„Kazimierz Kmiecik stanął w obronie Boguskiego, którego Hyballa wyzywał”

redakcja

Autor:redakcja

12 maja 2021, 16:13 • 2 min czytania

Reklama
„Kazimierz Kmiecik stanął w obronie Boguskiego, którego Hyballa wyzywał”

– Kazimierz Kmiecik stanął w obronie Rafała Boguskiego, który był przez Hyballę wyzywany. Niech się kibice o tym wreszcie dowiedzą – powiedział Bartosz Karcz z „Gazety Krakowskiej” w programie „Tego Słuchaj Wiślaku” na antenie Weszło FM.

Peter Hyballa niemal na sto procent po sezonie przestanie być trenerem Wisły Kraków. Nie jest już żadną tajemnicą, że relacje Niemca z zespołem są fatalne. Hyballa popadł w gorący konflikt z Jakubem Błaszczykowskim, a także między innymi Rafałem Boguskim i Kazimierzem Kmiecikiem. Kulisy sporu pomiędzy tą ostatnią dwójką a niemieckim szkoleniowcem przedstawił cytowany na wstępie Bartosz Karcz.

Każdy, kto zna Kazimierza Kmiecika ten wie, że to bardzo poczciwy człowiek. Jeżeli ktoś ma konflikt z Kazimierzem Kmiecikiem, to świadczy o nim. Jakim jest człowiekiem – powiedział dziennikarz „Gazety Krakowskiej”. – Jeżeli ktoś mówi, że Kazimierz Kmiecik jest osobą toksyczną, to znaczy, że wygaduje debilizmy. Trudno to nazwać inaczej, czasem trzeba użyć takiego słownictwa. Zapytajcie się Pawła Brożka, Maćka Sadloka. Tysięcy innych piłkarzy, którzy znają tę szatnię. Czy ktokolwiek miał z panem Kazimierzem jakikolwiek problem? To naprawdę ręce opadają.

– Wiecie, jaka była przyczyna konfliktu Kmiecika z Hyballą? – dodał Karcz. – Taka, że pan Kazimierz, który jest przepoczciwym człowiekiem, stanął w obronie Rafała Boguskiego, który był przez Hyballę wyzywany. Niech się kibice o tym wreszcie dowiedzą. Uważacie, że to jest w porządku? Można mieć o Rafale różne zdanie, ale są pewne standardy. A nie był to jedyny tego typu przypadek.

Reklama

Więcej smaczków odnośnie Wisły Kraków znajdziecie w audycji, którą polecamy:

Reklama
fot. NewsPix.pl

Najnowsze

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”