Reklama

Wreszcie znokautować kogoś z wagi cięższej od własnej

redakcja

Autor:redakcja

04 sierpnia 2021, 10:08 • 5 min czytania 59 komentarzy

Legia z tak mocnym rywalem jak Dinamo Zagrzeb w pucharach za czasów Dariusza Mioduskiego mierzyła się tylko raz – gdy grała z Rangersami. Trochę wody w Wiśle od tamtego czasu upłynęło, przypomnijmy, że taki Boruc wtedy wspierał Legię z trybun, kibicując na Ibrox.

Wreszcie znokautować kogoś z wagi cięższej od własnej

Można powiedzieć, że plan minimum wyznaczony przez Dariusza Mioduskiego już jest, bo Legia będzie całą jesień w pucharach. Można mówić, że nawet jak dziś Legia przegra, dalej będzie w grze o Lidze Europy. Ale rzecz w tym, że w szatni Legii nie ma minimalizmu. Michniewicz od początku pucharowej przygody zapowiadał, że chce powalczyć o Ligę Mistrzów. Piłkarze myślą tak samo. Pora wyjść na boisko i pokazać, że ta ścieżka nie musi kończyć się na Chorwatach. 

Pora wyjść na boisko i zagrać dobrze jeden z ważniejszych meczów Legii w ostatnich latach.

Dinamo Zagrzeb – Legia Warszawa: ograny rywal

Chcielibyśmy drużyny z taką regularnością jak Dinamo Zagrzeb. Dinamo w wielu sezonach samodzielnie wiozło ranking ligi chorwackiej, zapewniając innym drużynom łatwiejsze ścieżki pucharowe. Ile razy z niego korzystali to inna sprawa, ale Dinamo było gwarancją punktów.

Reklama

Od sezonu 04/05 Dinamo Zagrzeb czternastokrotnie zagrało w fazie grupowej europejskich pucharów.

Wywróciło się dwukrotnie: sezon 06/07, kiedy play-off o Ligę Mistrzów przegrało z Arsenalem, a play-off o Puchar UEFA z Auxerre. Drugi przypadek to sezon 18/19, kiedy po przegranym w lidze chorwackiej sezonie Dinamo zaczynało od Ligi Europy. Tu w fazie play-off odpadło ze Skenderbeu.

Jest powtarzalność. I nie trzeba nawiązywać do historii, bo Dinamo dopiero co w minionym sezonie zameldowało się w ćwierćfinale Ligi Europy, gdzie przegrało z Villarrealem, a wcześniej ograło Tottenham, w fazie grupowej CSKA. Moc. Poprzednio w tak dalekiej fazie europucharów Dinamo zameldował się w sezonie… 69/70 w Pucharze Zdobywców Pucharów.

Z piłkarzy, którzy zagrali w 3:0 z Tottenhamem, w Dinamie wciąż grają prawie wszyscy piłkarze, z Livakoviciem, Gavranoviciem i Petkoviciem na czele. Piłkarzy takich jak Orsić nikomu przedstawiać nie trzeba – my cieszyliśmy się z występów Juranovicia, ale niektórzy gracze Dinama, delikatnie mówiąc, błysnęli na Euro większym światłem. Z ważnych dla Dinama piłkarzy względem zeszłego sezonu odszedł tylko Josko Gvardiol, za którego Chorwaci przytulili blisko 19 baniek. Pozostali, którzy odeszli, nie mieli tak istotnej roli – Dinamo to więc cholernie mocna drużyna.

Prawdopodobnie już teraz mogliby rozbić bank, ale wprowadzenie drużyny do Ligi Mistrzów to raz, że zastrzyk finansowy dla klubu, a dwa, że dalsza promocja. Nie wykluczamy, że niektórzy gracze mogą odejść jak tylko Dinamo zrobiłoby awans. Następni mogliby odejść zimą.

Niemniej, choć faworyt tego dwumeczu jest jeden, to drużyna, która nie należy do nieomylnych. TU nasz tekst poświęcony wpadkom Dinama, a te zdarzały się nie tak wcale rzadko, mimo dobrych wyników. Drużyny na poziomie Legii – a nawet mniejszym od niej – potrafiły szarpnąć.

Reklama

Dinamo Zagrzeb – Legia Warszawa: wielka szansa Legii

Zaczęliśmy się zastanawiać: kiedy ostatnio Legia wyeliminowała tak mocnego rywala jak Dinamo Zagrzeb?

Ostatnie lata jakie były, wiemy. Nie można Dinama porównać z Bodo/Glimt czy Atromitosem. Ścieżka do Ligi Mistrzów jaka była, wszyscy wiemy. Można powiedzieć o eliminacji Sportingu Lizbona i są argumenty, by to uznać, ale da się znaleźć i te przeciw: to jednak była rywalizacja w grupie. No i gdyby to był dwumecz, Legia by przegrała ze Sportingiem, bo na wyjeździe dostała 0:2.

