post leszek.milewski

Opublikowane 25.11.2020 13:39 przez

leszek.milewski

– Nie traktuje się nas, trenerów, poważnie. I może niektórzy nie uwierzą, ale my, trenerzy, też jesteśmy ludźmi. Mamy swoje emocje. Do mnie, i każdego z moich kolegów, każdy anonim w sieci może strzelić. Ja nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat. Nie będę milczał, jak ktoś mi coś wmawia. Proszę sobie wyobrazić, że słyszy pan kłamstwo na swój temat czy tego, co stało się w Cracovii. Kłamstwo, które potem jeszcze żyje swoim życiem. I jeszcze ono prowokuje szyderkę. Wyśmiewane jest więc coś, co nie miało miejsca. A co nie zmienia faktu, że panu się obrywa. Sorry, ale to jest dla mnie to, co nazywa się hejtem. Hejtowaniem dla hejtowania. Zerowa merytoryka. I potem ktoś oczekuje tłumaczenia się z sytuacji, które nie istniały – z Michałem Probierzem porozmawialiśmy o tym jakie jest tło sprawy Mateusza Wdowiaka, dlaczego dlaczego zareagował jak zareagował po Legii na Twitterze, o krytyce, szyderze, tym co go zaskoczyło, gdy został wiceprezesem. Zapraszamy.

***

Troszkę się pan zagotował na Twitterze po meczu z Legią?

Nie traktuje się nas, trenerów, poważnie. I może niektórzy nie uwierzą, ale my, trenerzy, też jesteśmy ludźmi. Mamy swoje emocje. Do mnie, i każdego z moich kolegów, każdy anonim w sieci może strzelić. Ja nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat. Nie będę milczał, jak ktoś mi coś wmawia.

Niektórzy powiedzą, że nie radzi sobie pan z krytyką. 

Krytyka jest potrzebna. Nie mam z nią problemu. Ale ta krytyka musi mieć sens. A jak dziesiąty raz słyszę, że nie rozmawiałem z Kapustką, którego namawiałem w każdym okienku transferowym na przyjście do Cracovii, żeby się odbudował – to nie ma sensu. Mogę merytorycznie podyskutować z każdym. Przecież ktoś, patrząc z boku, może coś istotnego dostrzec. Zobaczyć ze swojej perspektywy jakiś detal. Jestem na to otwarty. Ale jak słyszę pytania, czemu nie gra Kowalski, i odpowiadam, że Kowalski nie gra, bo widzę go cały tydzień na treningach, a potem temu brakowi gry Kowalskiego dorabiana jest spiskowa teoria?

Gdzie prawda pozostaje taka, że Kowalski nie gra, bo widzę go cały tydzień na treningach? I akurat wypadał źle cały tydzień? A przynajmniej: ktoś inny wyglądał lepiej? Tak było choćby z Kamilem Pestką. Nie wziąłem go na mecz, bo akurat wyglądał źle. A potem słyszę, że to z przyczyn kontraktowych. W czym nie było krzty prawdy. Walka z wiatrakami. Nie ma trenera, który nie wystawi dobrego piłkarza. Który nie wystawi piłkarza w formie. Nie ma trenera, który postawi na słabszego, choć ma lepszego.

Teraz, w dobie pandemii, ocenia się nas, mówi o niezrozumiałych decyzjach ze zmianami w składzie, a nikt nawet się nie zainteresuje, czy musieliśmy je zrobić ze względu na to jak przechodził koronawirusa, tylko od razu wali się między oczy. A z tym problemem zmagają się wszyscy trenerzy w Ekstraklasie. Rano się budzę i nie wiem kto będzie do dyspozycji. Nawet czasem ciężko treningi zaplanować. I wszystkie zespoły mają ten sam problem. Każdy przechodzi tą chorobę inaczej, jest później na innym poziomie przygotowania fizycznego. Te treningi trzeba dokładnie monitorować, a potem indywidualizować. Nad tym się nie da przejść do porządku dziennego.

Tak zwyczajnie, prozaicznie, obawia się pan pandemii?

W niedzielę zmarł bardzo bliski mi przyjaciel. Miał zaledwie 54 lata. Mam kogoś przekonywać, że to był mocny osobisty cios? Który też daje dodatkowy impuls wyobraźni, co się może stać, gdy się tę chorobę zlekceważy. Nie można zarazem dać się zwariować, usiąść i teraz nic nie robić, wiem to. Natomiast jest taki bardzo dobry rozdział Schopenahuera o teraźniejszości, przyszłości, przeszłości. Wnioski są takie, że całe życie gonimy za marchewką. Patrzymy tylko na nią. Czyli tylko na to, co przed nosem. A nie umiemy docenić tego, co jest wokół. Tego, co najistotniejsze. Może to brzmi banalnie. Ale czasem prawda brzmi banalnie.

Natomiast proszę sobie wyobrazić, że funkcjonując w piłce w cieniu pandemii, mając świadomość procesu, który doprowadził do takiej, a nie innej decyzji w zespole czy klubie, słyszy pan kłamstwo. Na swój temat czy tego, co stało się w Cracovii. Kłamstwo, które potem jeszcze żyje swoim życiem. I jeszcze ono prowokuje szyderkę. Wyśmiewane jest więc coś, co nie miało miejsca. A co nie zmienia faktu, że panu się obrywa. Sorry, ale to jest dla mnie to, co nazywa się hejtem. Hejtowaniem dla hejtowania. Zerowa merytoryka. I potem ktoś oczekuje tłumaczenia się z sytuacji, które nie istniały.

