post
leszek.milewski

Opublikowane 12.04.2021 10:19 przez

leszek.milewski

“Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki. Jeśli to uzasadnisz, jesteś problematyczny. W tym przypadku wolę być arogancki i problematyczny”.

“Jak chce się kogoś na boisku pokazać w złym świetle, zawsze się uda”. “Trenerzy, którzy ze mną pracowali mieli odmienne zdanie od prasy”. “Zabawne, że wszyscy zarzucali mi, że nie biegałem, a ja do dzisiaj biegam, jeszcze po górach”. “Jak zdobywałem z Zagłębiem mistrzostwo Polski, to 80% ligowców miało wyższy kontrakt”.

“Dla drużyny brałem sporo rzeczy na siebie, nawet kosztem kpin czy pośmiewiska”. “Zawsze miałem argumenty do dyskusji z dziennikarzami. A że niektórzy dziennikarze w swoich pytaniach chcieli usłyszeć takie odpowiedzi, jakie sobie zakładali?”. “Wy mi przypięliście pseudonim “Pączek”. Po tym wywiadzie też ktoś coś wyrwie z kontekstu i znów będzie mnóstwo śmiesznych, dziwnych rzeczy na mój temat”.

Maciej Iwański, były kapitan Legii, a także mistrz Polski z Zagłębiem Lubin, w dużej rozmowie, w której nie unika trudnych tematów i konkretnych odpowiedzi. Zapraszamy.

***

Macieju, jak się odnajdujesz w życiu po karierze?

Już się odnajduję. Ale początki nie były łatwe. Człowiek zdrowy jest do dzisiaj. Jak się go zostawia, niepotrzebnego, gdzie zawsze był potrzebny, to tak troszeczkę nie radzi sobie z tym wszystkim. Ale przychodzi taki wiek, kiedy musimy postawić kropkę. Nawet, jeśli czujemy, że umiejętności jeszcze są, że forma jest. Taka kolej życia sportowca. Trzeba przejść na drugą stronę.

W jednym z wywiadów mówiłeś, że czekałeś jeszcze na telefony od kilku trenerów, ale nie zadzwonili.

Powiedziałem, że czekałem na telefony od trzech trenerów: Jana Urbana, Jacka Magiery, Jurka Brzęczka. Mówiłem, że jeżeli od nich dostałbym propozycję, to bym ją przyjął. Ponieważ wiedziałem, że oni patrzą na grę w piłkę podobnie do mnie i inaczej niż większość trenerów w Polsce. Mnie nie interesuje na boisku plucie, drapanie, kopanie, szczypanie, deptanie, Granie nie fair, nawet, jeśli miałem epizod z graniem nie fair. Interesował mnie na boisku, przede wszystkim aspekt budowania, kreowania gry oparty na umiejętnościach stricte piłkarskich. I wiedziałem, że ci trenerzy mają podobną wizję budowania drużyny.

Uściślijmy: nie chciałeś trafić do drużyny, która stawia głównie na waleczność, czy chodziło też o drużyny, w których trzeba dużo biegać?

Nie chciałem trafić do trenera, który nie będzie zwracał uwagi na umiejętności piłkarskie zawodników i dla którego przeszkadzanie przeciwnikowi jest ważniejsze od kreowania własnej gry. Że ja nie lubiłem biegać? Do dziś biegam i nawet mam trenera biegowego. Węgrzyn raz wyciągnął sytuację, których w meczu na dobrą sprawę możesz wyciągną kilka i to poszło w świat. Jedna sytuacja i urosło. Ja to wiedziałem, sztab to wiedział – to mi wystarczyło. A jak chce się kogoś na boisku pokazać w złym świetle, zawsze się uda. Tamten “słynny” pressing – takich sytuacji w meczu jest wiele. Można było znaleźć podobną, gdzie zachowałem się inaczej.

Nigdy nie miałem problemu z bieganiem. Badania pokazywały, że mam najgorsze predyspozycje wytrzymałościowe, tak czysto pod kątem możliwości swojego organizmu, a potem na boisku charakter przewyższał możliwości. Wiedziałem gdzie mam biegać, miałem bardzo dużo sytuacyjnych piłek przejętych. Ja nie chcę o sobie mówić, ale to wasz dobry przyjaciel, Czesiek Michniewicz, powiedział o mnie kiedyś, że szybciej grałem niż inni myśleli. Edward Klejdinst mówił „waleczny Iwanek”.  Trenerzy, którzy ze mną pracowali, mieli odmienne zdanie od prasy. Chciałem więc grać w drużynach, które grają w piłkę, a nie przeszkadzają.

Zabawne, że wszyscy zarzucali mi, że nie biegałem, a ja do dzisiaj biegam, jeszcze po górach. Mam trenera biegowego, Pawła Skorupę, thriathlonistę i świetnego człowieka. Biorę udział w zawodach. Brakowało mi tej rywalizacji, choć istotne – nie rywalizuję z innymi, bo tam są giganci biegowi. Rywalizuję ze sobą, na przykład porównując swój bieg sprzed roku. Na razie najdłuższy bieg tego typu, jaki zaliczyłem, to 25 km. Dłuższych na razie nie zamierzam biegać. Przewyższenia podczas tego biegu to było około 1500m. Zapraszam bo świetna zabawa.

Jak wspominasz dokładnie ten moment rozbratu z piłką? Był taki żal, że jednak nikt nie zadzwonił?

Miałem dwuletni kontrakt z Ruchem. Po roku sam poszedłem do prezesa. Chciałem go rozwiązać. Pewne rzeczy w Ruchu mi się nie podobały, jakie rzeczy… czas pokazał, gdzie jest Ruch, jakie było zarządzanie klubem. Nie chciałem w wieku 35 lat firmować pewnych spraw, widząc je od środka. Rozwiązałem kontrakt, telefony, owszem, dostałem. Ale z innych klubów, nie od tych trenerów, do których miałem zaufanie. Więc zawiesiłem buty na kołku.

