Powoli dochodzimy do siebie po wczorajszym zakończeniu sezonu Premier League i dochodzą do nas wszystkie jego najważniejsze rozstrzygnięcia. Wiemy już, kto został mistrzem Anglii, kto spadł do Championship, kto został królem strzelców ligi, a kto jej najlepszym zawodnikiem. Aby postawić kropkę na zakończonym sezonie, postanowiliśmy wybrać najlepszą jedenastkę minionych rozgrywek.

Najlepsza jedenastka Premier League 2021/2022

ALISSON (LIVERPOOL)

Zaczynamy, rzecz jasna, od najlepszego bramkarza tego sezonu. I jak zwykle można mieć w takim momencie pierwszą zagwozdkę. Wiadomo przecież, że najlepsi zawodnicy na tej pozycji grają w najlepszych klubach ligi, a – co za tym idzie – mają najmniej okazji do wykazywania się swoimi umiejętnościami. Nie zamierzamy jednak nagradzać bramkarza z drużyny środka tabeli, który wybronił najwięcej strzałów, bo trzeba przecież docenić tych, którzy byli członkami najlepszych defensyw w stawce. Nie mamy więc żadnej niespodzianki, bo na czele tej klasyfikacji znaleźli się dwaj Brazylijczycy z dwóch najlepszych ekip – Alisson i Ederson. Obaj zgromadzili w tym sezonie po dwadzieścia czystych kont. Do najlepszej jedenastki sezonu zdecydowaliśmy się wybrać tego pierwszego.

Po pierwsze dlatego, że bronią go liczby. Przy identycznej liczbie zachowanych czystych kont, Alisson dopuścił do mniejszej liczby straconych bramek. W 36 występach wpuścił 24 gole, z kolei Ederson w 37 meczach kapitulował 26 razy. Piłkarz Liverpoolu ma także zdecydowanie lepszy wskaźnik obronionych strzałów (75,3%). W całej stawce tylko Jose Sa i David Raya mają lepszy wynik w tym względzie. Ederson odbił 69,9% uderzeń, które leciały w kierunku jego bramki, co plasuje go na 11. miejscu w lidze. Przy bardzo podobnej liczbie rozegranych minut na przestrzeni całych rozgrywek, Alisson obronił też więcej strzałów (73) od swojego rodaka (56). Suche statystyki jasno pokazują więc, że po prostu napracował się on bardziej.

Nie można oczywiście kierować się jedynie liczbami, ale, oglądając mecze, również można odnieść wrażenie, że to piłkarz Liverpoolu ma większy wkład w grę swojej drużyny. Ederson jest wybitnym fachowcem, ale do Manchesteru City pasuje głównie ze względu na swoją umiejętność w grze nogami i pomoc w rozgrywaniu akcji. Styl gry jego drużyny, czyli pełna dominacja nad posiadaniem piłki, odbija się na jego mniejszym udziale w każdym z meczów. Alisson z kolei nie tylko bardzo dobrze grał nogami, ale też wielokrotnie ratował swój zespół w bardzo groźnych sytuacjach. Wysoka linia obrony Liverpoolu sprawiała, że Brazylijczyk regularnie musiał pojedynkować się z przeciwnikami. W większości przypadków wykonywał swoje zadanie nawet z nawiązką, przez co ląduje w naszym zestawieniu.

TRENT ALEXANDER-ARNOLD (LIVERPOOL)

Przy wyborze zawodnika na tę pozycję nie zastanawialiśmy się tak długo, jak przy bramkarzu, ale to dlatego, że największego rywala piłkarza Liverpoolu nękały w tym sezonie kontuzje. Oczywiście Alexander-Arnold broni się swoimi występami, a do tego jest członkiem jednej z dwóch najlepszych formacji obronnych w lidze, ale kto wie, co by się stało, gdyby Reece James z Chelsea zagrał te kilka meczów więcej… Obaj zanotowali w tym sezonie 14 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, z tym że zawodnik The Blues spędził na boiskach Premier League o ponad 1000 minut mniej. Ostatecznie zagrał 26 razy, z czego 22 razy wychodził w pierwszej jedenastce. Alexander-Arnold wykręcił 32 występy i przez to umocnił swoją pozycję w rankingu.