Poziom dyskusji o polskiej piłce pana zdaniem jest płytki?

Nie, nie uważam, żeby był inny niż w innych krajach, nie mówmy, że wszystko jest u nas źle, a gdzie indziej to na pewno dobrze. Znam wiele osób, z którymi lubię wejść w dyskusję. Po prostu porozmawiać o piłce. Można się z niektórymi nawet ciekawie pokłócić. I coś z takiej kłótni czasem wyrośnie. Nie mam problemu z rozmawianiem o czymkolwiek, co robię, czy co robi Cracovia, jak to jest rozmowa o czymś. Ale niektórzy mają, nie wiem, może takie młodzieńcze podejście. Z którego moim zdaniem wyrosną, bo pewne rzeczy przychodzą z czasem. Ale teraz, w pewnych sytuacjach, nie mają szacunku. Takiego normalnego. Elementarnego. Jak do oceny każdego. Bo po trenerze można się przejechać. Łatwy cel. I od razu jest wyśmiewanie. Szydera, nie mająca nic wspólnego z dyskusją. Posługiwanie się nie faktami, a maczugą.

Nie wiem, może to szerszy problem, bo przez Polskę przepływa ostatnio fala nienawiści. Patrzymy – jest rozłam w wielu aspektach. Od polityki, po… w zasadzie wszystko. Dołączając do tego nawet sport, który potrafił nas w przeszłości jednoczyć. Przykładowo trwa totalna nagonka na Jurka Brzęczka. Nie podoba mi się to.

Jak do tej pory zrobił to, co do niego należy. Jest wymiana pokoleniowa w kadrze i nie można powiedzieć, żeby to przeoczył, żeby stawiał tylko na sprawdzonych zawodników, a zespół robił się coraz starszy. Ta zmiana pokoleniowa trwa i Jurek robi to bardzo dobrze. Wprowadza udanie młodych zawodników. Trzeba mu dać czas, by miał w ogóle możliwość zrealizowania swojego celu, sprawdzenia się na Euro. Ja rozumiem, że komuś się może się nie podobać w kadrze to czy tamto, jak w każdej drużynie, każdym projekcie. Ale byłbym ostrożniejszy w opiniach. Są ku tej ostrożności podstawy. A jest totalny hejt. O Twitterze nawet nie ma co zaczynać.

To samo się tyczy Cracovii. Działamy na rynku. Działamy na dobro klubu. Przecież to też w naszym interesie rozwijać zawodników. Taki jest nasz cel. Są piłkarze, którzy nam zaufali, zarabiają dziś miliony, dzwonią i dziękuję za to, jak ich poprowadziliśmy. Natomiast cokolwiek zrobimy, jest grupa, która będzie to negować. Będzie mówić, że wszystkiemu jesteśmy winni. W każdym konflikcie. Zaczęło się od Miro Covilo, co odbiło się szerokim echem. Miro chciał odejść, sam po przerwie pomiędzy sezonami przyszedł i powiedział, żebym go puścił, bo ma bardzo dobrą propozycję, a ja sobie poradzę.

Były różne tematy. To się odrzuca, szedł przekaz: klub jest winny. Chciał odejść też Javi Hernandez. Którego zbudowaliśmy po Qabali, a który przed Qabalą spadał z polskiej ligi. Ale dostał takie pieniądze, których żaden klub w Polsce nie byłby w stanie zapłacić. Już przy wyjeździe na obóz dowiedziałem się, że chce wyjechać do Indii i namawia go na to hiszpański trener. Janusz Gol? Wszyscy się zgodzili, pandemii nie mógł przewidzieć nikt. Już nie komentuję tej sprawy, ale Janusz w wywiadzie „Przeglądu Sportowego” sam przyznał, że się nie zgodził na warunki obcięcia 50% zarobków. Ale nie: jest temat, że jesteśmy winni wszystkiemu. Sprawy są złożone, a patrzy się w jedną stronę.

Michał Helik. Miał obietnicę, że odejdzie. Obiecał mu to profesor Filipiak i dotrzymał słowa. Ja także sam przekazałem mu informację, że nie będę robił przeszkód, mimo naszej bardzo trudnej sytuacji punktowej, a także kontuzjami. O dziewiątej rano siedziałem z Michałem w moim pokoju przed treningiem . Ustaliliśmy, że jak wszystkie dokumenty będą podpisane, to może lecieć na badania medyczne. OK, zgoda. A o czternastej słyszę, że jest w samolocie. Napisałem mu SMS-em, że się nie zgadzam, bo dopiero co ustaliliśmy jak działamy. Co było w tych zasadach nieklarowne? Co takiego, że nie należałoby ich respektować? Zwykle reguły, które Michała, którego bardzo szanuję, znał. I zgodził się na nie. A wymyśla się znowu nie wiadomo co, przekaz informacji jest negatywny.

Nie mogę się zgodzić na pewne sytuacje. Na obwinianie o wszystko. Mateusz Wdowiak dostał jeden z najlepszych kontraktów w Cracovii. Najlepsze warunki jakie mógł dostać w tym okresie, w jakim jest klub. My cały czas chcieliśmy rozmawiać, ale wola agentów była inna.