Powiedziałeś wcześniej, że te pierwsze miesiące były trudne. W jaki sposób dokładnie?

Ja generalnie uważam, że każdy z nas, piłkarzy, kończąc karierę przechodzi mniejszą lub większą, ale depresję. Z osoby, która miała ustalony cykl dnia, wszystko posegregowane, nagle po prostu tego nie ma. Wstajesz rano i nie wiesz co dalej robić. Wcześniej wiedziałeś, wszystko było ułożone. A teraz ten rytm jest zaburzony.

Co istotniejsze, nie możesz już robić tego, co najchętniej byś całe życie robił. Bo przecież o to chodzi. Ja od dziecka miałem zajawkę, po prostu zajawkę na piłkę. Chciałem grać w reprezentacji Polski, chciałem grać w Legii. To się spełniało. A potem się spełniać przestało. Ująłbym to tak: wcześniej chcieli cię tam, gdzie chciałeś być. Później już nikt cię nie chce tam, gdzie chcesz być. To było trudne. Zgodziłem się jeszcze na chwilę na grę w niższej klasie, takie roczne granie, natomiast to zupełnie z innych pobudek. Dzisiaj wciąż mam propozycje, ale odmawiam. Kontuzję wole złapać w górach.

Gdy o końcu kariery rozmawiałem z Arturem Bugajem, mówił, że najtrudniejsze było poradzenie sobie z inflacją życia. Piłkarz, gdy ten przelew co miesiąc przychodzi, wydaje więcej. Potem ciężko się odzwyczaić od standardu życia, do którego się przyzwyczaiło.

Nie musi przelew przychodzić. To też zależy jak żyjesz. Jak jesteś w miarę ogarnięty, przychodzi z innej strony. Natomiast to nie jest główny aspekt. Nie grałem w piłkę dla pieniędzy. Jak zdobywałem z Zagłębiem mistrzostwo Polski, to 80% ligowców miało wyższy kontrakt. Chciałem grać jak najlepiej, gdzieś się przy tym realizowałem, pieniądze były obok. Raz w życiu poszedłem gdzieś dla pieniędzy i źle na tym wyszedłem.

Manisaspor.

Turcja generalnie. Miałem wtedy trudny okres, z wiadomych przyczyn, o których nie chcę mówić, bo potem tylko tę korupcję mi wyciągacie. Choć jestem najlepszym najgorszym przykładem dla młodych, czego powinni unikać. Natomiast to był okres, kiedy nie mogłem już liczyć na pomoc Legii. Dziwne rzeczy zaczęły się dziać i postawiłem na wyjazd, choć miałem przygotowany kontrakt z Legii na trzy kolejne lata. Niestety, to dziadostwo, w które przez swoją głupotę dałem się wplątać, zaważyło na wyjeździe.  Liga turecka piłkarsko świetna, to mi się podobało, no ale finanse, na papierze tak, ale w rzeczywistości… Każdy może się domyślić co mnie spotkało. Niemniej wspomnienia mimo to mam dobre. Życie fantastyczne liga mocna i był tam trener, Hikmet Karaman, twardy charakter ale bardzo sprawiedliwy. Mało takich jest. Treningi wyłaniały u niego jedenastkę, a nie jakieś sympatie.

Czyli spotkałeś na swojej drodze wielu trenerów niesprawiedliwych?

Tak.

Na co zwracali więc uwagę w pierwszej kolejności?

Zostawię to dla siebie. Jak ktoś pomyśli, to będzie wiedział. Nie będę tego rozwijał.

Wróćmy do tematu zostawienia piłki. Powiedziałeś o lekkiej depresji.

Mało kto lubi mówić, że w jakichś realiach się nie odnajdował. Ale tak było na początku. Szukałem sobie zajęcia i wiedziałem, że dobrze by było, abym szybko je znalazł. I otworzyłem agencję menadżerską. Zacząłem jeździć, skautować, sam dla siebie. Ale za dużo nie umiałem tych chłopaków znaleźć, więc otworzyłem szkółkę piłkarską. Wyszkolić, nie wyszukać. Mam to szczęście, że otwierając akademię, otworzyłem ją z Andrzejem Wyrobą, który był koordynatorem w Podbeskidziu, był w sztabie szkoleniowym Darka Dźwigały – pracował na najwyższym poziomie w Polsce i młodzieżowej reprezentacji Polski. Jego wiedza jest olbrzymia i dobrze się uzupełniamy.

Przejechałeś się na tym skautingu, że to nie jest takie proste?

Nie przejechałem się. Jeżdżąc, oglądając młodych zawodników, widziałem ile mają braków. Jak mam kogoś reprezentować, to musi być osoba, która też wie czego chce. Wie, że ten sport jest wymagający. Wie, że potrzeba determinacji, żeby się przebić. A jak widziałem, że chłopaków interesuje przede wszystkim to, jakim samochodem będą jeździć – podziękuję. Jak w takim młodym wieku chłopak jest zafascynowany nie piłką, tylko tym co wokół, to wiedziałem, że nie mam z kim pracować. Uważam też, że Legia ma szczęście, że ma Lucjana Brychczego, a Wisła Kazimierza Kmiecika. Ci dwaj wybitni piłkarze i trenerzy po kilku treningach są w stanie określić potencjał piłkarza i trafią w 90%.

Ty sam często się łapiesz na tęsknocie za samym boiskiem? Uważam, że są dwa rodzaje piłkarzy: jedni, którzy potrafią to boisko zostawić za sobą, a także drudzy, którzy całe życie pozostają w tej tęsknocie i już nigdy w niczym się tak do końca nie odnajdują.

