Czy zgubił się w Londynie? Jak blisko dołączenia do pierwszej drużyny Crystal Palace znalazł się latem? Czy poziom drużyny z Premier League bardzo go przerasta? Czym różni się szatnia w Premier League od szatni w Ekstraklasie? Dlaczego Patrick Vieira jest lepszym trenerem niż Roy Hodgson? Czy czuje się zakładnikiem kilku milionów, które Crystal Palace zapłaciło za niego Zagłębiu Lubin w 2018 roku? Jak to możliwe, że turecki klub oferował mu większe pieniądze niż dostaje w Anglii i dlaczego nie przyjął tej oferty? Na co jeszcze stać go w karierze piłkarskiej? Na te i na inne pytania w rozmowie z nami odpowiada piłkarz Crystal Palace, Jarosław Jach. Zapraszamy.

Jach: Zniknąłem z piłkarskiej mapy

Zgubiłeś się w Londynie?

Zniknąłem z piłkarskiej mapy.

Co słychać w dalekich krajach?

Staram się odejść. Próbowaliśmy zmienić klub już w lecie, ale utrudniła to zaskakująco późna decyzja o niewłączeniu mnie w skład pierwszej drużyny Crystal Palace. Informację, że nie ma mnie w kadrze i że najlepszym rozwiązaniem dla mnie byłoby znalezienie sobie nowego pracodawcy, otrzymałem na kilka dni przed zamknięciem okienka transferowego. Mega ciężko było cokolwiek zdziałać na rynku w takich okolicznościach. Zimą też się rozglądaliśmy, pojawiło się parę ofert, decyzja leżała po mojej stronie, ale do niczego nie doszło, bo kluczowe okazały się detale kontraktowe.

Na czym stoisz?

Na razie pozostaję w Londynie, może jeszcze do czegoś dojdzie, ale z każdym dniem maleje prawdopodobieństwo mojego odejścia jeszcze zimą. Nie jest łatwo o tej porze roku doprowadzić do jakiegoś transferu z racji na liczbę ruchów, podomykanych kadr i ograniczonych budżetów. Lato bardziej sprzyja działaniom transferowym. Nastawiam się więc też na opcję B, czyli wypełnienie kontraktu w Crystal Palace i szukanie sobie nowego miejsca pracy za pół roku.

Naprawdę wierzyłeś, że zostaniesz włączony do pierwszej drużyny Crystal Palace?

Początkowo wyglądało to całkiem obiecująco.

Naprawdę?

Latem kadra Crystal Palace mocno się zmieniła. Powstały luki w defensywie, nie było wielkich możliwości na pozycji środkowego obrońcy. Włączono kilku zawodników z drużyny rezerw, dodany zostałem również ja. Następnie stopniowo odrzucano piłkarzy z drugiej drużyny, a ja długo się utrzymywałem się w obiegu. Podziękowano mi jako ostatniemu. Na ostatnim etapie przed ustaleniem docelowej kadry.

Co o tym zdecydowało?

Klub ostatecznie dogadał się z piłkarzami z wygasającymi kontraktami, a w międzyczasie podpisano dwóch-trzech nowych zawodników. Kadra się zawężała, mój poziom nie był wystarczający, żeby się w niej utrzymać. Trener Patrick Vieira podjął decyzję, że zostaję wykreślony, choć autentycznie na początku letnich przygotowań wyglądało to fajnie i obiecująco. Pojawił się cień nadziei, że zostanę w tej pierwszej drużynie…

Pełen sprzeczności. Patrick Vieira i jego trenerskie życie

Poziom drużyny z Premier League bardzo cię przerastał?

Miałem braki techniczne, wolniej podejmowałem decyzje, odstawałem w elementach czysto piłkarskich. Starałem się nadrobić to fizycznością, zadziornością, walką na boisku. Czasami udawało mi się przykryć moje mankamenty, czasami nie, ale myślę, że w ostatecznym rozrachunku zdecydował fakt, że prezentuję niższe umiejętności od innych piłkarzy z naszej ekipy. Nie mam żalu, pretensji, trener Vieira podjął mądrą decyzję.

