriel Jesus a Gabriel Martinelli zdobył dzisiaj bramkę. Do tego swoje trafienie, ale samobójcze dołożył Marc Guehi i to był przepis na sukces Arsenalu. Podopieczni Mikela Artety świetnie zaczęli, na długo zniknęli, ale ostatecznie to oni opuszczają Selhurst Park z trzema punktami. Tak oto wyglądał pierwszy mecz w nowym sezonie Premier League.  Crystal Palace – Arsenal 0:2. Wielki William Saliba Na ten dzień czekali wszyscy fani angielskiego […]
05.08.2022
Premier League
05.08.2022

City czy Liverpool? Haaland czy Nunez? Ankieta przed startem Premier League

W końcu nadszedł ten dzień. Już dziś startuje najlepsza liga na świecie, więc przyszedł czas, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, poruszyć najbardziej palące tematy i podać typy, które prawdopodobnie się nie sprawdzą. A kto zrobi to lepiej niż czołowi eksperci? W tych rolach: Kamil Kosowski, Przemysław Pełka, Michał Zachodny i Marcin Rosłoń. Zapraszamy! Kto jest największym wygranym i największym przegranym letniego okienka transferowego? Kamil Kosowski: Wygranym jest […]
05.08.2022
Anglia
03.08.2022

„New Deal for Football” w Anglii, czyli kolejna walka o kasę

Nowy sezon Premier League jeszcze się nie rozpoczął, ale za kulisami trwa już inna walka. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze i rzeczywiście to właśnie one są obecnie głównym tematem poruszanym w gabinetach szefów klubów piłkarskich w całej Anglii. EFL i niższe ligi domagają się więcej pieniędzy spływających z góry piramidy, ale giganci z najwyższej klasy rozgrywkowej niespecjalnie chcą się dzielić. Porozumienia na razie nie ma, ale poczyniono już pewne postępy. […]
03.08.2022
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jdjfj
Jdjfj
2 miesięcy temu

Liverpool rok temu zajął 3 miejsce w lidze, a nie 4 jak twierdzi się w tekście

Alex Legia
Alex Legia
2 miesięcy temu

Fajna 11

rumburak
rumburak
2 miesięcy temu

Rodri i Rice pełnią tę samą funkcję na boisku, więc powinniście wybrać tylko jednego z nich, a pozostawione przez nich miejsce powinien zająć Bernardo Silva. Gość był przed sezonem na wylocie, poważnie zastanawiano się nad jego sprzedażą, a on został i zagrał najlepszy sezon w karierze. Z całym szacunkiem do van Dijka, bo to piłkarz znakomity, ale ten sezon w jego wykonaniu był najsłabszy odkąd przyszedł do Liverpoolu. Na miejsce w najlepszej 11tce zasłużył Rudiger, który był liderem defensywy Chelsea (trzeciej najlepszej w lidze). Co prawda, po odpadnięciu The Blues z LM mocno spuścił z tonu (podobnie jak reszta drużyny), to jednak do kwietnia był absolutnie czołowa postacią ligi.

Czerkas
Czerkas
2 miesięcy temu
Reply to  rumburak

Fakt, mozna bylo sie zastanowic nad Odegaardem, dobry sezon.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu

Ciekawe czy gdyby Karzełek grał w Anglii tak jak w PSG to też by się załapał?

Roman Prawandowski
Roman Prawandowski
2 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Ło panie, on by zajął wszystkie 11 miejsc.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu

O kurwa aż tak.. W sumie Alisson podobne liczby wykręca więc czemu nie 🙂

Sracz
Sracz
2 miesięcy temu

Ten Bowen i Rice wciśnięci bardzo na siłę, o West Hamie piszecie jakby o włos przegrali walkę o LM, a fakty są takie że całą wiosnę jechali na picu. Nawet pomimo usilnych starań United nie udało im się ich wyprzedzić a to już mówi o klasie tej drużyny. Z Arsenalu nie znalazło się miejsce dla nikogo, z Chelsea też, z Totków tylko Son.
Saka powinien być za Bowena, Mount zamiast Rice albo Rudiger za Van Dijka bo holender akurat jakiegoś super sezonu nie rozegrał.

prince boateng
prince boateng
1 miesiąc temu
Reply to  Sracz

saka mega przereklamowany,a mount koncowke sezonu mial slabiutka..

Szymek
Szymek
2 miesięcy temu

Dla mnie Mane za Bowena i Bernardo Silva za Rice’a

Kle Kle Kle
Kle Kle Kle
2 miesięcy temu

A gdzie Klich i Moder?

Magnus Carlsen
Magnus Carlsen
2 miesięcy temu

Rice i Bowen? Serio? Wygląda jakby West Ham był co najmniej na pudle. A gdzie piłkarze Chelsea, Arsenalu? Czy Wy w tym weszło jesteście cały czas pijani?

Weszło
Weszło
2 miesięcy temu
Reply to  Magnus Carlsen

Nie, po prostu jesteśmy debilami.