Każdy piłkarz zawsze będzie tęsknił za boiskiem. Może nie od razu. Nie w pierwszych miesiącach. Ale uważam, że jednak każdy. Nie grałby w piłkę, gdyby tej dyscypliny nie kochał. Bo bez takiej pasji nie da się nic osiągnąć. Uważam więc, że wszyscy tęsknimy, jedni sobie lepiej potem radzą, drudzy gorzej, ale nie dorabiałbym do tego filozofii.

Mi już przeszła ta tęsknota. Łapałem się na niej na początku, teraz już mniej. Tęsknić będę i w wieku 60 lat, ale już nie jest to tak silne. Wiedziałem, że po prostu coś się skończyło. Młodzi są dzisiaj dużo lepiej przygotowani siłowo, mają często do pomocy cały sztab, lepszą bazę, do tego dodaj mój wiek – pewnych aspektów fizycznych po prostu zaczęło brakować.

Bywało natomiast, że też miałem pretensje o to, jak zostałem przygotowany. Niektórzy trenerzy trafiali z tym zawsze. Nawet patrząc, że ktoś mi wyciągał, że po pięciu tygodniach wolnego miałem tkankę tłuszczową… Nie chcę generalizować, bo to byłoby krzywdzące dla niektórych trenerów, ale pamiętam takie sytuacje, kiedy robiłem wszystko, co mi zalecił trener, a czułem po sobie, że nie jest tak, jak powinno być. Potrzebowałem zawsze mocnego treningu, treningu na temat, a nie stoimy czy spacerujemy, do tego zakładamy dwie kurtki, żeby nie zmarznąć. Jak przychodziłem do szatni, to musiałem czuć, że jestem po treningu. A miałem trenerów od przygotowania, którzy wołali: odpocznij, masz za wysokie tętno, a to było podczas gierki.  Dla mnie to mijało się z celem. Na boisku przeciwnik mi odda piłkę, bo mam za wysokie tętno? Chyba nie. Zabraniali nam wizyt w siłowni, sauny.

Piłkarze często wspominają też, że brakuje im atmosfery szatni. Też tak masz? Z jednej strony na to kładł nacisk Andrzej Niedzielan, mówiąc, że tego mu brakuje najbardziej. Z drugiej Łukasz Nawotczyński postanowił całkiem odciąć się od środowiska, tak się nim zraził.

Zrazić się można do konkretnych ludzi, ale do środowiska?  Wiadomo, że szatnia to mały świat, gdzie jest wesoło, ale są i poważne rozmowy. W każdej szatni są też niesnaski, a bywają też bójki. Pamiętam trenera, który mówił, że lubi, jak w jego szatni się ze sobą pobiją, bo to znaczy, że im zależy. Ale czy jakoś bardzo tęsknię za tym, żeby codziennie siedzieć w szatni? Nie. Byłem troszeczkę innym charakterem. Nie byłem jajcarzem. Może oni bardziej tęsknią.

Maciek, twoja relacja z mediami całą karierę była, nazwijmy ją, wyboista.

Nie było jej w ogóle. Ja się nigdy z mediami nie ustawiałem. Ne unikałem też prasy, mówiłem szczerze, co myślę. Uważam, że zawsze miałem argumenty do dyskusji z dziennikarzami. A że niektórzy dziennikarze w swoich pytaniach chcieli usłyszeć takie odpowiedzi, jakie sobie zakładali? Podkreślę: uważam, że zawsze byłem gotowy rozmawiać na argumenty. Tymczasem zdarzało się wyciąganie jednej dziesiątej wywiadu, wyrywanie jej z kontekstu, i publikowanie. Albo jedno się mówi, później to wygląda zupełnie inaczej.

Te argumenty – mówisz choćby o tych piłkach, które miały być za ciężkie? Ty szedłeś do końca, że je ważyłeś i były za ciężkie.

Nie ważyłem ich ja, tylko ważył je Krzysztof Dowhań, trener bramkarzy Legii. Puma założyła mi wtedy sprawę, strasznie się głośno o tym zrobiło. Niestety nie było tak głośno, jak ten proces przegrali. Nikt tego nie poruszył. Cała liga miała wtedy problem z tym, żeby z rzutu rożnego piłkę dokopać, na drugi słupek one jak namokły były po prostu cięższe, niż powinny. Taka prawda, wszyscy to w lidze wiedzieli, tylko nikt nie chciał powiedzieć. Ja powiedziałem, to się pośmiano. A miałem rację.

Znany jesteś też z pseudonimu “Pączek”, który ci przypięto.

Wy mi go przypięliście. Dzisiaj się z tego śmieję, ale gdzieś to się później przewijało. Po tym wywiadzie też ktoś coś wyrwie z kontekstu i znów będzie mnóstwo śmiesznych, dziwnych rzeczy na mój temat.

Jeszcze raz mówię: nie bałem się rozmawiać. Byli tacy koledzy w Legii, którzy wychodzili tylnymi drzwiami, żeby nie dawać wywiadu po przegranym meczu. Ja się tych wywiadów nie bałem, byłem w Legii kapitanem, brałem to na siebie. Chciałem, żeby szatnia nie cierpiała. Natomiast uważam, że w Polsce od jakiegoś czasu łatwiej się z człowieka śmiać, niż mówić o nim dobrze. Jesteśmy pierwsi do narzekania. W ogóle uważam, że nasza piłka nie jest taka zła jak nieraz się ją przedstawia. Oglądam Zielińskiego: dla mnie numer jeden jeśli chodzi o umiejętności indywidualne w kadrze. Piłkarz na najlepsze drużyny świata. A my ciągle na niego narzekamy. Zieliński to, Zieliński tamto. We Włoszech ten facet jest numerem jeden jeśli chodzi o stranierich.

Ale podobał ci się Zieliński na Wembley? Doceniam go za mecz z Węgrami, ale to Wembley – obiektywnie słabe.

