post
leszek.milewski

Opublikowane 25.02.2021 16:35 przez

leszek.milewski

Pozwólcie, że wrócę do historii. Bo co to by był za cykl felietonów coczwartkowych, gdybym nie rzucił wam czasem w twarz jakimiś zakurzonymi archiwaliami.

W czasach, gdy piłka nożna to był jeden mecz Ligi Mistrzów na czternastocalowym Sanyo, strona 201 w Telegazecie i, jak się udało wyżebrać u rodziców, jakaś “Piłka Nożna”, istniał piłkarz imieniem Raul Gonzalez Blanco. Dla wszystkich, których znałem, było jasne, że my takiego piłkarza nigdy mieć nie będziemy. Że stanowimy inny system walutowy. Tam Hollywood. A do nas najwyżej David Lynch przyjedzie opowiedzieć, że mu się Łódź podoba. Co, jak to u Lyncha, nie wiadomo czy uznać za komplement, czy, znając upodobania Lyncha do groteski, nie za komplement.

Intrygowała mnie zawsze narracja, którą przedstawiano przed meczem polskiego Realu Madryt tamtych czasów, czyli Wisły Kraków, z Realem Madryt właściwym. Otóż nasza nadzieja na rezultat, przewijająca się z rozmów z piłkarzami, a także z dyskusji szacownych ekspertów, polegała na mówieniu:

“TO TYLKO LUDZIE”.

Aby wzbudzić wiarę, że może będzie dobrze, nie wyciągano nawet z szafy nieprzewidywalności futbolu. Tego, że są dwa mecze. Że ta Wisła, w sumie, na papierze jest dobrą drużyną. Że może Real nie potraktuje tego meczu poważnie. Przygotowuje się dopiero do poważnego grania. Z wczasów przyjechali, z roztrenowań. A Wisła, no, Wisła, już po 5:1 z Górnikiem Łęczna. Już ją sprawdził Ireneusz Kościelniak z Mariuszem Pawelcem (tak, Mariusz Pawelec jest w tej lidze tak długo, by być papierkiem lakmusowym przed meczem Szymkowiak-Frankowski-Żurawski kontra Zidane-Ronaldo-Beckham-Figo-Raul).

Nie. Aby wlać nadzieję w czekający na mecz lud, trzeba było przypomnieć, że piłkarze Realu nie przyjechali do Krakowa z kreskówki “Kapitan Jastrząb”. Że tym samym powietrzem co inni oddychają, że jedzą, że się starzeją.

I oczywiście, przepaść poziomów była klarowna. Tu polska liga, tam drużyna, która już w momencie swojego istnienia, w sposób oczywisty była historią futbolu. Choćby za to, że Real robił to, co lata później robiły wytwórnie filmowe z serią “Marvela”.

Ale jednak konieczność przypominana przed meczem, że oni, ten Figo, ten Raul, są ludźmi, a ludzie mają to do siebie, że można ich pokonać, jest jakimś dobitnym dowodem naszych ówczesnych kompleksów. Przepaść istniała, to jasne. Ale takim akurat postrzeganiem przepaści piłkarskiej, która dzieliła nas i ich, ta przepaść jest jeszcze bardziej widoczna.

To tylko ludzie. Nie powiem, jest w tym coś, co brzmi. Coś, co lubię. Ale też jest ten kompleks.

Może nie tak duży, jak szaleństwo wokół Marka Citki, strzelającego gole w przegranych meczach.

Może nie tak duży, jak radość Jarosława Krzyżanowskiego po golu ze spalonego, do pustaka, z metra, przeciwko Milanowi na 1:6 w dwumeczu. Ale jednak.

Lewy tego Raula Gonzaleza Blanco przeskoczył w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów wszech czasów. Nie ma w tym żadnej nowej informacji, poza faktem statystycznym. Wiedzieliśmy, że przeskoczy. Wiedzieliśmy, że jest dobry, że jest wśród szczytów. I trochę mnie już nudzi zachwyt nad tym, że Lukaku uznał Lewandowskiego najlepszym napastnikiem świata, podkreślając na pierwszym miejscu nie jego piłkarskie przymioty, ale głód rozwoju, etykę pracy.

Niemniej Lewy fajnie o tym pisał na “Players Tribune”:

“Pozwólcie, że wytłumaczę wam coś o Polakach, może wtedy zrozumiecie. Przed ceremonią Złotej Piłki, wiedziałem, że miałem świetny rok z Bayernem Monachium. Wiedziałem, że mogę wygrać. Może nawet, że na to zasługuję. Ale w Polsce mamy ten kompleks niższości. Nigdy nikt nie został tu wybrany najlepszym piłkarzem świata. Kiedy jesteś dzieckiem, nie miałeś żadnych polskich gwiazd do śledzenia. Skauci zawsze mówią “Jest całkiem niezły… jak na chłopaka z Polski”. Więc mamy to uczucie, że nikt nigdy nie jest dość dobry. Nikt z nas nigdy nie dotrze na szczyt.

Dzieciaki z Polski nie powinny zostawać najlepsze na świecie. To nie miało się zdarzyć”.

Moje tłumaczenie jest toporne, “nie miało”, w sensie: nikt się tego nie spodziewa. Nikt tego nie zakłada. To nie mieści się na horyzoncie możliwych zdarzeń. I tak, istotnie były.

