Górnik Zabrze ostatnimi czasy zaczął pogrążać się w marazmie, przez co entuzjazm z rewelacyjnego początku sezonu już dawno uleciał. Głównym problemem stała się ofensywa, to tutaj brakowało szerszego pola manewru. Możliwe, że to już tryb przeszły, bo przy Roosevelta przeprowadzili transfer, który na papierze wygląda smakowicie. Richmond Boakye przecież raptem miesiąc temu był łączony z Legią, ale miał wówczas znajdować się poza zasięgiem finansowym mistrzów Polski.

Górnik Zabrze idzie na całość, Richmond Boakye na pokładzie

Nie wiemy zatem, jak Artur Płatek zbajerował 28-letniego napastnika, ale musiało to być coś naprawdę przekonującego. Mówimy przecież o gościu, który:

  • grał w Serie A dla Genoi i Atalanty (25 meczów, 4 gole)
  • grał w Primera Division dla Elche (30 meczów, 6 goli, 1 asysta)
  • dwukrotnie występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów (8 meczów, 1 gol)
  • jest najlepszym zagranicznym strzelcem w historii Crvenej Zvezdy Belgrad (104 spotkania, 60 bramek)
  • w 2018 roku kosztował chińskie Jiangsu Suning 5,5 mln euro

Oczywiście skoro facet melduje się dziś w Zabrzu, coś po drodze musiało pójść nie tak. Klasyka przy takich transferach.

Dwa lata temu wiosną Boakye zaczął mieć problemy zdrowotne. Ciągle dopadały go jakieś urazy wymuszające kilkutygodniowe przerwy. Niby bez dramatu, ale trudno w takiej sytuacji złapać rytm i ustabilizować formę. Z drugiej strony, nie mówimy o jakimś piłkarskim trupie, który zapomniał już jak pachnie boisko. Od kwietnia 2019, gdy kontuzje zaczęły go dopadać, rozegrał na wszystkich frontach 38 meczów. Jeszcze jesienią 2019 trafił do siatki Olympiakosu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W tym sezonie zaliczył osiem występów w serbskiej ekstraklasie (2 gole, 3 asysty), dwa w Pucharze Serbii i trzy w fazie grupowej Ligi Europy.

Ostatni występ miał miejsce 18 grudnia, niewiele ponad półtora miesiąca temu. Jeżeli Ghańczyk normalnie pracował indywidualnie, to za 2-3 tygodnie powinien być do normalnego grania. W takiej sytuacji kontrakt „przynajmniej do końca sezonu” – jak napisano w komunikacie – ma sens. Ba, dodano, że niewykluczony jest jego wyjazd z zespołem już na mecz Pucharu Polski z Rakowem.

Swoją drogą, przy samym transferze mamy polski epizod. – Myślę, że więcej szczegółów na temat kulis transferu Richmonda opowie wkrótce Artur Płatek. Zdradzę tylko, że w podjęciu przez piłkarza decyzji na „tak” pomogła jego… dziewczyna, która od kilku miesięcy studiuje w Polsce, ale też gigantyczna praca naszego działu skautingu. Ofert na stole było wiele, piłkarz wybrał naszą. Wierzymy, że da drużynie jakość, pomoże nam zdobywać gole i punkty, ale też będzie dla naszej młodzieży fantastycznym partnerem na treningach – mówił na oficjalnej stronie klubu prezes Dariusz Czernik.

Boakye odszedł z Belgradu wraz z końcem roku po wygaśnięciu umowy. Strony rozstały się w pokoju, piłkarz na odchodne wysmarował łzawego posta na Instagramie, w którym podziękował wszystkim za wszystko. – Nie jest łatwo opuszczać tę drużynę, bo łączy mnie z nią silne uczucie. To jak bycie w domu i opuszczenie miejsca, w którym zacząłeś tworzyć coś, co zostanie na zawsze w twoim sercu. Ale moje piłkarskie życie musiało iść w innym kierunku. Nie było to łatwe, pozostała jednak radość, że z bożą pomocą udało mi się rozegrać tyle meczów i strzelić wiele goli. Bardzo się cieszę, że stałem się częścią historii tego klubu – opowiadał potem portalowi ghanasoccernet.com.