Więc kto? Ostatnie lata i eliminowane przez Legię drużyny: Flora, Bodo/Glimt, Drita, Linfield, Atromitos, KuPS, Europa FC, Cork City, Mariehamn, Dundalk, Trencin, Zrinjski Mostar, Zoria Ługańsk, Kukesi, Botosani. Jest parę solidnych ekip, ale tak naprawdę Legia ani razu nie pokonała kogoś, w starciu z kim nie byłaby albo faworytem, albo gdzie nie byłoby 50/50 (ile takich spotkań przegrała – to rzecz jasna osobna opowieść). Musimy więc chyba cofnąć się aż do sezonu 14/15, kiedy Legia pokonała Celtic – ale, wiadomo, Bereszyński – i ograła Aktobe w play-off o LE. Potem też, przypomnijmy, zdobyła aż piętnaście punktów w grupie z Lokeren, Trabzonsporem i Metalistem.

Naprawdę więc Legia musi w dwumeczu z Dinamem zagrać najlepiej od lat. I po to przecież trenerem Legii został Michniewicz – by przełamać pucharowe fatum. To już się udało, bo ogranie Bodo/Glimt nie deprecjonujemy, szczególnie, że w ostatnich latach Legia wywracała się na dużo słabszych rywalach. Mistrz Polski już ma fazę grupową. Ale rzecz w tym, by dzisiaj zrobić coś ponad stan. To też jest solą futbolu. Co pucharową kolejkę, co turniej, co rundę w dowolnej lidze zdarzają się niespodzianki, gdy potencjalnie słabszy odwija się mocniejszemu i posyła go na deski.

Czas, by to samo zrobiła Legia.

No przecież to się da zrobić.

Jeszcze ciekawiej na ten dwumecz patrzy się z perspektywy play-off o Ligę Mistrzów. Sheriff Tyraspol wywiózł remis z Serbii, przed rewanżem z Crveną zvezdą może uchodzić za delikatnego faworyta. Ten remis z jednej strony pokazuje, że Crvena nie ma w tym momencie nie wiadomo jakiej siły, a z drugiej… Nikt przy zdrowych zmysłach w Polsce nie będzie lekceważył Sheriffu Tyraspol. Jakby to nie brzmiało, taka jest prawda: wszyscy pamiętamy, że wyrzucił nie tak dawno temu Legię Jacka Magiery z pucharów. Był to potężny dzwon, bo ledwie rok po Lidze Mistrzów.

Ale choć to nie byłaby na pewno rywalizacja jak z Dundalk, wydaje się, że bez względu na to z kim Legia zagrałaby w fazie play-off, większym wyzwaniem jest Dinamo.

Dinamo Zagrzeb – Legia Warszawa: Typy redaktorów Weszło:

112 zakładów na Dinamo – Legia w Fuksiarz.pl:

  • Liczba goli powyżej 2.5 – 2.30
  • Pierwsza połowa/mecz – X/1 3.50
  • Różnica zwycięstwa – Dinamo Zagrzeb jednym golem 3.20

Leszek Milewski: Stawiam LICZBĘ GOLI POWYŻEJ 2.5 W CAŁYM MECZUSpodziewam się zobaczyć dużo lepszą Legię niż z Radomiakiem – dużo lepszą nie znaczy ofensywną na hurra – natomiast nie do końca wierzę w taktyczne szachy. Tak, Michniewicz umie ustawiać zespół i na pewno rozczytał Dinamo, ale Chorwaci ruszą od pierwszej minuty. To zespół, który jest faworytem, ale zdaje sobie sprawę, że Legii nie wolno lekceważyć – będzie chciał rozstrzygnąć dwumecz już teraz u siebie. Myślę, że celują tam w dwubramkowe zwycięstwo przynajmniej, nawet po ewentualnym jednobramkowym prowadzeniu nie zwolnią specjalnie tempa. Legia ma problemy w tyłach, natomiast ma kim się odgryźć – nie przewidziałbym kto tu wygra, ale jestem skłonny postawić gole.

Szymon Janczyk: BTTS – TAK po kursie 2,30. Co jak co, ale w ofensywie Legia ma kim postraszyć Dinamo. Na dziewiątce król strzelców i uczestnik EURO, do tego Emreli, który pokazał już co potrafi. Wahadła to dwóch reprezentantów kraju, do tego Luquinhas i Josue jako ofensywni pomocnicy. Z tyłu pewnie nie będzie szczelnie, ale o bramkę jak najbardziej można się pokusić.

Transmisja o 20:00 w TVP Sport.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

1 liga

Oficjalnie: Wisła Kraków pozyskała nowego zawodnika

Patryk Stec
0
Oficjalnie: Wisła Kraków pozyskała nowego zawodnika
EURO 2024

Jak przeskoczyło w głowie Piotra Zielińskiego [REPORTAŻ]

Jan Mazurek
3
Jak przeskoczyło w głowie Piotra Zielińskiego [REPORTAŻ]
EURO 2024

Polska – Austria, czyli historia o początku końca Jerzego Brzęczka

Kamil Warzocha
2
Polska – Austria, czyli historia o początku końca Jerzego Brzęczka

Komentarze

59 komentarzy

Loading...