Zżyłeś się z kimś z zespołu?

Nie, z nikim nie stworzyłem jakiejś bliższej relacji. Najczęściej rozmawiałem z kapitanem Luką Milivojeviciem, który pomagał mi od pierwszego dnia w Crystal Palace. Dogadywaliśmy się, ale żaden wybitny kontakt to nie był, kolegami poza centrum treningowym nie zostaliśmy.

Czym różni się szatnia w Premier League od szatni w Ekstraklasie?

Wieloma rzeczami. W Crystal Palace panuje większy luz niż w jakimkolwiek znanym mi polskim klubie. Zawodnicy dyktują tempo i rytm szatniowego życia. Nie ma żadnych ograniczeń, żadnych narzuconych stylów bycia, każdy robi to, na co ma ochotę. Jeśli ktoś chce porozmawiać sobie przez telefon, to po prostu wyciąga komórkę i robi swoje. Jeśli ktoś woli posłuchać muzyki, to śmiało może sobie coś puścić. Jest wesoło, jest luźno. Ściślejsze zasady to jakieś takie sprawy podstawowe – nie można się spóźniać, trzeba być na czas. Za to sposób przygotowania do treningu czy do meczu, to indywidualna kwestia każdego zawodnika. I to jest chyba taka największa różnica między angielską a polską szatnią, gdzie trenerzy czasami ograniczają piłkarzy w dużo większym stopniu.

Pokazywałeś się z lepszej strony niż w 2018 roku?

Poprawiłem się, zdecydowanie. W lecie występowałem w meczach towarzyskich, co poprzednio wcale nie było regułą.  Nauczyłem się języka angielskiego, który kilka lat temu sprawiał mi problemy, znałem tylko podstawy, reszty musiałem się douczyć. Aktualnie może nie jest jeszcze perfekcyjnie, ale absolutnie z każdym mogę się dogadać. Poza tym teraz miałem lepszy kontakt z Patrickiem Vieirą niż wcześniej z Royem Hodgsonem. Nie było bariery komunikacyjnej, rozumiałem więcej poleceń trenera, lepiej wdrażałem jego polecenia na murawie. Ułatwiało mi to życie.

Vieira i Hodgson wywodzą się z dwóch różnych pokoleń. 

Podział jest prosty: Hodgson reprezentuje starą szkołę, Vieira wyznaje nową szkołę. Chyba nikt nie jest zdziwiony. Wystarczy spojrzeć na grę Crystal Palace za czasów jednego i za czasów drugiego. Ekipa Hodgsona opierała się przede wszystkim na bardzo dobrej organizacji gry defensywnej, na maksymalnym upraszczaniu w wyprowadzaniu piłki od własnej bramki. Typowy, trochę prymitywny brytyjski futbol. Atak pozycyjny często sprowadzał się do wykopania piłki na kilkadziesiąt metrów do przodu.

Vieira unowocześnił zespół, wprowadził wiele elementów kombinacyjnego stylu gry, przyjemnie się ogląda jego drużynę. Francuz ma fajny kontakt z piłkarzami, cały czas się uczy, doszkala, nie ma jeszcze takiego doświadczenia, jak Hodgson. Ma większy polot. Wzmacnia swoich podopiecznych, powtarzając im, że mają bardzo duże umiejętności, że muszą sobie ufać, że powinni podejmować ryzyko, ale zawsze dodaje, że musi się to wiązać z odpowiedzialnością. To jego klucz do przygotowania drużyny do kolejnych meczów. Myślę, że zmiana z Hodgsona na Vieirę, to zmiana na plus dla Crystal Palace, przynajmniej z mojej perspektywy, bardzo specyficznej, bo zarazem bliskiej drużynie, a jednak takiej trochę na jej uboczu.

Roy Hodgson – trener z innej epoki

Ładnie to określiłeś. 