I dodawał: – Podczas pierwszego pobytu w klubie wszystko układało się idealnie. Grałem tak, jak chciałem i mogłem poruszać się po boisku tak, jak lubiłem, ale niestety przy drugim podejściu zaczęły mi dokuczać kontuzje.

Generalnie czas spędzony w Serbii był jego najlepszym w dotychczasowej karierze. Boakye szybko wypłynął na szersze wody. W kwietniu 2010, trzy miesiące po siedemnastych urodzinach, strzelił gola dla Genoi w Serie A przeciwko Livorno. Potem powędrował na wypożyczenie do drugoligowego Sassuolo i jedenastoma golami pomógł temu klubowi w awansie do włoskiej ekstraklasy. Utalentowanego napastnika sprowadził Juventus, ale w barwach „Starej Damy” nigdy nie zadebiutował. Niemal natychmiast został wypożyczony do Elche i nie przepadł w hiszpańskiej elicie. Zdołał strzelić sześć goli, w tym Realowi Madryt czy Sevilli.

Niezłymi występami w La Liga przykuł uwagę Atalanty, która przechwyciła go od Juventusu. W jej barwach nieco mocniej posmakował Serie A. Początkowo nawet trenerzy wystawiali go w pierwszym składzie, ale na dłuższą metę Boakye nie wygryzł doświadczonych Germana Denisa i Mauricio Pinilli.

Po nieudanym półrocznym wypożyczeniu w Rodzie Kerkrade wylądował w skromnym drugoligowcu Latinie Calcio. Mogło się wydawać, że jego kariera na dobre wyhamowała, zwłaszcza że w tym klubie wcale nie błyszczał na boiskach Serie B (33 mecze, 4 gole). Zimą 2017 przeszedł do Crvenej Zvezdy (początkowo na wypożyczenie, potem Crvena pozyskała go na stałe po bankructwie Latiny) i to był przełom.

Okoliczności tego ruchu były mocno nietypowe. – Miałem okazję przenieść się do różnych drużyn. Plotkowano o Villarrealu, Veronie czy Fiorentinie. Pewnego ranka zadzwonił mój pastor i powiedział, że nadejdą oferty z dwóch klubów. Sugerował, żebym odrzucił ten z żółtymi barwami i poszedł do tego z biało-czerwonymi. Cztery miesiące później agent powiedział, że jest propozycja z Serbii. Byłem zaskoczony, nigdy wcześniej nie słyszałem o Crvenej Zvezdzie, ale gdy dowiedziałem się, jakie są jej barwy, przypomniałem sobie o słowach pastora. Zadzwoniłem do niego i przekonał mnie, żebym tam poszedł – wspominał niedawno, cytowany przez modernghana.com.

Po fakcie, gdy eksplodował z formą, tłumaczył: – Miałem zbyt wiele nierównych sezonów. Zdałem sobie sprawę, że ciągłe granie dla drużyn walczących o utrzymanie lub środek tabeli mi nie pomaga, bo trudniej o dochodzenie do sytuacji. Kiedy opuszczałem Latinę, moim priorytetem było znalezienie drużyny, która bardziej atakuje niż broni. I to się udało. Oprócz tego dorosłem w niektórych kwestiach. Więcej śpię i mam bardziej pozytywne nastawienie do treningu. Stał się dla mnie równie istotny jak mecz. Nie można mieć innego nastawienia do treningu, a innego do dnia meczowego. To nie działa. 

Rok 2017 w jego wykonaniu to był sztos. W lidze serbskiej w trzydziestu meczach strzelił 27 goli. Do tego dołożył siedem bramek w eliminacjach Ligi Europy (m.in. w obu spotkaniach ze Spartą Praga) i trafienie z FC Koeln już w fazie grupowej.