Nie chodzi o to, czy mi się podoba na Wembley, czy nie. Oceniam go jako piłkarza. To jest wybitny piłkarz, kropka.

Brakuje ci po karierze tego zainteresowania, bycia na świeczniku?

Nie. Są ludzie, którzy lubią być na świeczniku, ja o to nigdy nie zabiegałem.

Ale musiałeś czuć to światło reflektorów, jak to kapitan Legii.

Byłem kapitanem Zagłębia, Legii, nawet kadry. Nie brało się to z niczego. Drużyna wiedziała, że nie jestem dyplomatą tylko powiem to co myślę i zawsze stanę w obronie szatni po przegranym meczu. To się samo narzucało, że będą o mnie dużo pisać czy mówić. Ja wiedziałem co się w szatni dzieje, kto płacze po porażce, kto sobie nie radzi z krytyką, ale nigdy o tym w prasie nie powiedziałem. Natomiast brałem sporo rzeczy na siebie, nawet kosztem kpin czy pośmiewiska. Do dzisiaj tak mam w życiu. Prawda i szczerość się zawsze obroni. Wyjdzie na światło dzienne, choć zawsze dłużej się na nią czeka. Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki. Jeśli to uzasadnisz, jesteś problematyczny. W tym przypadku wolę być arogancki i problematyczny.

Jak patrzysz na swoją karierę, to masz o coś do siebie żal? Jakieś niewykorzystane szanse?

Nie można mieć do siebie pretensji, bo człowiek nigdy nie wie, co by się stało, jakby zrobił inaczej. Ja jeszcze raz powiem: mnie najbardziej dobija niesprawiedliwość. Ktoś wyciąga kwestie spoza boiska, które są nieprawdziwe, a które mogą skrzywdzić. Zaważyć na karierach. Jest wielu piłkarzy, którzy sobie z czymś takim nie poradzą.

Masz jakiś konkretny przykład takiej niesprawiedliwości?

A moja afera, ta alkoholowa? Co facet wyciągnął, a co było? Nawet nie chce mi się o tym mówić. Natomiast takie rzeczy mogą zaważyć na niektórych zawodnikach, bo jakiś pseudodziennikarz powie to czy tamto. A żal do siebie, tak sportowo? Że nie potrafiłem swoich umiejętności sprzedać w kadrze narodowej. Uważam, że mogłem się w niej pokazać z lepszej strony, osiągnąć więcej, było to w moim zasięgu. Mam kiepską cechę, jestem perfekcjonistą i wiem, że zawsze mogłem zrobić coś lepiej.

Byłeś kapitanem Legii. Jest tak, że wielu piłkarzy radzi sobie w mniejszym klubie ESA, ale trafiając do Legii nie potrafią się odnaleźć. To faktycznie jest trudniejszy do piłkarza klub, taki, który trzeba udźwignąć?

Ja nie miałem z tym problemów, byłem zawsze skoncentrowany na boisku. Może dlatego, że to była dla mnie nobilitacja, by grać w klubie, któremu kibicowałem za dzieciaka, który oglądałem w telewizji i zawsze chciałem w nim grać. Ale przypominam sobie słowa trenera Skorży, który powiedział mi w Legii:

Maciek, myślałem, że w Wiśle jest presja. Ja się z presją dopiero tutaj zacząłem mierzyć.

A to słowa człowieka, który sięgał po mistrzostwa Polski.

To na czym ta presja gry w Legii polega?

Myślę, że piłkarze czy trenerzy sami mogą ją sobie wytwarzać, nakładać na siebie dodatkowy ciężar. Wiadomo, że o Legii najwięcej się mówi, Legia jest na świeczniku, Legia nie wzbudza też neutralnych emocji. Każdy albo ją lubi, albo jej nienawidzi. To kocioł emocji.

Dlaczego w tobie siedziała ta Legia za dzieciaka? Dość daleko mieszkałeś od Warszawy.

Wychowałem się w Bieruniu, miasteczku między Tychami a Oświęcimiem – jak ktoś kojarzy doktora Ficka, to będzie wiedział, gdzie jest Bieruń. Rodzice pochodzili z Krakowa, ludzie kibicowali też Ruchowi, Górnikowi. W telewizji swego czasu była Legia, Leszek Pisz, Jerzy Podbrożny. Do tego kuzyna miałem w Warszawie, także czasem się go odwiedziło – stolica robiła wrażenie.

Ty wielokrotnie podkreślałeś, że pochodzisz z małej miejscowości, a mimo to doszedłeś do Ekstraklasy, kadry. W ogóle wierzyłeś jako dzieciak, że piłka może dać ci chleb?

Marzyłem o tym, nauczyciele zawsze mi powtarzali – Maciek, możesz mieć świadectwo z paskiem . Ale ja wolałem boisko szkolne po lekcjach niż książki. Udało mi się, moim zdaniem, dzięki dwóm kwestiom: po pierwsze, tym, że byłem zafascynowany piłką. Ona była zawsze najważniejsza. Myślę, że młodzi chłopcy dzisiaj tego nie doceniają, jakie paliwo stanowi po prostu naturalna zajawka graniem. Po drugie, praca nad sobą, codziennie. Miałem też sporo porażek, już na samym początku. Nie zostałem przyjęty do SMS-u Kraków w wieku 16 lat. Uznano, że jestem za niski. Potem nie zostałem przyjęty do Wisły Kraków w wieku 18 lat.  Może mnie to wzmocniło. Każdą porażką można się zrazić, ale można ją jakoś przepracować. No i kto wie jak by się to potoczyło, gdybym trafił do Wisły. Wielu juniorów nie dostawało tam szans. A ja poszedłem do Szczakowianki, wtedy III ligowej. I zaliczyliśmy marsz w górę, aż do Ekstraklasy, a ja byłem w tym marszu podstawowym zawodnikiem.