Rozegrane minuty pozwoliły mu zupełnie zdominować ofensywne statystyki obrońców w tym sezonie. Nikt inny nie wykreował tylu sytuacji strzeleckich (90) swoim kolegom, mimo że w Premier League grają przecież rozgrywający z absolutnego światowego topu. Tylko Mo Salah zanotował więcej asyst od Alexandra-Arnolda (12) co jeszcze bardziej podkreśla jego kunszt techniczny. Anglik utrzymał swój nieosiągalny dla innych poziom z poprzednich sezonów, podłączał się do akcji ofensywnych, bombardował pole karne swoimi dośrodkowaniami, a także perfekcyjnie wykonywał stałe fragmenty gry.

Największym atutem Anglika pozostaje więc oczywiście gra ofensywna, ale z roku na rok staje się on coraz bardziej solidny w defensywie. – Jeśli ktoś mówi, że Trent nie umie bronić, powinien przyjść do mnie, a mu to wytłumaczę. Naprawdę, nie mogę już tego słuchać. Nie wiem, co ten chłopak może jeszcze więcej zrobić – mówił Jurgen Klopp po meczu z Arsenalem, gdy jego podopieczny wielokrotnie pojedynkował się z Gabrielem Martinellim. Alexander-Arnold pozostaje więc klasą samą w sobie w ataku, a także coraz bardziej poprawia umiejętności obronne. A że jego zespół jest nastawiony na ofensywę i w pełni korzysta z jego zalet w tej części boiska, czyni go to jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie.

RUBEN DIAS (MANCHESTER CITY)

Jeżeli nie podlegasz rotacji u Pepa Guardioli, to już czyni cię to nieco wyjątkowym. Jeśli do tego jesteś kapitanem mistrza Anglii, to niemal gwarantuje ci to miejsce w każdy zestawieniu najlepszych zawodników sezonu. Dias przybył do Anglii przed poprzednim sezonem i od tego czasu zdobył już dwa mistrzostwa kraju. Stał się niekwestionowanym liderem formacji obronnej, który trzyma ją w ryzach i zawsze jest w odpowiednim miejscu, zawsze gotowy, by naprawić błąd któregoś z partnerów.

Pod koniec sezonu przydarzyły mu się co prawda dwie kontuzje, przez które ominął kilka spotkań, ale 29 występów w tym sezonie w pełni uprawnia go do znalezienia się w najlepszej jedenastce ligi. Poza tym wybranie kogokolwiek innego jego kosztem byłoby po prostu ruchem na siłę. Portugalczykowi to miejsce należy się jak psu buda. Nie miało dla niego żadnego znaczenia, czy gra u boku Aymerica Laporte’a czy Johna Stones oraz czy po jego prawej stronie występuje Joao Cancelo czy Kyle Walker. Dias cementował środek, a do tego był bardzo ważną postacią w szatni. Świetna dyspozycja na boisku to jedno, ale zyskanie opaski kapitańskiej w wieku 25 lat w tak mocnym zespole to zupełnie inna kwestia. Do tego Dias świetnie odnajdywał się także w polu karnym przeciwników. W całej kampanii strzelił dwie bramki i zanotował cztery asysty, co jak na środkowego obrońcę jest przecież świetnym wynikiem.

VIRGIL VAN DIJK (LIVERPOOL)

Skoro doceniamy lidera jednej z dwóch najlepszych obron w lidze, to trzeba to zrobić również w przypadku tej drugiej ekipy. Holendrowi należy się tym większy szacunek, że do gry w tym sezonie wrócił przecież po niemal rocznej przerwie spowodowanej zerwaniem więzadeł krzyżowych w kolanie. Nie każdy piłkarz potrafi po takiej kontuzji wrócić na swój wcześniejszy poziom, tymczasem Van Dijk rozegrał zupełnie normalny dla siebie sezon, czyli był jednym z najlepszych piłkarzy w lidze.

