Magiera: Najsłabsza druga połowa, odkąd jestem w Śląsku

redakcja

Autor:redakcja

18 grudnia 2021, 23:06 • 2 min czytania

Reklama
Magiera: Najsłabsza druga połowa, odkąd jestem w Śląsku

Trzy porażki z rzędu, tylko siedem punktów w ostatnich dziesięciu kolejkach – tak kończy rok Śląsk Wrocław. Jacek Magiera nie ukrywał swojego rozczarowania po przegranej 0:2 z Cracovią.

Reklama

 – Nie ma co w tej chwili mówić o recepcie na kłopoty, które obecnie mamy. Początek sezonu był w naszym wykonaniu bardzo dobry, jednak ostatnie tygodnie na pewno nie były takie, jakich się spodziewaliśmy. Nie zgodzę się, że we wszystkich spotkaniach zagraliśmy źle. Dzisiaj z pewnością zagraliśmy najsłabszą drugą połowę, odkąd jestem w tym klubie i to trzeba potwierdzić. Cracovia była zdecydowanie lepsza. Zabrakło nam organizacji zarówno taktycznej, jak i indywidualnej. Nie byliśmy w stanie nic zrobić w ofensywie – przyznał Magiera, cytowany przez slasknet.com.

 – Kiedy pękło? Na pewno pękło nie w Niecieczy. Sytuacja gdzie po meczu z Wisłą Kraków wygranym 5:0 drużyna rozpoczęła mecz jeszcze lepiej niż w Krakowie, strzeliła dwa gole, jeden został nieuznany i potem seria błędów spowodowała, że przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać. Różne można wysuwać wnioski z tego w tej sytuacji, natomiast kibiców to nie interesuje. W sporcie zawodowym liczą się punkty i miejsce w tabeli, a tego nam zabrakło – dodał.

Trener WKS-u przyznaje, że gra w pucharowych eliminacjach i przyspieszone przygotowania nie pozostawały bez wpływu na zespół w kolejnych miesiącach. – Trzeba odpowiedzieć, że jest to jedna z przyczyn. Śląsk ostatni raz grał w pucharach 5 lat temu i chyba żaden z zawodników może poza Waldkiem Sobotą nie był w takim rytmie meczowym. Ja powiedziałem i wielokrotnie będę powtarzał, że na mecze w europejskich pucharach trzeba się przygotować 2 lata przed a nie wtedy kiedy się awansuje do pucharu. Praca nad wszystkimi elementami jest tutaj najistotniejsza i to na pewno odczuwamy jak najbardziej, natomiast nie powiem i nikt u mnie na pewno nie powie, że europejskie puchary to jest pocałunek śmierci. Dzisiaj cierpimy z tego powodu, bo końcówka sezonu jest słaba, nie na aspiracje Śląska Wrocław . Możliwości tej drużyny są zdecydowanie większe. To nie jest zespół na mistrzostwo Polski, to nie jest zespół na miejsce numer dwa, ale na pewno miejsca 4, 5, 6 są osiągalne – podsumował Magiera.

CZYTAJ TAKŻE:

Reklama

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama
La Liga

Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”

Maciej Piętak
0
Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”