A jak już były próby przebicia sufitu, to często jak z Gwiazdą Polski. Lata 30-te, największy na świecie balon stratosferyczny, u nas. Projektowany – bo gdzie indziej – w Legionowie. Miał pobić – bo czyj inny – amerykański rekord osiągniętej balonem wysokości. Patronował mu prezydent. Wspierało zacne gremium.

A potem start, środek nocy, Tatry, zapłon wodoru, pękający balon. A gdy miała odbyć się druga próba, to we wrześniu 1939 okazało się, że jednak są istotniejsze rzeczy na głowie.

Powiedzcie, że tu nie ma wątków polskiego piłkarstwa.

Za każdym razem, gdy pompujemy balon, a on pęka, pewnie do tego się odnosi, pewnie stąd się wzięło inne powiedzenie.

Natomiast piszą się na szczęście właśnie inne mity, inne powiedzenia.

***

Swoją drogą, jak nie czytaliście wynurzeń Lewego na “Players Tribune”, zalecam. Mnie ujęła tam, chyba trochę niedoceniana w powszechnym postrzeganiu historii Lewego, rola ojca, Krzysztofa. Mówiło się o niej, wiadomo, że był ważny. Ale tu jest zapis, cóż, syna, który patrzy na ten ojcowski wkład.

Ojciec, który nigdy nie doczekał sukcesów Roberta. Zmarł, nim ten zagrał seniorski mecz. Ale zarazem ojciec, który, jakby, nigdy w przyszłość tych sukcesów nie wątpił. Który miał więcej wiary pewnie niż sam Robert.

“Gdybym nie miał rodziców, którzy byli gotowi mnie zawozić, mój piłkarski sen skończyłby się, zanim by się rozpoczął” – tak to ujął Lewy.

Choć oczywiście, wszyscy, których rodzice zawozili daleko na treningi, których rodzice mieli wiarę i determinację Robertami Lewandowskimi nie zostaną. I ostatecznie słyszymy w słowach inspiracji o tych, którym się powiodło. Bo to z nimi robi się wywiady. A jest też cała rzesza tych, którym mimo tego wsparcia, nie udało się. Nie piszę tego, aby gdzieś dołować, ale by pamiętać, że inspirujących historii nie wolno traktować jeden do jednego. Są przykładem. Nie generalną, uniwersalną zasadą.

***

Z cyklu: wyznania, zwierzenia. Przeczytałem we wtorek artykuł Szymona Janczyka o początkach kariery Arka Recy. I znowu mnie uderzyło, jak bardzo trudna jest ewaluacja potencjału piłkarza, szczególnie młodego.

Ja rozumiem, że wielu z was zapewne nie jest wielkim fanem Arka Recy, ja rozumiem, że to nie jest ani Rivaldo, ani Ronaldinho. Ale jednak to jest piłkarz, który gra w Serie A, nie odbił się od niej, pasuje do wymagań dzisiejszego futbolu.

I jednak mnie gdzieś uderza, że ktoś taki odbijał się… nawet nie od jakiegoś ekstraklasowego klubu.

Ale od Chojniczanki, która bez żalu wypożyczyła Recę do trzecioligowego Korala Dębnica, z którym spadł do IV ligi. Był wtedy młodym piłkarzem. Ale był też aż tak nisko.

W Chojniczance, po powrocie z wypożyczenia, był wręcz systematycznie wycinany. Po prostu w niego nie wierzono, choć pojawiały się wewnątrz klubu głosy: dajcie mu szansę.

***

Nie idźmy, proszę, w tanie łatki wokół Piotra Tworka. Czy potrafi dbać o atmosferę? Ano, potrafi. Jest to istotny element jego warsztatu. Ale nie przylepiajmy teraz łatwych łatek, że na tym zbudowany jest jego warsztat, bo takie narracje już czytałem, widziałem.

Przecież Warta Poznań Piotra Tworka to wcale nie jest drużyna typu Korona Kielce Ojrzyńskiego, a więc jazda na tyłku i tak dalej. Warta Poznań Piotra Tworka przede wszystkim jest poukładana taktycznie. Szyta na miarę. Tam w defensywie nie decyduje wślizg, wślizg, wślizg, a potem poprawiony jeszcze prawym łokciowym. Tam w tyłach każdy wie co ma robić.

Czy Tworek był na trzech uniwersytetach motywowania zespołu? Był, bo pomagał Baniakowi, Ojrzyńskiemu, Bartoszkowi.

Ale u takiego Ojrzyńskiego odpowiadał choćby również za analizy, przygotowywanie sposobów na to, by złamać taktycznie drugi zespół. Niech będzie anegdota z wywiadu, który zrobiłem, gdy jeszcze prowadził Wartę w pierwszej lidze.

Bardzo dużą wagę przykłada do analiz, więc robiliśmy je z kilku wcześniejszych meczów danej drużyny. Problem w tym, że komputery czasem się wieszały. Przed Śląskiem Wrocław analiza, jest druga w nocy, wszystko mam już wycięte, posklejane, przygotowane, tworzę film na Corelu, trwa renderowanie, 89%, nagle biały ekran. Koniec. Wszystko stracone. Złapałem się za głowę, ale co tu zrobić? Trzeba pracę zacząć od początku. Tej nocy nie spałem, film kończył się renderować jeszcze na przednim fotelu w samochodzie, gdy jechałem na ósmą do klubu, oczywiście z duszą na ramieniu, czy i tam razem się nie zawiesi. Ale udało się.

