post

Opublikowane 21.07.2021 08:23 przez

Jakub Olkiewicz

Auty z nogi, stopowanie zegara, krótsze połówki, 5-minutowy wylot z boiska zamiast żółtej kartki. Lista tych zmian, które miałyby sprawić, że futbol znów staje się atrakcyjny dla młodych wprawia w delikatne zakłopotanie. Obejrzałem z ciekawości spory fragment meczu RB Lipsk U-19 z Jong AZ w ramach Future of Football Cup. Jak się okazuje – mecz piłkarski nadal był meczem piłkarskim. Nie trwał dużo krócej, nie był bardziej efektowny, nie był szybszy, ani bardziej dynamiczny. Gra w piłkę nożną pozostała grą w piłkę nożną.

Zastanawiam się nad tym, czy obecnie proponowane zmiany nie są próbą zamiany piłki nożnej w futsal na trawie. I czy nie jest zasadne pytanie: słuchajcie, jeśli chcemy, by piłka nożna była bardziej atrakcyjna, to czemu upodabniamy ją do futsalu, który ogląda dziesięć osób, z czego trzy to rodzina zawodników?

Nie jestem futbolowym zatwardziałym konserwatystą, wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że zaakceptowałbym daleko idące zmiany w przepisach. Sęk w tym, że trudno mi sobie wyobrazić reformę, która faktycznie uatrakcyjniłaby futbol w oczach młodych ludzi. Jeśli rzeczywiście celem środowiska futbolowego jest dotarcie do nastolatków, gustujących w Tik-Tokowych klipach: jaka jest różnica, czy znudzą się po trzech minutach 90-minutowego meczu piłkarskiego, czy jednak po trzech minutach 60-minutowego meczu piłkarskiego z zatrzymywanym czasem?

Spójrzmy po kolei na te najczęściej proponowane zmiany. Kluczowa, stopowanie zegara, połączona ze skróceniem meczu, ma zapewne na celu zwiększenie płynności całej gry. Diagnoza jest słuszna – sam się wściekam, gdy na przestrzeni pięciu minut piłka chodzi od nogi do nogi przez 30 sekund, pozostały czas to walka ze skurczem napastnika, pieczołowite czyszczenie piłki przed wyrzutem z autu, przesuwanie się stoperów w pole karne rywala, ustawianie piłki w lewym narożniku przez prawego skrzydłowego, który wcześniej poruszał się (bo przecież nie biegł) na drugą stronę boiska. No i do tego jeszcze dochodzi obowiązkowa dyskusja z arbitrem. To jest chore, brzydkie, głupie, niszczące futbol.

Ale czy zatrzymanie czasu faktycznie wprowadzi płynność w takich momentach? Moim zdaniem wręcz przeciwnie, zwłaszcza, że przecież każda przerwa będzie mogła się zamienić w dłuższą chwilę odpoczynku dla wznawiających grę. Okej, nie uda się ukraść czasu, nie uda się sprawić, by zamiast 10 minut w końcówce przeciwnik atakował przez trzy czy cztery minuty. Ale przecież w kwestii wytrącania rywala z rytmu trenerzy dostaną cały arsenał do tej pory nieużywanych broni. W siatkówce wielokrotnie trenerzy biorą czas tuż przed zagrywką rywala, żeby jeszcze na chwilę zmącić koncentrację u przeciwnika. Tutaj moglibyśmy taki „czas” brać co chwilę, bo przecież skoro i tak zatrzymujemy zegar – czemu do wyrzutu autu z własnej połowy nie miałby podbiec napastnik?

Diagnozujący nie dostrzegli, że „kradzież czasu” to nie tylko próba ograniczenia liczby okazji dla rywala, ale też wytrącanie go z rytmu, powstrzymywanie jego ofensywnego rozmachu, wkładanie kija w szprychy rozpędzającego się roweru. W tym wypadku podajemy lek, który równie dobrze może się szybko stać trucizną.

Identycznie wygląda to z autami z nogi, w dodatku z możliwością „podania do siebie”, czyli po prostu wznowienia gry dryblingiem. To rozwiązanie wydawało się sensowne przy wielu sytuacjach podczas meczu AZ – RB. Sęk w tym, że to był niezobowiązujący mecz dzieciaków, którym czasem zależało, by szybko piłka wróciła na murawę, by znów zaczęła się gra. Piłka wylatuje za linię gdzieś na 40. metrze, no to fru, szybko zawijasz ją do nogi i dalej atakujesz. Ale wyobraźmy sobie analogiczną sytuację w Polsce. Niech to będzie np. Cracovia albo Wisła Płock z Furmanem. Dla takich zespołów stojąca piłka na linii środkowej to jest okazja do dośrodkowania na głowy stoperów. Każdy aut, każde wyjście piłki poza linię boczną na przestrzeni od 1. do 60. metra byłoby traktowane jak rzut rożny. Czyli biegnie do boku najlepszy wykonawca. Czyli biegnie w pole karne obu stoperów. Czyli ustawiamy piłeczkę, dopieszczamy ją, szukamy odpowiedniej kępki trawy. Mecz zamienia się w konkurs dośrodkowań, co przecież i tak momentami oglądamy w spotkaniach, gdzie najgroźniejszą bronią jednego z zespołów jest rzut rożny.

A gdy dodamy do tego zmiany lotne, mamy już wstęp do NFL. Piłka wychodzi na aut, czas jest zatrzymywany, więc trener wprowadza kopacza od wykonania autu oraz dwóch wysokich napastników. Po akcji tzw. faul taktyczny, żeby przeciwnik nie wyszedł z kontrą i znów trzy zmiany, wchodzą niżsi i bardziej mobilni zawodnicy.

Ze wszystkich propozycji najmniej zagrożeń widzę w zwiększeniu wagi żółtej kartki. Pięć minut w osłabieniu to jest bardzo interesująca kara, która ani nie narusza fundamentów futbolu, ani też nie stwarza zagrożenia, że trenerzy będą próbowali wykorzystać nowy przepis w jakiś niecny, niezgodny z intencjami twórców sposób. To też może być istotny bicz zwiększający płynność gry – mniej umyślnych fauli w środku pola, mniej żółtych kartek za grę na czas (tu właściwie można chyba się spodziewać zupełnego odejścia od przedłużania gry kosztem późniejszych 5 minut w osłabieniu). Ale to też nie zmienia w żaden sposób atrakcyjności dla młodych kibiców. Co im powiesz? Mordo, włączaj śmiało, zobacz, teraz będą wylatywać z boiska za kartki?

Zdaję sobie sprawę, że ten turniej nie ma większych związków z FIFA, FIFA sama zdementowała, że ma cokolwiek wspólnego z Future of Football Cup, ale też zdaję sobie sprawę, że tego typu debaty nad zwiększeniem atrakcyjności futbolu będą coraz częstsze, a w końcu pewnie pójdą też za nimi konkretne reformy. Natomiast już teraz widać, że kierunek może być absurdalny – bo dziaderski futbol będzie tym samym dziaderskim futbolem tylko z doklejonym młodzieżowym wąsem albo kolorową peruką. Młodzi wzruszą ramionami i pójdą dalej, za to konserwy będą kręcić nosem na zamach na tradycję.

Okej, cwaniaczku, więc co byś ty zrobił, żeby Florentino Perez dalej mógł kupować piłkarzy za sto baniek, a nie za marne dwadzieścia pięć baniek?

Mam ten wielki przywilej, że prowadzę program z Leszkiem Milewskim, który czasem mówi mi to i owo, potem mogę udawać mądrego. Otóż Leszek moim zdaniem bezbłędnie scharakteryzował słabość futbolu wobec innych młodzieżowych rozrywek – jest to w jakimś stopniu brak dostępności. Brak powszechności. Jestem pismakiem, moje życie to w dużej mierze oglądanie meczów, więc mam wykupione większość dostępnych transmisji. Mój syn je oglądał, najpierw z konieczności, bo w bloku nie ma mieszkań z ośmioma pokojami, teraz już je ogląda, bo po prostu to lubi. Dla niego futbol jest na wyciągnięcie ręki, wstaje z łóżka i ma mecze. Wychodzi z domu i ma ze trzy boiska w pobliżu, na czwarte, trochę bardziej odległe, zawożę go dwa razy w tygodniu, a kiedy tam pojedziemy dopytuje mnie niemal codziennie. Na ŁKS chodzi… Cóż, odkąd potrafi chodzić. A wcześniej jeździł w wózeczku.