 

Nic dziwnego, że Chińczycy zapłacili za niego aż 5,5 mln euro. Ghańczyk w tamtym okresie cieszył się olbrzymim zainteresowaniem. – Miałem szansę trafić do Anglii, ale nic z tego nie wyszło. Ciężko pracuję, żeby kiedyś zagrać w Premier League. To moje marzenie przed przejściem na emeryturę. Nie ma znaczenia, o jaki klub by chodziło, byleby to była Premier League. Jakiś czas temu wzbudzałem zainteresowanie Chelsea, Newcastle, West Bromwich i kilku innych zespołów, ale nie mogło dojść do transferu, więc przeniosłem się do Chin – przekonywał rok temu na twitterowym czacie stacji TV3.

Boakye ma jeszcze jedno marzenie przed zawieszeniem butów na kołku. – Jestem Aszanti i przed końcem kariery zagram dla Asante Kotoko. Kibicuję temu klubowi i na pewno spędzę w nim przynajmniej rok, nim na dobre zejdę z boiska – dopiero co deklarował na łamach pulse.com.

W Chinach szło mu niespecjalnie (trzy gole w piętnastu meczach) i po zaledwie półrocznym pobycie w Państwie Środka Crvena Zvezda odkupiła go za 2,5 mln euro. Pierwszy sezon także miał dobry, choć urazy dawały już o sobie znać. Od wspomnianego kwietnia 2019 zaczęła się gorsza passa, ale jak wspominaliśmy, 38 spotkań i tak przez ten czas zaliczył, zdobywając osiem bramek.

Fakty są takie, że Górnik bierze piłkarza o kozackich umiejętnościach jak na polską ligę, który jednak przychodzi jako autor dwóch goli w ostatniej rundzie serbskiej ekstraklasy i taki jest jego aktualny status. Mimo to punkt wyjścia ma nieporównywalnie lepszy niż Diafra Sakho, który w marcu ubiegłego roku był o krok od Górnika. Były napastnik West Hamu już nawet trenował z drużyną, ale kontraktu nie podpisał, bo chciał go tylko na pół roku, zaś klub na półtora. Sakho miał dużo więcej zaległości i czas pokazał, że Górnik wiele nie stracił. Senegalczyk trafił potem do szwajcarskiego ekstraklasowca Neuchatel Xamax, po lockdownie rozegrał osiem meczów i na tym koniec. Dziś pozostaje na bezrobociu.

Richmond Boakye natomiast jeszcze na początku stycznia był łączony z FC Koeln i… Legią Warszawa. Piotr Koźmiński pisał wówczas, że temat istnieje, ale wygląda na nierealny finansowo. Ghańczyk w tym samym czasie miał otrzymać dwie oferty z krajów arabskich, gwarantujące mu zarobki wynoszące nawet milion euro rocznie. Minął jednak miesiąc, najwyraźniej tamte kierunki się wysypały, a optyka piłkarza się zmieniła. Cóż, nie będziemy z tego powodu narzekać. Takie nazwisko w Ekstraklasie to zawsze atrakcja – przynajmniej na początku – a Marcin Brosz wreszcie ma w ataku większy wybór niż rotowanie Alexem Sobczykiem i Piotrem Krawczykiem.

Fot. FotoPyK

Felietony i blogi
09.12.2022

Luis Enrique grał kozaka, ale ta rola mu nie wyszła

Luis Enrique nie zostawił sobie miejsca na odcienie szarości – wiadomo było, że po mistrzostwach świata dla niego będzie czarne albo białe. Ryzykowna to taktyka, jakiś szacunek wypada do niej mieć, ale wiadomo – największy byłby, gdyby wyszło na jego. A że nie wyszło, to trzeba powiedzieć, że facet się przejechał i teraz musi wypić piwo, które sobie warzył. No i sporo tego piwa jest. Bilans trenera na dużych turniejach jest przecież kompromitujący. W podstawowym […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Człowiek znikąd w wielkim świecie. Historia Andriesa Nopperta

Ktoś mądry kiedyś powiedział: nie jesteś za stary, dopóki jesteś wystarczająco dobry. Albo: nigdy nie jest za późno, żeby spełniać marzenia. Na potrzebę chwili powstawało wiele prawideł, często do populistycznych dyskusji czy rzucania ckliwych hasełek dla ludu, ale akurat te dwa brzmią całkiem rozsądnie. Są uniwersalne i prawdziwe w swej prostocie, leżą w zasięgu każdego człowieka. A jako że futbol lubi piękne historie, zawsze znajdziemy ludzi, którzy będą służyć za przykład. Jednym z nich […]
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