***

Nie lubię zabierać głosu w sprawach ŁKS, bo są w redakcji znacznie lepsi eksperci od ŁKS. Ale mam wrażenie, że nad tym sezonem ŁKS, nad nastrojami wokół Stawowego, wciąż unosi się fenomenalny początek. Gdzie wygrali siedem kolejnych meczów w lidze, gdzie również doszły pucharowe boje.

Tymczasem pierwszoligowa tabela odkąd ta ligowa passa została złamana wygląda tak:

źródło: 90minut

Przy takich możliwościach, przy takim potencjale ludzkim, jeszcze po wzmocnieniach… Jestem osobą, która wierzy, że trzeba dawać szkoleniowcom czas. Powrót Stawowego na ławkę trenerską przyjąłem ze zrozumieniem, w myśl: a, był czas, by trochę kwestii przemyśleć. Warsztat też przekształcić. Natomiast uważam, że to jest moment, kiedy w ŁKS-ie należy bić na alarm. To już nie jest wahnięcie formy. Zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej, ale mecz z GKS-em Tychy nie jest falstartem, jest kontynuacją czegoś, co trwa dłużej. A przecież już ostatnie mecze w ESA miały być rozpoznaniem, przygotowaniem pod pierwszoligowe boje. W ŁKS-ie wiele działa, ale ja tracę zaufanie w projekt Wojciecha Stawowego.

***

Na koniec pozwólcie, że będzie element niepiłkarski. Otóż w ostatnim czasie wpadły mi w ręce dwa dobre wywiady. To znaczy, przyznam się, bo czasem trzeba się przyznać, nawet do kłamstwa, że te wywiady były dłuższe. Ale uznaję, że gdyby dłuższe nie były, i tak by wystarczyły.

Wywiad pierwszy, Janina Koźbiel z Wiesławem Myśliwskim.

“Na początku chciałabym pogratulować panu “Traktatu o łuskaniu fasoli”, który ukazał się w tym roku, a jest – moim zdaniem – książką wybitną. To swego rodzaju paradoks, że napisał ją pan, czerpiąc z ducha mowy. Chciałabym w tej rozmowie zrozumieć ten paradoks; jak to było możliwe, jak to się panu udało.

– Poproszę o pytanie”.

Wywiad drugi, lepszy. Anna Goc z Wiesławem Myśliwskim.

– Znając pana biografię…

… Pani nie zna mojej biografii.

– Znając niektóre wydarzenia z pana życia…

– …pani nie zna mojego życia.

Leszek Milewski

Fot. Balon Gwiazda Polski, Wikipedia

leszek.milewski

Ekstraklasa. Historia polskiej piłki. Lubię pójść na mecz B-klasy.

Opublikowane 25.02.2021 16:35 przez

leszek.milewski

Weszło
18.04.2021

Remis Realu. I to remis, z którego Real powinien się cieszyć

Gdyby spojrzeć na starcie Getafe z Realem Madryt tylko przez pryzmat tych 90 minut i jakości obu ekip, to stawialibyśmy domy na madrytczyków. Ale doskonale zdawaliśmy sobie, że “Królewscy” są przetrzebieni kadrowo, a przecież w ostatnich dniach zainwestowali mnóstwo sił w dwumecz z Liverpoolem i starcie z Barceloną. No i nie było spacerku. Był spacer […]
18.04.2021
Serie A
18.04.2021

Remis, który zadowala obie strony. Napoli i Inter dzielą się punktami

W 31. kolejce Serie A Napoli zremisowało u siebie z Interem Mediolan 1:1. I tak sobie myślimy, że zarówno Antonio Conte, jak i Gennaro Gattuso mają powody, by ten rezultat zwyczajnie szanować. Nie obejrzeliśmy wielkiego widowiska z pokazem piłkarskich fajerwerków, lecz niewątpliwie obie ekipy bardzo, ale to bardzo rzetelnie zapracowały dzisiaj na kolejny punkcik do […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Puchar Fuksiarza. Poszły konie po betonie – wyniki 1. kolejki!

Pierwsza runda Pucharu Fuksiarza za nami! Kompromitacje, sensacje, niespodziewane zwroty akcji, pierwsze oskarżenia o stronnicze sędziowanie i poszukiwania nowych trenerów dla kilku ekip. To wszystko stało się w pierwszej kolejce. Jak wygląda sytuacja w grupach? Kto potwierdza spekulacje i idzie po zwycięstwo, a kto zaliczył falstart? Łapcie komplet wyników. Grupa A Szymon Janczyk Cracovia strzeli […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Legia nie przebiła się przez mur Cracovii, a mogło być jeszcze gorzej

Legia Warszawa na ostatniej prostej w drodze po mistrzostwo trochę zwolniła i drugi raz z rzędu zremisowała w lidze 0:0. Tydzień temu punkty zabrał jej Lech Poznań, a teraz to samo uczyniła Cracovia. Ba, gdyby nie Artur Boruc, “Pasy” prawdopodobnie wywiozłoby z Łazienkowskiej pełną pulę! Taktyka gości była wyjątkowo jasna i klarowna: przede wszystkim nie […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Co z tą Superligą? UEFA i klubowi giganci idą na wojnę

