post Avatar

Opublikowane 22.11.2020 15:39 przez

redakcja

Nie jest łatwo przekonywać ludzi do oglądania Ekstraklasy – sami wiemy o tym najlepiej. Nierzadko zapowiadając spotkania czujemy się trochę tak, jak ci hochsztaplerzy od garnków czy innej pościeli, którzy krótko po wciśnięciu komuś swojego kitu muszą zmienić numer telefonu, by uniknąć wrogich reklamacji. Nawet jeśli na boiska wybiegają dwie dobre, będące w formie drużyny, gwarancji widowiska nasza liga nie daje żadnej. Dlatego tak mocno doceniamy to, co wydarzyło się dzisiaj w Poznaniu. Obiecywaliśmy sobie wiele po Lechu i Rakowie, a dostaliśmy więcej, niż zakładaliśmy. 

Mecz sezonu.

Nawet nie zapraszamy do dyskusji, bo nie ma o czym gadać. A i gdy spojrzymy na poprzednie lata, pewnie niewiele znajdziemy spotkań, w których widzieliśmy więcej jakości, i o których można powiedzieć, że miały większą dramaturgię. Zazwyczaj sugerujemy wam, żeby podeprzeć powieki zapałkami wtedy, gdy trzeba walczyć z chęcią snu, bo piłkarze tak męczą bułę. Dziś w Poznaniu taki zabieg również był wskazany, ale dlatego, że nawet mrugnięcie mogło oznaczać, że ominie was coś ważnego.

Od czego by zacząć?

No, może od tego, że Raków ma dziś w składzie przynajmniej dwie gwiazdy Ekstraklasy i są to niespodzianki. W przypadku Iviego Lopeza ze względu na to, w jak błyskawicznym tempie chłop stał się on czołowym graczem w lidze, a w przypadku Marcina Cebuli – po niemrawych sezonach w Koronie – zaskakujący jest sam fakt, że mówimy o nim w takim kontekście. Ten duet rozmontowywał w pierwszej połowie obronę Lecha. Więcej! Do odgrywania roli drugoplanowej zaprosił Oskara Zawadę, a ten sprawdził się w tym bardzo dobrze!

Powstały dwa łańcuszki i wyglądały w ten sposób.

  • Zawada (zgranie głową) – Cebula (asysta z dziurą założoną Satce) – Lopez (pewne wykończenie)
  • Lopez (otwierające podanie) – Cebula (zagranie wzdłuż bramki) – Zawada (dostawienie nogi)

Lech dostał dwa gongi, ale – co najważniejsze – nie oparł się o liny, lecz błyskawicznie się rywalowi odwinął. Ledwie minutę po drugim golu Skóraś wrzucił w pole karne, gdzie znalazł Mikaela Ishaka, który płaskim, bardzo precyzyjnym strzałem dał Lechowi kontakt z liderem. Skupiliśmy się na akcjach bramkowych, ale wierzcie – działo się naprawdę wiele. Szczególnie pod bramką Bednarka, co świetnie pokazuje jedna statystyka – podopieczni Marka Papszuna w pierwszej połowie oddali osiem celnych strzałów, co nie zawsze udaje się przecież drużynom przez cały mecz (przykład – w tej kolejce najbliżej było Zagłębie, które sześć razy przez 90 minut niepokoiło Strączka).

Tym większą niespodzianką był początek drugiej części gry, kapitalny w wykonaniu Lecha Poznań.

Kolejorz wyszedł po przerwie nabuzowany jak na mecz w pucharach i błyskawicznie zaczął zbierać tego plony. Najpierw mieliśmy rzut karny, gdy Wilusz blokował ręką wrzutkę Sykory, a kilka minut później gospodarze byli już na prowadzeniu po kapitalnym uderzeniu Daniego Ramireza. Hiszpan wczuł się w klimat spotkania, bo tak – wiemy, że potrafi przymierzyć, ale raczej lewą nogą. Tymczasem walnął po widłach kończyną, która głównie służy mu do tego, by utrzymywać równowagę.

No i do końca meczu wciąż pozostawało 40 minut!