Jego wkład w grę Liverpoolu można zobaczyć choćby po miejscach jakie zajmowała jego drużyna z nim w składzie oraz pod jego nieobecność. Zdrowy i gotowy do gry Van Dijk to gwarantowane mistrzostwo lub wicemistrzostwo Anglii, a w poprzedniej kampanii The Reds zajęli zaledwie trzecie miejsce w Premier League. Oczywiście nie można tego zrzucać w 100% na brak Holendra, ale jednak pokazuje to pewien trend. W tym sezonie Liverpool utrzymał łącznie 21 czystych kont. Van Dijka zabrakło w czterech spotkaniach i we wszystkich z nich jego drużyna traciła bramkę. Czy trzeba coś więcej dodawać?

JOAO CANCELO (MANCHESTER CITY)

O wielkości Portugalczyka niech świadczy fakt, że spośród swoich 36 występów w tym sezonie Premier League zagrał 22 razy na lewej obronie, a 14 na prawej stronie. Był tam, gdzie potrzebowała go drużyna, ale na żadnej z tych pozycji nie był przyspawany do konkretnego miejsca na boisku. Cancelo praktycznie odkrył zupełnie nową pozycję w piłce, o której za kilka lat powstanie pewnie wiele analiz autorstwa najbardziej szanowanych na świecie ekspertów. Mimo że był w tym sezonie ustawiany na boku obrony, regularnie meldował się w polu karnym rywala, i to nie tylko w sytuacjach, gdy zamykał akcje na swoim skrzydle. Portugalczyk schodził do środka i uczestniczył w fazie budowania akcji, dryblował, strzelał i kreował sytuacje. Przez wiele momentów meczów można było go traktować jako środkowego pomocnika.

Nikt w tym sezonie Premier League nie prowadził piłki więcej razy od niego, a statystyka ta robi jeszcze większe wrażenie, gdy zauważymy, że Portugalczyk robił to 2705 razy, a drugi pod tym względem zawodnik o prawie 500 razy mniej. Podobna deklasacja ma miejsce w rubryce liczby wejść z piłką w ofensywną tercję boiska. Wynik Cancelo to 138 takich wprowadzeń, drugi pod tym względem w lidze Bernardo Silva ma ich 108.

Portugalczyk grał tak ofensywnie, że po meczu przeciwko Brentford Pep Guardiola porównał go do skrzydłowych Manchesteru City. – Joao był dzisiaj naszym najlepszym skrzydłowym. Przedryblować trzech obrońców i oddać strzał na bramkę? Nawet nasi skrzydłowi nie potrafią tego zrobić. Jest w niesamowitej formie – powiedział Hiszpan. Niekwestionowany najlepszy lewy obrońca w tym sezonie Premier League.

RODRI (MANCHESTER CITY)

Robi się trochę monotonnie, ale co zrobić, mistrzowie Anglii po prostu zasługują, by znaleźć się w tym zestawieniu! Hiszpański defensywny pomocnik również wpisuje się w tę zasadę, po tym jak urządził się w pierwszej jedenastce Manchesteru City i przez cały sezon był jednym z najpewniejszych punktów zespołu. Bezbłędnie wywiązywał się ze wszystkich swoich obowiązków, zabezpieczając pozostałych, grających ofensywnie pomocników. Nie skupiał się rzecz jasna tylko na odbiorach. W całej lidze tylko Cancelo i Laporte wykonali więcej podań, co idealnie pokazuje rolę Rodriego, który zawsze był w centrum boiskowych wydarzeń i jednocześnie łącznikiem między obroną a pomocnikami.

Przy okazji popisywał się także swoimi zdolnościami w ofensywie, odnajdując się w polu karnym po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry oraz uderzając z dystansu. Wcześniej nie dał po sobie poznać takich zdolności do zdobywania bramek, a w tym sezonie strzelił ich aż siedem. W pamięci kibiców najbardziej zapadły pewnie dwie z nich, ta w ostatniej minucie wyjazdowego meczu z Arsenalem, która zapewniła wtedy Manchesterowi City zwycięstwo, oraz ta z ostatniej kolejki, gdy Hiszpan strzałem z kilkunastu metrów wyrównał stan rywalizacji z Aston Villą i tym samym bezpośrednio przyczynił się do obrony przez swój zespół mistrzostwa Anglii.