Jak co jakiś czas powraca temat Superligi. Tym razem jednak powraca z konkretami. Bo tak chyba należy rozumieć to, że na pogłoski o planowanym ogłoszeniu powstania rozgrywek, odpowiada UEFA. Oficjalnie, oświadczeniem, a nie krążeniem naokoło tematu. Co więcej, europejską federację popierają i topowe ligi, i FIFA, więc groźba pozostawienia na marginesie klubów zainteresowanych takim formatem, […]
18.04.2021
WeszłoTV
18.04.2021

LIGA MINUS, 25. kolejka 20/21: PIOTRZE TWORKU, KOCHAMY CIĘ

18.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Będziemy zawsze razem, o ile będzie szło dobrze” | Dwaj zgryźliwi tetrycy

Czy sezon przejściowy istnieje, czy to tylko urojenie bajkopisarza z Bałut? Czy mięta oraz skrzynka z cytrusami sprawdziłyby się lepiej od Leszka Milewskiego i Jakuba Olkiewicza? Czy słowa przysięgi małżeńskiej powinny zawierać zastrzeżenie “aż do śmierci, o ile będzie nam dobrze szło”? To był program niełatwy. To był program trudny. Tetrycy na początku musieli zmierzyć […]
16.04.2021
Felietony i blogi
15.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ktoś to musi powiedzieć, niech będzie, że ja. Naszykujmy szklanki z wodą i miejmy to z głowy: Maciej Skorża wraca do Ekstraklasy. Liga będzie ciekawsza. Wraca trener nietuzinkowy, wraca trener utytułowany, wraca trener, który kształtował ligowy krajobraz przez ponad dekadę. Trener, który w różnych miejscach kojarzy się dobrze – jest Spartak, jest Barcelona, jest mistrz […]
15.04.2021
Weszło
14.04.2021

Szor: – Uważamy, że należało dać impuls już teraz

– W dwóch ostatnich meczach widać było wyraźny regres drużyny, szczególnie w Sosnowcu, gdzie tak naprawdę od 1 do 90 minuty rządził rywal. Mecz z Puszczą wyglądał troszeczkę inaczej ze względu na inne nastawienie piłkarzy z Niepołomic, którzy przede wszystkim nie chcieli przegrać. Ale nasza gra znowu nie wyglądała dobrze w ofensywie, poza jakimiś pojedynczymi […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę || Roki wyjaśnia #7

Sypnęło zwolnieniami w Ekstraklasie, choć wydawało się, że w sezonie, w którym spada tylko jeden zespół, cierpliwość w stosunku do trenerów będzie trochę większa. Do najbardziej cudacznej zmiany doszło w Stali Mielec, gdzie Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Włodzimierz Gąsior. I właśnie głównie o podejściu do trenerów w tym klubie jest kolejny odcinek serii “Roki wyjaśnia“. 
14.04.2021
Weszło
12.04.2021

Iwański: – Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki

“Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki. Jeśli to uzasadnisz, jesteś problematyczny. W tym przypadku wolę być arogancki i problematyczny”. “Jak chce się kogoś na boisku pokazać w złym świetle, zawsze się uda”. “Trenerzy, którzy ze mną pracowali mieli odmienne zdanie od prasy”. “Zabawne, że wszyscy zarzucali mi, że nie biegałem, a ja do dzisiaj biegam, […]
12.04.2021
Weszło
09.04.2021

Kto by to przewidział? Legia skorzystała na zatrudnieniu trenera | Dwaj zgryźliwi tetrycy #11

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz omawiają najważniejsze wydarzenia w polskim piłkarstwie minionego tygodnia. Nie zabraknie wobec tego historii o tym, jak Leszek zrezygnował z kierowania wózkiem widłowym, omówimy dokładnie, jak wyglądało okienko pocztowe zarządzane przez poczmistrza Jakuba. Jak w każdym programie piłkarskim – poświęcimy też osobny segment na rozstrzygnięcie, która Siostra […]
09.04.2021
Liczba komentarzy: 22
Subscribe
Powiadom o
guest
22 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Koczkodak
Koczkodak
1 miesiąc temu

Hej, a pamiętacie taką firmę Kodak?

Ziutek
Ziutek
1 miesiąc temu
Reply to  Koczkodak

Kodak umarł w tym samym czasie co Agfa i Nokia. Wcześniej umarło Atarii. Zresztą takich marek znalazłoby się więcej.

Miro Juro
Miro Juro
1 miesiąc temu
Reply to  Ziutek

Atari

Michał
Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Ziutek

Wszystkie te firmy nadal istnieją. Straciły pozycje, zmieniły właścicieli itd, ale nadal funkcjonują.

Last edited 1 miesiąc temu by Michal Sz
floro flores
floro flores (@floro-flores)
1 miesiąc temu
Reply to  Koczkodak

kodak black?