LIVE: Zaczyna się walka o półfinały. Na początek Chorwacja – Brazylia

Dziś poznamy dwóch półfinalistów mundialu w Katarze. W pierwszym ćwierćfinale Chorwacja zmierzy się z Brazylią (16.00). Zobaczymy czy Luka Modrić z kolegami zatrzymają roztańczoną ofensywę Canarinhos. W wieczornym meczu Holandia – Argentyna(20.00) przekonamy się, czy Gakpo i Depay będą w stanie być skuteczniejsi od Messiego.   Fot. Newspix
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

Od Cruyffa do Messiego. Holendersko-argentyńskie boje na mundialach

Dzisiejszy ćwierćfinał mistrzostw świata w Katarze będzie dziesiątym oficjalnym starciem Holendrów z Argentyńczykami, a zarazem szóstą ich konfrontacją rozegraną w ramach mundialu. Historia holendersko-argentyńskiej rywalizacji jest dość burzliwa i pełna legendarnych momentów, wart0 ją sobie zatem szybko odświeżyć przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego spotkania.  Zdecydowanie jest co wspominać. Zapraszamy. Holandia 4:0 Argentyna (MŚ 1974) Mistrzostwa świata w 1974 roku zaczęły się dla Argentyńczyków porażką z reprezentacją […]
09.12.2022
Suche Info
09.12.2022

Newcastle United interesuje się Dusanem Vlahoviciem

Newcastle United po zmianach właścicielskich zaczęło dokonywać spektakularnych wzmocnień. Tym razem „Sroki” za cel transferowy obrały sobie sprowadzenie Dusana Vlahovicia, o czym pisze „Calciomercato.com”.  Serb jest jednym z najciekawszych napastników młodego pokolenia. 22-latek od stycznia bieżącego roku występuje w barwach Juventusu. „Stara Dama” zapłaciła za tego snajpera ponad 80 milionów euro. Do tej pory rozegrał dla klubu z Turynu 36 spotkań, zdobył 16 bramek i zaliczył […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Siedem porad PR-owych dla Michniewicza, czyli jak walczyć z selekcjonerozą

Selekcjoneroza to straszna choroba, która z ludzi sympatycznych, otwartych, błyskotliwych potrafi robić facetów, którzy przed kamerami wypadają na złośliwych cyników. Czy ten sam przypadek dotknął Czesława Michniewicza? Biorąc pod uwagę to, jak selekcjoner wypadał w mediach przed, w trakcie i po mundialu – można dojść do wniosku, że tak. A w związku z tym, że pamiętamy jeszcze Michniewicza, który był serdecznym gościem, z piłkarską szyderką i błyskiem w oku, to uznaliśmy, że to dobry moment, by sprzedać trenerowi kilka porad PR-owych. […]
09.12.2022
Felietony i blogi
09.12.2022

Luis Enrique grał kozaka, ale ta rola mu nie wyszła

Luis Enrique nie zostawił sobie miejsca na odcienie szarości – wiadomo było, że po mistrzostwach świata dla niego będzie czarne albo białe. Ryzykowna to taktyka, jakiś szacunek wypada do niej mieć, ale wiadomo – największy byłby, gdyby wyszło na jego. A że nie wyszło, to trzeba powiedzieć, że facet się przejechał i teraz musi wypić piwo, które sobie warzył. No i sporo tego piwa jest. Bilans trenera na dużych turniejach jest przecież kompromitujący. W podstawowym […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Człowiek znikąd w wielkim świecie. Historia Andriesa Nopperta

Ktoś mądry kiedyś powiedział: nie jesteś za stary, dopóki jesteś wystarczająco dobry. Albo: nigdy nie jest za późno, żeby spełniać marzenia. Na potrzebę chwili powstawało wiele prawideł, często do populistycznych dyskusji czy rzucania ckliwych hasełek dla ludu, ale akurat te dwa brzmią całkiem rozsądnie. Są uniwersalne i prawdziwe w swej prostocie, leżą w zasięgu każdego człowieka. A jako że futbol lubi piękne historie, zawsze znajdziemy ludzi, którzy będą służyć za przykład. Jednym z nich […]
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