Natomiast zastanawiam się, czy podobnie by było, gdybym zgodnie z wykształceniem został nauczycielem WF-u. Czy naprawdę musiałbym mieć wykupioną Ekstraklasę? Czy naprawę zależałoby mi na oglądaniu Ligi Mistrzów, czy puszczałbym sobie w poniedziałki Premier League, a w czwartki Ligę Europy? Czy mój syn oglądałby mecze pięć razy w tygodniu, czy jednak to byłby dla niego luksus, gdy akurat ŁKS gra w Łodzi i nie ma pandemicznych obostrzeń? Czy złapałby zajawkę, tak jak łapał ją z każdą serią rzutów karnych na Euro, czy raczej powędrowałby w stronę łatwiej dostępnych rozrywek?

Leszek powiedział bardzo ważną rzecz: dzisiaj dziecko jest o jedno kliknięcie od uprawiania swoich ulubionych dyscyplin e-sportowych i o jedno kliknięcie od oglądania swoich ulubionych dyscyplin e-sportowych. Nasze pokolenie było o jedno wyjście z bloku od uprawiania piłki nożnej i o jeden przycisk na pilocie od oglądania najważniejszych spotkań piłkarskich. Dostępność futbolu jednak przez lata spadała, zresztą w uzasadniony sposób. Bilety robiły się coraz droższe, podobnie jak karnety. Abonamenty skoczyły w górę, prawa rozsiały się po stacjach, by mieć wszystkie kluczowe mecze, trzeba już porządnie zainwestować. Boisk jest więcej, ale zebrać ekipę już dużo trudniej. Piłka nożna utraciła to, co było jej siłą przez dekady. Egalitaryzm, który sprawiał, że niemal każdy mógł sobie pozwolić na życie według kolejnych gwizdków sędziego – na stadionie, przed telewizorem, pod blokiem. Dziś to już o wiele trudniejsze, zwłaszcza w miejscach, gdzie futbol naprawdę stał się potężnym biznesem.

Do akademii ukochanego klubu nie pójdziesz, bo teraz to akademia puka do drzwi, zresztą nawet nie twoich sąsiadów, tylko chłopaków oddalonych o setki kilometrów od tejże. Na stadion się nie dostaniesz, bo bilety już dawno nie są w zasięgu kieszonkowego zwyczajnego dzieciaka. Meczu nie obejrzysz, chyba że namówisz rodziców na wykup kilku dodatkowych stacji.

Jak się zakochać w dziewczynie, która wiecznie ucieka? Całe dekady siedziała z tobą na murku, teraz baluje gdzieś w innym mieście.

Może się mylę, może to reformatorzy mają rację. Ale moim zdaniem serc młodych ludzi nie zdobędziesz zwiększeniem liczby goli – inaczej NBA nie przechodziłaby dziś żadnego kryzysu. Nie zdobędziesz zwiększeniem płynności gry, wymuszeniem ofensywy – inaczej piłka ręczna byłaby na topie. Nie zrobisz tego majstrując w przepisach, bo przecież żaden z nas nie zakochał się w przepisach. Zakochaliśmy się w naszych ŁKS-ach, Interach i Holandiach, bo ładnie grali, albo chociaż mieli ciekawe historie, a my to mogliśmy bez przeszkód oglądać, bez przeszkód o tym czytać, bez przeszkód o tym słuchać. Zresztą, większość dostaliśmy przecież od ojców, którzy mówili: ci są nasi, ci nie są nasi, ten jest spoko gość, a ten to straszny dziad. Jak ma teraz ojciec o tym dziecku opowiedzieć, jak w telewizji ma tylko reprezentację Polski, raz na dwa miesiące?

Dlatego moim zdaniem zmiany nie powinny iść w kierunku zwiększenia atrakcyjności piłki nożnej, skrócenia widowiska, przystosowania go do gustów najmłodszych. Powinny iść w kierunku zwiększenia jego dostępności, zwiększenia powszechności, przywrócenia masowości.

Jeśli się nie uda, to też zginiemy, ale chociaż podczas meczów piłkarskich, a nie konkursów dośrodkowań.

Jakub Olkiewicz

Łodzianin, bałuciorz, kibic Łódzkiego Klubu Sportowego. Od mundialu w Brazylii bloger zapełniający środową stałą rubrykę, jeden z założycieli KTS-u Weszło. Z wykształcenia dumny nauczyciel WF-u, popierający całym sercem akcję "Stop zwolnieniom z WF-u".

Opublikowane 21.07.2021 08:23 przez

Jakub Olkiewicz

#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
#WeszłoFuksem
09.07.2021

Kupon Kowala, tenisowa tasiemka i królowie Euro

„Weszło Fuksem”, to nasz cotygodniowym cykl, w którym bierzemy sobie na tapet pięć najciekawszych (i często wygranych) kuponów z Fuksiarza. Co mamy w tym tygodniu? Potężny kupon potężnego Kowala. Tasiemkę na dwanaście meczów tenisowych. Specjalność zakładu Fuksiarza. No ludzie, czego my nie mamy – tak pytajcie, to będzie łatwiej. Klasyczny zestaw McKupon – czyli pewniaczek, […]
09.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
07.07.2021

Fuksiarz rejestracja – jak założyć konto w Fuksiarz.pl?

Wszystko ma swój początek. Życie, związek, praca, zajawki. Początek ma też typowanie w Fuksiarz.pl. Wybaczcie ten górnolotny i pompatyczny wstęp – zwłaszcza, że rejestracja w Fuksiarzu jest banalna, prosta, a sam proces zakładania konta niezwykle sprawny. Ponadto u tego bukmachera możecie przejść przez tzw. etap szybkiej rejestracji. No to co? Czas przeprowadzić was przez to […]
07.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
06.07.2021

Fuksiarz kod promocyjny lipiec 2021 + najwyższe promocje!

Z bukmacherami jest tak, że lubimy najbardziej ich wtedy, gdy kupony rozliczane są na zielono. Ale jak wiadomo – nie zawsze tak jest. Natomiast zawsze w Fuksiarz.pl można dostać kody promocyjne na start – to trochę tak, jak gospodarz wita nas ciepłym posiłkiem i smaczną herbatką. No i Fuksiarz w taki sposób was wita w […]
06.07.2021
Brama dnia
31.07.2021

Starcie gigantów – Murawski kontra Iwański! | BRAMA DNIA

31 lipca 2008 roku. Cóż to był za dzień dla polskiego piłkarstwa. W 1. rundzie eliminacji do Pucharu UEFA dwa nasze kluby rozprawiły się z zawsze groźnymi oponentami. Lech Poznań pokonał 4:1 Chazar Lenkoran, natomiast Legia Warszawa takim samym stosunkiem goli poskromiła FK Homel. Ładnych trafień nie brakowało, więc materiał do kolejnego odcinka „Bramy dnia” […]
31.07.2021
Prasówka
31.07.2021

PRASA. Dyskretny debiut Podolskiego. Drużyna mu nie pomogła

Sobotnia prasa nie ma wyraźnej czołówki, ale znajdziemy w niej kilka rozmów i tekstów wokół ligi. Rafał Wisłocki mówi o kulisach zamiany Sandecji na Bruk-Bet, Michał Pazdan opowiada o swoich oczekiwaniach w Jadze, a trenerzy dzielą się swoimi przemyśleniami przed i po meczach. Sporo miejsca poświęcono debiutowi Podolskiego. – Każdy, kto liczył, że radykalnie odmieni grę […]
31.07.2021
Weszło
30.07.2021

Mistrz Polski nie może się zadowolić pucharem pasztetowej

Legia Warszawa w końcu awansowała do fazy grupowej europejskich pucharów, ale jak to kiedyś zostało mądrze napisane – jeszcze nie czas na lizanie się po fiutach. Ja rozumiem, że widok Legii na jesień w Europie jest cholernie rzadki, natomiast to wciąż tylko puchar pasztetowej. Mistrza Polski nie ma prawa się tym zadowolić. I z tego […]
30.07.2021
Na zapleczu
30.07.2021

Jak wyglądało lato pierwszoligowców?

Pierwszoligowcy wracają do gry po letniej przerwie w rozgrywkach. Na zapleczu Ekstraklasy znów będzie ciekawie, bo w lidze wciąż roi się od znanych marek – do Arki, ŁKS-u czy Widzewa dołączył GKS Katowice oraz spadkowicz z najwyższej ligi: Podbeskidzie. Kto będzie faworytem do awansu? Pewną podpowiedzią przed pierwszą częścią sezonu są wyniki letnich sparingów. Sprawdziliśmy, […]
30.07.2021
Brama dnia
30.07.2021

Baszczyński z Omonią czy Sobczak z Lechem? | BRAMA DNIA

We wczorajszej „Bramie dnia” bez większych problemów zatriumfował Paweł Golański. Dzisiaj w szranki stają natomiast Marcin Baszczyński i Paweł Sobczak. Zapraszamy do głosowania wraz z naszymi partnerami z Gatigo. MARCIN BASZCZYŃSKI VS OMONIA (30.07.2003) Marcin Baszczyński nie był łowcą goli, do siatki trafiał rzadko, ale 18 lat temu w starciu z Omonią Nikozja ukąsił w […]
30.07.2021
Prasówka
30.07.2021

PRASA. Żuraw: W samolocie powiedziałem do Rząsy „zrobiliśmy sobie problem”

– Natomiast nastąpił taki moment po zdobyciu wicemistrzostwa, że już zaplanowano sprzedaż młodych piłkarzy. Odeszli Robert Gumny i Kamil Jóźwiak, potem też Jakub Moder. Nie wszyscy zawodnicy, którzy dołączyli do nas, w pełni się sprawdzili. W klubie pokutował też chyba brak wiary, że uda nam się awansować do fazy grupowej. W efekcie ten zespół nie […]
30.07.2021
Weszło
31.07.2021

W zasadzie jakie, poza Podolskim, są atuty Górnika?