Ja to ja
Ja to ja
1 miesiąc temu
Reply to  Koczkodak

Pudełka po Kodakach były idealne do przechowywania suszu, oczywiście w celach kolekcjonerskich. Można się było potem wymieniać takimi pojemniczkami 😛

Halinka
Halinka (@halinka)
1 miesiąc temu

Spotkać pana Myśliwskiego ni stąd ni zowąd na portalu weszło to…. to chyba tylko u Milewskiego 🙂
Wow, ażem z wrażenia zapomniała o czym było cały artykuł 🙂 🙂 🙂

historyk
historyk
1 miesiąc temu

Jedni robią wywiady z Wiesławem Myśliwskim, innym pozostaje Arkadiusz Reca. Tematyka nawet nie tak odległa, bo Myśliwski i Reca zagrali w reprezentacji Polski dokładnie tyle samo dobrych meczów.

Brett Heart z Sędziszowa
Brett Heart z Sędziszowa
1 miesiąc temu

Dopóki Reca nie zaczął być ciągnięty za uszy przez Brzęczka, dopóty raczej nie miał specjalnie dużego grona antyfanów.
Zresztą podobnie jest nawet z Kubą Błaszczykowskim, którego status w naszej piłce jest nieporównywalnie wyższy od Recy. Kuba zasadniczo był zawsze jednym z najbardziej szanowanych reprezentantów w ostatnich latach. Tu się chyba możemy zgodzić. Już jednak końcówka u Nawałki była piłkarsko marniutka, z przyczyn wiadomych, a kwintesencją była pamiętna akcja w meczu z Japonią.
Przyszedł Wuja i Kuba znów pojawił się w kadrze, ale jakie były za tym argumenty? Za zasługi, to jest miejsce w muzeum. I choć trudno mówić, by Kuba stracił wszystko, na co tyle lat w kadrze pracował, ale jego w niej obecność zaczęła budzić u wielu ambiwalentne odczucia? Przyczyną było poczucie, że na powołania nie zasługuje i tyle. Akcja wzbudziła reakcję.

FalszywyProfil
FalszywyProfil
1 miesiąc temu

Kwintesencją czego był mecz z Japonią? Co to ma wspólnego z oceną jego poziomu sportowego? Błaszczykowski w reprezentacji nie grał w latach 2017-19 ani lepiej, ani gorzej niż inni, w eliminacjach nawet parę meczów wyciągnął drużynie.

Cień Kowala
Cień Kowala
1 miesiąc temu

Kurła, ależ dziś ten tekst nudny.

CM711
CM711
1 miesiąc temu

Przecież klęska Stawowego była oczywista w momencie zatrudnienia. On nie przez przypadek został trenerem dzieci, bo seniorski futbol go zweryfikował. Ale ŁKS zgodnie z tymi łodzkimi hasłami na ścianach, postanowił potwierdzić prawdziwość tych tekstów.

CM711
CM711
1 miesiąc temu

Przecież klęska Stawowego była oczywista w momencie zatrudnienia. On nie przez przypadek został trenerem dzieci, bo seniorski futbol go zweryfikował. Ale ŁKS zgodnie z tymi łodzkimi hasłami na ścianach, postanowił potwierdzić prawdziwość tych tekstów.

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
1 miesiąc temu

To ja rozszerzę tę wątek Wisła-Real o wujkową opowieść. Miałem niecałe 17 lat i karnet na Wisłę (pierwszy). Wtedy było 9400 karnetów na 10000 stadionie (+/-). Pisze o tym, bo karnetowicze mieli pierwszeństwo przy bilecie na puchary. Jak była Legia to media przyjezdzaly filmować 1km kolejkę po 600 biletow z ktorych połowa i tak schodziła bokiem. Pamiętam, że opublikowali cenę biletów na Real, na moja trybune (były całe 2 – biedna i bogata) to było ok. 250zł. Dziś bysmy powiedzieli ze to za darmo. Wtedy to było duzo kasy (ludzie zarabiali po 1500zl) + ja w moim wieku o takiej kasie moglem pomarzyć. Zatem nie byłem na tym meczu, i dzieki temu ktoś mógł kupić bilet i iść. Nie chcialem też bawić się w konika. Wtedy najprawdopodobniej była najmocniejsza Wisła w historii, mocniejsza moim zdaniem nawet od tej z 01/02 z UEFA. W lidze wszyscy byli niszczeni. W pucharach mistrz Gruzji dostał na wyjeździe 2:8 (w Krakowie drugim składem już gładkie 3:0). Wtopy się Wiśle i w pucharach zdarzały (Valarenga, Dynamo, Levadia na przestrzeni dekady – dziś to by były prawie normalne porażki pucharowe) ale wtedy to był walec. W zasadzie nikogo się nie baliśmy przed losowaniem. Padło na Real (wiadomo, Barca czy Real to był klasyczny rywal o LM przed reformą Platiniego, min dlatego też tyle lat polskiej druzyny nie było w LM), ale drodzy słuchacze.. jaki to był Real! To był szczyt polityki nowego prezesa, niejakiego Florentino Pereza, ktory co roku miał za zadanie sprowadzić największą możliwą gwiazdę futbolu. Cel – drużyna wszechczasów. I tak Figo, Ronaldo, Zidane powodowali, że dla Raula, Morientesa i innych genialnych graczy powoli brakowało miejsca w składzie. Mimo to MISTRZ POLSKI na poważnie był pompowany i my samy zaczynaliśmy wierzyć, że z tą reprezentacją świata Wisła Kraków po prostu powalczy jak równy z równym. To może dziś być niewyobrażalne, ale tak wtedy było.