Na jakie konkretnie sytuacje nie może się pan zgodzić w kontekście Mateusza Wdowiaka?

Nie zgodziliśmy się na  kwotę odstępnego. Dogadaliśmy się na pieniądze, które miał dostać i był z nich zadowolony. Ustaliłem z nim, że postaram się wypośrodkować kwotę odstępnego  i się zgodził. Podał mi rękę. Wszystko odbywało się profesjonalnie. Później się okazało, że zmienił warunki. No to jak? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zbieram baty z dwóch stron – jako trener i jako wiceprezes. Często trzeba to przyjąć i tyle. Ale skoro jestem takiej roli, muszę patrzeć dalej. Mam obowiązek planować budżet finansowy i sprawy sportowe. I najważniejsze, stawiać na zawodników, którzy chcą tutaj grać. Mam czasem wrażenie, że nie ma nawet próby zrozumienia działań klubu. Nie próbuje się spojrzeć na to dlaczego Cracovia coś robi. Jest tylko nagonka na nas.

Nie ma świętych. Czy ja uważam, że mamy zawsze rację? Po czasie nie dochodzę do wniosku, że można było coś zrobić inaczej? Przecież tak ma każdy. W każdej dziedzinie. Ale powtórzę: co mnie irytuje, to jak jesteśmy jednostronnie odbierani. Świat nie jest czarno-biały. Ja wiem ile razy rozmawiałem z Mateuszem Wdowiakiem. Jak grał gorzej, niejednokrotnie go broniłem. Starałem się mu pomóc w każdej sferze, a też  zawdzięcza coś kilku innym ludziom, o których zapomniał.  Wiem ile razy rozmawiałem z Januszem Golem. Ile razy z Hernandezem czy Covilo. To mnie personalnie boli, bo ja wiem, ile włożyliśmy w klubie wysiłku, żeby zatrzymać Mateusza, po czym słyszę, że on, wychowanek, który zapewniał, jak kocha klub, oddał sprawę do PZPN.

Co pana zaskoczyło w polskiej piłce, gdy poznał ją również przez pryzmat pracy wiceprezesa?

Bardzo dużo rzeczy. Jak byłem trenerem i wiedziałem, że trwają rozmowy transferowe, to myślałem, że prosto jest się dogadać. Denerwowałem się. Może sam oceniałem osoby decyzyjne za szybko. A teraz, doświadczając tego na własnej skórze, widzę, że ściągnięcie wyróżniającego się piłkarza jest po prostu trudne.

Mi się zarzuca, że nie stawiam na młodych Polaków. A był okres, że stawiałem na bardzo wielu. Wyciągałem rękę do chłopaków z niższych lig. Świderski z SMS-u Łódź. Góralski z pierwszoligowej wówczas Wisły Płock. Takich przypadków mieliśmy dużo. Później się pozmieniało, ale nie u Probierza, tylko w realiach rynkowych. One są dynamiczne. I ich się zawróci będąc polskim klubem, tak jak nie zawrócisz rzeki kijem. Można się tylko w tych realiach poruszać, adaptować.

Dziś pierwsze, co mają w głowie młodzi Polacy to wyjechać na Zachód. Jak pan popatrzy na U21 czy U20, to naprawdę mało jest takich jak przypadków Slisz, czyli młodych Polaków, którzy zdecydowali się na transfer wewnątrz ligi. Miałem ostatnio rozmowę z pewnym utalentowanym siedemnastolatkiem. Rozmawiałem z nim, że będzie trenował z pierwszą drużyną, a grał w juniorach, żeby łapać minuty. Ale jak się pokaże, to przecież widzę go na każdym treningu, jest furtka do szansy w Ekstraklasie. Wszystko w jego nogach. Powiedział, że go to nie interesuje. Woli wyjechać na Zachód od razu.

Wzmocnienia? Nie jest sztuką głupio wydać pieniądze. Jeśli piłkarzem zainteresuje się Legia lub Lech, od razu stawki mnożą się razy dwa. A te stawki tak czy siak są wysokie. Klub utrzymuje prezes Filipiak, dzięki niemu Cracovia jest stabilnym klubem, buduje właśnie bazę, inwestuje w swoją przyszłość. Najłatwiej jest będąc z boku wydawać cudze pieniądze, mówić o wydaniu milionów na tego czy tamtego.

Czy piłkarze mają dzisiaj za dobrze?

Nie mają za dobrze, są tacy, którzy dobrze zarabiają, ale wielu ledwo wiąże koniec z końcem. Tak jest już w pierwszej lidze. Polska piłka ani nie zaczyna się, ani nie kończy na Ekstraklasie. Jak policzyć tych, którzy utrzymują się z grania w piłkę, Ekstraklasa jest pewnie ułamkiem.

W tej dyskusji o winie zastanawia mnie podział odpowiedzialności. Czy pana zdaniem jest zachwiany? Przeszacowujemy wpływ trenera? Również na przykład w kwestii reagowania w trakcie meczu? W te tony uderzał choćby Zbigniew Boniek broniąc Jerzego Brzęczka.