– Górnik to nie jest sam Podolski – powiedział sam Podolski wczoraj po oklepie od Lecha i cóż, nic kontrowersyjnego nie powiedział. Mógłby się Messi jutro w Górniku zameldować, ale jak wszyscy pozostali ogarnialiby w takim tempie jak wczoraj, też nic z tego by nie wyszło. Dlatego wczorajszy mecz, w którym Poldi dał sygnał, że […]
31.07.2021
NBA
31.07.2021

10 najlepszych niskich skrzydłowych w historii NBA

LeBron James czy Larry Bird? Larry Bird czy LeBron James? Eksperci analizujący historię NBA przez lata nie potrafili się zdecydować, który z nich zasługuje na wyższą pozycję w rankingach wszech czasów. A przecież na tej dwójce lista znakomitych niskich skrzydłowych się nie kończy. Mamy jeszcze latającego Juliusa Ervinga, twardego jak skała Johna Havlicka, pożytecznego Scottiego […]
31.07.2021
Ekstraklasa
31.07.2021

Jak zastąpić Świerczoka? I czy trzeba zastępować Strączka?

Jakub Świerczok i Rafał Strączek. Co ich łączy? Nazwisko kończące się na literę „k”. Ha, taka zagadka, miłego dnia, dzięki za przeczytanie tego tekstu! Ale tak na poważnie – obu łączy to, że w poprzednim sezonie byli fundamentalnymi postaciami dla swoich ekip. Świerczoka w lidze już nie ma, Strączka zaraz może nie być. A w […]
31.07.2021
Ekstraklasa
31.07.2021

„Legia dała mi wszystko”. Warszawska kariera Dariusza Banasika

Kiedy Radomiak był na drodze do Ekstraklasy, gratulacje dla trenera Dariusza Banasika płynęły m.in. ze strony byłych właścicieli Legii Warszawa – Bogusława Leśnodorskiego i Macieja Wandzla. Jeśli ktoś był zdziwiony tym, że obaj panowie dobrze znają szkoleniowca radomskiej drużyny, ten powinien prześledzić początki trenerskiej kariery Banasika. To właśnie w Legii Warszawa Banasik zaczynał swoją przygodę, […]
31.07.2021
Weszło
31.07.2021

Młyński: Nie widziałem swojej przyszłości w Gdyni. Władze chciały pokazać, kto jest szefem

12 listopada 2020 roku. To właśnie wtedy Mateusz Młyński zagrał po raz ostatni w barwach Arki Gdynia. W meczu z Chrobrym Głogów spędził na boisku pełne 90 minut, jak zresztą zwykle tamtej jesieni. Potem jednak albo siedział na ławce, albo nie było go nawet w kadrze meczowej. Oczywiście nie przez to, że nagle stał się […]
31.07.2021
Brama dnia
31.07.2021

Starcie gigantów – Murawski kontra Iwański! | BRAMA DNIA

31 lipca 2008 roku. Cóż to był za dzień dla polskiego piłkarstwa. W 1. rundzie eliminacji do Pucharu UEFA dwa nasze kluby rozprawiły się z zawsze groźnymi oponentami. Lech Poznań pokonał 4:1 Chazar Lenkoran, natomiast Legia Warszawa takim samym stosunkiem goli poskromiła FK Homel. Ładnych trafień nie brakowało, więc materiał do kolejnego odcinka „Bramy dnia” […]
31.07.2021
Felietony i blogi
28.07.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Ostatnie dni spędziłem na urlopie nad przeuroczym polskim morzem i w pełni korzystałem z przywileju, którego w sezonie nie ma żaden z nas, obecnych na tej stronie, czy to w roli piszących, czy komentujących. Otóż śledziłem piłkę z doskoku. Bez rozpoczynania dnia od lektury Weszło. Bez gorączkowego sprawdzania, czy Zagłębie Sosnowiec w sparingach wygląda na […]
28.07.2021
Felietony i blogi
21.07.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Auty z nogi, stopowanie zegara, krótsze połówki, 5-minutowy wylot z boiska zamiast żółtej kartki. Lista tych zmian, które miałyby sprawić, że futbol znów staje się atrakcyjny dla młodych wprawia w delikatne zakłopotanie. Obejrzałem z ciekawości spory fragment meczu RB Lipsk U-19 z Jong AZ w ramach Future of Football Cup. Jak się okazuje – mecz […]
21.07.2021
Weszło
20.07.2021

Coraz trudniej o łodzianina! | Skład Olkiego w Ustaw Ligę

Nie jest łatwo trzymać się własnych reguł, zwłaszcza, gdy wokół czyhają różnej maści zagrożenia, ułatwienia i pokusy. Od zawsze w menedżerach polskiej ligi mam jednak jedną żelazną zasadę – przynajmniej jeden łodzianin, ełkaesiak. No i jak tu takiego wyszperać w obecnym sezonie Ekstraklasy? Linia pomocy ułożyła się sama – po tym, gdy musiałem umieścić w […]
20.07.2021
Felietony i blogi
14.07.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Pismo powoli odchodzi w zapomnienie – słychać nieprzerwanie od kilkunastu, a może i kilkudziesięciu lat. I faktycznie, to widać wokół nas – lepiej sprzedają się youtube’owe programy niż najwybitniejsze reportaże malowane słowem, lepiej monetyzują się instagramowe zdjęcia niż pogłębione pisemne opracowania, wreszcie prędzej znajdziemy siebie nawzajem w kinie niż pośród przykurzonych regałów w bibliotece. Ale […]
14.07.2021
Felietony i blogi
12.07.2021

Turniej, który dostaliśmy, bo na niego zasługiwaliśmy (29)

Za tę niepewność, czy jutro w ogóle nastanie. Czy jeszcze będą mecze, jeśli tak, to jakie, czy z kibicami. Ilu z nas do tego czasu zbankrutuje? Ile z naszych klubów ogłosi upadłość, jak wiele biznesów wokół futbolu będzie musiało splajtować? Czy dogramy w ogóle sezon 2019/20? Czy może trzeba będzie to wszystko zamknąć na cztery […]
12.07.2021
Felietony i blogi
11.07.2021

Jeszcze się z tego będziemy śmiali, oczywiście nie wszyscy (28)

Jeżeli chodzi o pandemiczny czarny humor, podobał mi się mem z samych początków, pewnie okolice marca czy kwietnia 2020 roku. Popularny format, twarz Arthura Schopenhauera, tradycyjnie zniechęcona i podpis: za rok będziemy się z tego wirusa śmiać. Oczywiście nie wszyscy. Wtedy jeszcze chyba nie do końca wiedzieliśmy, jak długo będzie trwało całe szaleństwo, jak wielkie […]
11.07.2021
Liczba komentarzy: 59
Subscribe
Powiadom o
guest
59 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
alapw
alapw
10 dni temu

fajny masz kapelutek

Cocksucker
Cocksucker
10 dni temu
Reply to  alapw

Stanowski po przeszczepie pewnie teraz kozaczy do łysiejącego Kuby i biedny się przejął do tego stopnia, że zaczął zakrywać głowę.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
9 dni temu
Reply to  Cocksucker

Jesteście bardziej żałośni niż babsztyle pierduśnice.

gdsagdsa
gdsagdsa
10 dni temu
Reply to  alapw

https://polskieako.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 1297!!! i skana maja na blogu ! maja kurs 1217 dostepny! polecam bo trafilem dzieki nim az 30 tys!