Kiedy zapadła decyzja o odsunięciu mnie od pierwszej drużyny, przesunięto mnie na listę transferową, przymuszano mnie do szukania sobie nowego klubu. W ten sposób skończył się mój udział w zespole Crystal Palace z Premier League, do którego później dołączałem sporadycznie, zazwyczaj w przypadku przerwy na kadrę czy jakiejś większej liczby kontuzji, a na stałe zacząłem trenować w rezerwach.

Zaliczyłeś kilka meczów w Premier League 2. 

Początkowo regularnie występowałem w zespole Crystal Palace U-23, ale później do rezerw dołączyło parę nowych nazwisk, ktoś przebił się z ekip U-18 czy U-19 i dyrektor sportowy odgórnie zarządził, że nie mogę brać udziału w meczach, bo w Premier League 2 ogrywać powinni się młodzi zawodnicy, a nie 28-letni stoper, który niedługo opuści klub. Czasami, jeśli trener rezerw ma jakiś problem ze skompletowaniem pełnej kadry, uczestniczę w meczach towarzyskich, ale więcej oficjalnych spotkań tutaj nie rozegram, takie są zasady. W tym momencie tylko i wyłącznie trenuję z drugą drużyną.

Jarosław Jach

Czujesz się rozczarowany tym, jak to się wszystko toczy?

Wiadomo, że chciałbym dużo więcej. Powinienem cieszyć się piłką nożną, rozgrywać mecze…

Tymczasem zawisłeś w próżni, piłkarskim niebycie.

Tym bardziej, że pół roku temu zakończyłem naprawdę ładny rozdział w Rakowie Częstochowa. Zajęliśmy drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy, zdobyliśmy Puchar Polski. To był sezon przepełniony radością, świętowaniem, przeżywaniem kapitalnych emocji wspólnie z kibicami. To jest sens futbolu, taki najfajniejszy smaczek w tym sporcie. A teraz jestem trochę takim zawodnikiem trenującym, ale niepraktykującym w meczach, a przecież w normalnych warunkach tygodniowa praca na zajęciach powinna być zwieńczona weekendowym spotkaniem na boisku. Brakuje mi tego, ale sam doprowadziłem do takiej sytuacji, były przecież na stole oferty, które mogłem zaakceptować. Nie zrobiłem tego z różnych względów. Świadomie podjąłem decyzję o pozostaniu w Londynie, muszę się z tym pogodzić. Inna sprawa, że chcę wrócić na murawę i myślę, że jeśli będę mógł grać, to szybko wrócę do optymalnej dyspozycji. Robię więcej niż koledzy z rezerw. Po treningach zostaję na siłowni. Pracują nad sobą, bo wiem, że muszę być przygotowany na ewentualny transfer.

Łatwo będzie ci wrócić do rytmu meczowego?

Pewnie nie. Nie wskoczę od razu na najwyższy poziom, bo mecze to jest duża część przygotowania mentalnego i fizycznego, ale z drugiej strony były gorsze sytuacje. Ktoś zrywał więzadła w kolanie, pauzował przez rok, a większość tego czasu spędzał na rehabilitacji. Jestem zdrowy, w treningu, nie jest to jakieś dramatyczne położenie.

Dobrze mieszka ci się w Londynie?

Nie mieszkałem jeszcze w lepszym mieście do życia. Świetna metropolia, pełna możliwości, niczego nie brakuje. Od kiedy opanowałem język angielski, nie mam problemów z absolutnie niczym. Czuję się pełnoprawnym obywatelem Londynu. Super miasto. Ludzie z całego świata, stykające się kultury, cudowna sprawa. Poznałem tu wielu świetnych ludzi. Jest czwartek, mam urodziny. Poszedłem do kawiarni, gdzie mam przyjaciela, dostałem od niego prezent i darmową kawkę. Życie jest fenomenalne, choć nie ukrywam, że byłbym jeszcze szczęśliwszy, gdybym mógł połączyć to z futbolem.

Czujesz się zakładnikiem tych kilku milionów, które Crystal Palace zapłaciło za ciebie kilka lat temu Zagłębiu Lubin?