To też kwestia posiadania odpowiednich piłkarzy. Zawsze mówię, że ustawienie musisz podporządkować pod nich, a nie pod to, co ty chcesz grać. Nie masz odpowiednich wykonawców, to trudno, żeby dali radę zrealizować twój jakiś bardzo ambitny plan. Ale trener ma wpływ na mecz, nawet moim zdaniem bardzo duży jeśli chodzi o zarządzanie meczem. Zmiany personalne, zmiany ustawienia. Przerwa, duża rzecz, duże narzędzie. Czasem jeden impuls w końcówce może wiele dać. Natomiast samo zarządzanie meczem to jedno. Trener ma setki rzeczy, z których wiele osób nie zdaje sobie sprawy.

W zasadzie każdy piłkarz jest taką sprawą.

Masz trzydziestu piłkarzy. Z tego jedenastu zadowolonych. Bo ci grają. Kiedyś Mateusza Wdowiaka nie wziąłem na mecz. Trenował z drugą drużyną. Wrócił i grał. Pik też był przesunięty do drugiej drużyny, wrócił. Powtórzę: piłkarze zawsze mają swój los w swoich nogach.

Jak pan zauważy, jak trener rezygnuje z jakiegoś piłkarza, rzadko zdarza się, że ten ktoś potem mówi w wywiadzie: kurde, rzeczywiście, mogłem się inaczej zachować, dlatego mi nie poszło. Tylko atakuje trenerów. To najprostsze. Ten zły. Nie lubił go. Mało rozmawiał. Każdy trener najgorszy, bo na niego nie postawił. Ta praca to też selekcja. Czy jest szansa, by wszyscy, z których zrezygnowano, zostali odpaleni, bo trener zły? A te historie krążą i wielu je bezkrytycznie przyjmuje.

Artur Skowronek mówił ostatnio, że tydzień, jeden mecz, potrafi diametralnie zmienić postrzeganie wielomiesięcznej pracy trenera.

Najważniejszy dla trenera, żeby się w tym nie pogubić, jest test lustra. Czy możesz spojrzeć w lustro i powiedzieć, że ciężko pracowałeś, że zrobiłeś co mogłeś. Analizowałeś sytuację, wziąłeś różne możliwe scenariusze pod uwagę. Jak wytrzymasz własne spojrzenie w lustrze, to idziesz dalej i robisz swoje z wiarą, że będzie lepiej.

Ten zeszły sezon to jak duże dla pana rozczarowanie? Był moment, kiedy zapowiadało się, że możecie walczyć o tytuł, pan sam to mówił. A potem przyszła wspomniana przez pana seria.

Pamiętam, miałem taki moment przed Lechią. Trwała seria porażek. Mieliśmy ich już sześć na liczniku. Zastanawiałem się, co jest nie tak, co zmienić. Ale w końcu doszedłem do wniosku, że pracujemy po prostu za solidnie, za dobrze, żeby w końcu nie wygrać. I tak też się stało.

Wiadomo, że były wiosną takie dwa tygodnie, podczas których to, co wypracowywaliśmy bardzo długo, załamało się. Przegraliśmy mecze z konkurentami do czołowych miejsc. Bywały mecze stykowe, gdzie decydował jeden błąd indywidualny, ale nie ma co w to wchodzić. Próbowaliśmy różnych rozwiązań, zabrakło czegoś, nie udało się. Wiadomo, że rozczarowanie było bardzo duże, ale ważne, że z tego wyszliśmy i mogliśmy cieszyć się ze zdobycia pucharu.

Puchar na pocieszenie po mistrzowskich ambicjach.

Zdobycie każdego trofeum to jest sukces. Mnie najbardziej śmieszy, że Superpuchar jest dla niektórych śmieszny, bo co to za trofeum. Przepraszam, żeby grać o Superpuchar, trzeba zdobyć albo Puchar Polski, albo mistrza. To znaczy, że łatwo do tego meczu nie jest się dostać i to ma znaczenie. Nikt z kart historii tego trofeum nie zabierze.

Trwający sezon dla Cracovii jest meczem przejściowym?

Nie ma co ukrywać, ważne było to spotkanie z Legią przy naszych problemach, gdzie tych kontuzji mamy bardzo dużo. Natomiast chcemy dołączyć do strefy środkowej, a potem odbić się, żeby być najwyżej jak się da. To się nie zmienia. Cracovia chce grać o trofea.

Jak pan ocenia Rivaldinho? Gdy przychodził, były wobec niego duże nadzieje, materiał na gwiazdę ligi.

To dobry przykład. Zaczął dobrze, tak uważam. A potem nagle zachorował na COVID-19. I leżał dwa tygodnie w łóżku. Zanim on teraz będzie wprowadzony na poziom grania, tego wysiłku fizycznego… Trzeba to zrobić powoli. Z głową. Różnie zawodnicy przechodzą koronawirusa, jeden lżej, drugi gorzej. Jeden nie wytrzymuje później większego wysiłku. Innego zatyka w klatce. Kogoś bolą nogi. Ktoś nie może grać przez miesiąc. To nie jest normalne, cała ta sytuacja. Po prostu. W takich warunkach powinno się rozważniej ferować wyroki, brać pod uwagę z czym pracujemy. Wcisnąć czasem hamulec w opinii. Nie mówię o Cracovii, bo tak ma każdy w lidze.

