Boniek: Gdybyśmy grali finał mundialu, „Lewy” zagrałby na Wembley

redakcja

Autor:redakcja

09 kwietnia 2021, 08:56 • 2 min czytania

Reklama
Boniek: Gdybyśmy grali finał mundialu, „Lewy” zagrałby na Wembley

Pamiętamy doskonale, co Zbigniew Boniek powiedział o kontuzji Roberta Lewandowskiego po meczu z Andorą. Ot, maksymalnie tydzień przerwy i po sprawie. Oczywiście okazało się, że to była zbyt optymistyczna wizja. Prezes PZPN-u się pomylił, a teraz, na łamach Przeglądu Sportowego, wytłumaczył swoje słowa, odniósł się do diagnozy klubowych lekarzy „Lewego” i oczywiście dodał kolejne powody do dyskusji.

Reklama

O swojej „diagnozie” i meczu na Wembley: – Śmiałem się i mówiłem, że po pięciu, sześciu dniach Robert będzie gotowy. Z czego to wynikało? Rozmawiałem z Robertem. Widziałem, że jest uśmiechnięty. Normalnie wstawał, rozmawiał, chodził. Nie widziałem, żeby miał jakikolwiek problem z bólem. Gdybyśmy grali na Wembley finał mistrzostw świata z Brazylią, to Lewandowski po tym urazie z Andorą wyszedłby w podstawowym składzie i grałby. Robert jest wielką marką globalnie. Wokół niego znajduje się mnóstwo interesów i pieniędzy, dlatego tym bardziej nie można ryzykować jego zdrowia.

 
O ocenie polskich lekarzy: – Żaden doktor nie podpisze się pod tym, żeby zawodnik klasy Roberta zagrał, jak nie ma się pewności, że jest w stu procentach zdrowy i gotowy do gry. Żaden lekarz przy takim urazie nie wyrazi zgody na występ piłkarza o takiej marce. Ryzyko pogłębienia kontuzji jest zbyt duże. Lekarz w Bayernie wydał diagnozę, że Robert będzie gotowy po 1 maja, czyli po czterech tygodniach. Nasz doktor z PZPN, Jacek Jaroszewski, mówił, że pauza potrwa dziesięć lub maksymalnie czternaście dni. Jestem pewien, że diagnoza naszego polskiego sztabu medycznego co do długości przerwy w grze będzie bliższa od przewidywań Bayernu.

Fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”