Wspomnienie o tamtych pieniądzach utrudniło część możliwych transferów w kolejnych latach. Rok temu, gdy podpisywałem umowę z Rakowem, miało być to wypożyczenie z opcją wykupu. Nie pamiętam, czy miał być to obowiązkowy czy opcjonalny wykup, ale to w tej chwili drugorzędne. Długość – rok plus trzy lata. Chciałem tam iść, bo wiedziałem, że Raków to fajny projekt. Ale w podróży do Częstochowy dowiedziałem się, że Crystal Palace wycofało się z wykupu, ponieważ uważało, że kwota zawarta w umowie jest za niska. Stanęło tylko na opcji wypożyczenia. Ciągle gdzieś w tle przebijała się ta kwota sprzed kilku lat. Nic dziwnego, każdy klub chce odzyskać przynajmniej część z wydanych lub zainwestowanych pieniędzy.

Twój agent zdradzał niedawno, że miałeś oferty z Izraela i z Arabii Saudyjskiej. Nęcą cię bardziej egzotyczne kierunki?

Miałem mocne propozycje z Izraela, z Arabii Saudyjskiej, ale też wyśmienitą finansowo propozycję z Turcji. Byłem trochę w szoku, bo oferowali lepsze pieniądze niż dostaję w Crystal Palace.

Trzeba było brać. 

Wszystko się zgadzało. Sportowo też ta opcja wypadała naprawdę nieźle, klub miał grać w europejskich pucharach. Natomiast nie przyjąłem tej oferty przez wzgląd na turecki kierunek, z którym mam bardzo złe skojarzenia.

Czyli czekasz na propozycje z Ekstraklasy. 

To nie musi być Polska, chciałbym zostać w Europie. Jest mnóstwo atrakcyjnych lig dookoła Anglii. To nie musi być pierwsza liga, zaplecze ekstraklasy w silnym piłkarsko kraju też brzmi zachęcająco. Najlepszym przykładem jest Serie B, ale nie wiem, czy to będzie możliwe, bo jednak długo nie grałem w oficjalnych meczach. Szukamy różnych rozwiązań. Celem jest zostanie w zachodniej części Europy i powrót na ścieżkę regularnego grania. Zachowuję spokój, jestem zdrowy, mam przed sobą wiele lat grania. Chcę coś jeszcze w tej piłce osiągnąć. Pewnie nie będzie to zdobycie Ligi Mistrzów, ale może czeka mnie jeszcze puchar albo mistrzostwo w jakimś fajnym kraju?

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Czytaj więcej o Jarosławie Jachu:

Fot. Newspix/Crystal Palace

Weszło
01.10.2022

Urs Fischer. O wędkarzu łowiącym w morzu grubych ryb

Urs Fischer w przerwie reprezentacyjnej przedłużył kontrakt z Unionem Berlin. Szkoleniowiec z przeciętnej drużyny Żelaznych stworzył silny zespół lidera Bundesligi. Jest detalistą i zawziętym wędkarzem, trzyma się swoich twardych zasad i nigdy nie traci czujności. Właśnie dlatego do zwycięstw podchodzi z dystansem, a największe zagrożenie widzi, gdy wszystko układa się dobrze. Jako piłkarz nie wybił się ponad przeciętność, mimo to uznaje się go legendą zarówno Zurychu, jak i St. […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kapitalny rajd Kwaracchelii. Zieliński z asystą [WIDEO]

Piotr Zieliński z czwartą asystą w tym sezonie Serie A. Polak uruchomił prostopadłym podaniem Chwiczę Kwaracchelię, który zdobył gola po długim, kilkudziesięciometrowym rajdzie. Napoli w sobotnie popołudnie podejmowała u siebie Torino. Wygrali 3:1. Dwa pierwsze gole dla neapolitańczyków zdobył Zambo Anguissa. Przy trafieniu na 3:0 asystował Piotr Zieliński, ale trzeba przyznać, że ten gol to w pełni zasługa Gruzina, który przebiegł pół boiska i zapakował piłkę do siatki. 🇵🇱 ASYSTA PIOTRA […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kownacki i Karbownik z asystami w 2. Bundeslidze