Była szansa skarcić Malmo?

Uważam, że jak się tak zaczyna, to nie. Jak w 21 sekundzie piłka wpada do bramki… No kurde. Co człowiek ma powiedzieć. Trener zawsze musi być przygotowany. Mieć różne plany. B, C i Z. Ale w 21 sekundzie… W „Boisku bezdomnych” jest taka scena. Pierwsza akcja, gol… „kurde, za szybko”.

Jakie jest pana postrzeganie sytuacji z Davidem Jablonskym?

Będziemy mieli wszystkie oficjalne dokumenty, zobaczymy jak postąpimy dalej. Ale zrobimy wszystko, żeby podać Davidowi rękę, nie zostawić go na lodzie.

Na czym ma polegać książka, która pan pisze? To będzie pozycja dla kibiców czy trenerów?

Piszę, ale to nie jest łatwe z uwagi na czas. Trochę czasu było więcej, gdy przyszła pierwsza fala koronawirusa, teraz tego czasu znowu jest mniej. Ale uważam, że takiej książki nie było na naszym rynku. To jest pozycja życiowa. Tyle na razie powiem.

Książki to dla pana konieczna odskocznia?

Na pewno nie zgodzę się, że trzeba pracować dwadzieścia cztery godziny na dobę. Kiedyś, jak byłem młodym trenerem, chyba tak myślałem. Praca ze wszelką cenę. A to nawet przeszkadza w samej pracy. Nie masz tego potrzebnego dystansu. Trzeba dla higieny psychicznej, znaleźć przestrzeń. Dla mnie – usiąść z książką. Albo cygaro zapalić, dobrze się przy nim myśli. Jest też golf, gdzie najlepiej widzę, że jak gram i przyjdzie jakakolwiek myśl o piłce, to już wiem, że nie trafię nic. Od tego można wyjść dalej, co się może stać, jak zawsze człowiek będzie żył tylko pracą.

Najważniejsza dla pana książka?

Często wracam do aforyzmów Schopenhauera, które napisał jako doświadczony człowiek. A z drugiej „Sztukmistrz z Lublina” Isaaca Singera czy „Martin Eden” Jacka Londona. Zupełnie inne dziedziny. Tematy się zmieniają. Nawet w drodze do Szczecina przeczytałem dwie książki. Jedna to reportaże o Łodzi, druga o Ślepym Maksie. Jedna z takich historii, których nie znałem, a mieszkałem jedenaście lat w Łodzi. A wam polecam na te czasy „Nuda jako kultura rozrywki”.

W tym roku odszedł wielki kibic Cracovii, Jerzy Pilch. Pan też był ich wiernym czytelnikiem.

Jego książki czytało się na pewno z ciekawością. „Spis cudzołożnic” robił wrażenie. „Pod mocnym aniołem” to bardzo mocna książka. Ale też wywiady-rzeki niosą sporo. Mam to szczęście, że osobiście miałem okazję poznać Jerzego Pilcha w Kielcu na meczu. Wiem jakim był pasjonatem, jakim kibicem. Pamiętam słowa „Jak Cracovia musi stracić bramkę, to straci, jak ma strzelić, to nie strzeli”. Szkoda, że nie dożył finału Pucharu Polski. Wcześniejsze trofeum – brązowy medal mistrzostw Polski – Cracovia zdobyła w roku, w którym się urodził. Teraz, jak zdobyła kolejne, to zmarł. Jak tu nie mówić o boskich przypadkach.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 25.11.2020 13:39 przez

leszek.milewski

Liczba komentarzy: 29
Subscribe
Powiadom o
guest
29 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
fiut po wytrysku i oddaniu moczu
fiut po wytrysku i oddaniu moczu
2 miesięcy temu

to nie tak. mówi się, że pieniądz to opium dla mas, narkotyk.
podpisując kontrakt na zadaną kwotę, podpisujący decyduje się,
na pobranie iluś tam jednostek dajmy na to cierpienia upokorzenia
i w okresie od do dostaje w papę za to

potem dostaje wypłatę i wydaje na przyjemności,
dziwki, koks, marynarkę i bransoletę

probierz w granicy wytrzymałości po przegranym meczu,
dostał kuksańca i się zesrał

a teraz dorabia ideologie i niczym winny, tłumaczy się

Kemp
Kemp
2 miesięcy temu

Najważniejszą książką nie jest „W grze”?
Znaczy – pan Michał to kolejny hejter.

Mroczny Mariusz
Mroczny Mariusz
2 miesięcy temu

A ja wam polecam książkę „Z ławki trenera” Kazika Górskiego, stareńka, krótka bo tylko 140 stron, ale czyta się bardzo przyjemnie.

kuras
kuras (@kuras)
2 miesięcy temu

Troche przerazajacy wywiad. Cracovia od lat gra beznadziejna pilke (zreszta jak wiekszosc klubow). Kibice nudza sie na jej meczach a Probiez pieprzy o jakims niedocenianiu trenerow. Panie Michale, prosze zaczac szanowac kibicow to wtedy zaczna oni szanowac pana. Granie takie jak w ekstraklasie jest nie do ogladania w czym pan i pana koledzy, trenerzy macie najwieksze zaslugi. Chwalac tu Brzeczka dokladnie to widac. Wynik i nic wiecej, tylko to sie liczy. A ze kibic ziewa na meczu to macie gleboko w tylku. Gdzie jest dzis polska pilka klubowa? Na samym dnie a odpiwiada za to pan i pana koledzy, pseudo trenerzy. Zamiast szukac „spiskow” to prosze zaczac grac pilka w pilke. Ludzie zaczna to ogladac, pijawia sie sponsorzy i zasluzony szasunek. Za pozoranctwo i „wrzutki” szanowal pana nie bede. Bo zle wykonuje pan swoja prace, niestety.