Zinio
Zinio
10 dni temu

Z dostępem do boisk bym uważał w Poznaniu jakoś nie widać tych orlików. Przynajmniej w niektórych rejonach. Na moim osiedlu na 15 bloków jest jedno boisko a w koło dwa osiedla nowe tam to wgl ciężko o plac zabaw a co dopiero o boisko

ambermozart
ambermozart
10 dni temu
Reply to  Zinio

tzw. „nowoczesne” osiedla to w ogóle porażka. upchnięte jak najwięcej bloków, zostaje miejsce na parę drzew na krzyż o ile w ogóle. Z dziećmi nie ma co zrobić. Czy to z małymi czy większymi. Ale i reszta miast się „dostosowuje” i nie tylko w Poznaniu. W mojej okolicy, jak byłem w podstawówce, mieliśmy 4 boiska by pograć. Teraz zostało jedno. Jedno przerobione na wybieg dla psów, jedno przejął kościół bo nagle okazało się, że mieli ten teren gdzieś za czasów króla świeczka i KONIECZNIE go potrzebowali, a trzecie zarosło.

kol. Zenon
kol. Zenon
9 dni temu
Reply to  ambermozart

no właśnie… to trzecie zarosło, za naszych czasów trawa by tam w życiu nie urosła nawet na 3 cm. fakt jest taki, ze nowe osiedla mają co najwyżej place zabaw, bo projektanci założyli, że młodzież 10-17 poradzi sobie sama, ewentualnie mają boisko w szkole.

rafał ksg
rafał ksg
10 dni temu
Reply to  Zinio

Tu chodzi o to, ze wtedy nie mielismy dostepu do neta i tylko pare programow na krzyz. Gdy przyszla sroda to jedyna rozrywka jaka byla to zobaczyc mecz lm. i to wtedy kazdy sie jaral tymi wszyskimi Maldinimi, Raulami, DelPierami. teraz jest tyle rozrywek ze masakra

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda
9 dni temu
Reply to  rafał ksg

Bez przesady. W czasach Raula i Del Piero dostęp do internetu i kablówka/satelita to już nie był jakiś nieosiągalny dla przeciętniaka luksus.Podobnie jak komputer/konsola. Czytało się książki, słuchało muzyki, spotykało z ludźmi, grało w piłę czy kosza. Zajęć był multum, a mecze Ligi Mistrzów to było święto nie dlatego że nie było co robić.

Amber Mozart
Amber Mozart
10 dni temu

Niby kiedy byly te czasy co tyle pilki bylo latwo dostepne? Jeden mecz LM w tygodniu i magazyn z bramkami z ekstraklasy. Za reszte musiales placic

Łukasz
Łukasz
10 dni temu
Reply to  Amber Mozart

Moje dzieciństwo przypada na lata 2000. Wtedy normą był następujący tryb tygodnia: Wtorek – Środa – mecze Ligi Mistrzów na Polsacie, Czwartek – mecz Pucharu UEFA na TV4. Wtedy można było faktycznie jarać się futbolem, być na bieżąco bez konieczności wykupowania mega pakietów tv albo oglądania skrótów LM do 1:00 w nocy (Swoją drogą, obecna emisje skrótów to jakiś żart. Połowę czasu emisji zajmuje męczenie buły przez prowadzących, jak Borussia czy inna Chelsea dotarła do tego etapu rozgrywek. Kogo to interesuje? Chciałbym po prostu, tak jak kiedyś obejrzeć najlepsze akcje z każdego meczu i o północy iść spać, zamiast tkwić przed Tv godzinę dłużej i oglądać gadające głowy…)

ambermozart
ambermozart
10 dni temu
Reply to  Łukasz

no to moje dzieciństwo było trochę wcześniej 😉

Aloha
Aloha
10 dni temu

Że niby dostępność była kiedyś większa? Mecze ligowe na zakodowanym Canal+, który miały 2-3 domostwa na całym osiedlu. Obcowanie z ligami zagranicznymi za pośrednictwem Eurogoli w poniedziałek albo magazynu LAOLA jak ktoś miał DSF i rodzice pozwalali oglądać TV w niedzielę o 22. Teraz faktycznie mecze są rozsiane po różnych stacjach, ale w dobie internetu każdy bez trudu może obejrzeć dowolny mecz o dowolnej porze. Futbol jest tak dostępny jak nigdy przedtem i może właśnie to jest jego problem? Meczów jest za dużo i mamy wszyscy ich przesyt.

Zdun
Zdun
10 dni temu
Reply to  Aloha

No ale chociaż studio przed meczem było odkodowane ;P Zawsze odpalałem w nadziei, że kiedyś zapomną zakodować i czasami parę pierwszych minut się uszczknęło 🙂
A w tamtych czasach, to jeszcze Ran leciał na Sat1 ze skrótami wszystkich meczy Bundesligi. Potem przenieśli go do ARD.

liliangarcia
liliangarcia
9 dni temu
Reply to  Zdun

Stary ja to potrafiłem z wujkiem mecze kodowane oglądać i dało się. A teraz w wieku 35 lat nie potrafię już całego meczu obejrzeć.

Gruby Ziut
Gruby Ziut
10 dni temu
Reply to  Aloha

LAOLA, Fussball International. Do tego Eurogole. Nostalgia. Piękne czasy.

ambermozart
ambermozart
10 dni temu
Reply to  Aloha

widać Olkiewicz miał Canal+ i zapomniał, że w całym bloku pewnie był jedyny 😉

zuy_pan
zuy_pan (@zuy_pan)
9 dni temu
Reply to  Aloha

Tylko wtedy na ligę można było iść, Legia akurat była dość droga i dlatego ma ciągle bardzo podobne ceny, wiec w sumie nie chodziłem często, ale pamiętam ze skarbów kibica, że niektóre stadiony miały tanie trybuny gdzie można było jako dzieciak wejść za 5 czy 6 zł, więc można było nie kupić se maczug przez kilka dni i uzbierać na bilet na mecz, co jednak było fajnym przeżyciem, bo ja bardzo ciepło wspominam mecze na starej Łazienkowskiej, na Świcie, na 2 lidze na starym stadionie Podbeskidzia (mam rodzinę w Bielsku). Teraz generalnie ceny się wyrównały i wszędzie bilety są podobnie drogie.

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda
9 dni temu
Reply to  Aloha

RAN i Bundesliga na Sat Eins np.Wpis trafiony. Za dużo tego wszystkiego. Choć ja pamiętam wcześniejsze czasy kiedy było za mało. Tylko Piłka w grze z red. Biegą i finały (czasem hity 1/2) europejskich pucharów. No i reprezentacja, choć bez meczów towarzyskich na wyjeździe.

WOT
WOT
10 dni temu

Nie zgadzam się z tym, że dzisiaj dostępność do futbolu, przynajmniej tego telewizyjnego, jest mniejsza niż te +/- 20 lat temu. Jest wprost przeciwnie, transmitowane jest prawie wszystko. To prawda, że prawa rozsiane są po roznych platformach jednak po 1. Nie musisz oglądać wszystkiego, a nawet nie da się, po 2. Zawsze zostają pirackie streamu, których 20 lat temu nie było. Jednocześnie jeśli chcesz na prawdę oglądać wszystko to wydatek na wszystkie potrzebne pakiety będzie pewnie porównywalny dla domowego budżetu z tym co musieli 20 lat temu zapłacić nasi rodzice za samą Cyfrę+.

floro flores
floro flores (@floro-flores)
9 dni temu
Reply to  WOT

a pirackich strimów nie trzeba już szukać na serbskich serwerach z jakością gorszą niż kasety VHS, tylko znanych jest kilka stron, a od włączenia meczu w HD dzielą dwa kliknięcia

Jakby co to ja się nie znam
Jakby co to ja się nie znam
10 dni temu

Nie zgodzę się z autorem.
Zmiany nie powinny być dyktowane chęcią uatrakcyjnienia widowiska, ale raczej kwestią większej sprawiedliwości boiskowej. Dziś każdy ma po dziurki w nosie to boiskowe cwaniactwo, gdzie ledwo doknięty piłkarz zwija się z bólu przez 2 minuty, byleby tylko ukraść trochę czasu dla swojej drużyny. Do tych proponowanych zmian dołożyłbym jeszcze jedną, żywcem wziętą z boisk piłki ręcznej – zakaz dotykania piłki po gwizdku sędziego. Żadnego odkopywania, przetrzymywania, przeszkadzania. Gwizdek sędziego – piłka jest nietykalna.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
10 dni temu

To powinna być jedyna zmiana w obecnych przepisach. Reszty bym nie ruszał bo od samego słodzenia herbata nie stanie się słodsza a -jak to redaktor napisał- dzidaderski futbol pozostanie dziaderskim futbolem ale z domalowanymi młodzieżowymi wąsami.