Najlepsze twoje lata to jednak chyba Zagłębie.

Do spółki z Legią, ale tak. Ciekawe jest to, że ja w pierwszych miesiącach w Zagłębiu męczyłem się. Nie zmianą klimatu, nie zawodnikami, tylko męczyłem się sam ze sobą. Dostałem mocny trening i na początku nie wyrabiałem. Organizm dopiero po paru miesiącach się przyzwyczaił i już później poszło. W Legii bywały okresy, kiedy miałem trochę inną rolę, dlatego nie byłem już tak widoczny z przodu. Jeśli graliśmy Iwański-Giza-Guerreiro, no to ktoś musiał zejść do tyłu. I to zawsze byłem ja.

Wiem, że w Kościelcu wyrzuciłeś swój medal, po prostu, do stawu. Ciążył na nim wiadomy mecz z Cracovią.

W Tatrach go wyrzuciłem. Ciążyło mi to. Sytuacja, gdzie dałem się namówić, to moja największa głupota. Posypałem głowę popiołem. Przyznałem się do tego. Ale to wciąż mi ciążyło, że ten medal tak został zdobyty, gdy mógł zostać zdobyty w uczciwy sposób. Graliśmy trzydzieści meczów, ten jeden mecz zaważył na tym, że medal był dla mnie nieuczciwy. Postanowiłem się go pozbyć. Niektórzy mówili: daj go na aukcję charytatywną. Ale dla mnie on był pozbawiony wartości, to jak go dawać na aukcję. Wyrzuciłem go, pewnie do dziś spoczywa na dnie tego stawu, niech zostanie w Tatrach.

Ta liga była, twoim zdaniem, mocno przeżarta?

Jak się popatrzy na przeróżne blogi to tak. Ostatnio dowiedziałem się, że Puchar Polski został zabrany Groclinowi, który grał z nami w finale. To dlaczego nie został przyznany nam? Myśmy uczciwie przeszli swoją ścieżkę.

Dziś, poza prowadzeniem akademii, jesteś też prezesem Soły Oświęcim.

Następstwo akademii. Zostaliśmy przez klub zaproszeni do prowadzenia szkolenia. Po 3 miesiącach okazało się, że jak my tego nie weźmiemy, klub upadnie. Uznaliśmy, że jest potencjał w dzieciakach i próbujemy. Zresztą ja nie lubię się poddawać ani kończyć czegoś co dopiero zacząłem. Klub ma zadłużenie po poprzednikach, próbuje to prostować, zdobywać dotacje, sponsorów. Z tym, że to nie jest moja najmocniejsza strona. Nie lubię chodzić po ludziach i się prosić. Wolę dobrą pracą sam przyciągnąć uwagę, sprawić by ludzie chcieli wziąć w tym projekcie udział. Liczę, że tak będzie.

To cię zaspokaja, akademia i prezesura, czy chciałbyś w futbolu zafunkcjonować w większej roli?

Nie zaspokaja mnie to, ale się przy tym realizuje i też na siłę nie dążę do tej, jak to nazwałeś, większej roli. Obserwuję dużo polskiej piłki, pewne rzeczy mi się w klubach podobają, pewne nie. Ale ja też nie jestem alfą i omegą. Niezręcznie byłoby teraz pouczać, więc zostawię to dla siebie.

Skupiam się wspólnie z Andrzejem Wyrobą na prowadzeniu akademii, mamy fajną kadrę trenerską, która chce się uczyć i kształcić. Andrzej jest też edukatorem w ŚZPN i  organizuje regularnie szkolenia dla naszych trenerów. Mamy wybitne jednostki w poszczególnych rocznikach i już Ligowe kluby chcą zapraszać ich do swoich akademii.  Z kilkoma klubami ekstraklasowymi rozmawiamy o współpracy. Nas nie interesuje marketingowe bycie szkółką partnerską. Nas interesuje realna współpraca z klubem, który nie boi się wprowadzać do pierwszej drużyny wybitnych jednostek zastępując miejsce średniakami z innych krajów.

Leszek Milewski

Fot główne NewsPix/Fot w artykule FotoPyK

leszek.milewski

Ekstraklasa. Historia polskiej piłki. Lubię pójść na mecz B-klasy.

Opublikowane 12.04.2021 10:19 przez

leszek.milewski

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło
07.05.2021

Dwóch rannych w Lubinie

Pogoń Szczecin walczy o wicemistrzostwo, a Zagłębie Lubin o czwarte miejsce, dające eliminacje w Lidze Konferencji Europy. Po piątkowym meczu żadna z drużyn nie zbliżyła się do swojego celu. Większy niedosyt mogą odczuwać “Portowcy”, którzy ponownie za mało wycisnęli z okresu, gdy w samej grze wszystko im się układało.  Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: fatalny […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

UEFA – Superliga, ostateczne starcie. Kluby zgodziły się na ogromne kary

Superliga. Był kiedyś taki projekt, najsilniejsze kluby Europy, wielkie pieniądze, prestiż i sława. Pamiętacie? Jeśli nie to chyba nie macie czego żałować, bo wygląda na to, że ten temat przepada właśnie na dobre i więcej o nim nie usłyszymy. UEFA sprzątając bałagan, jaki wywołał bunt europejskich gigantów, zabezpiecza się na przyszłość. Zespoły zaangażowane w Superligę […]
07.05.2021
Weszło FM
07.05.2021