Chwalimy, chwalimy, bo jest za co, ale trzeba też powiedzieć, że nie wszyscy wytrzymali tempo tego meczu. Najwięcej do zarzucenia mamy defensorom, ich słaba postawa również przyczyniła się do tego, że oglądało się to tak dobrze. W przypadku Rakowa mowa głównie o Wiluszu, o którym już wspomnieliśmy, ale w Lechu też słabiutko zagrali dziś przede wszystkim Lubomir Satka i Tymoteusz Puchacz. Pierwszego chcielibyśmy widzieć w takiej dyspozycji, ale dopiero na Euro, drugiego – nie, bo przecież to też nadzieja polskiej piłki.

Pół biedy, że ta nadzieja przyczyniła się do kapitalnej akcji innego gracza, który zdradza spory potencjał. Zwlekali trochę ze zmianami w Rakowie, było to irytujące (tym bardziej, że na ławce siedzieli choćby Tijanić i Gutkovskis), ale koniec końców rezerwowi pomogli i uratowali punkt. O ile strzał wspomnianego Łotysza jeszcze szczęśliwie obronił Bednarek, o tyle już próby Daniela Szelągowskiego w samej końcówce golkiper Lecha odbić nie zdołał.

Ale co my wam będziemy gadać.

To się ogląda.

18-latek uciekł Butce, uciekł Puchaczowi, minął Satkę i dał liderowi remis w doliczonym czasie.

Frajerstwo Lecha? No jeśli tracisz zwycięstwo w taki sposób w doliczonym czasie, to trudno to nazwać inaczej. W dodatku nagromadzenie potknięć Kolejorza w lidze, błyskawicznie wracające demony nawiedzające w końcówkach, sprawiają, że poznaniakom trudno się po tym meczu uśmiechać. Życie. No ale nam, tak jak i wszystkim innym widzom Ekstraklasy, banan z twarzy nie zejdzie przynajmniej do startu drugiego z dzisiejszych meczów.

Warto męczyć się z tą ligą dla takich spotkań!

Fot. newspix.pl

Opublikowane 22.11.2020 15:39 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 77
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tylko w Chicago
Tylko w Chicago

I cyk do gabloty – mecz sezonu.

gang przegrywów
gang przegrywów

No i może jeszcze się jakiś młody wypromował i hajs wpadnie. To jest najważniejsze!!!

Tylko w Chicago
Tylko w Chicago

comment image

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Gdy Butko podał do nikogo, pomyślałem sobie, czyżby kolejny raz to się zemściło 😉
Ile razy trzeba przegrać mecz w ostatnich sekundach aby to taktycznie ogarnąć, Lech pokazuje, że można w nieskończoność, który to już raz, kosztem czerwonej kartki trzeba było to nawet zrobić, punkty najważniejsze.
Ile to za tego Puchacza chcą ? Ostatnie dwa mecze i jest zamieszany w utratę 5 punktów.
No co jest najśmieszniejsze i najsmutniejsze, Raków ma szerszy skład niż Lech który gra na 3 frontach.
Dla Legii ten wynik jest idealny.

Profesor od ekstraklasy
Profesor od ekstraklasy

W czym Cebula jest gorszy od Płachety, Jóźwiaka, Szymańskiego, Karbownika. Jest tylko trochę starszy, jest z rocznika Piątka, gra fantastycznie, powiecie, że w gówno lidze, w tej samej gówno lidze wyżej wspomniani grali gorzej. To jest jeden z niewielu polskich skrzydłowych, który nie bazuje tylko na szybkości i tzw. charakterze. Ja bym go powołał.

Gadol
Gadol

Popełniasz ten sam błąd, który zrobili w Koronie. Tam się na skrzydle męczył, w Rakowie odżył na pozycji nr 10.

Filipo
Filipo

Dokładnie. W Koronie się marnował bo był wciąz wystawiany na złej pozycje. Teraz jest w Rakowie, jako „wolny elektron” między 8ką i 10tką, i gra dobrze, szkoda, że nie przepracował całego okresu przygotowawczego, bo narazie nadaje się na 45 minut.