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb
2 miesięcy temu
Reply to  kuras

Mam wrażenie że polska piłka jest zamknięta we własnej bańce, od trenerów zaczynając kończąc na prezesie PZPN, wszyscy żyją w swoim świecie. Jesteśmy w głębokiej dupie ale jakoś to nikomu nie przeszkadza podczas gdy takie kraje jak Czechy, Węgry (nie wspomne o tych największych potęgach typu Anglia, Niemcy itd) nam odjeżdzają pod każdym względem. Ale jak cokolwiek ma się poprawić skoro zatrudnia się w kółko tych samych trenerów, antyfutbol jest chwalony, gra w defensywie, stałe fragmenty gry, ”jazda na dupie” i zapierdalanie. A póżniej przychodzą europejskie puchary i na tle takiego Malmo czy Karabachu nasze drużyny wyglądają jak amatorzy.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
2 miesięcy temu

Kiedyś myślałem, że z wiekiem Probierz się uspokoi, przestanie pajacowac, trochę ogarnie, złapie doświadczenia i nawet jego drużyny będą grały czasami coś ciekawego. Wtedy może dostanie szansę trenowania jakiejś poważniejszej drużyny. W sumie trochę rzadziej(ale nie mniej spektakularnie pajacuje) ale jego drużyna gra najpodlejszą do oglądanie piłkę. Im większy wpływ na nią ma pan Probierz tym mniej się na to chce patrzeć.
Tak się ostatnio zastanawiałem czy po meczu z Legią analizując mecz z piłkarzami więcej pretensji było o to, że w ofensywie grali jedna wielką i trochę przypadkową kupę czy o to, że nikt nie wyciął po raz 7382816 Luquinhasa podczas akcji bramkowej. I czy piłkarze Cracovii po tym meczu wrócą na boiska Ekstraklasy z nowym pomysłem na grę w piłkę czy może z jeszcze większą determinacją na przeszkadzanie i uniemożliwianie gry rywalowi, tak żeby na wiosnę Luquinhasa zarobił nie 7382816 tylko 7382817 kos po nogach.

FilipO
FilipO
2 miesięcy temu

Zgoda co do większości oprócz do Luqhiniasa. Ten gość powinien w każdym jak do tej pory meczu, obejrzeć przynajmniej jedną żółtą za symulkę. Ten gość się przewraca i szuka faulu przy każdym,zetknięciu z przeciwnikiem.

Estragon
Estragon
2 miesięcy temu

Ile można robic wywiadow z Probierzem?
To juz jest nudne

ASUS
ASUS
2 miesięcy temu

„Nie ma trenera, który nie wystawi dobrego piłkarza. Który nie wystawi piłkarza w formie.”
Znamy całą masę przypadków gdy ze względów wychowawczych lepszy piłkarz siedział na ławie a w jego miejsce grał dużo gorszy. Tylko po to by karanemu pokazać kto tu rządzi.
Żeby daleko nie szukać. Późny Berg i ciągłe wystawianie emrytowanego Saganowskiego kosztem Orlando Sa, którego Berg nie lubił. Z Saganem Legia bramek nie strzelała i straciła mistrza.
To samo akcja z Kulenovicem dwa lata temu. Chłopak miał gwarantowany pierwszy skład mimo że w piłkę grać nie umiał. Nigdy nie dowiem się czy Legia nie weszłaby wtedy do pucharów gdyby szanse dostawali inni piłkarze jak Carlitos czy Niezgda
Każdy kibic będzie pamietał podobne sytuacje w swoim klubie

kgjggfdjasdfgsgdsaggdsdasdsaggassdhdgdasgssgas
kgjggfdjasdfgsgdsaggdsdasdsaggassdhdgdasgssgas
2 miesięcy temu

https://betnicetypy.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 600 i zdjęcie kuponu mają na blogu! polecam bo zarobiłem razem z nimi na tym kuponie. Mają juz kolejny kupon z kursem miedzy 500-1000!

Magłosia D.
Magłosia D.
2 miesięcy temu

„Przykładowo trwa totalna nagonka na Jurka Brzęczka.”
Jak już to Pana Trenera Selekcjonera Jurka Brzęczka hejterze.

PIO
PIO
2 miesięcy temu

Leszku, ten tekst jest tak naćkany literówkami, zgubionymi słowami, podwójnymi spacjami i słabą interpunkcją, że szkoda gadać… Ja przerywam czytanie w połowie…

Brzęczek Jerzy
Brzęczek Jerzy
2 miesięcy temu
Reply to  PIO

ten tekst??? moim zdaniem to wszystkie teksty. jeszcze nie widziałem bezbłędnego tekstu tu na weszło,a czytam ponad 10 lat.