Sobota z Weszło FM: Stan Futbolu i mały finał LM

Jak sobota, to oczywiście z programem „Stan Futbolu”. Co jeszcze usłyszycie na antenie radia Weszło FM? Między innymi przedsmak finału Ligi Mistrzów, czyli spotkanie Chelsea z Manchesterem City oraz istotny dla losów mistrzostwa Hiszpanii mecz Barcelona – Atletico. Szczegóły znajdziecie poniżej: 10:00 – 11:30 – „Stan Futbolu” – Krzysztof Stanowski omówi najważniejsze piłkarskie wydarzenia tygodnia […]
07.05.2021
1 liga
07.05.2021

GKS Tychy obnażył wszystkie braki Górnika

Znając kapryśność i nieprzewidywalność 1. ligi, można było spodziewać się, że wbrew wszystkiemu Górnik Łęczna w końcu przełamie się w wyjazdowym spotkaniu z aktualnym wiceliderem. Ale GKS Tychy nie miał zamiaru przywrócić gościom nadziei na bezpośredni awans. Zagrał bardziej dojrzale, skutecznie i co najbardziej istotne, to po jego stronie widać było zdecydowanie więcej jakości czysto […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Odnalazł się Górnik, którego nie widzieliśmy od miesięcy. Pomógł Augustyn

Gdyby stworzyć tabelę Ekstraklasy, zapominając o pierwszych czterech kolejkach, Górnik Zabrze (przed dzisiejszym spotkaniem) byłby w niej ostatni. Kapitalne wejście w sezon ekipy Marcina Brosza, którego ostatnią odsłoną był koncert na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej, później zostało skutecznie przykryte przeciętniactwem i trudnymi do zrozumienia wtopami. Przez to Górnik gra już tylko o honorowe dokończenie sezonu […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Ile Legii Warszawa może dać jeszcze Artur Boruc?

Artur Boruc zostaje w Legii na kolejny sezon. O tym już pisaliśmy w Suchym Info, natomiast warto się nad tematem pochylić mocniej i zastanowić – ile jeszcze Boruc może Legii dać? Wiadomo, marketingowo może to wyjść nawet lepiej niż rok temu, liczymy, że ludzie będą chodzić na stadion przez cały sezon, nie przez kilka tygodni, […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Lech torturuje kibiców, co na to Trybunał w Strasburgu? | Dwaj Zgryźliwi Tetrycy

W dzisiejszym odcinku “Sprawy dla reportera”, Elżbieta Jaworowicz sprawdzi, czy zawodnicy Lecha Poznań oszukali władze tegoż klubu metodą na “zagraniczne sibi”. Ale sprawdzimy również, czy pokrzywdzony nie jest przypadkiem krzywdzicielem, bo z drugiej strony władze Lecha Poznań już od dawna łamią zapisy konwencji genewskiej i torturują własnych kibiców. A tak naprawdę to nie, tak naprawdę […]
07.05.2021
Felietony i blogi
06.05.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Moim zdaniem Piast Gliwice powinien znaleźć milion euro na Jakub Świerczoka nawet, jeśli w tym celu trzeba będzie zaciągnąć chwilówkę, względnie oddać Kristophera Vidę do lombardu. Tak uważam, bowiem Jakub Świerczok jest rzadkim przypadkiem w tej lidze – otóż jest bowiem piłkarzem. Piłkarzem w pełnym tego określenia znaczeniu. Piłkarzem, czyli kimś, kto zarabia na grze […]
06.05.2021
Weszło
05.05.2021

Wzlot i upadek na polskim Olimpie. Maciej Skorża i Wisła Kraków

Sezon 2006/07 przyniósł ogromne przetasowania na polskiej scenie piłkarskiej. Mistrzowski wyścig stoczyły ze sobą Zagłębie Lubin Czesława Michniewicza i GKS Bełchatów Oresta Lenczyka. Pozostałe dwa trofea – Puchar Polski i Puchar Ligi włożył do gabloty prowincjonalny Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski prowadzony przez wciąż młodziutkiego trenera, Macieja Skorżę. Wisła Kraków? Niedawne mocarstwo kończyło sezon kompromitacją – […]
05.05.2021
Weszło
30.04.2021

Legia złapała ligę za szyję | Dwaj zgryźliwi tetrycy od 10

Legia Warszawa została mistrzem Polski. Arka Gdynia występuje w I lidze, a Raków Częstochowa w Ekstraklasie, stąd też w finale Pucharu Polski odrobinę większe szanse zdaje się mieć zespół spod Jasnej Góry. Tego typu newsy, ciekawostki, interesujące informacje oraz opinie usłyszycie od Leszka Milewskiego oraz Jakuba Olkiewicza w czternastym odcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków”. Ale to […]
30.04.2021
Weszło
29.04.2021

Jak co czwartek…. LESZEK MILEWSKI

Legia Warszawa została mistrzem Polski, choć miała z kim to mistrzostwo przegrać. Legia Warszawa została mistrzem Polski, ponieważ była najlepszą drużyną w kraju, a nie najmniej słabą. Owszem, interesuję się polską ligą dostatecznie długo, by widzieć takich mistrzów, którzy najmniej razy wyłożyli się na prostej. Albo wyłożyli się tyle samo razy co inni, tylko czołgali […]
29.04.2021
Weszło
23.04.2021

SUPERLIGA JAK POSTANOWIENIE NOWOROCZNE | Tetrycy od 10!

Stało się. Dwaj zgryźliwi tetrycy, a więc Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz zdradzili polskie piłkarstwo i zamiast omówić bezprecedensowy rajd Sandecji Nowy Sącz – zaczęli debatować o Superlidze i UEFA. Jako że to program Dwaj zgryźliwi tetrycy, nie zabrakło oryginalnych pomysłów jak np. powierzenie losów europejskiego futbolu Arturowi Orzechowi, który mógłby przyznawać samodzielnie punkty jak […]
23.04.2021
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Placzul
Placzul
25 dni temu

Przynajmniej szczery gość za co szacun.