Kix
Kix

Kondycja nigdy nie była mocną stroną Cebulki nawet gdy przepracował cały okres przygotowawczy w Koronie…

ędrju
ędrju

Piłkarzy przede wszystkim kreują koledzy z zespołu. Cebula w Kielcach nie miał z kim grać więc musiał się w tej mizerii męczyć. W Rakowie jego dogrania są skutecznie kończone. Mało tego, w Rakowie ma komu zagrać piłkę i ma wybór, a w Kielcach jego koledzy nie mieli siły biegać i jeszcze chowali się za plecami rywali. W Koronie za późnego Lettieriego to nawet Ronaldo by popadł w przeciętność.

donik
donik

jest od nich lepszy ale nie gra w Lechi, Lechu ani Śląsku,…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

😛

3L320B-0.jpg
Fred Jones
Fred Jones

Za 5 lat jak Szelągowski będzie już etatowym reprezentatem, mam nadzieję usłyszeć wywiad z trenerem który odkrył go dla polskiej piłki – wielkim niemieckim magem – Gino.

Szlajer
Szlajer

Sposób na Lecha – nieograny młodzieżowiec i doliczony czas. Zysk punktowy pewny. Nawet buki nie będą przyjmować zakładów.

Boa
Boa

Satka chyba zaliczył najgorszy indywidualny występ w tym sezonie. Siata przy 1 bramce, kryjący powietrze przy 2, pójście na raz przy 3, do tego jak Cebula miał głową świetną okazje to on głupi zgubił piłkę. Strasznie niepewny. Za to Puchacz odkąd Smyk w stanie fubolu przedstawił go jako najlepszego lewego obrońcę świata ( nie dosłownie, ale taką laurkę mu wystawił jakby nim był) to chyba rzeczywiście w to uwierzył i znowu jego stroną autostrada do bramki i te odpuszczenie przy 3 bramce… Ale tak ogólnie to Lech powinien się cieszyć z tego punktu, Raków był lepszy, 20 strzałów, 12 celnych. No, ale z Wiluszem to oni mistrzostwa nie zdobędą.

REEE
REEE

Niesamowity pressing Puchacza przy golu na 3-3, jak on znalazł na to siłę.
A poważnie to tyle się mówi, że facet nie ma jakichś wybornych atutow piłkarskich, nadrabia motoryka i zaangażowaniem no to właśnie widać jak nadrabia

donik
donik

Raków był w tym meczu drużyną lepszą. Z 2-0 nie powinien wylądować na 2-3 jeśli chce o mistrza powalczyć.
A że piłkarsko może- każdy kto ogląda tą ligę wie już, że to nie są mrzonki. Miałem wrażenie, że sędziowanie było nieco tendencyjne.
Nie wiem czy była ręka czy klatką na karnego i nie mam pojęcia czemu nie było karnego za popchnięcie Cebuli przez gwiazdę która jedzie do UK.
Ogólnie – szkoda Rakowa bo był drużyną lepszą. A Legia – pewnie za chwilę po psim swędzie wygra i będzie liderem…
Dla dobra tej ligi – oby nie od razu w tej kolejce..

Pareneza
Pareneza

Marchwiński był w ogóle przy piłce, po wejściu, bo nie zuważyłem?

Piątkowski za wysoko. Nie upilnował Ishaka, przy pierwszej bramce.

Murphy
Murphy

Kolejne frajersko stracone punkty, w zasadzie w sposób identyczny jak z Legią.
Od 65 minuty Lech staje. Widać że zespół potrzebuje oddechu i świeżych zawodników na boisku. I wchodzi zupełnie bezproduktywny Marchwiński. Dwie kolejne zmiany to okolice 90 minuty, na urwanie czasu.
Kaczarawa znów dostał 5 minut. Nie wiadomo po co.
W zasadzie kolejny sabotaż z ławki w tym zakresie.

Przy czym kompletnie nie zmienia się taktyka, i Lech ciągle mimo wszystko próbuje strzelić 4 gola. Mając dziś takie problemy w obronie że głowa mała, jest to wręcz zaproszenie do kontry.

Po drugiej stronie zmian 5, ostatnia w 83. Kiedy wszedł min. strzelec gola. Bo prowadzący Raków widział że Lech słabnie i że trzeba świeżych zawodników żeby Lecha zabiegać.
No i gol pada po dokładnie taki sposób. Szelągowski zwyczajnie przebiegł obok 4-5 zmęczonych meczem zawodników Lecha. Którzy nie mieli nawet siły żeby go porządnie sfaulować taktycznie na żółtą kartkę.