FilipO
FilipO
2 miesięcy temu

Gdy Probierz prowadził zespół Cracovii przez 1szy rok, często się z nim zgadzałem i mu kibicowałem, ale niestety…
Widać, że stał się takim D Żurawiem: nie przeszkadzam zarządowi, pozwalam im robić gierki z zawodnikami, ewentualnie sypną jakimiś bonusami.
Przykre to.

qdlaty81
qdlaty81
2 miesięcy temu

„Nie ma trenera, który nie wystawi dobrego piłkarza. Który nie wystawi piłkarza w formie.”
Po czym najlepszy skrzydłowy Cracovii gra w rezerwach bo nie przedłużył kontraktu na warunkach klubu… A jeśli warunki były ustalone panie prezesie, to wypadałoby je od razu zapisać i podpisać, jakkolwiek. A nie pierdolić.
Czas to też czynnik który wpływa na zmianę decyzji, np przed pandemią zakup linii Condor przez LOT wydawał się świetnym pomysłem… Dzień po wybuchu pandemii już nie do końca…
Ale co tam mogę wiedzieć…?

Ja sam
Ja sam
2 miesięcy temu

Ciężko się czyta wywiady z Panem Probierzem. Jak to się dzieje, że Pan Trener taki doskonały, sprawiedliwy nie zdobył nigdy Mistrzostwa Polski ? A u nas to sztuka, być trenerem bez MP. A tak na poważnie, to myślę że Pan Probierz po Cracovi będzie już tylko pikował w dół, nik już go nie traktuje poważnie i żaden poważny polski piłkarz nie pójdzie do niego grać, widząc historie z Golem, Wdowiakiem itp.

Zige
Zige
2 miesięcy temu

Czy to jest naprawdę takie trudne do zrozumienia, że ludzie nie urządzili sobie nagonkę na Wuja, tylko każdy zwyczajny, średnio rozgarnięty kibic widzi, że po dwóch latach ta drużyna nie ma kompletnie nic do zaoferowania? Że jest wręcz chujowiej, niż było? I co z tego, że awansowaliśmy, skoro przeciwników mieliśmy takich, że był to po prostu obowiązek, za który wręcz głupio chwalić? A do tego fura szczęścia w kilku meczach, którego kiedyś w końcu zabraknie. Plus te wszystkie drobne rzeczy wokół Brzęczka, typu książka nawiedzonej Domagalik czy jego pierdolenie po koszmarnie przegranych meczach, które sprawiają, że zwyczajnie trudno brać typa poważnie. Dwa lata to zdecydowanie wystarczający okres, żeby móc stwierdzić, że standardowo przejebiemy kolejny turniej, po którym Brzęczek odejdzie. Tyle, że większość kibiców wie to już od dłuższego czasu, a Boniek zdaje się być ślepy (choć tu akurat sądzę, że jego duma i przekonanie o własnej nieomylności gra większą rolę).
A co do Probierza – tutaj nawet nie mam za bardzo ochoty się rozpisywać. Zwyczajnie rzygać mi się chce od jego kolejnych usprawiedliwień. Ma możliwości, których pozazdrościć mu mogą praktycznie wszyscy trenerzy w eklapie, a gość stworzył drużynę, od której oglądania mdli po paru minutach. Czy to tez jest wina zagranicznych trenerów, braku lotniska, gry co trzy dni przez jeden tydzień, czy kurwa koniunkcji stref w Mordorze? Nie wiem, ale nie wykluczałbym, że Probierz właśnie tak myśli.

probiez
probiez
2 miesięcy temu

przecież ten kuwa buc jest niepoczytalny, cyrk kurwa

vival
vival (@vival)
2 miesięcy temu

„Nie szanuje się trenerów”- po pierwsze w Polsce nie mamy trenerow tylko byłych piłkarzy siedzących w garniakach na ławkach. A po drugie- można szanować ich ewentualnie za to jakimi ludźmi bądź psychologami są, ale nie za sam fakt ukończenia „kuleszówek” czy innych gówien. Taktyki i treningu polscy piłkarze uczą się po wyjeździe z tego kraju i prawie każdy zawodnik to powtarza. Nie ma co się obrażać, bo taka jest prawda Panie Michale. Jesteśmy daleko w tyle. Konterka, laga na świniaka w polu karnym, dośrodkowanko i jeb piłkę z autów w pole karne. Ot cała myśl taktyczna. Z pucharu się cieszyłem, ale nie róbmy z Probierza geniusza taktyki, bo nim nie jest.

Harren
Harren
2 miesięcy temu

Nikt się czepia tego, że Wdowiak nie ma nowego konktraktu, tylko że wypierdoliliście go do rezerw. I Probierz unika tematu, i Leszek nie dopytuje. Rozczarowanko, Leszku.

I co jeszcze
I co jeszcze
2 miesięcy temu

Kolejny super treneiro, nieomylny i wspaniały jak rudy lato. Wasz poziom weryfikują puchary i zawodnicy w zachodnich klubach, którzy z małymi wyjątkami są wypluwani z dobrych lig, a pierwsze co mówią po powrocie to, że trenował jak nigdy, a taktyka i szkolenie jest na wyższym/dużo wyższym poziomie. Kółko wzajemnej adoracji i układów. Czesi, Słowacy, Cypryjczycy i inne „potęgi” już Ci dawno odjechały, a ty dalej z doniczką chodzisz.