Michał
Michał
25 dni temu

Jak stać się doskonałym. Męskim, pięknym, silnym. Którędy dojść do celu. I zawsze być niewinnym. Spytaj Iwańskiego, on ci prawdę powie.

Tomek
Tomek
24 dni temu
Reply to  Michał

Aż sobie Dezertera włączyłem. Nie spodziewałem się, że komentarz z Weszlo skłoni mnie do tego

Janusz Futbolu
Janusz Futbolu
25 dni temu

Od czasu, kiedy Iwański zdradził swój sekret uderzania rzutów wolnych, czyli kopanie w wentyl, moja skuteczność wybijania znacznie się poprawiła, tj. zamiast metr od bramki, mylę się o pół metra. Dzięki Maciek!

Gmoch
Gmoch
25 dni temu

Mądrzej stał niż inni w lidze biegali:)
Pamiętam go, miał swój koloryt. I dobre umiejętności jak na naszą ligę.

piko h0
piko h0
25 dni temu

Kilkanaście tygodni temu widziałem z nim wywiad w Cafe Futbol. Co za gość. Niegłupi, a przede wszystkim szczery. Polubiłem typa. Jak ktoś ciekawy, to ów wywiad w linku do YouTube.
https://youtu.be/F2DvqrGOAaQ

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
25 dni temu

Polscy pilkarze za duzo czytaja mediow a za malo trenuja. Stad widac efekty na boisku, albo raczej ich nie widac. W ogole pilkarze nie powinni do mediow zagladac. To jest jakis absurd.

SmyQ
SmyQ
25 dni temu

Jak na piłkarskiego perfekcjonistę, to strasznie cienko u niego było z tym pressingiem.

Pioter
Pioter
25 dni temu

Wydaje się, ze zrobił większa karierę niż posiadał umiejętności. To jeden z nielicznych, którzy mocno trenowali, żeby to osiągnąć.

Aaa
Aaa
25 dni temu

Szacun Panie Macieju, był Pan wielkim piłkarzem! Pozdrawiam z Lubina, robił Pan u nas niesamowita robotę.

Jesteśmy waszą amicą
Jesteśmy waszą amicą
25 dni temu

Miałem przyjemność spotkać go przypadkiem osobiście jakiś tam meczu Ekstraklasy, już nie pamiętam.

W porządku gość. Pogadane, zdjęcie zrobione, piątka zbita.

Do tych nołnejmów co teraz grają w ekstraklapie to szkoda czasu podchodzić

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy
25 dni temu

Świetny piłkarz(do pewnego momentu) i obok Garguły niespełniona kariera, bo jednak mieli papiery na coś więcej, a nie polska liga.

stricker10
stricker10
25 dni temu

max rosyjska turecka.

Janek1988
Janek1988
25 dni temu

Cała liga miała wtedy problem z tym, żeby z rzutu rożnego piłkę dokopać, na drugi słupek one jak namokły były po prostu cięższe, niż powinny

no i jak z takim podejsciem ba,pierdoleniem,ma byc w polskiej pilce normalnie?

Zenek
Zenek
24 dni temu

hej Weszło, weźcie na warsztat ostatni wywiad Smudy!!!

abc@gmail.com
24 dni temu

zjedz więcej pączków ty mierny piłkarzyno

Weszło
07.05.2021

Dwóch rannych w Lubinie

Pogoń Szczecin walczy o wicemistrzostwo, a Zagłębie Lubin o czwarte miejsce, dające eliminacje w Lidze Konferencji Europy. Po piątkowym meczu żadna z drużyn nie zbliżyła się do swojego celu. Większy niedosyt mogą odczuwać “Portowcy”, którzy ponownie za mało wycisnęli z okresu, gdy w samej grze wszystko im się układało.  Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: fatalny […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Lisy przegrywają z Newcastle. Liga Mistrzów zagrożona?

Wydawało się, że Liga Mistrzów dla Leicester City będzie czystą formalnością – bliżej im było przez długi czas do walki o wicemistrzostwo z Manchesterem United, niż ściganiem się o miejsce w czwórce. Dziś? Dziś nie jest to już taka oczywista sprawa. “Lisy” przegrały u siebie 2:4 z Newcastle United i z pewnością będą nerwowo obserwować […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Dwa kroki do detronizacji PSG!

Znów to zrobili! Lille pokonało dzisiaj Lens 3:0 i na dwie kolejki przed końcem ligi już na pewno pozostanie liderem Ligue 1. PSG gra swój mecz jutro, ale nawet wygrywając w Rennes – będzie o punkt za rewelacją tego sezonu. Dziś lidera ligi francuskiej do zwycięstwa raz jeszcze poprowadził Burak Yilmaz, który najpierw strzelił karnego […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

UEFA – Superliga, ostateczne starcie. Kluby zgodziły się na ogromne kary

Superliga. Był kiedyś taki projekt, najsilniejsze kluby Europy, wielkie pieniądze, prestiż i sława. Pamiętacie? Jeśli nie to chyba nie macie czego żałować, bo wygląda na to, że ten temat przepada właśnie na dobre i więcej o nim nie usłyszymy. UEFA sprzątając bałagan, jaki wywołał bunt europejskich gigantów, zabezpiecza się na przyszłość. Zespoły zaangażowane w Superligę […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Augsburg przegrywa, ale Gumny gra i czaruje!