Dawid Kownacki i Michał Karbownik zaczęli mecz z Arminia Bielefeld w pierwszym składzie Fortuny Dusseldorf. Obaj zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i zaliczyli ładne asysty.  Polski napastnik jest gwiazdorem i liderem Fortuny. Jego przytomna piętka przy bramce Shinty Appelkampa stanowiła jego dziewiąty wpis statystyczny w tym sezonie 2. Bundesligi, na co składają się cztery asysty i pięć bramek. Tym samym Kownaś zbliża się do wyjazdu […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czas na hit! Lech podejmuje Legię

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Urs Fischer. O wędkarzu łowiącym w morzu grubych ryb

Urs Fischer w przerwie reprezentacyjnej przedłużył kontrakt z Unionem Berlin. Szkoleniowiec z przeciętnej drużyny Żelaznych stworzył silny zespół lidera Bundesligi. Jest detalistą i zawziętym wędkarzem, trzyma się swoich twardych zasad i nigdy nie traci czujności. Właśnie dlatego do zwycięstw podchodzi z dystansem, a największe zagrożenie widzi, gdy wszystko układa się dobrze. Jako piłkarz nie wybił się ponad przeciętność, mimo to uznaje się go legendą zarówno Zurychu, jak i St. […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czas na hit! Lech podejmuje Legię

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Ekstraklasa
01.10.2022

Jak inne kluby otwierały swoje nowe stadiony? Wnioski optymistyczne dla Pogoni

Dziś Pogoń Szczecin po raz pierwszy rozegra mecz na nowym stadionie przy wszystkich otwartych trybunach. Już wiadomo, że będzie komplet publiczności. Wielkie oczekiwania, wielka pompa, potencjalnie dużo pięknych wspomnień i emocji. Kibice „Portowców” liczą, że ich piłkarze poziomem gry przeciwko Lechii Gdańsk dostosują się do rangi wydarzenia. Wpadkach w takich okolicznościach byłaby wielkim zgrzytem, który mógłby na długo zapaść w pamięci. Postanowiliśmy spojrzeć historycznie – […]
01.10.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Bohater czy gwałciciel? Tajemnica Justina Fashanu

Kolejne kluby oddają mu honory. Kibice upamiętniają go stadionowymi oprawami, doceniając za odwagę w przełamywaniu społecznych barier i walkę z uprzedzeniami. Niekiedy można wręcz odnieść wrażenie, że umarł śmiercią męczennika. Wprawdzie popełnił samobójstwo, ale w jakiej atmosferze? Zaszczuty, ścigany, porzucony przez rodzinę, niemalże wyklęty. Pozbawiony nadziei. Tylko czy Justin Fashanu – pierwszy brytyjski piłkarz, który publicznie opowiedział o swoim homoseksualizmie i wypowiedział wojnę nietolerancyjnemu środowisku – rzeczywiście zasługuje na status bohatera? […]
01.10.2022
Liczba komentarzy: 28
Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie
Psitka Messi co ma w dupie Kutalonie
7 miesięcy temu

O kim jest ten artykuł? trochę za długie do przeczytania w minutę, więc odpuszczam, ale ciekawy jestem kto jest głównym bohaterem

SmyQ
SmyQ
7 miesięcy temu

Jasny gwint, zapomniałem o nim na śmierć. Nawet nie wiedziałem, że już mu 28 lat stuknęło. Ależ zmarnowana kariera :/

Gmoch
Gmoch
7 miesięcy temu
Reply to  SmyQ

Chłopak nigdy nie był traktowany jako talent. Nawet w Zagłębiu zacząć grać poniekąd szczęśliwie, bo jakiś czas wcześniej bliżej był odejścia do niższej ligi. Nie wróżył dobrze. W końcu jednak uporem wywalczył skład. I grał na tyle dobrze, że dostał szansę w kadrze.

Wciąż był tylko wyróżniającym się ligowcem – i to niekoniecznie top3 – którego nieco przereklamowano z wyprowadzaniem piłki. Bo u nas każdy obrońca, który podaje celnie na 3-4 m, dobrze ją wyprowadza. Ile razy to słyszeliśmy?