Jurek
Jurek
10 dni temu

Machanie łapami przy każdej okazji to plaga.
Powinno się za to karać.

kol. Zenon
kol. Zenon
9 dni temu

herbata jest słodsza właśnie od słodzenia. jak posłodzisz 2 łyżeczki albo 5 to masz to samo?? 😀 hehe, od mieszania nie jest słodsza. cos ci sie powaliło

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
10 dni temu

Tak z tym zastrzeżeniem, że płynność gry jest najważniejsza. Jeżeli wymyśli się system który umożliwi zachowanie płynności gry to zatrzymywanie zegara nie będzie potrzebne. Na przestrzeni 90 minut bardziej szkodliwe dla meczu jest 20 przerw po 3 sekundy, niż 2 przerwy po 30 sekund i nawet zatrzymywanie zegara tego nie zmieni. Oczywiście złodziei czasu trzeba tak jak pisałeś karać ale lepiej gdyby dostawali żółte kartki niż zatrzymywany był zegar bo kartki wymuszą zmianę ich zachowania(albo ich wyrzucą), a sam zegar oddaje tylko to co zostało stracone. W 25 ukradniętych sekund przez 5 fauli w doliczonym czasie wiele nie zdziałasz, a mogąc płynnie zagrać przez 25 sekund bez przerw już coś wykombinujesz.

Tomek
Tomek
10 dni temu

A ja zupełnie na odwrót – zakaz dotknięcia piłki ręką przed gwizdkiem. Tzn oczywiście taki jest, ale mam na myśli faule bądź nie po których upadający zagarnia od razu piłkę rękami niejako wymuszając na sędzim gwizdek. Każde takie zagarnięcie to powinna być z automatu żółta i piłka dla przeciwników (nawet jeżeli faulowali).

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
10 dni temu

Rozsądnie bardzo napisane. Odnoszę podobne wrażenie, chociaż dyskusyjną jest kwestia dostępności piłki z 20-25 lat temu. U mnie to pamiętam że była telegazeta, poniedziałkowy magazyn ligowy z bramkami w publicznej i gazety papierowe. Canal+ miało może kilka osób na całe osiedle albo wioskę. Boiska za to były wiecznie zajęte bo młodzi, starzy, wysocy, niscy, chudzi, grubi itp haratali w gale od rana do wieczora. Teraz są piękne orliki ale często stoją puste. Nie mówię że obecne pokolenie dzieciaków jest złe, ale na pewno jest INNE. Sięga po wygodne i łatwo dostępne rozrywki, ale dla dorośli też teraz stawiają na wygodę jak nigdy wcześniej.
Jedyną sensowną zmianą jak dla mnie byłoby zaostrzenie przepisów i kar odnośnie permanentnej gry „na czas” i jawnego symulowania. Reszty bym nie zmieniał bo stworzy nam się zupełnie inna dyscyplina.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
10 dni temu

Weź jeszcze pod uwagę, że dzisiaj dzieci jest dużo mniej niż 25 lat temu. U mnie na osiedlu grają codziennie.

Amber Mozart
Amber Mozart
9 dni temu

Ludzie zawsze wyleli rozrywki wygodne. Dlatego gralismy w pilke a nie np. Hokej bo to byla wygodniejsza forma. Gdybysmy w latach 80ych mieli internet i komputery to tez bysmy je woleli

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
9 dni temu
Reply to  Amber Mozart

Zapewne tak by było, nie neguję tego.
Problem ma piłka nożna i czołowe kluby – bo nie da się z roku na rok przebijać kolejnych pułapów przy spadającym zainteresowaniu.

Łukasz
Łukasz
10 dni temu

Pamiętam czasy, gdy w weekend w TV można było obejrzeć jedną połowę meczu I ligi (tak się wówczas ekstraklasa nazywała) i co dwa tygodnie w środę jakiś mecz Ligi Mistrzów. To musiało wystarczyć. Dlatego całymi dniami kopało się piłkę, gdzie się tylko dało i z przyjemnością chadzało się pooglądać lokalną drużynę grającą gdzieś w jakiejś czwartej lidze. Telewizyjna dostępność do meczów jest teraz zdecydowanie większa. Natomiast różnych boisk ze sztuczną trawą powstało w ostatnich latach mnóstwo i często świecą one pustkami, a jeśli już ktoś na nich gra, to pokolenie urodzone w latach 80 i 90 XX wieku. Chyba po prostu jest przesyt tego wszystkiego, do tego multum innych rozrywek, których kiedyś nie było, dlatego obecni nastolatkowie do piłki nieszczególnie się garną.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
10 dni temu

Na pewnie pierwszym krokiem jaki FIFA powinna podjąć przeciwko złodziejom czasu to zacząć bezwzględnie respektować przepisy bo w dzisiejszej piłce sędziowie prowadzą istny konkurs jak nie dać żółtej kartki piłkarzom, którzy robią wszystko żeby uniemożliwić szybkie rozegranie stałego fragmentu. Potem mogliby pomyśleć jak te przepisy poprawić/zmienić żeby możliwości kradnięcia czasu jeszcze bardziej ograniczyć. A co do pomysłu z zegarem to dla mnie średnie. To znaczy wydaje mi się, że piłka nożna to nie jest sport w którym to ma sens, boisko jest zbyt duże, operowanie piłką nogami zbyt mało precyzyjne, a możliwości utrudniania zbyt dużo właściwie jeżeli drużyna nie będzie idealnie ustawiona minutę przed syreną końcową w akcji to może skończyć mecz przedwcześnie bo nie ma szans, że coś przez tę minutę zrobi. Lepiej jak sędziowie nie przerywają obiecującej akcji i pozwalają zagrać te kilka sekund dłużej jeżeli akcja ma potencjał. W koszykówce czy ręcznej możesz coś na te ostatnie 3 sekundy wymyśleć, a w piłce? Ile sekund musi Ci zostać żeby rzut rożny czy aut miał sens i to i tak będzie to wszystko grane na chaos.

Tuchaj
Tuchaj
10 dni temu

Można by nie kończyć równo z gwizdkiem, ale np pozwolić na dokończenie akcji, gdy druzyna atakująca jest na połowie drużyny broniącej, dopóki nie stracą piłki to gramy.

tss
tss (@tss)
10 dni temu

Drogi autorze, pisząc felieton w którym diagnozujesz pewne problemy, nie możesz przemilczeć faktów, o których wolałbyś nie pisać otwarcie. Mamy gigantyczną dostępność pirackich streamów i o ile popularność nielegalnej muzyki spadła w dobie legalnych serwisów za niewielkie pieniądze, tak piractwo ‚meczowe’ mam wrażenie ma się świetnie – właśnie z powodów, które wspominasz w artykule. Ich nielegalność nie zmienia jednak tego, że jako nastolatek w późnych latach 90tych mogłem w otwartej TV obejrzeć 1-2 mecze tygodniowo, a dzisiejszy małolat może siedzieć przy piłce za free od rana do wieczora – jeśli tylko chce.

Polus
Polus
10 dni temu

W wielu kwestiach zgadzam się z autorem. Nawet jeżeli dostępność piłki nie spadła a nawet wzrosła to o piłce już nie rozmawia się w tramwajach. Bo każdy ogląda coś innego. Kiedyś były środy i czwartki. Potem wtorki środy i czwartki. LM w otwartej TV i każdy oglądał.to samo, a potem dyskutował. A dziś? Ja oglądam tylko ekstraklasę a ktoś tylko angielską. Ktoś tylko niemiecka bo kocha bvb. A ktoś tylko repre i finały najważniejszych imprez bo nie ma czasu. Jest 1000 dostępnych rozrywek. A czas zapieprza tak że nie zdążymy zrealizować nawet 5% naszych planów. Czy chcemy tego czy nie półeczka stała się jedną z wieeeelu i wcale nie najciekawszą z rozgrywek.

salata1992
salata1992
10 dni temu

Z tych proponowanych zmian to jedynie zatrzymywanie czasy jest dobre (skończy się udawanie i gra na czas) .