Augsburg nie może być nadal pewny utrzymania – dzisiaj przegrał 1:2 z VfB w Stuttgarcie i mimo 13. miejsca w tabeli, nadal musi spoglądać za plecy. Dla nas oczywiście ważniejsze są jednak dokonania indywidualne dwóch piłkarzy tego klubu – i tu na szczęście mamy dobre informacje. I Robert Gumny, i Rafał Gikiewicz zagrali dzisiaj od […]
07.05.2021
Weszło FM
07.05.2021

Sobota z Weszło FM: Stan Futbolu i mały finał LM

Jak sobota, to oczywiście z programem „Stan Futbolu”. Co jeszcze usłyszycie na antenie radia Weszło FM? Między innymi przedsmak finału Ligi Mistrzów, czyli spotkanie Chelsea z Manchesterem City oraz istotny dla losów mistrzostwa Hiszpanii mecz Barcelona – Atletico. Szczegóły znajdziecie poniżej: 10:00 – 11:30 – „Stan Futbolu” – Krzysztof Stanowski omówi najważniejsze piłkarskie wydarzenia tygodnia […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Guardian: Finał Ligi Mistrzów jednak w Anglii?

Oho! Niewykluczone, że ze względów covidowych finał Ligi Mistrzów zostanie przeniesiony z tureckiego Stambułu na któryś z brytyjskich stadionów. Jak podaje Guardian – UEFA jest już po rozmowach z angielskim związkiem FA. Przyczyną całego zamieszania jest decyzja brytyjskiego rządu, który umieścił Turcję na swojej “czerwonej liście” turystycznej.  Do tej pory wydawało się, że finał odbędzie […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

“To dobre dla piłki, że liga nie jest zdominowana przez drużyny mające największe budżety”

– Bardzo dobrze, że my napisaliśmy taką historię dwa lata temu, rok temu był brązowy medal, teraz gramy o europejskie puchary. To dobre dla piłki, że liga nie jest zdominowana tylko przez drużyny mające największe budżety, bo rywalizacja byłaby bezsensowna – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice. Wypowiedzi szkoleniowca gliwiczan cytują […]
07.05.2021
1 liga
07.05.2021

GKS Tychy obnażył wszystkie braki Górnika

Znając kapryśność i nieprzewidywalność 1. ligi, można było spodziewać się, że wbrew wszystkiemu Górnik Łęczna w końcu przełamie się w wyjazdowym spotkaniu z aktualnym wiceliderem. Ale GKS Tychy nie miał zamiaru przywrócić gościom nadziei na bezpośredni awans. Zagrał bardziej dojrzale, skutecznie i co najbardziej istotne, to po jego stronie widać było zdecydowanie więcej jakości czysto […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Odnalazł się Górnik, którego nie widzieliśmy od miesięcy. Pomógł Augustyn

Gdyby stworzyć tabelę Ekstraklasy, zapominając o pierwszych czterech kolejkach, Górnik Zabrze (przed dzisiejszym spotkaniem) byłby w niej ostatni. Kapitalne wejście w sezon ekipy Marcina Brosza, którego ostatnią odsłoną był koncert na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej, później zostało skutecznie przykryte przeciętniactwem i trudnymi do zrozumienia wtopami. Przez to Górnik gra już tylko o honorowe dokończenie sezonu […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Goal.com: Eintracht chce zatrudnić Raula Gonzaleza!

Ależ to byłby powrót do Bundesligi! Według informacji goal.com, Eintracht Frankfurt przymierza się do zatrudnienia byłego piłkarza Schalke Gelsenkirchen, oczywiście bardziej znanego jako legenda Realu Madryt. Obecnie Raul trenuje rezerwy Realu Madryt, natomiast Eintracht poszukuje nowego szkoleniowca z uwagi na przejście Adiego Huettera do Borussii Moenchengladbach.  43-letni trener miałby przejąć Eintracht od nowego sezonu – […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

1. Liga: Samobój Polczaka, zwycięstwo Radomiaka

Radomiak w walce o awans idzie łeb w łeb z GKS-em Tychy. Dzisiaj ekipa Dariusza Banasika ograła na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec, choć trzeba przyznać – przy wyraźniej pomocy gospodarzy. Bo zwycięski gol dla radomian padł w tej części meczu, w której… nie oddali oni ani jednego celnego strzału. Skoro tak, to jakim cudem Radomiak wygrał? […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Odra Opole zbliża się do baraży?

Puszcza Niepołomice prawdopodobnie skończyła dzisiaj sezon – na sześć kolejek przed końcem do strefy barażowej traci już 12 punktów, a ma jeszcze o mecz więcej niż Arka Gdynia. Natomiast Odra Opole, ogrywając niepołomiczan, może złapać wiatr w żagle na samą końcówkę sezonu – po zdobyciu trzech punktów w piątkowym meczu, przewodzi grupie pościgowej.  Jak to […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Ile Legii Warszawa może dać jeszcze Artur Boruc?

Artur Boruc zostaje w Legii na kolejny sezon. O tym już pisaliśmy w Suchym Info, natomiast warto się nad tematem pochylić mocniej i zastanowić – ile jeszcze Boruc może Legii dać? Wiadomo, marketingowo może to wyjść nawet lepiej niż rok temu, liczymy, że ludzie będą chodzić na stadion przez cały sezon, nie przez kilka tygodni, […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Arteta i Arsenal. Czy ten związek ma jeszcze sens?

Złośliwi powiedzieliby, że populacja kibiców Arsenalu zmniejsza się w drastycznym tempie. Cóż, nie dość, że “The Gunners” odpadli z LE w tragicznym stylu po półfinałowym dwumeczu z Villarrealem, to jeszcze po raz pierwszy w XXI wieku mogą nie zagrać w żadnych europejskich rozgrywkach w następnym sezonie. Auć, to może zaboleć. Teraz londyńczycy muszą walczyć o […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Dwa gole Stępińskiego!

Nietypowo, bo już wczesnym popołudniem rozegrano 10 spotkań we włoskiej Serie B. Jak sami wiecie – to liga wręcz najeżona Polakami, a dzisiaj przynajmniej jeden z nich ma naprawdę udany wieczór. To Mariusz Stępiński, która zapakował dwa gole w meczu Lecce z Regginą. Jego klub zapewnił sobie udział w półfinałach baraży o Serie A – […]
07.05.2021