„O innym wykształceniu Roberta niż to, które u nas uzyskał, nigdy nie słyszałem”

redakcja

Autor:redakcja

28 lipca 2021, 22:06 • 2 min czytania

Reklama
„O innym wykształceniu Roberta niż to, które u nas uzyskał, nigdy nie słyszałem”

Ciąg dalszy sprawy, o której pisaliśmy wam już rano. Portal Onet ujawnił szczegóły afery, którą bada gdańska prokuratura, a w kwestii  rzekomego handlu podrabianymi dyplomami studiów przewijają się nazwiska kilku piłkarzy i osób ze środowiska. Teraz ten sam portal porozmawiał z profesorem Markiem Rybińskim, kanclerzem warszawskiej Wyższej Szkoły Edukacji w Sporcie, na której studia ukończył Robert Lewandowski. 

Nazwisko kapitana kadry też pojawia się w sprawie śledztwa, w którym głównym przyłapanym jest dr. hab. Zbigniew D. W trakcie przeszukania znaleziono u niego między innymi fotografię dyplomu „Lewego”, który miałby w 2018 roku uzyskać magisterkę z pedagogiki. W materiałach zabezpieczonych przez służby znajduje się też korespondencja pomiędzy Zbigniewem D. a Anną Lewandowską, żoną piłkarza i dotyczy ona choćby wizyty Roberta na uczelni czy przekazania teczki o niewiadomej zawartości.

Marek Rybiński ze wspomnianej uczelni w Warszawie, na której Lewandowski obronił w  zeszłym roku magisterkę, powiedział Onetowi: – Czy wierzę, że w tym samym czasie Robert Lewandowski ciągnął dwa kierunki studiów? O innym wykształceniu Roberta niż to, które u nas uzyskał, nigdy nie słyszałem. Tyle mogę powiedzieć.

Zdradził także kulisy studiowania kapitana reprezentacji Polski na jego uczelni. – To była długa edukacja, którą zaczął u nas w 2007 r. jeszcze jako zawodnik Znicza Pruszków. Na obozie przygotowawczym w Waplewie, przed rozpoczęciem pierwszego roku, poznał zresztą swoją przyszłą żonę. Anna przez pewien czas także u nas studiowała, potem, po przeprowadzce do Poznania, przeniosła się na jakąś inną uczelnię. Z kolei Robert cały czas miał u nas indeks. Pierwszy rok ukończył w terminie, no ale potem jego kariera się rozkręciła. W 2008 r. przeszedł do Lecha Poznań, potem do Dortmundu i Monachium. Po drodze były jeszcze eliminacje, dwa razy mistrzostwa Europy, raz mistrzostwa świata z udziałem naszej kadry. Dlatego, mając tyle obowiązków, wykorzystał wszelkie możliwe urlopy dziekańskie i rektorskie. Szliśmy mu na rękę, bo trzeba pomagać sportowcom w pogodzeniu kariery z nauką. To się udało.

Reklama

Sam Lewandowski jeszcze się do sprawy nie odniósł.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Polecane

Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK

Paweł Paczul
0
Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK
La Liga

Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Jan Broda
1
Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”