Bartoszek: Znów przegrywamy 0:1, mimo że staramy się grać ofensywnie

redakcja

Autor:redakcja

03 sierpnia 2021, 09:51 • 2 min czytania

Bartoszek: Znów przegrywamy 0:1, mimo że staramy się grać ofensywnie

Wisła Płock po dwóch kolejkach Ekstraklasy jako jedyna obok Górnika Zabrze pozostaje bez punktów, ale trener Maciej Bartoszek utrzymuje, że gra jego drużyna jest lepsza niż wyniki.

Reklama

W poniedziałek „Nafciarze” przegrali 0:1 z Lechią Gdańsk.

 – W tym spotkaniu nie padło dużo goli, ale mogło podobać się kibicom jednej i drugiej drużyny. Od początku widać było, że obie drużyny grają o pełną pulę i tak ten mecz przebiegał. Troszeczkę po raz kolejny, jak z Legią, dużo staraliśmy się prowadzić grę, wyprowadzać ataki i brakowało konkretów z przodu, mimo że dziś graliśmy dwójką napastników. Mieliśmy też swoje sytuacje po stałych fragmentach, jak wtedy, gdy Marko Kolar zdobył bramkę. Ta sytuacja nas rozluźniła i za chwilę mieliśmy sytuację, gdzie nie ustrzegliśmy się błędów w komunikacji i po której Lechia mogła strzelić gola. Następnie kuriozalna bramka, która wpada po rykoszecie i zaskakuje bramkarza. Później, mimo zmiany systemu, nie zdołaliśmy już wyrównaćkomentował Bartoszek.

Reklama

 – Mecz myślę, że dobry z naszej strony, ale niestety najważniejsze jest w piłce strzelić o bramkę więcej, niż przeciwnik. Kolejny mecz przegrywamy 0:1 – mimo że staramy się grać ofensywnie i stwarzamy mnóstwo sytuacji. Dziś to się nie przełożyło na zdobycz punktową. Musimy myśleć o następnym spotkaniu i odwrócić tę sytuację. W końcu, tak grając, zaczniemy zdobywać punkty, ale musimy być bardziej konkretni w ataku i wykorzystywać sytuacje, które stwarzamy – dodawał.

 – To był niezły mecz w naszym wykonaniu. Pomimo zmiany ustawienia, fajnie wychodziliśmy spod pressingu, byliśmy nieźle zorganizowani w obronie. W pierwszym meczu Legia oddała trzy celne strzały, Lechia cztery, a straciliśmy dwie bramki. Nie ma jednak dramatu, bo dwukrotnie graliśmy na wyjeździe z dobrymi rywalami. Teraz w końcu zagramy u siebiewtórował swojemu trenerowi obrońca płocczan Jakub Rzeźniczak.

źródło: wisla-plock.pl/lechia.pl
Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Reklama