Rodri na pewno nie jest ulubieńcem kibiców pozostałych drużyn Premier League. Ma wszystkie cechy defensywnego pomocnika, który często fauluje, do tego na tyle dyskretnie, by nie dostać za to żółtej kartki, ale mimo wszystko idealnie wykonuje nałożone na niego zadania.

DECLAN RICE (WEST HAM)

Powiew świeżości! Wreszcie mamy w zestawieniu zawodnika spoza dwóch najlepszych klubów w Anglii. Obecność w nim Rice’a nie powinna być jednak traktowana jako niespodzianka, skoro mówimy przecież o etatowym reprezentancie Anglii. Do tego o kimś, kto jest wyceniany na około 100 milionów funtów, a David Moyes podwyższa tę kwotę do nawet 150 baniek. Kosmiczne pieniądze, ale piłkarz z niego tak świetny, że prawdopodobnie już niedługo znajdą się kluby gotowe do głębszego sięgnięcia do kieszeni.

Rice był płucami i sercem West Hamu, który zajął na koniec sezonu bardzo wysokie siódme miejsce w tabeli, a przez długi czas utrzymywał się nawet w grze o najlepszą czwórkę. Najlepszą cechą jednego z liderów Młotów jest przejęcie piłki, a także prowadzenie jej przy nodze, przy równoczesnym mijaniu kolejnych rywali. Rice jest najlepszy w całej lidze w liczbie przechwytów (96), a także w zupełnej czołówce, jeśli chodzi o poruszanie się z piłką przy nodze. Zajmuje:

  • 3. miejsce w lidze, jeśli mówimy o liczbie wejść w ofensywną tercję, będąc w posiadaniu piłki,
  • 6. miejsce w Premier League pod względem przebytego dystansu z piłką przy nodze, poruszając się w kierunku bramki rywala,
  • 10. miejsce w lidze pod względem liczby wszystkich prowadzeń futbolówki.

KEVIN DE BRUYNE (MANCHESTER CITY)

Belg został oficjalnie nagrodzony statuetką dla najlepszego piłkarza tego sezonu Premier League, więc na tym moglibyśmy w zasadzie zakończyć tłumaczenie się z takiego wyboru. Gdyby tylko Obywatele odnieśli lepszy wynik w europejskich pucharach, De Bruyne wskoczyłby do grona nazwisk, które powalczą o Złotą Piłkę.

Drużyna Pepa Guardioli opiera się na wielu ofensywnych zawodnikach, którzy mogą dublować swoje pozycje, grać na obu skrzydłach lub rotować grę bliżej środka pola z występowaniem w pierwszej linii. Liderem ich wszystkich był w tym sezonie De Bruyne, który panował nad tym całym kontrolowanym chaosem. Wiedział, kiedy ma cofnąć się po piłkę do środkowych obrońców i rozruszać grę od tyłu, kiedy przyczaić się na jednym ze skrzydeł w celu stworzenia przewagi, a kiedy wejść w pole karne i czekać na zagranie od któregoś z partnerów. A poza tym popisywał się oczywiście swoją bajeczną techniką i regularnie znajdował podaniem kolegów czekających pod bramką rywala.

Po końcówce sezonu można stwierdzić, że to właśnie on najwięcej zyskał na grze Manchesteru City bez napastnika. W całym sezonie trafił do siatki aż piętnaście razy, dokładając do tego osiem asyst. Najlepszym podsumowaniem świetnego sezonu w jego wykonaniu był rzecz jasna popis przeciwko Wolverhampton, gdy aż czterokrotnie meldował się na liście strzelców, a niewiele zabrakło, by wówczas jeszcze bardziej pokarał graczy Wilków.