Przed Realem graliśmy z Płockiem u siebie, czy wcześniej chyba z Polonią i wtedy na 2 trybuny (ten doping do teraz pozostał specjalnością Wiślaków) ludzie bez względu na wiek, staż, stan upojenia ryczeli coraz głośniej: “REAL POKONAMY!!” i druga strona, te pikniki, ci kibice sukcesu na stojąco odpowiadali “REAL POKONAMY!!” tak, że żelbeton wylany na wały ziemne drżał, że Brama Brandenburska chwaiła się w posadach, że czapki głów spadały, że piłkarze nie biorący udziału w akcji patrzyli się na to i niektórzy łapali się pod boki. Chcieliśmy napompować tych naszych rodzimych galacticos wiarą, że wszystko jest możliwe, nawet wygranie z być może dream-teamem wszechczasów (stan na 2002r.).

I do 70 minuty tego meczu Wisła grała w miarę równe zawody z tą paczką, potem ten rezerwowy, odstawiony juz na bok Morientes wbił 2 sztuki i na tym sie skonczyło (chwile pozniej jego gole w Monaco uwalą Real z LM co było jedną z piekniejszych zemst wychowanka w historii piłki dla mnie. To ta edycja co Murinho wygrał z Porto LM). W rewanżu generalnie jechaliśmy sie nie skompromitować i 3:1 na Bernabu przy kiepskim jednak wystepie Majdana (a jak wiemy bramkarz w pucharach w polskiej druzynie to zawsze pozycja kluczowa i najważniejsza, Wisła tu nigdy nie miała szczęścia) to nie była jakaś kompromitacja. Ale tu marzenie się skończyło na najmocniejszą Wisłę w historii w LM. Potem na tym peknietym balonie nastapila kompromitacja w UEFA i tyle bylo z tej druzyny (i Kasperczaka ktory podał się do dymisji). Tak sie skonczył 1 rozdział wielkiej Wisły (2 skończył się w Atenach 2 lata później a 3 w 2011r po ostatnim mistrzostwie i Apoelu – podział własny).

Po co to piszę? Bo Milewski zawsze umie ten sentyment z człowieka wyciągnąć, zachęcić do bajania z fajką i szklanką rudej przy kominku. A wprost do tej historii się odniósł.

Inna konkluzja: Wyobraźmy sobie dziś Mistrza Polski (ktokolwiek nim by był) który co rok/dwa gra z najmocniejszymi drużynami świata, przegrywa, ale po walce, a przed meczem mówi się o sporcie a nie szydzi cały tydzień i obstawia dwucyfrówki do przerwy. Że inni to mają piłkę, a my to kopiemy tylko i nass wszyscy drenują co rundę. Wyobraźmy to sobie, bo być może na przyszłość już tylko została nam wyobraźnia…

Łazik z Marsa
Łazik z Marsa
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

Dzięki, fajnie się czytało.

Erich
Erich
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

A kogo twoje wypociny obchodzą? Następnym razem zachowaj to dla siebie.

Zboczeniec
Zboczeniec
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

Nieśmiało przypominam, że jakiś czas temu Legia całkiem udanie rywalizowała w LM z rzeczonym Realem i mimo solidnego wpierdolu w obu spotkaniach z Dortmundem (przy czym pierwszy mecz to kompromitacja, w drugim przynajmniej 4x ukąsili Niemców) zarówno z Hiszpanami, jak i ze Sportingiem pokazała solidny futbol i postawiła się udanie mocniejszym przeciwnikom. Niestety po tym sezonie klub przejął jaśnie panujący pseudoprezes i spierdolił wszystko nieudolnym zarządzaniem.

kijek
kijek
1 miesiąc temu
Reply to  Zboczeniec

Serio? Legia dostała w ryj w pierwszym meczu, w drugim dla Realu były anormalne warunki (chyba pierwszy raz grali bez publiki) a i tak trzymali mecz w łapach.
A odnośnie postu Wiślaka – Ty serio wierzyłeś, że możecie przejść Real? Toż to qrwa nie jest nawet science fiction tylko samo fiction 😀

Yankes
Yankes
1 miesiąc temu
Reply to  Zboczeniec

Szkoda, że wtedy do Dortmundu Legia nie pojechała z obroną i bramkarzem. Ale muszę przyznać, że meczyk się fajnie oglądało

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

Dodam od siebie jeszcze w analizach że Real więcej przebiegł km podczas meczu (wtedy takie statystyki dopiero raczkowaly). Teraz mamy mierzenia sprintow, jakieś heat mapy czy inny expectended (?) goals, a o zakręceniu się mistrza Polski wokół grupy LM, czy meczu z jakimś klubem top10 w Europie (o stawkę, nie sparingu) to możemy pomarzyć.
Co do stadionu Wisły i tamtego czasu to pamiętam jeszcze tą małą stalową niebieską trybunke od strony Błoń, ustawioną dobre kilkadziesiąt metrów od boiska:D