LIVE: Zaczyna się walka o półfinały. Na początek Chorwacja – Brazylia

Dziś poznamy dwóch półfinalistów mundialu w Katarze. W pierwszym ćwierćfinale Chorwacja zmierzy się z Brazylią (16.00). Zobaczymy czy Luka Modrić z kolegami zatrzymają roztańczoną ofensywę Canarinhos. W wieczornym meczu Holandia – Argentyna(20.00) przekonamy się, czy Gakpo i Depay będą w stanie być skuteczniejsi od Messiego.   Fot. Newspix
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

Od Cruyffa do Messiego. Holendersko-argentyńskie boje na mundialach

Dzisiejszy ćwierćfinał mistrzostw świata w Katarze będzie dziesiątym oficjalnym starciem Holendrów z Argentyńczykami, a zarazem szóstą ich konfrontacją rozegraną w ramach mundialu. Historia holendersko-argentyńskiej rywalizacji jest dość burzliwa i pełna legendarnych momentów, wart0 ją sobie zatem szybko odświeżyć przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego spotkania.  Zdecydowanie jest co wspominać. Zapraszamy. Holandia 4:0 Argentyna (MŚ 1974) Mistrzostwa świata w 1974 roku zaczęły się dla Argentyńczyków porażką z reprezentacją […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Siedem porad PR-owych dla Michniewicza, czyli jak walczyć z selekcjonerozą

Selekcjoneroza to straszna choroba, która z ludzi sympatycznych, otwartych, błyskotliwych potrafi robić facetów, którzy przed kamerami wypadają na złośliwych cyników. Czy ten sam przypadek dotknął Czesława Michniewicza? Biorąc pod uwagę to, jak selekcjoner wypadał w mediach przed, w trakcie i po mundialu – można dojść do wniosku, że tak. A w związku z tym, że pamiętamy jeszcze Michniewicza, który był serdecznym gościem, z piłkarską szyderką i błyskiem w oku, to uznaliśmy, że to dobry moment, by sprzedać trenerowi kilka porad PR-owych. […]
09.12.2022
Skoki
09.12.2022

Kubacki na podium. Polak wciąż liderem Pucharu Świata

Początek tegorocznego Pucharu Świata w skokach narciarskich był nietypowy. Po Wiśle czekaliśmy trzy tygodnie na kolejne konkursy. Po Ruce też była przerwa. Teraz jednak cały cykl wreszcie się rozkręca. Dziś w Titisee-Neustadt odbył się pierwszy z trzech zaplanowanych w tym miejscu konkursów. I narzekać przesadnie nie możemy: Dawid Kubacki skończył bowiem na drugim miejscu, umacniając się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Wycięty Stoch, spóźniony Kubacki Ale jakieś […]
09.12.2022
Liczba komentarzy: 44
Subscribe
Powiadom o
guest

44 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Khaaal z drogi
Khaaal z drogi
1 rok temu

Wielkie brawa dla Pana Płatka za dopięcie takiego gracza, nawet na jedną rundę. Boakje to potencjalna gwiazda naszej ligi. Jeśli stadiony zostaną otwarte od 1. marca, to całe Zabrze będzie chciało obejrzeć tego kocura na żywo. Właśnie na takie transfery liczę w Ekstraklasie.

Kałespe
Kałespe
1 rok temu
Reply to  Khaaal z drogi

Szroootttt

krzysio
krzysio
1 rok temu

Szkoda, że teraz się gra na śniegu i lodzie. Pod koniec sezonu będą dobre boiska i gościu nie będzie miał czasu się pokazać. Ale transfer wygląda na kozacki.

art
art
1 rok temu

Zapowiadało się nudne okienko, a wyszło jak na Ekstraklasę kozacko. Boakye, Miroslav Stoch, Salamon . Jak jeszcze dojdzie Grociki to będzie dla mnie najlepsze okienko w historii. Inna sprawa że on nie pasuje do obecnej taktyki Michniewicza

Siwy
Siwy
1 rok temu
Reply to  art

A jaka jest obecna taktyka?