JARROD BOWEN (WEST HAM)

Kto by pomyślał przed startem sezonu, że na jego koniec Młoty będą miały aż dwóch swoich reprezentantów w naszej najlepszej jedenastce rozgrywek? Obaj w pełni zasłużyli na swoją obecność w takim zestawieniu. O ile Rice odpowiadał bardziej za defensywną strefę boiska, a jeśli zabierał się za coś w ofensywie, to raczej w pierwszej części budowania akcji, tak Bowen był osobą, która kończyła wszystkie takie ataki. Angielski skrzydłowy jest jednym z zaledwie trzech zawodników, którzy w tym sezonie wykręcili liczbę goli i asyst na poziomie popularnego koszykarskiego double-double.

West Ham zdobył w tym sezonie 60 bramek, a Bowen maczał palce przy aż 24 z nich, notując po 12 bramek i ostatnich podań. Mimo że jego bazową pozycją było prawe skrzydło, regularnie zbiegał do środka i wbiegał na wolne pole, wykorzystując niemrawą postawę na środku ataku Michaila Antonio. Był jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu w najtrudniejszych meczach dla Młotów, w których potrafiły one wywalczyć korzystny wynik. Odegrał kluczową rolę w zwycięstwach z Chelsea i Liverpoolem, a także w remisie z Manchesterem City. Pozostaje kwestią czasu, gdy zaliczy debiut w reprezentacji Anglii. Gdy utrzyma swoją dyspozycję w kolejnym sezonie, ma ogromną szansę znaleźć się w kadrze Synów Albionu na katarski mundial.

MOHAMED SALAH (LIVERPOOL)

Król strzelców tego sezonu i zdecydowany lider w klasyfikacji kanadyjskiej. Zagrał w 35 kolejkach Premier League i tylko w 11 zanotował pusty przebieg, nie strzelając bramki, ani nie notując asysty. Człowiek, na którym przez cały sezon opierała się ofensywa Liverpoolu i na którego pozycję i rolę w zespole w żaden sposób nie wpływały ewentualne zwyżki formy Sadio Mane i Diogo Joty oraz transfer Luisa Diaza. To Egipcjanin pozostawał najgroźniejszą bronią w talii Kloppa i to on budził największe zagrożenie w szeregach rywali The Reds.

Gdyby trzeba się było do czegoś przyczepić, to jedynie do końcówki sezonu w jego wykonaniu. Oczywiście nie można Salahowi zarzucić, że był powodem jakichś niepowodzeń zespołu, ale chociażby mógł zrobić dużo więcej w kwestii zdobycia nagrody dla króla strzelców w pojedynkę. Tymczasem trochę się zaciął po powrocie z Pucharu Narodów Afryki. Wówczas w piętnastu takich meczach strzelił tylko cztery bramki z gry, pozostałe trzy były efektem skutecznie wykonywanych rzutów karnych. Salah wykonał więc absolutnie kosmiczną pracę w pierwszej części sezonu, by w drugiej nieco obniżyć loty, co w żadnym stopniu nie może odebrać mu miejsca w najlepszej jedenastce w sezonie. Gdy zastanawialiśmy się nad napastnikami, którzy się w niej znajdą, było to pierwsze nazwisko, które wzięliśmy pod uwagę.

HEUNG-MIN SON (TOTTEHAM)

I przez to, że Salah nie zadbał, aby wyrobić sobie odpowiednią przewagę w klasyfikacji strzelców nad kolejnymi zawodnikami, w ostatniej chwili dołączył do niego Son. Mało tego, Koreańczyk przez kilka minut znajdował się na samotnym prowadzeniu w tej klasyfikacji, ponieważ w ostatniej kolejce dwa razy trafił przeciwko Norwich, na co Salah odpowiedział bramką w ostatnich minutach spotkania z Wolves.

Osiągnięcie Sona robi jednak większe wrażenie ze względu na sposób, w jaki osiągnął barierę 23 bramek. Żadna z nich nie była bowiem skutkiem poprawnie wykonanego rzutu karnego, podczas gdy Salah pięć swoich goli zawdzięcza właśnie strzałom z wapna. Mało tego, patrząc na dorobek Koreańczyka można odnieść wrażenie, że specjalnie utrudnił sobie zadanie w drodze po swoją pierwszą koronę króla strzelców. Nie dość, że nie podchodził do rzutów karnych, to jeszcze większość swoich bramek zdobył po uderzeniach… gorszą nogą.