Gdy trafiła się oferta z Londynu stwierdził, że taka okazja nie trafi się nigdy. Zaryzykował. Sam zrobiłbym w takiej sytuacji tak samo. Nie dojeżdżam do PL? To może wypożyczą mnie do Championship i tam będę grał regularnie. Może po latach dokopię się wyżej. A może coś tam uda się zagrać w pierwszym sezonie. Różnie mogło być. Nie wyszło. Szkoda.

SmyQ
SmyQ
7 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Mam wrażenie, że najbardziej mógł zawieść tu agent, co kolejne zagraniczne wypożyczenie to jakaś katastrofa.

Gmoch
Gmoch
7 miesięcy temu
Reply to  SmyQ

Ta, te wypożyczenia to tak średniawo wyglądały.
Wydaje mi się, że więcej korzyści miałby, gdyby poszedł do League One, a następnym sezonie spróbował powalczyć w Championship. A tak tułaczka – trochę Turcji, trochę Mołdawii.

Syf
Syf
7 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Małe szanse by wyróżniał się w L1 czy nawet grał regularnie. Lepsi od niego tam przepadali

Łukasz
Łukasz
7 miesięcy temu
Reply to  Syf

On się nawet w Rakowie za 2 podejściem nie wyróżniał. Elektryczny jak cholera. Krztę lepszy od Wilusza – zapchajdziury. Za 1 razem swoje zrobił.

Sheringham
Sheringham
7 miesięcy temu

Konkretny zjazd,zapomniałem o jego istnieniu odkad przepadł w crystal palace

Emil
Emil
7 miesięcy temu

Kto to jest? Co to za anonim?

Gmoch
Gmoch
7 miesięcy temu

„Starałem się nadrobić to fizycznością, zadziornością, walką na boisku. Czasami udawało mi się przykryć moje mankamenty, czasami nie, ale myślę, że w ostatecznym rozrachunku zdecydował fakt, że prezentuję niższe umiejętności od innych piłkarzy z naszej ekipy. Nie mam żalu, pretensji, trener Vieira podjął mądrą decyzję”. – jak to niedużo trzeba, żeby zyskać szacunek. Szczerość i obiektywne spojrzenie.

Jacob
Jacob
7 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Właśnie, aż dziwne by Polak się tak mądrze wypowiadał. Wystarczy spojrzeć na ten wywiad a na innych polskich sportowcow. … Inni odpowiadają góra dwoma zdaniami które i tak się dupy nie trzymają a tu wyskakuje taki Jach o którym większość z nas no po prostu zapomniała. I jeszcze to, że zdaje sobie sprawę i wie, że żeby utrzymać się na dobrym poziomie musi zostawać po treningu i trenować sam.
Będę mu kibicować i życzę powodzenia.

Fiedja
Fiedja
7 miesięcy temu

Chłop za kasę z CP pewnie ustawił się na kilka/kilkanaście ładnych lat, a jeszcze kilka lat w jakiejś Tucji/Cyprze może pokopać, potem znowu jakiś klubik w eklapie i emeryturka

Cinek84NYC
Cinek84NYC
7 miesięcy temu
Reply to  Fiedja

10 tyś ££ tygodniowo, trochę ponad 0,5 mln ££ rocznie. Byłem w lekkim szoku, że tak kurczowo trzymał się tego Crystal Palace za takie bądź co bądź niewielkie pieniądze jak na angielskie standardy, no ale jego wybór.

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
7 miesięcy temu

Bardzo szanuję. Szczerze i uczciwie mówi, że skorzystał z szansy (kto by nie skorzystał?), że nie gra bo jest za słaby na Premier League, że mieszka w fajnym mieście, zarabia godne pieniądze. A przecież równie dobrze mógłby się kopać po czole gdzieś w 1 polskiej lidze i nikogo by to nie dziwiło. Finansowo ustawiony, 28 lat, pewnie w czerwcu wyrwie jakiś kontrakt u Arabów, Championship albo o Serie B o której wspomina. Talentem nigdy nie był, moim zdaniem i tak osiągnął więcej niż ktokolwiek mógłby kiedyś zakładać.
Tak trzeba żyć.