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
1 miesiąc temu

To była klatka dla gości na przepisowe ok 500 osób 🙂

Zboczeniec: tak, częściowo to fakt, ja raczej jestem z tych którzy uważają kampanię Legii w LM za bardziej niż mniej udaną, szczegolnie, ze nie jestesmy w wielkim polu do wybrzydzania. Ale zauważ, że inny jest odbior i podejście jak masz juz pewne 6 meczów z potęgami i nie ma oczekiwań wobec Ciebie a masz dwumecz o wszystko z druzyna Galacticos i nagle ta ślepa wiara kibicowska zaczyna cie przekonywac ze cuda sie zdarzaja i wszystko jest możliwe…

Herman Aligator
Herman Aligator
1 miesiąc temu

No to teraz mamy cienkie telewizory 55″, internety z livescorami, dostęp do tysięcy www. na tematy piłkarskie, nawet własnego Raula Gonzaleza Blanco mamy… a mistrz Polski to może Real najwyżej w telewizji pooglądać. I co poszło nie tak…?

Weszło
18.04.2021

Remis Realu. I to remis, z którego Real powinien się cieszyć

Gdyby spojrzeć na starcie Getafe z Realem Madryt tylko przez pryzmat tych 90 minut i jakości obu ekip, to stawialibyśmy domy na madrytczyków. Ale doskonale zdawaliśmy sobie, że “Królewscy” są przetrzebieni kadrowo, a przecież w ostatnich dniach zainwestowali mnóstwo sił w dwumecz z Liverpoolem i starcie z Barceloną. No i nie było spacerku. Był spacer […]
18.04.2021
Serie A
18.04.2021

Remis, który zadowala obie strony. Napoli i Inter dzielą się punktami

W 31. kolejce Serie A Napoli zremisowało u siebie z Interem Mediolan 1:1. I tak sobie myślimy, że zarówno Antonio Conte, jak i Gennaro Gattuso mają powody, by ten rezultat zwyczajnie szanować. Nie obejrzeliśmy wielkiego widowiska z pokazem piłkarskich fajerwerków, lecz niewątpliwie obie ekipy bardzo, ale to bardzo rzetelnie zapracowały dzisiaj na kolejny punkcik do […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Jan Bednarek i spółka nie popisali się w Pucharze Anglii

Trwa nienajlepsza passa Jana Bednarka. Co prawda tym razem obyło się bez jakiegoś babola na wagę straty bramki, ale złe zachowania i tak bylibyśmy w stanie wyłapać. Southampton odpada z Pucharu Anglii, Leicester wygrywa 1:0 i przechodzi do finału rozgrywek. Oddało jeden celny strzał w meczu, jedyny w całym meczu, co niech świadczy o poziomie […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Puchar Fuksiarza. Poszły konie po betonie – wyniki 1. kolejki!

Pierwsza runda Pucharu Fuksiarza za nami! Kompromitacje, sensacje, niespodziewane zwroty akcji, pierwsze oskarżenia o stronnicze sędziowanie i poszukiwania nowych trenerów dla kilku ekip. To wszystko stało się w pierwszej kolejce. Jak wygląda sytuacja w grupach? Kto potwierdza spekulacje i idzie po zwycięstwo, a kto zaliczył falstart? Łapcie komplet wyników. Grupa A Szymon Janczyk Cracovia strzeli […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Legia nie przebiła się przez mur Cracovii, a mogło być jeszcze gorzej

Legia Warszawa na ostatniej prostej w drodze po mistrzostwo trochę zwolniła i drugi raz z rzędu zremisowała w lidze 0:0. Tydzień temu punkty zabrał jej Lech Poznań, a teraz to samo uczyniła Cracovia. Ba, gdyby nie Artur Boruc, “Pasy” prawdopodobnie wywiozłoby z Łazienkowskiej pełną pulę! Taktyka gości była wyjątkowo jasna i klarowna: przede wszystkim nie […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Neville o Superlidze: – Te kluby nie mają lojalności. Trzeba je ukarać

Gary Neville nie szczędził słów na łamach SkySports w dzisiaj jakże gorącym temacie. Odniósł się do tego, że sześć klubów Premier League mogłoby wyjść z Premier League na rzecz nowo powstałej Superligi. Jak można się domyśleć, Anglik nie jest tym pomysłem zachwycony. Nawołuje do srogiego karania i dziwi się kilku klubom, że zapominają o swojej […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Co z tą Superligą? UEFA i klubowi giganci idą na wojnę

Jak co jakiś czas powraca temat Superligi. Tym razem jednak powraca z konkretami. Bo tak chyba należy rozumieć to, że na pogłoski o planowanym ogłoszeniu powstania rozgrywek, odpowiada UEFA. Oficjalnie, oświadczeniem, a nie krążeniem naokoło tematu. Co więcej, europejską federację popierają i topowe ligi, i FIFA, więc groźba pozostawienia na marginesie klubów zainteresowanych takim formatem, […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Papszun: – Zaczęliśmy oswajać się z rolą faworytów

Marek Papszun udzielił krótkiego wywiadu w dzisiejszym wydaniu Cafe Futbol. Odniósł się m.in. do nadchodzącego finału Pucharu Polski z Arką Gdynia, gdzie Raków Częstochowa będzie stawiany w roli faworyta. Trener “Medalików” twierdzi, że presja nie zje jego piłkarzy. O wyższych oczekiwaniach wobec Rakowa: – Gdybym im nie sprostał, hm, wtedy będzie jak w korporacji: odpala się […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Erik ten Hag następcą Hansiego Flicka?