Boski Diego
Boski Diego
10 dni temu
Reply to  salata1992

chyba ze sie ktos zmeczy i musi odpoczac, czas mu sie zatrzyma i se polezy, po co kondycja 🙂

Grzesiek
Grzesiek
10 dni temu

Nie zgadzam się, że dostępność kiedyś (np. 20-25 lat temu) była większa. Nie miałem w domu kablówki, więc z piłki klubowej mogłem obejrzeć wybrane mecze Ekstraklasy (dawnej pierwszej ligi) pokazywane w TVP i magazyny ligowe typu Gol czy Europejski Przegląd Piłkarski. Jak wiadomo to były tylko skróty meczów. Niektórzy, ale wcale nie większość mieli Wizję Sport z ligą szkocką czy portugalską, a i ona chyba dość szybko się wycofała. Na jakimś kanale była też Bundesliga. Canal plus to naprawdę była rzadkość. Było więcej meczów w europejskich pucharach, ale też nie ma co przesadzać. Do 2000 roku w Lidze Mistrzów było po prostu mniej meczów, zresztą chyba od roku czy dwóch nie ma jej na publicznie dostępnym kanale. Zdarzało się też, że niektórych meczów kadry nie transmitowała telewizja publiczna, np. Anglia-Polska z 1999 roku. Teraz dużo osób ma pakiet Canal plus albo Polsatu, a to już dostęp do którejś z lig top5, nie mówiąc o Ekstraklasie. Brak dostępu do boisk to też bardzo wygodna wymówka. Do 16 roku życia grałem przeważnie na betonie, a jakiekolwiek boisko z odrobiną trawy czy to był szczyt marzeń. Nie mówię już o graniu na bocznym boisku na stadionie, kiedy nikt stamtąd nie wyganiał. Teraz jest inaczej, młodsza pokolenia są o wiele bardziej wygodne. Zresztą wielu dorosłych też. Nie mówię, że to dobrze czy źle. Ale spadek popularności piłki na pewno nie wynika z mniejszego dostępu niż kiedyś. Prędzej stawiałbym na zbyt dużą ilość meczów. Wiele osób powie: nie obejrzę meczu dziś, to jutro obejrzę, bo na pewno jakiś będzie. Tu Liga Mistrzów, tam Liga Europy. W jednych i drugich rozgrywkach grają mistrzowie krajów. Eliminacje do Euro, Liga Narodów. Ktoś zajął 4 miejsce i ma szanse jechać na Euro przez Ligę Narodów, a drużyna z 3 miejsca już nie. To nie upraszcza sprawy i nie ułatwia przyciągnięcia nowych kibiców. A jak odpuści się kilka meczów, to trudno jest wrócić, kiedy jest wiele innych rozrywek, nie wymagających zastanawiania się, dlaczego ten gra tutaj, a tamten tam. Szansą są turnieje, ale jak będą co dwa lata, to też będą mniej wyjątkowe.

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
10 dni temu

bylo o #zostanwdomu i tak dalej?

Urkides
Urkides (@urkides)
10 dni temu

Jest wielu dziwnych ludzi w Polsce, twierdzą że nie są konserwatywni, ale każda zmiana jest dla nich bez sensu a nawet szkodliwa.
Jestem ciekawy jaki był stosunek Olkiewicza do VAR, bo pamiętam, że dominowała opinia, że ma zabić piłkę jaką znamy. Jakież to apokaliptyczne wizje były kreślone. Dzisiaj jak nie ma VAR-u, to mecz jest uważany za mecz podwyższonego ryzyka z powodu pomyłek sędziowskich
Nie którzy do tej pory wygłaszają osądy typu „VAR zawiódł”. VAR to nie jest „on” tylko to jest technologia, która ułatwia ludziom ocenę sytuacji. Jeśli LUDZIE (sędziowie) podejmują złe decyzje mając możliwość obejrzenia powtórek z kilku kamer (to jest VAR), to co dopiero mówić gdyby tej możliwości nie mieli.
Z całą pewnością piłkę trzeba zdynamizować. Pustego czasu musi być mniej. Więcej zmian? Dobry pomysł, bo większa świeżość i szybkość, ale z drugiej strony faworyzuje kluby bogatsze o bardziej wyrównanej ławce, ale z trzeciej pozwala trenerom wpuszczać młodych w klubach biedniejszych. Generalnie można tak o każdej decyzji, każda ma plusy i minusy.
Czy wykop z autu nie spowoduje powrotu wysokich napastników i wiecznych SFG? To może być nudne, nabijanie autu pod bramką przeciwnika a potem ustawianie SFG. To może być nudne do oglądania, chociaż zwiększy szanse zespołów słabszych, może Probierz w końcu by stanął z Cracovią na podium.

Tuchaj
Tuchaj
10 dni temu
Reply to  Urkides

Akurat wybijanie piłki z autu nogą to dobry pomysł, jeśli wprowadzimy jeszcze jedno rozwiązanie z futsalu, czyli max 3 sekundy na wybicie piłki, inaczej przeciwnik dostaje piłkę, nie będzie czasu na ustawienie się w polu karnym.

Boski Diego
Boski Diego
10 dni temu

Niestety futbol ten „na topie” zamienil sie w festiwal chciwosci i celebryctwa. Dlatego nie wykupie zadnego abonamentu na ogladanie go. Zyjemy w tak fajnych czasach ze dobrej jakosci stream jest o 2 klikniecia, no moze 3. Nie mam zadnych wyrzutow sumienia z powodu ze ogladam za darmo. Bogaty nie jestem a kluby od tego nie zbiednieja. Nie wydaje mi sie zebym cos kradl rowniez, bo nie zajmuje miejsca komus, kto z mojego powodu obejrzec nie moze, a gotow bylby placic. Ostatni „legalny” stream ogladalem jak KTS Weszlo komentowal Smokowski na youtubie.

W odniesieniu do artykulu – mlodzi nie wykupuja abonamentow bo nie maja za co, jak tata nie kupi, to sie pewnie oglada streamy z linka od kolegi.

Problemem pilki nie jest spadek zainteresowania mlodych. Mlodzi sa mlodzi ale nie sa glupi.
Popatrz tak: jak widzisz trailer filmu pelen akcji i zajebistosci, a potem ten film ogladasz i tam licha kicha oprocz tych momentow z trailera, to sobie myslisz, ze chyba ktos cie w ciula robi (a zaplaciles za bilet do kina). Jezeli to sie powtarza kilka razy to, jak nie masz alzheimera, dasz sobie spokoj. Otoz te zajawki o ligach, te bramki z zajawek, te reklamy, te magiczne fryzury… a potem masz mecz. Nie powiem, zdarzy sie dobry czasem, ale futbol to tylko futbol. Pierdyliard meczow o pietruszke nikogo nie obchodzi. 10 razy El Clasico w sezonie? Po co to komu, wtedy nie ma napiecia, nie ma ze tu jest teraz ten moment i sa emocje, nerwy, bojki na boisku, strzaly zycia, dryblingi osmieszajace przeciwnika na cale dekady. A nie to mialkie, letnie, „niedziela godzina 18:00” podejscie.

Futbol zamienil sie w festiwal chciwosci i to sie msci bo sie mscic musi. Mniej ale zajebistych meczow z historia zamieniono na milion nic nie znaczacych sparingow z reklamami, za ktore trzeba osobno placic, kopane auty tu nic nie zmienia. Troche wyolbrzymiam oczywiscie, ale po to by uwypuklic o co mi chodzi.

Furtl
Furtl
10 dni temu
Reply to  Boski Diego

Też mam czasem wrażenie, że technologia pokazująca nam mecze a właściwie ekstrahująca z nich najciekawsze rzeczy, spowodowała że zapominamy o tym jak taki mecz wygląda naprawdę. Pięknie pokazana bramka z dziesięciu ujęć, statystykami i powtórkami stała się tak dominująca, że zapominamy o tym, że zanim padła mieliśmy ileś tam minut „nudnych” podań, strat piłki, autów, głupich fauli, ktoś się potknął, ktoś stracił czas na dyskusje z sędzią, albo słuchał krzyków trenera, ktoś tam poprawiał sobie getry i w ogóle nic się efektownego nie działo. Nie dziwię się, że pojawiają się pomysły żeby to wyeliminować,choć bardzo wątpię by mecze dzięki temu stały się festiwalami strzeleckimi z efektownymi golami. Które przykują uwagę na całe dziesięć minut meczu. Dlaczego 10? A ile trwają skróty, które oglądamy? Wcale nie sądzę by pomysły na skracanie czasu gry sprowadzało się do mitycznej „większej płynności” i „czystego czasu gry”. Bo w tym czystym czasie gry dalej są fragmenty nudne, bo interesujące jest to najwyżej 10 minut. Może do tego to wszystko zmierza.

ambermozart
ambermozart
10 dni temu

każde pokolenie ma swoje rozrywki. tym co marudzą , ze „a bo młodzież to coś tam” przypomnę, że tak samo ich dziadkowie marudzili na nich. I wiecie co? Świat się nie zawalił od tego, że mieliście inne zainteresowania co wasi dziadkowie i nie zawali sie dlatego, że teraz dzieciaki lubią coś innego niż wy. Piłka nie przestanie istnieć. A jak spadnie oglądalność i będzie w niej mniej kasy to tylko wyjdzie jej to na zdrowie. Bo teraz nie jest sportem tylko biznesem i to jest główny problem. Kiedyś chodziliście na mecze, ale tez kiedys w tym ŁKSie czy innym Górniku grał gosc z waszego miasta, który grał tam przez 15 lat, z którym można się było zrzyć. Teraz gra stary słowak, za pół roku będzie nowy stary słowak, a po sezonie zstąpi go stary łotysz. Nie zdążysz zapamiętac jego nazwiska a jego już nie będzie. wyniku zresztą też nie. za to zostaną długi i czkawka gdy widzisz, ze gość, który przez pół roku zagrał 10 minut zarobił tyle, co ty w kilka lat.

przem
przem
10 dni temu

amen

Grego
Grego
10 dni temu

Ja zmieniłbym tylko jedną rzecz, za granie na czas, odkopywanie piłki, żółta kartka i 5 min kary poza boiskiem.