O ile Salah zaliczył piorunujący start rozgrywek, tak Son najlepiej zapamięta ich końcówkę. Wszystko przez to, że w trakcie sezonu doszło do zmiany na stanowisku menedżera w Tottenhamie. Antonio Conte miał problem, by od pierwszego dnia odmienić grę zespołu i wpoić swoim zawodnikom odpowiednie podejście do gry. Po czasie jednak było je widać gołym okiem i bardzo sprzyjały one wszystkim atutom Sona. Spurs zaczęli grać z kontrataku, wykorzystując właśnie Koreańczyka oraz Dejana Kulusevskiego. Im bliżej było końca sezonu, tym taki styl gry lepiej funkcjonował, przez co Son zdołał dogonić Salaha i zrównać się z nim w liczbie strzelonych bramek.

Czytaj więcej o Premier League:

Weszło
05.07.2022

PRASA. Rzeźniczak: Lech może nauczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat

– Skupiają się na sobie, za moich czasów nie zdarzyło się, by taktyka czy wybór składu był ustalany pod rywala. W tej drużynie jest duża stabilizacja, nie spodziewam się zaskoczeń. Pod tym względem Lech powinien być naprawdę świetnie przygotowany. Może uczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat, która znacznie uległa wtedy Azerom. Jeśli wyciągną z tego wnioski, zobaczą, jak wypadł wówczas Qarabag, powinni być dobrze przygotowani, bo gra tego […]
05.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Oficjalnie: Kevin Broll nowym bramkarzem Górnika Zabrze

Niemiecki golkiper przeszedł testy medyczne, po których podpisał roczny kontrakt z Górnikiem. Kevin Broll ostatnio występował w drugoligowym Dynamie Drezno. Jego klub spadł do 3. Bundesligi, a 27-latek nie przedłużył umowy. O pozyskaniu bramkarza poinformował już zabrzański klub. W komunikacie podano, że Kevin jest synem dwójki Polaków, którzy wyemigrowali do Niemiec – Kariny i Krzysztofa. Dziadkiem Brolla jest Artur Janus, który w 1973 roku zdobył mistrzostwo Polski ze Stalą Mielec. Nowy […]
04.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Mateusz Hołownia przenosi się do tureckiego drugoligowca

Według informacji Krzysztofa Stanowskiego Mateusz Hołownia zostanie piłkarzem drugoligowego tureckiego Bandirmasporu. Lewonożny obrońca przejdzie do tego klubu na zasadzie wolnego transferu, ponieważ 30 czerwca skończyła się jego umowa z Legią Warszawa. W ostatnim sezonie 24-latek wystąpił w 20 meczach pierwszej drużyny stołecznego klubu. Hołownia był zawodnikiem Legii od 2011 roku. Był wielokrotnie wypożyczany do innych klubów. Na takich zasadach występował w Ruchu Chorzów, Śląsku […]
04.07.2022
Weszło
04.07.2022

Na kogo musi uważać Lech? Silne punkty Karabachu

Już we wtorek Lech Poznań zmierzy się z Karabachem Agdam w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Azerski zespół jest faworytem dwumeczu, choć nie posiada tak wartościowych piłkarzy jak Kolejorz. Trener Qurban Qurbanow opiera grę na zespołowości, ale ma kilka ciekawych indywidualności. Według transfermarkt.de wartość całej drużyny Karabachu Agdam jest przeszło dwa razy mniejsza niż Lecha Poznań. Niemniej jednak to azerski zespół może pochwalić się […]
04.07.2022
Tenis
04.07.2022

Kyrgios na drodze do życiowego sukcesu? Skandalista zachwyca w Wimbledonie

Żadnemu miłośnikowi tenisa nie trzeba tłumaczyć, kim jest Nick Kyrgios. To wielki talent, którego głowa od lat nie nadążała za wyjątkowymi umiejętnościami. W tym roku jednak już raz się przełamał – sięgając wspólnie z Thanasim Kokkinakisem po wielkoszlemowy tytuł w Australian Open. A teraz ma szansę odnieść życiowy sukces również w singlu. Bo odprawia kolejnych rywali w Wimbledonie. Jeśli ktoś nie jest przekonany do tenisa, najlepiej polecić mu obejrzenie meczu z udziałem Kyrgiosa. Ale akurat […]
04.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Znane stawki premii w europejskich pucharach. Lech może zarobić najwięcej z polskich klubów

Sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski opublikował na swoim koncie na Twitterze dokładne kwoty o jakie w zbliżającym się sezonie będą walczyć kluby w europejskich pucharach. Zdecydowanie najwięcej można oczywiście zarobić w Lidze Mistrzów, gdzie za przedostanie się z eliminacji do fazy grupowej można zgarnąć ponad 20 mln euro. Szansę na taką gotówkę ma tylko Kolejorz. Stawki dla Lecha przedstawiają się następująco. Za awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów poznaniacy […]
04.07.2022
Premier League
04.07.2022

Marzenia kontra realne plany. Na co stać Tottenham?

Tottenham zaliczył w ostatnim czasie spory zjazd, ale wszystko wskazuje na to, że Daniel Levy w końcu się opamiętał. Klub z Antonio Conte i Fabio Paraticim u steru wyrasta na jednego z największych wygranych letniego okienka transferowego. Kadra rozrasta się w błyskawicznym tempie, więc rosną kibicowskie apetyty. Ale na co tak naprawdę stać Koguty? Szczęśliwy Antonio Conte To coś rzadko spotykanego, ale wygląda na to, że Antonio Conte w końcu jest z czegoś zadowolony. Wszyscy pamiętamy chociażby jego niespodziewane […]
04.07.2022
Anglia
03.07.2022

Przemyślana decyzja czy nacisk na transfery? Cristiano Ronaldo chce odejść

Bardzo szybko wyjaśniła się kwestia przyszłości wielu dużych nazwisk na rynku transferowym. Mogło wydawać się, że w tym roku emocje z nim związane skończą się wyjątkowo szybko. Niespodziewanie, po poznaniu wielu odpowiedzi, wczoraj kibice otrzymali solidną porcję kolejnych znaków zapytania. Czy Cristiano Ronaldo odejdzie z Manchesteru United? Dlaczego Portugalczyk poinformował klub o chęci opuszczenia Old Trafford? Gdzie będzie grał w przyszłym sezonie? Burza związana […]
03.07.2022
Premier League
29.06.2022

Dokąd zmierza Chelsea?

Czas ucieka, a w Chelsea na razie same odejścia. Nowy właściciel zabrał się za czystki w klubie, ale wydaje się, że zapomniał o następcach najważniejszych osób w klubie. Kibice się niecierpliwią, niecierpliwi się też Thomas Tuchel, a na Stamford Bridge wciąż cisza. Todd Boehly pokazał, że potrafi sobie poradzić w baseballu, ale futbol rządzi się swoimi prawami. Czy Amerykanin podoła zadaniu? Ostatnie tygodnie w Chelsea można opisać jednym słowem – niepewność. […]
29.06.2022
Weszło
28.06.2022

Barcelona, Arsenal, a może Chelsea? Leeds czeka na przelewy za Raphinhę

Szybko rozwiązała się kwestia przyszłości Kyliana Mbappe czy Erlinga Haalanda, ale rynek transferowy w piłce musi przecież żyć najnowszymi informacjami każdego dnia okienka. Swoją uwagę trzeba więc przerzucić na nieco mniejsze nazwiska. To nie oznacza, że w takich przypadkach czeka nas mniej emocji. W Leeds ustawiła się kolejka chętnych po Raphinhę. A Pawie przy sprzedaży swojego zawodnika nie zamierzają schodzić poniżej 65 milionów funtów. Żyła złota na Elland Road Tak wysokie […]
28.06.2022
Premier League
26.06.2022