Skoro Hansi Flick ogłosił swoje odejście z Bayernu Monachium, oczywistym jest, że otwiera się giełda potencjalnych następców. Nazwisk poznaliśmy już kilka na czele z Julianem Nagelsmannem, tylko że w jego przypadku dochodzi aspekt sporej kwoty wykupu. No i nie jest powiedziane, że 33-latek chciałby przerwać projekt w RB Lipsk. Jest numerem jeden na liście, ale […]
18.04.2021
WeszłoTV
18.04.2021

LIGA MINUS, 25. kolejka 20/21: PIOTRZE TWORKU, KOCHAMY CIĘ

18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Kandydat do babola sezonu w Ekstraklasie (WIDEO)

Patrząc na ogół występów w Ekstraklasie, trudno mieć do Xaviera Dziekońskiego jakiekolwiek pretensje. Chłopak daje radę, nieraz notując interwencje klasy światowej. Zasługuje na wysokie noty, a poza tym nie będzie herezją stwierdzenie, że pracuje na transfer do lepszej ligi. To materiał na topowego polskiego bramkarza. Ale, cóż, 17-latek nie ustrzegł się kuriozalnego błędu w meczu […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Manita w Madrycie. Ekipa Simeone zdemolowała Eibar

Eibar jest ostatnim zespołem w La Liga, ale i tak raczej nikt się nie spodziewał, że Atletico sprawi swoim rywalom taki łomot. Tym bardziej, że zespół Simeone nie słynie ze strzelania dużej liczby bramek. A tak – 5:0, totalna deklasacja. Dzięki tej wygranej Atletico znów ma cztery punkty przewagi w tabeli nad Realem Madryt, a […]
18.04.2021
Inne sporty
18.04.2021

Hamilton wyszedł z kłopotów, ale tym razem nie pokonał Verstappena

Opady deszczu często oznaczają świetny wyścig i tak też było tym razem. GP Emilia Romagna oglądało się kapitalnie. W centrum wydarzeń znalazł się Lewis Hamilton. Brytyjczyk o niemal – przez swój błąd – nie stracił szansy na dobrą lokatę, ale uratowało go… przerwanie wyścigu, które miało miejsce po zderzeniu bolidów Valtteriego Bottasa i George’a Russela. […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Tak, to prawda – możemy analizować terminarz Warty, by sprawdzać szanse na puchary

Nie wierzyliśmy, że Warta awansuje do Ekstraklasy – awansowała. Nie wierzyliśmy, że się w tej lidze utrzyma – utrzymała się. Nie wierzymy, że rzeczywiście może walczyć o wejście do eliminacji europejskich pucharów. To co, zajmie czwarte miejsce? Podkreślaliśmy to we wczorajszej pomeczówce. Wydaje się, że beniaminek musi płacić frycowe i głupio tracić punkty. Jasne, Warcie […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Kevin De Bruyne wypada na kilka tygodni. Występ z PSG zagrożony

Kevin De Bruyne ma to do siebie, że w karierze czasami nie dopisuje mu szczęście ze zdrowiem. Kiedy się rozkręca, bywa, że łapie jakiś uraz. Mniejszy czy większy – w każdym razie trochę ich w swojej kartotece już zdobył. Tym razem nabawił się kontuzji w meczu półfinałowym Pucharu Anglii. Nie dokończył meczu z Chelsea i […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Messi pobił rekord Ryana Giggsa

– Bycie kapitanem tej drużyny jest wyjątkowe. Barcelona to klub mojego życia. Zawsze miło jest, kiedy możemy podnieść jakiś puchar. Zasłużyliśmy na tę chwilę radości. Nasza droga do niej była naprawdę trudna – powiedział Messi po wczorajszym finale Copa Del Rey. Oczywiście wygranym, co pozwoliło Argentyńczykowi zbliżyć się do Daniego Alvesa w liczbie zdobytych trofeów. […]
18.04.2021
Suche Info
18.04.2021

Oświadczenie UEFY w sprawie Superligi. “Wzywamy do walki”

UEFA, Angielski Związek Piłki Nożnej, Premier League, Królewska Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (RFEF), LaLiga, Włoska Federacja Piłki Nożnej (FIGC) i Lega Serie A wydały wspólne oświadczenie w odpowiedzi na wieści o rychłym powstawaniu Superligi. Jest mowa m.in. o zakazie występów dla krajowych reprezentacji. W oficjalnym oświadczeniu UEFY czytamy: “Jeśli Superliga powstanie, powtórzymy to, co zawsze. […]
18.04.2021
Weszło
18.04.2021

Bartoszek uratował honor nowych mioteł

Tomasz Marzec, prezes Wisły Płock, mówił nam w środku tygodnia, że postanowił zwolnić Radosław Sobolewskiego, bo zespół potrzebował wstrząsu. Podkreślał, że Nafciarzom “siadał mental”. Tłumaczył, że nie chciał dopuścić do nerwowej sytuacji, w której Wisła do ostatniej kolejki musiałaby drżeć o utrzymanie. Pomóc miała mu rzecz jasna nowa miotła w postaci Macieja Bartoszka, no i […]
18.04.2021