Twardowski
Twardowski
7 miesięcy temu

Mówienie „nie był talentem” jest przesadą. Był… I nawet jak przyszedł czas poważniejszej próby, czyli Mistrzostwa Europy U-21, to zaprezentował się lepiej od Bednarka.
Sodóweczka mu trochę strzeliła

Syf
Syf
7 miesięcy temu

On cały czas liczył na to że dostanie tam szansę? 27 letni Polak, który w ekstraklasie się nie wyróżniał za bardzo? Przecież to wariactwo. Kto mu tych bzdur nakładl do głowy? Chłopie Cypr albo średniak w Grecji i ciesz się z tego co masz

Zbyszek
Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  Syf

ale on się cieszy z tego co ma. Nie narzeka.

petersen
petersen
7 miesięcy temu

Wypełnia kontrakt w Anglii do końca bo trzyma go tam wysoka tygodniówka.W padnie kasa za podpisanie wolnego kontraktu w lipcu. Każdy tak robi 🙂 Plus za szczery wywiad. Skoro już zna angielski, lepiej teraz Chamionship, bo Włochy to ławka za brak rytmu meczowego i za nieznajomość języka i schematów włoskich. W Polsce też będzie łakomym kąskiem, bo nie trzeba za niego płacić.

Ygrek
Ygrek
7 miesięcy temu

Znów komentarze powalają. Po pierwsze Jach był uważany za talent w Polsce, tak jak ktoś tu pisał był w sowim czasie wyżej w hierarchii niż Bednarek. Po drugie Nawałka całkiem serio rozważał go jako zawodnika do składu w Rosji. Po trzecie – moim zdaniem to jest słabe, jak gość przyznaje że nie ma talentu i umiejętności – trzeba zakasać rękawy i zasuwać jak Moder czy Bednarek. Po czwarte – latem były konkretne propozycje, przynajmniej dwa klub z League 2 i jeden z Championship – ale nie zdecydował się z uwagi na mniejszą kasę. Nie mam do niego o to pretensji ale całą swoją karierę poświęcił na odcinaniu kuponów z CP.

Robert
Robert
7 miesięcy temu

najgorzej prowadzona kariera w ostatnich kilku latach

Bazyli Bułgarobójca
Bazyli Bułgarobójca
7 miesięcy temu

Jakiś taki smutny ten wywiad, żeby się zaraz nie okazało że następny piłkarz ma depresje.

Adam.
Adam.
7 miesięcy temu

JAK ZWYKLE CHODZI O KASE

Essa
Essa
7 miesięcy temu
Reply to  Adam.

Jak zwykle o cudzej kasie z wyrzutem gada polaczek, który za te 200k zł miesięcznie Jacha by sprzedał całą rodzinę na psach, lizał kible i Januszowi paznokcie u stóp obgryzał.

miękkie fajki, wojownicy zza klawiatury
miękkie fajki, wojownicy zza klawiatury
7 miesięcy temu

Czytając komentarze można dojść do wniosku, że większość komentujących przeczytała tylko tytuł i tradycyjnie chlus szambem, by odreagować swoje smutne życie. Życie przegrywa i stulejarza.
Gościu nie owja w bawełnę. Nie zwala obecnej sytuacji w której się znalazł na pecha czy niechęć innych do swojej osoby, ale zgodnie z polską tradycją trzeba po nim pojechać.

Piotr
Piotr
7 miesięcy temu

Pograj Jarek ze dwa lata na Zachodzie i wracaj do Lechii Dzierżoniów!!!

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun
7 miesięcy temu

Super gość. Moim zdaniem błąd został popelniony gdy było wypozyczenie do szeryfa chyba. Będąc w klubie Premiership lepiej zejść na wypozyczenie nawet do League one. Mimo wszystko powodzenia. Mam nadzieję, że przynajmniej finansowo ustawiony jest. Jeszcze kilka lat na przyzwoitym poziomie pogra.