MilczarZąb
MilczarZąb
10 dni temu

Nie zgadzam się w kwestii dostępności futbolu, zwłaszcza w mediach. Wszystkiego jest za dużo

Maciek
Maciek
10 dni temu

100% zgody. Pzdr

veryveryporno
veryveryporno
10 dni temu

Bardzo celne uwagi do momentu widzimisię o dostępności futbolu, czasy Ci się mieszają, opinie również, przede wszystkim więcej osób stać teraz na eleven niż wtedy na canal+, a w polskich ligach to jak nie poszedłeś na stadion to wyniki czytałeś z gazety nieraz jeszcze w połowie dwutysięcznych. Poza tym, o czym wielokrotnie mówił Leszek, wtedy się całe dwa tygodnie czekało na jeden mecz jakiegoś Anderlechtu z Olympiakosem, bo leciał w otwartym paśmie i Żewłakow, a teraz? Dwunaste Gran Derbi w tym sezonie, przy czym już nawet nie znam aktualnych składów bo i jedna i druga drużyna mi zupełnie powiewa, albo takie PSG z Chelsea – znowu?

MilczarZąb
MilczarZąb
9 dni temu
Reply to  veryveryporno

Dokładnie. Dorzućmy do tego jeszcze prywatne życie piłkarzy na twiterach i tiktokach, filmy z przygotowań, zgrupowań oraz konferencji. Założę się, że w młodym pokoleniu jest spory procent osób, który doskonale wie, gdzie ostatnio imprezował Neymar albo z kim teraz jest Rzeźniczak, może nawet rzucili okiem na filmy „Łączy nas piłka”, ale za cholerę nie wie jaki był wynik ich ostatniego meczu. O oglądaniu na żywo nawet nie wspomnę.

gdsagdsagas
gdsagdsagas
10 dni temu

https://polskieako.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 1297!!! i skana maja na blogu ! maja kurs 1217 dostepny! polecam bo trafilem dzieki nim az 30 tys!

Jurek
Jurek
10 dni temu

Od pewnego czasu dyskusje pod artykułami są o wiele ciekawsze od samych artykułów.

gdsagdsagsagsa
gdsagdsagsagsa
10 dni temu

https://polskieako.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 1297!!! i skana maja na blogu ! maja kurs 1217 dostepny! polecam bo trafilem dzieki nim az 30 tys!

dziadek
dziadek
10 dni temu

Trochę lat już mam i nie wiem, czego koniec przeżyłem więcej razy – świata czy piłki nożnej.

marcinw13
marcinw13
9 dni temu

To zacznijmy od podstaw.
Co mogłoby zachęcić do wyjścia na boisko?
Np mocną krajowa liga z ogólnodostępnymi meczami w tv.
Ekstraklasa od lat była zakodowana.
Dodatkowo, m. in. dzięki staraniom możnych z UEFA i tych wszystkich Realow jest coraz bardziej odcinana od kasy, więc jej poziom sportowy systematycznie się obniża. Nie wiem dokładnie jak to jest z cenami biletów ogólnie, ale z tego co pamiętam na Legii na krytą bilet kosztuje 60-80zl. Co dostaję wzamian? 90 minut oglądania anachronicznej piłki w wydaniu kolesi, którzy kopią się po czołach, przewracają o własne nogi a większość z nich to nie tyle „swoi” warszawiacy, co nawet nie Polacy, tylko anonimowi, w 90 proc beznadziejni piłkarsko najemnicy, którym serdecznie zwisa czy przyjdę ich dopingować,czy nie. W następnym sezonie już ich tu nie będzie i będą olewać kibiców gdzie indziej, np w Turcji. Tak, to jest bardzo zachęcające do identyfikowania się z klubem.
Co jeszcze dostaję za te 60-80zl? Festiwal ordynarnych wyzwisk kibiców, z których jedna trzecia to naziole wysyłający kobiety do garów, homoseksualistów do gazu a czarnoskórych do siatki. Następna jedna trzecia to po prostu zwykli frustraci, dla których jedyną szansą odreagowania jest krzyczenie czegokolwiek z trybun a którzy nie mają pojęcia kto z kim gra, i których w ogóle nie obchodzi kto wygra, najważniejsze, że jest okazja się uchlać i pokrzyczeć. Przy okazji ryzykuję, że jakiś idiota trafi mnie racą w łeb. O tak, na pewno zabiorę tam syna, to idealne miejsce dla dziecka.
No to sorki, wolę wydać te 60-80zl np na dobry standup dla mnie i mojej kobiety, gdzie przynajmniej się trochę wyluzujemy i pośmiejemy.
A dzieciaka mogę zabrać na mecz siatkówki, bo tam przynajmniej grają kozaki i nie ma nazioli, i nikt nikogo nie wali sztachetą przez łeb.
Powyższe to tylko jeden z czynników, bo przecież do tego dochodzą straszne koszty gry w piłkę w niższych ligach, korupcja na najwyższych szczeblach UEFA i FIFA, piłkarskie „gwiazdorki” odstraszające normalnych ludzi od tego sportu swoim żenującym pajacowaniem i fochami, zabetonowanie ligi „mistrzów” przez co kluby nawet z Portugalii czy Francji w większości mogą pomarzyć o sukcesach.A co przyciąga ludzi do sportu jak nie sukces „naszych”? Co mnie obchodzi jakiś tam Real czy nawet Bayern z Lewandowskim, to wciąż są dla mnie twory obce, z innej planety. To ja już bym wolał, mimo że jestem z Warszawy, żeby nawet ten Widzew doszedł do półfinału lm odprawiając po drodze Liverpool. I tak samo Portugalczyk wolałby w takiej roli obejrzeć Benficę, a Rumun Steaue Bukareszt.
Piłka nożna jest niszczona przez pieniądze i politykę. Zmiany przepisów na dłuższą metę nie dadzą tu nic.

floro flores
floro flores (@floro-flores)
9 dni temu
Reply to  marcinw13

skonczylem czytac na pójściu na standup zamiast meczu hahahaha po co ty w ogóle cos piszesz na tym weszło skoro wolisz isc na pseudokabaret zamiast na mecz piłki

Nie jestem robotem
Nie jestem robotem
9 dni temu

Dlatego moim zdaniem zmiany nie powinny iść w kierunku zwiększenia atrakcyjności piłki nożnej, skrócenia widowiska, przystosowania go do gustów najmłodszych. Powinny iść w kierunku zwiększenia jego dostępności, zwiększenia powszechności, przywrócenia masowości.

Jeśli się nie uda, to też zginiemy, ale chociaż podczas meczów piłkarskich, a nie konkursów dośrodkowań.

Pełna zgoda .
Żadne zmiany przepisów nie przyciągną nowej – zblazowanej i znużonej młodzieży.
Powinno się dac szansę wrócić tym którzy oglądali mecze a odeszli od piłki ( z powodów opisanych przez Autora)

Szymon
Szymon
9 dni temu

Jezeli obecne dzieciaki są o jedno kliknięcie od e-sportu to mają również jedno kliknięcie do odpalenia jakiegoś streama z meczem jakiejkolwiek ligi. To nie jest kwestia braku dostępności, nie zgadzam się kompletnie.

Weszło
31.07.2021

W zasadzie jakie, poza Podolskim, są atuty Górnika?