Fidel
Fidel
1 rok temu
Reply to  Siwy

Wrzuta na Pekharta, Grosik idealnie się komponuje.

Wuja-Dyniowicz
Wuja-Dyniowicz
1 rok temu
Reply to  Siwy

Dzida na patyka.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
1 rok temu
Reply to  art

Znając Ekstraklasę to cała trójka będzie niewypałami, a jakiś Staroslovakić sprowadzony z 3 ligi serbskiej do uzupełnienia składu, którego transfer każdy miał gdzieś, okażę się być najlepszym zawodnikiem rundy.

Zmiażdżony Śmieciuch z Mchawy Szeliga vel Cweliga
Zmiażdżony Śmieciuch z Mchawy Szeliga vel Cweliga
1 rok temu

Olał Cwelke i poszedł do Górnika. Mądry wybór. Do Legii idą same lamusy i cioty doić Miodka

Magic
Magic
1 rok temu

Cwelem to byłeś, jesteś i będziesz już do końca swego parszywego życia ty górnicza szlamo.

Aros
Aros
1 rok temu

Poszedł się odbudować do Górnika a w nowym sezonie pójdzie za darmo do Legi już jako gwiazda ekstraklasy . Powodzenia

Kałespe
Kałespe
1 rok temu

Olał twoja stara

slimak
slimak
1 rok temu

Przecwelona za biedna.Polegla to zakalaligi

WiesławWojnar
WiesławWojnar
1 rok temu

Głowa rozboli tego cudaka z solarium. No bo tak: Legia biedaki – podniecony. Ale Górnik ściągnął zawodnika czarnoskórego. Nazwać go „smoluchem”? Ale jak, skoro to nie Legia?

PIO
PIO
1 rok temu
Reply to  WiesławWojnar

jebnij się w czerep.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 rok temu

Takie nazwisko w Ekstraklasie to zawsze atrakcja” – a jakie to on ma niby to nazwisko? W drugoligowym sassuolo cos postrzelal i w lidze serbskiej w najmocniejszym klubie. Nie robmy sobie jaj ze tu niby przychodzi jakis Ljuboja czy cos w tym stylu.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 rok temu

Do redakcji – niezle macie kompleksy ze gosc z sebii i juz erekcja. Smieszno i tragicznie.

El_Konrado
El_Konrado(@el_konrado)
1 rok temu

Dopiero co był artykuł na legia.kropka.net , że Boakye nie dla Legii, bo Legii nie stać na kontrakt dla tego piłkarza. Pod artykułem płacz, że to kocur i jaki to Mioduski bee, że takich graczy trzeba podpisywać itd. itd. minęła chwila i okazuje się, że Górnik dogadał się z tym piłkarzem i już piszą jakieś spartakusy pogromcy swoje wypociny… Słabe. Żeby nie było, nie jestem kibicem Górnika, raczej bym już dopingował Legii, niż Górnikowi, po prostu brzydzi mnie dwulicowość i hipokryzja

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 rok temu
Reply to  El_Konrado

No ale co? to niby oznacza ze ja mam sie zachwycac bo na Legia costam sie podniecaja. Otoz nie.

Cobra Verde
Cobra Verde
1 rok temu

Jak na takie g…o jak ekstracośtam z całą kupą najgorszego szrotu z roóżnych części świata to ten sprawia przyzwoite wrażenie.

Kałespe
Kałespe
1 rok temu

Hehe do Górnika przyszła gwiazda ligi buabahahah

Milek
Milek
1 rok temu

Kozak transfer. Oby to wypaliło. W sumie to nie mogę się doczekać jego debiutu w Górniku.
Śledziłem tego zawodnika od momentu jak przyszedł do Juventusu. Oczywiście „śledziłem” to zbyt wielkie słowo, bo kariery w Turynie nie zrobił, ale zawsze gdzieś tam się zerkało jak sobie radzi w tych swoich światowych wojażach 😀

Sszokowany
Sszokowany
1 rok temu

Ten Podolski to strasznie się ostatnio zmienił…

tumulus
tumulus
1 rok temu

Ciekawostka. Pisze się „Crvena zvezda”. Zvezda z małej litery. http://www.crvenazvezdafk.com/

Tomasz
Tomasz
1 rok temu
Reply to  tumulus

„z Bożą pomocą” też źle napisali, z małej nieładnie!

