Grali szybko, grali efektownie, grali oczywiście na wskroś ofensywnie, ale nie wariacko. Po prostu metodycznie, atakiem pozycyjnym spychali przeciwników pod ich pole karne, nie dając im chwili wytchnienia. No i… zremisowali. Leeds United kolejny raz traci punkty, tym razem w starciu z Arsenalem. I choć teoretycznie ekipa Marcelo Bielsy powinna się cieszyć z remisu wywalczonego z – cokolwiek powiedzieć – mocnym rywalem, to trudno uwierzyć, by Argentyńczyk po końcowym gwizdku tryskał optymizmem. „Pawie” powinny były zgarnąć pełną pulę.

Leeds porozstawiało Arsenal po kątach, ale nie potrafiło go wypunktować

Dominacja gospodarzy

Ekipa Leeds właściwie od samego początku dzisiejszego spotkania była lepsza od Arsenalu. I to nie minimalnie lepsza, ale co najmniej o klasę, albo i o dwie. Poważnie. Widz średnio obeznany w realiach Premier League mógłby pomyśleć, że to „Pawie” są zespołem aspirującym do miejsca w czołówce Premier League, a zupełnie zdominowani „Kanonierzy” to beniaminek liczący na jak najniższy wymiar kary.

Wprawdzie podopieczni Mikela Artety razy czy drugi zagrozili bramce gospodarzy w pierwszej połowie, mieli swoje sytuacje po stałych fragmentach gry, ale to były naprawdę incydenty. Gra prawie przez cały czas toczyła się na połowie Arsenalu. Piłkarze Leeds miażdżyli swoich oponentów w ataku pozycyjnym i kreowali sobie sporo niezłych sytuacji bramkowych. Może nie mówimy o jakichś wielce klarownych setkach, ale nieco więcej precyzji przy strzałach, nieco więcej spokoju przy ostatnim podaniu i zespół Marcelo Bielsy z całą pewnością schodziłby do szatni z prowadzeniem. Kto wie, czy nie dwubramkowym. Momentami aż trudno było uwierzyć, że Arteta wypuścił na boisko tak wielu piłkarzy kreatywnych, lubujących się w ofensywnej grze. Przyjezdni w ataku niemalże nie istnieli.

Leeds – Arsenal – statystyki pierwszej połowy

„Pawiom” do szczęścia brakowało tylko kropki nad i.

Festiwal zmarnowanych okazji

Czy Arteta znalazł jakiś sposób na poprawę gry swojego zespołu w drugiej odsłonie spotkania? W sumie trudno stwierdzić, ponieważ już po kilku chwilach jego plan taktyczny – jakikolwiek był – legł w gruzach. Panowanie nad sobą stracił bowiem Nicolas Pepe, który po dość intensywnej szarpaninie stuknął głową w czoło Ezgjana Alioskiego. Macedończyk sprytnie wykorzystał sytuację, teatralnie upadł, no i nie pozostawił arbitrowi żadnych wątpliwości. Pepe wyleciał z boiska z czerwonym kartonikiem.

Wydawało się, że Arsenal znalazł się w potrzasku. Już przed przerwą goście kompletnie nie radzili sobie z intensywnością gry Leeds, a teraz jeszcze przyszło im walczyć z rywalami w osłabieniu.

Leeds – Arsenal, heatmapy

Ale futbolówka ewidentnie nie chciała dzisiaj wpaść do bramki strzeżonej przez Bernda Leno.

Próbowali szczęścia chyba wszyscy ofensywni piłkarze United. Doskonałe sytuacje strzeleckie partaczył Patrick Bamford, nieskuteczny był Mateusz Klich, mylili się Rodrigo, Raphinha, Poveda czy Dallas. Właściwie to nawet nie można powiedzieć, by niemiecki golkiper „Kanonierów” prezentował jakąś nieziemską formę. Gospodarze oddali aż 25 strzałów na bramkę rywali, ale tylko cztery uderzenia były celne. Defensorzy Arsenalu popisali się wieloma skutecznymi blokami, a kilka razy pomogło im też obramowanie bramki. Mało zresztą brakowało, a Leeds w końcówce straciłoby gola na 0:1. Doskonałą sytuację sknocił jednak Bukayo Saka.

Nie ma usatysfakcjonowanych

Jeżeli wspominaliśmy o Klichu, to wypada odnotować kolejny bardzo przyzwoity występ Polaka na tle renomowanego rywala. Gdyby Mateusz lepiej nastawił celownik, pewnie byłby dziś bohaterem swojej drużyny. Precyzji mu niewątpliwie zabrakło, lecz „Pawie” na niewiele pozwoliły rywalom w środkowej części boiska i duża w tym zasługa Polaka.

Tylko cóż z tego, skoro spotkanie kończy się bezbramkowym remisem? Leeds na pięć ostatnich meczów ligowych zdołało wygrać tylko jeden i efekt jest taki, że podopieczni Marcelo Bielsy coraz bardziej oddalają się od czołówki, a zbliżają do strefy spadkowej.  Choć Mikel Arteta ma chyba jeszcze więcej powodów do zmartwień. Arsenal po po prostu cierpi w ofensywie. Nie potrafił dziś odepchnąć zagrożenia spod własnej, choć na kilkanaście minut przejąć inicjatywy. Trzeba powiedzieć jasno – mogą się „Kanonierzy” cieszyć, że mają po tym starciu chociaż punkt. Niespecjalnie na niego zasłużyli.