– Górnik to nie jest sam Podolski – powiedział sam Podolski wczoraj po oklepie od Lecha i cóż, nic kontrowersyjnego nie powiedział. Mógłby się Messi jutro w Górniku zameldować, ale jak wszyscy pozostali ogarnialiby w takim tempie jak wczoraj, też nic z tego by nie wyszło. Dlatego wczorajszy mecz, w którym Poldi dał sygnał, że […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Młody piłkarz Ajaksu zginął w wypadku samochodowym

Klub z Amsterdamu poinformował, że wczoraj doszło do ogromnej tragedii. Noah Gesser, ich 16-letni podopieczny, zginął w wypadku. Śmierć poniósł także jego starszy brat.  Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości IJsseltein. Według holenderskich mediów pojazd, w którym znajdował się piłkarz, zderzył się czołowo z taksówką. Kierowca taksówki z poważnymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Podczas […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Aston Villa gotowa zaakceptować rekordową ofertę za Jacka Grealisha

„Sky Sports” podało informację, że działacze Aston Villi wyrazili zgodę na transfer ich gwiazdy do Manchesteru City. „Obywatele” zaoferowali za Jacka Grealisha 100 milionów euro. Z początku włodarze „The Villans” kręcili nosem i chcieli od potencjalnego kupca zagarnąć jeszcze większą sumę pieniężną, ale – według angielskich dziennikarzy – w końcu zweryfikowali swoje ogromne oczekiwania. Negocjacje […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Mariusz Lewandowski: – Czeka nas ciężka przeprawa

Szkoleniowiec Bruk-Betu Termaliki Nieciecza na przedmeczowej konferencji prasowej powiedział, że nie może już doczekać spotkania z Wisłą Kraków, ponieważ na trybunach będzie panować atmosfera dużego święta. Ponadto pokreślił, że wraz ze sztabem wnikliwie analizował błędy z poprzedniego spotkania ze Stalą Mielec. Nie szczędził również pochwał dla przeciwnika. –  Kibice stęsknili się za meczami. Na trybunach […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

David Luiz wyjeżdża do ligi tureckiej

Włoskie media podały informację, że David Luiz zostanie zawodnikiem Adany Demirspor. Według informacji dziennikarza „SportItalia”, Rudiego Galettego, z nowym klubem podpiszę dwuletnią umowę.  34-letni obrońca od czerwca jest wolnym zawodnikiem. W poprzednim sezonie nie odgrywał już istotnej roli w Arsenalu. Zanotował we wszystkich rozgrywkach 30 występów, stąd też „Kanonierzy” postanowili nie przedłużyć z nim wygasającego […]
31.07.2021
NBA
31.07.2021

10 najlepszych niskich skrzydłowych w historii NBA

LeBron James czy Larry Bird? Larry Bird czy LeBron James? Eksperci analizujący historię NBA przez lata nie potrafili się zdecydować, który z nich zasługuje na wyższą pozycję w rankingach wszech czasów. A przecież na tej dwójce lista znakomitych niskich skrzydłowych się nie kończy. Mamy jeszcze latającego Juliusa Ervinga, twardego jak skała Johna Havlicka, pożytecznego Scottiego […]
31.07.2021
Ekstraklasa
31.07.2021

Jak zastąpić Świerczoka? I czy trzeba zastępować Strączka?

Jakub Świerczok i Rafał Strączek. Co ich łączy? Nazwisko kończące się na literę „k”. Ha, taka zagadka, miłego dnia, dzięki za przeczytanie tego tekstu! Ale tak na poważnie – obu łączy to, że w poprzednim sezonie byli fundamentalnymi postaciami dla swoich ekip. Świerczoka w lidze już nie ma, Strączka zaraz może nie być. A w […]
31.07.2021
Ekstraklasa
31.07.2021

„Legia dała mi wszystko”. Warszawska kariera Dariusza Banasika

Kiedy Radomiak był na drodze do Ekstraklasy, gratulacje dla trenera Dariusza Banasika płynęły m.in. ze strony byłych właścicieli Legii Warszawa – Bogusława Leśnodorskiego i Macieja Wandzla. Jeśli ktoś był zdziwiony tym, że obaj panowie dobrze znają szkoleniowca radomskiej drużyny, ten powinien prześledzić początki trenerskiej kariery Banasika. To właśnie w Legii Warszawa Banasik zaczynał swoją przygodę, […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Urban: – Nie możemy zakłamywać rzeczywistości

Górnik Zabrze fatalnie wszedł w nowy sezon Ekstraklasy. Dwie porażki w kiepskim stylu powodują, że kibice „Trójkolorowych” mogą mieć obawy co do najbliższych spotkań. Na pomeczowej konferencji prasowej Jan Urban nie ukrywał rozczarowania kolejnym niepowodzeniem, lecz uważa, że nie ma powodów do paniki. Według niego zabrzanie zagrali z zespołami aspirującymi do walki o podium, a […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Grzegorz Krychowiak bardzo blisko zmiany klubu

Rosyjskie media nie mają wątpliwości – Grzegorz Krychowiak opuści Lokomotiw Moskwa i przejdzie do FK Krasnodar. Podobno polski pomocnik pożegnał się już z kolegami z drużyny, a niebawem ma dojść do oficjalnego ogłoszenia transferu. Już od kilku dni krążą doniesienia na temat zmiany barw klubowych przez reprezentanta Polski. Portal „Championat.com” twierdzi, że lada moment podpisze […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Skorża: Spodziewamy się wzmocnień!

– Drużyna mentalnie wyglądała dobrze nawet w trudnych momentach. Cieszę się, że jako zespół wyglądaliśmy solidnie. Dużo pozytywnych rzeczy płynie po tym meczu – mówił trener Maciej Skorża po zwycięstwie Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze 3-1. Jego wypowiedzi spisała Interia.  – Cieszę się jednak, że odwróciliśmy losy meczu. Graliśmy agresywnie, byliśmy z piłką często na […]
31.07.2021
Weszło
31.07.2021

Młyński: Nie widziałem swojej przyszłości w Gdyni. Władze chciały pokazać, kto jest szefem

12 listopada 2020 roku. To właśnie wtedy Mateusz Młyński zagrał po raz ostatni w barwach Arki Gdynia. W meczu z Chrobrym Głogów spędził na boisku pełne 90 minut, jak zresztą zwykle tamtej jesieni. Potem jednak albo siedział na ławce, albo nie było go nawet w kadrze meczowej. Oczywiście nie przez to, że nagle stał się […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Podolski: Górnik to nie jest sam Podolski. Musi się palić!

– Ważne, żeby Górnik grał lepiej, bo te ostatnie dwa mecze nie wyszły tak jak miały. Jak mówię: Górnik to nie jest sam Podolski. Musi się palić. Tego dziś trochę brakowało- mówił przed kamerami Canal + Lukas Podolski tuż po przegranym przez zabrzan meczu z Lechem Poznań. Jego wypowiedzi spisał portal Gol24.  – Za mną […]
31.07.2021
Brama dnia
31.07.2021

Starcie gigantów – Murawski kontra Iwański! | BRAMA DNIA

31 lipca 2008 roku. Cóż to był za dzień dla polskiego piłkarstwa. W 1. rundzie eliminacji do Pucharu UEFA dwa nasze kluby rozprawiły się z zawsze groźnymi oponentami. Lech Poznań pokonał 4:1 Chazar Lenkoran, natomiast Legia Warszawa takim samym stosunkiem goli poskromiła FK Homel. Ładnych trafień nie brakowało, więc materiał do kolejnego odcinka „Bramy dnia” […]
31.07.2021
Suche Info
31.07.2021

Raków poznał potencjalnych rywali

Najprawdopodobniej ktoś z czwórki PAOK, Astana, Feyenoord i Gent będzie rywalem Rakowa Częstochowa, o ile oczywiście wicemistrz Polski przejdzie w III rundzie Rubin Kazań. UEFA podzieliła drużyny na grupy przed poniedziałkowym losowaniem IV rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Para Raków – Rubin będzie oczywiście nierozstawiona. Mecze tej fazy zostaną rozegrane 19 i 26 sierpnia. Wśród ośmiu […]
31.07.2021
Prasówka
31.07.2021

PRASA. Dyskretny debiut Podolskiego. Drużyna mu nie pomogła

Sobotnia prasa nie ma wyraźnej czołówki, ale znajdziemy w niej kilka rozmów i tekstów wokół ligi. Rafał Wisłocki mówi o kulisach zamiany Sandecji na Bruk-Bet, Michał Pazdan opowiada o swoich oczekiwaniach w Jadze, a trenerzy dzielą się swoimi przemyśleniami przed i po meczach. Sporo miejsca poświęcono debiutowi Podolskiego. – Każdy, kto liczył, że radykalnie odmieni grę […]
31.07.2021
Weszło
30.07.2021

W co ty się, Poldi, wpakowałeś…

Bulwersująca sprawa – okazuje się, że posiadanie mistrza świata w składzie na nic ci się zda, jeśli nie masz drużyny. A Górnik w tym momencie drużyny nie ma. Nie przesadzimy, jeśli stwierdzimy, że to póki co najgorszy zespół w Ekstraklasie. W głowie Podolskiego szybko zagoszczą myśli: i na co mi to było? Nie twierdzimy, że jego debiut […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Pewne zwycięstwo Korony

Korona Kielce wygrała na inaugurację I ligi z beniaminkiem, zespołem Skry Częstochowa. Wynik 2:0, wypracowany po dwóch błędach gości pod koniec pierwszej połowy, utrzymał się do końca spotkania i chyba nie zaskoczył żadnego z fanów I ligi. Korona, typowana do gry o awans do Ekstraklasy, bez problemu uporała się z zespołem, który w oczach ekspertów […]
30.07.2021