Ania
Ania
2 miesięcy temu

Michał Probierz 1906% poparcia. Panie trenerze – jest sporo normalnych kibiców Cracovii, którym Pana wizja pasuje. Proszę się nie przejmować gburami.

vival
vival (@vival)
2 miesięcy temu
Reply to  Ania

Nie mylmy wizji, droga Aniu, z zadowoleniem po osiągnięciu sukcesu. Wizja jest wśród władz w gabinetach jak i na boisku bardzo słabo wyeksponowana lub nie ma jej wcale.

ppat
ppat
2 miesięcy temu
Reply to  Ania

Sporo moze i tak ale normalnych to na pewno nie.

Erci
Erci
2 miesięcy temu

Największy hipokryta w polskiej piłce nożnej… Nadaje na obcokrajowców, a sam ściąga tony szrotu. Narzeka na poziom, a jego drużyna w koszykówkę gra. Jakby zatrudnił Najmana jako asystenta to jeszcze by zaczęli kozłować, bo by im się już w ogóle wszystko powaliło…

Bob
Bob
2 miesięcy temu

Nie szanuje się go nosz k………. gość potrafi w ryj dostać w pucharach nawet od pół amatorów. Jego drużyna gra piach w gównianej lidze mimo że jeśli chodzi o potencjał i możliwości finansowe to top 5. Od paru lat na dokładkę cała drużyna to totalny szrot więc właściciel nie ma szans zarobić na nich złotówki … a ten wali „łiski” obraża kibiców hoduje roślinki i żali się co jakiś czas w mediach że go nie szanują. Marcin Najman polskiej myśli szkoleniowej.

Piotr
Piotr
2 miesięcy temu

„Nie ma trenera, który nie wystawi dobrego piłkarza. Który nie wystawi piłkarza w formie.” – znam Michał Probierz, Wdowiak ma cały czas ważny kontrakt, dlaczego w takim razie nie gra ?? Nie jest w formie?? Ha ha hipokryzja w każdym zdaniu..

gzuz
gzuz
2 miesięcy temu

wielki prawilniak kurwa mać. Zapytac by moze o prawde pana trenera na temat Wdowiaka?
pewnie słowa kłamstwa nie powie…..he
słaby typ z wybujałym ego.
podobno tak mają ci ktorym sie kiedys powiedzialo jacy sa zajebisci bo przeczytali jedna ksiazke o żabkach i pierdolneli szklanke whisky po wczesniejszym zasadzeniu rabarbaru w doniczce.
nie szanuje….

ELVIS
ELVIS
2 miesięcy temu

Jesteśmy z Panem Panie trenerze !

Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Marcin Bułka nie przebił się w Cartagenie. Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że wypożyczenie Marcina Bułki z PSG do FC Cartagena trzeba będzie podsumować jako niewypał. Polski bramkarz nawet w przedostatnim obecnie zespole drugiej ligi hiszpańskiej nie potrafi wywalczyć sobie miejsca w składzie. A przecież szedł do niego, żeby wreszcie na poważnie sprawdzić się w dorosłym graniu.  Bułka ma w CV Chelsea i […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Quiz przed powrotem Ekstraklasy. Co wiesz o naszej kochanej lidze?

Być może dla kilku osób będzie to niespodzianka, ale w piątek wraca Ekstraklasa. Godzina 18, Lubin, mecz Zagłębia z Wisłą Płock. No nie możemy się doczekać. To już najwyższa pora, by budzić się z zimowego snu, dlatego postanowiliśmy odświeżyć wiedzę na temat szalenie ważnych wydarzeń z rundy jesiennej. Ile z niej pamiętacie? Sprawdźcie w naszym […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jeszcze tylko Puchar Włoch i wakacje? Inter najmniej zapracowanym wielkim klubem

Jeśli Inter Mediolan przegra dzisiaj derbowe starcie z AC Milan, do końca sezonu pozostanie mu zaledwie 19 ligowych spotkań. Prawie cztery miesiące, oczywiście z przerwami reprezentacyjnymi i nawet nie trzydzieści godzin biegania po boiskach. Dla porównania – Manchester City tylko do końca lutego ma zaplanowanych dziewięć meczów na trzech frontach – ligowym, pucharowym oraz europejskim. […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Lampard musiał tak skończyć?

Od czasów zwolnienia Jose Mourinho w 2015 roku, Chelsea była prowadzona przez pięciu różnych trenerów, w tym dwóch tymczasowych. Zaledwie jeden z nich zdołał być szkoleniowcem The Blues w więcej niż 100 spotkaniach. Wydawało się, że Frank Lampard ma wszystko, by zmienić tę sytuację. Na jego nieszczęście okazało się, że to on jest numerem pięć.  […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Derby we Włoszech, polskie akcenty w Anglii. Wtorkowy wieczór pełen hitów

Derby Mediolanu w Pucharze Włoch, dwa ciekawe starcia z Polakami w tle w Premier League – to serwuje nam dziś futbol, więc nudzić się nie będziemy. A skoro tak, to warto zerknąć na ofertę naszych kumpli. Dzięki temu możemy dziś sporo ugrać, dlatego nie przedłużając – sprawdźcie nasze propozycje typów na trzy dzisiejsze spotkania. Inter […]
26.01.2021