LEEDS UNITED 0:0 ARSENAL FC

fot. NewsPix.pl

Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kownacki i Karbownik z asystami w 2. Bundeslidze

Dawid Kownacki i Michał Karbownik zaczęli mecz z Arminia Bielefeld w pierwszym składzie Fortuny Dusseldorf. Obaj zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i zaliczyli ładne asysty.  Polski napastnik jest gwiazdorem i liderem Fortuny. Jego przytomna piętka przy bramce Shinty Appelkampa stanowiła jego dziewiąty wpis statystyczny w tym sezonie 2. Bundesligi, na co składają się cztery asysty i pięć bramek. Tym samym Kownaś zbliża się do wyjazdu […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czy Górnik podtrzyma serię meczów bez porażki?

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kurto zdobył Puchar Australii

Filip Kurto, pamiętacie? To taki gość, który ponad dekadę temu wyjechał z Polski, żeby najpierw rozegrać ponad sto meczów w Eredivisie, a następnie bawić w Australii, gdzie właśnie wygrał krajowy puchar.  Polski bramkarz wyrobił sobie renomę w Australii, gdzie reprezentował już barwy trzech klubów – Wellington Phoenix, Western United i aktualnie Macarthur. Ta ostatnia drużyna pokonała Sydney United 2:0 i sięgnęła po Puchar Australii. Filip Kurto rozegrał […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Hiszpański piłkarz komplementuje Lewandowskiego

Angel Rodriguez, trzydziestopięcioletni napastnik klubu RCD Mallorca, dołączył do chóru pochwalnych głosów na temat piłkarskiego życia i piłkarskiej twórczości Roberta Lewandowskiego.  – Lewandowski jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, jest świetnym napastnikiem. Barca zainwestowała w niego tak dużo pieniędzy, ponieważ jest zabójcą, który nie tylko strzela gole, ale też dużo daje w innych aspektach boiskowych i pozaboiskowych. Jest topowym graczem i dlatego znalazł się w Barcelonie – powiedział Rodriguez. […]
01.10.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Anglia
17.09.2022

Tottenham nieźle zaczął sezon? Lepiej zachować spokój

Siedem meczów, pięć zwycięstw, dwa remisy, żadnych porażek. Do tego czternaście strzelonych bramek, pięć straconych Tak, właśnie w ten sposób Tottenham zaczął nowy sezon. Wiadomo było więc, że niektórzy fani angielskiego futbolu postanowią puścić wodze fantazji i zaczną stawiać „Koguty” na jednym z najwyższych stopni ligowego piedestału. Aż tu nagle klops. Piłkarze „Spurs” otrzymali w miniony wtorek zimny prysznic, przez co oczekiwania w stosunku do nich stały się […]
17.09.2022
Premier League
13.09.2022

Od Parken do Old Trafford. Odrodzenie Christiana Eriksena

Mało kto wierzył, że po takim czymś uda mu się wrócić na boisko. Tamten pamiętny dzień – 12 czerwca 2021 roku sprawił, że cały świat i to nie tylko ten piłkarski, wstrzymał oddech. Nikomu nie mieściło się w głowie, że coś takiego może się przydarzyć piłkarzowi tej rangi i to w czasach, kiedy zawodnicy przechodzą regularnie setki badań w trakcie sezonu. Christian Eriksen faktycznie na chwilę pożegnał się ze światem podczas tamtego meczu z Finlandią, […]
13.09.2022
Premier League
09.09.2022

Ambitny, ale nie magik. Graham Potter przed życiową szansą

Życie potrafi napisać scenariusz, którego nigdy byśmy się nie spodziewali. Jeszcze kilka lat temu Grahamowi Potterowi nawet nie przeszłoby przez myśl, że niedługo zostanie trenerem jednego z największych angielskich klubów, w którym zastąpi jednego z najlepszych trenerów na świecie. Wtedy myślał raczej nad tym, jaki jest najszybszy sposób na ogrzanie się po treningu prowadzonym przy kilkunastostopniowym mrozie. Jednak wszystko potoczyło się tak, że niedoszły reprezentant Anglii stanął przed życiową szansą […]
09.09.2022
Premier League
08.09.2022

Czas bić na alarm? Kolejny dołek Liverpoolu

Do tej pory można było mieć jeszcze wątpliwości, ale po środowym występie angielskiej drużyny na Stadio Diego Armando Maradona wypada nazywać rzeczy po imieniu – Liverpool jest w kryzysie. The Reds dostali łomot od Napoli 1:4, co jest ich najwyższą porażką w europejskich pucharach od… 1966 roku. Tym razem nie da się już tego wszystkiego zrzucić na kontuzje ani na pracę sędziów, co zwykle z wielką pasją robi Juergen Klopp. Skoro […]
08.09.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Lol
Lol
1 rok temu

Artysta moze sobie przybić piątkę z Brzeczkiem: ten sam pazdzierz i brak stylu

Niles
Niles
1 rok temu

„Jeżeli wspominaliśmy o Klichu, to wypada odnotować kolejny bardzo przyzwoity występ Polaka na tle renomowanego rywala.”

Arsenal jest renomowany już tylko z nazwy. Aktualnie to wrak drużyny, w której nie gra nic oprócz jako takiej obrony. Zero kreatywności, zero strzałów, zero ładu i składu w atakach. Bez kitu przypomina to trochę grę reprezentacji Brzęczka. A przecież obaj mają kim grać, to nie tak, że składy są dziadowe. Tak więc we wczorajszym meczu spotkał się średniak z jak widać jeszcze większym średniakiem. I piszę to jako fan Arsenalu.