„Pirlo z Yorkshire” i jego droga na szczyt

Od początku nie miał łatwo, ale zawsze przyświecał mu jeden jasny cel. Nie miał też wsparcia ojca, bo ten częściej siedział w więzieniu niż w domu. Najważniejsze role w jego życiu zagrały matka i babcia, które nigdy nie były zwolenniczkami wyprowadzki z Leeds. Ale najważniejszy wpływ na jego karierę wywarł Marcelo Bielsa. Kalvin Phillips, bo o nim mowa, spróbuje teraz pokazać się światu w niezwykłej układance Pepa Guardioli.  Phillips: Babciu, muszę to podpisać. […]
26.06.2022
Premier League
25.06.2022

Oni będą mieli coś do udowodnienia w nowym sezonie Premier League

Do rozpoczęcia nowego sezonu Premier League pozostało dość sporo czasu, więc sporo też może się jeszcze zmienić. Dla licznego grona zawodników sezon 2022/2023 może być niezwykle ważny w kontekście ich przyszłości w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Kto będzie miał coś do udowodnienia i dla kogo ten sezon może być przełomowy? Oto lista piłkarzy, dla których zbliżające się rozgrywki mogą być końcem lub […]
25.06.2022
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jdjfj
Jdjfj
1 miesiąc temu

Liverpool rok temu zajął 3 miejsce w lidze, a nie 4 jak twierdzi się w tekście

Alex Legia
Alex Legia
1 miesiąc temu

Fajna 11

rumburak
rumburak
1 miesiąc temu

Rodri i Rice pełnią tę samą funkcję na boisku, więc powinniście wybrać tylko jednego z nich, a pozostawione przez nich miejsce powinien zająć Bernardo Silva. Gość był przed sezonem na wylocie, poważnie zastanawiano się nad jego sprzedażą, a on został i zagrał najlepszy sezon w karierze. Z całym szacunkiem do van Dijka, bo to piłkarz znakomity, ale ten sezon w jego wykonaniu był najsłabszy odkąd przyszedł do Liverpoolu. Na miejsce w najlepszej 11tce zasłużył Rudiger, który był liderem defensywy Chelsea (trzeciej najlepszej w lidze). Co prawda, po odpadnięciu The Blues z LM mocno spuścił z tonu (podobnie jak reszta drużyny), to jednak do kwietnia był absolutnie czołowa postacią ligi.

Czerkas
Czerkas
1 miesiąc temu
Reply to  rumburak

Fakt, mozna bylo sie zastanowic nad Odegaardem, dobry sezon.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

Ciekawe czy gdyby Karzełek grał w Anglii tak jak w PSG to też by się załapał?

Roman Prawandowski
Roman Prawandowski
1 miesiąc temu
Reply to  Lecę na piwo

Ło panie, on by zajął wszystkie 11 miejsc.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

O kurwa aż tak.. W sumie Alisson podobne liczby wykręca więc czemu nie 🙂

Sracz
Sracz
1 miesiąc temu

Ten Bowen i Rice wciśnięci bardzo na siłę, o West Hamie piszecie jakby o włos przegrali walkę o LM, a fakty są takie że całą wiosnę jechali na picu. Nawet pomimo usilnych starań United nie udało im się ich wyprzedzić a to już mówi o klasie tej drużyny. Z Arsenalu nie znalazło się miejsce dla nikogo, z Chelsea też, z Totków tylko Son.
Saka powinien być za Bowena, Mount zamiast Rice albo Rudiger za Van Dijka bo holender akurat jakiegoś super sezonu nie rozegrał.

prince boateng
prince boateng
22 dni temu
Reply to  Sracz

saka mega przereklamowany,a mount koncowke sezonu mial slabiutka..

Szymek
Szymek
1 miesiąc temu

Dla mnie Mane za Bowena i Bernardo Silva za Rice’a

Kle Kle Kle
Kle Kle Kle
1 miesiąc temu

A gdzie Klich i Moder?

Magnus Carlsen
Magnus Carlsen
1 miesiąc temu

Rice i Bowen? Serio? Wygląda jakby West Ham był co najmniej na pudle. A gdzie piłkarze Chelsea, Arsenalu? Czy Wy w tym weszło jesteście cały czas pijani?

Weszło
Weszło
1 miesiąc temu
Reply to  Magnus Carlsen

Nie, po prostu jesteśmy debilami.