CM711
CM711
1 rok temu

Już to pisałem- LEgia to powinna sobie kupić Płatka. Ale Mioduski jest za głupi, woli tego dzbana w ciemnych okularach.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 rok temu
Reply to  CM711

Tak fantastyczny dyrektor sportowy – pozbyl sie Giakoumakisa a wzial jakiegos sobczyka, ktory w kazdym meczu znika.

Kolo
Kolo
1 rok temu

Nie było Nas stać na wykup i kontrakt Giakoumakisa.

badamo13
badamo13
1 rok temu

nie pozbył tylko nie miał 200tys euro

Benek
Benek
1 rok temu
Reply to  badamo13

Siano by sie znalazlo ale Grek nie chcial

Robert
Robert
1 rok temu

Wygląda to mega, nie mogę wyjść z podziwu, że tu trafił

Turbokoń
Turbokoń
1 rok temu

czy ja tam widze 2 podbrodki?

Juri
Juri
1 rok temu

typowa lafirynda,” studentka ” która nocami daje dupy w eksluzywnych klubach, no bo jak inaczej poznała tego kolesia? wyczuła hajs u niego i ot czemu Górnik zawdzięcza ten transfer

Czernobog
Czernobog(@czernobog)
1 rok temu

grał w Serie A dla Genoi i Atalanty (25 meczów, 4 gole)grał w Primera Division dla Elche (30 meczów, 6 goli, 1 asysta)dwukrotnie występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów (8 meczów, 1 gol)
Słodki Jezu, jak nasza liga jest żałosna, że to powyżej uważane jest jako jakiekolwiek osiągnięcia.

Fidel
Fidel
1 rok temu
Reply to  Czernobog

Zagrał w ekstraklasie 45 meczów 7 goli i 4 asysty. Może się wozić do emerytury na nazwisku i opini że potrafii udeżyć z dystansu.

Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
1 rok temu
Reply to  Czernobog

Ale już, że w CZB w 104 meczach miał 60 goli i 15 asyst, to nie napiszesz. Uczniu Kurskiego z Kurwizji.

Benek
Benek
1 rok temu
Reply to  Czernobog

Jako kibic Górnika musze przyznac ze na mnie ten chop rowniez nie zrobil wrazenia i musze rowniez wspominanego powyzej Ljuboje przywolac bo to chyba jedyny ktorego tak naprawde kojarzylem przed ekstraklasa np. z eurogola na eurosporcie
W Belgradzie pewnie zaznal troche zimy wiec tu pogoda moze nie bedzie problemem + przyklady Grekow, Jirki, Gwili,Kante ,ze taki deal moze wypalic i jeszcze z asystami Kurzawy powalczyc o cos wiecej niz pietruszke

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
1 rok temu

Jak na Górnika to brzmi kozacko.

erty
erty
1 rok temu

Ashante to chrześcijanie. I Ty cała tajemnica dlaczego nie poszedł do Arabów. Czarni chrześcijanie nie nawidzą muzułmanów. (Czemu się trudno dziwic) Patrz -> Boko Haram

Tręchrzan
Tręchrzan
1 rok temu
Reply to  erty

A Polacy nienawidzą Niemców, co nie przeszkadza im emigrować do tamtejszych fabryk robić za minimalną krajową. Patrz -> II Wojna Światowa

slimak
slimak
1 rok temu

Ległej nie stać na takie gwiazdy.To bankruci i dlatego piłkarze idą gdzie indziej,norma.Brak renomy tez robi swoje.

aaa
aaa
1 rok temu
Reply to  slimak

Brak renomy? A jaką to Górnik ma renomę?

Harry
Harry
1 rok temu

Należy docenić umiejętności negocjacyjne jego dziewczyny.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
1 rok temu

Pan Płatek zupełnie nie pasuję mi do Polskiej piłki, jest zbyt profesjonalny i zbyt dobrze wykonuję swoją pracę, zarząd Górnika powinien go zwolnić