Tak jak Lech w końcówce ubiegłego sezony był w ostatnich 15 minutach groźny, tak teraz można mu zagrażać.

Poza tym w zasadzie po przerwie reprezentacyjnej nie zmienia się nic. Lech zagrał jakieś dobre pierwsze 10-12 minut, gdzie przeważał ale bez strzałów, a później do głosu doszedł Raków i walnął dwie.
To że udało się szybko odrobić, po normalnej prostej akcji bez wbiegania z piłką w tłum zawodników na środku boiska można wytłumaczyć jedynie tym że piłkarze Rakowa jak to często generalnie bywa byli rozkojarzeni za bardzo po drugim golu.

Plus dobre 7 minut w drugiej połowie, i trochę prezent od Wilusza. I w zasadzie uwierzyli że wynik dowiozą do końca.
A Raków grał, grał grał, tak długo aż swoje ugrał.

Na odrębne potraktowanie zasługuje brak praktycznie jakiejkolwiek reakcji z ławki Lecha na to co dzieje się na boisku. Znów nietrafione i spóźnione zmiany. Znów brak przestawienia zespołu na bardziej defensywną grę. Tylko uporczywe szukanie kolejnego gola, kiedy widać że do tego po prostu drużyna nie ma za bardzo już sił.
Swoją drogą LEch dwie kontry koncertowo zmarnował jedna przez Ishaka, druga przez Ramireza.

Do tego kretyńskie długie powolne pozycyjne granie piłek w obronie pozwalające Rakowowi cofnąć się szybko za linię piłki i wykonać wysoki pressing z którym zespół Lecha dziś kompletnie nie umiał sobie poradzić.
To co przez moment cieszyło w grze Bednarka, który potrafił wyrzutem z ręki błyskawicznie uruchomić graczy Lecha, to już tego nie ma. Jest długa celebracja i pozwolenie na ustawienie się przeciwnikowi. A później nie ma do kogo grać. Więc długa na Ishaka.

Co do Ishaka, to nie wiem kto kogo się naoglądał, czy Brzęczek, Żurawia, czy Żuraw Brzęczka ale cofanie się tego zawodnika na środek boiska po piłkę. Praktycznie pozbawia Lecha ofensywy z przodu.
Dziś gol na 1-2 pokazał gdzie powinien grać Ishak i co powinien grać Lech.

Kolejny słabiutki mecz Modera. Dziś wprawdzie bez kretyńskich strat pod nogi rywali, ale w zasadzie nie można go w jakikolwiek sposób wyróżnić. Muhar musi być kompletnie bez formy, skoro Moder biega jeszcze po boisku.

W zasadzie więc w grze Lecha od początku ligi nic się nie zmienia. Jak było co najwyżej średnio. W meczu ze Śląskiem – dziś spotkanie bardzo podobne, i wynik też. – Tak w pozostałych spotkaniach było już tylko gorzej.
I tak jak nie było zmiany po pierwszej przerwie reprezentacyjnej, tak nie zanosi się że będzie po drugiej.

Filipo
Filipo

Pełna zgoda. Co do Ishaka, widać że jesto to zawodnik do gry „na klepkę”, a nie do rozgrywania. Zejśc na połowę, odegrać i biec na bramkę. Szkoda znó straconych punktó przez złe zmiany.

Murphy
Murphy

@Filipo
TO nie złe, zmiany, tylko ich brak, w odpowiednim czasie.

Yan
Yan

Murphy
Ale czego oczekujesz po tych przeciętnych kopaczach? Przecie to co robią w takim zestawieniu to i tak himalaje. Cała siła Lecha to w miarę dobre zgranie, bo nie mamy w Lechu żadnych wirtuozów piłki kopanej do dyspozycji. To że Lech gra tak efektownie to zasługa przede wszystkim Żurawia. Ale nawet on raczej nie zrobi Czerwińskiego, Satki, Puchacza i Kamińskiego , czyli tych lekko wyróżniających się ponad ligową przeciętność kopaczy Kolejorza mistrzami Polski i finalistami LE.

Murphy
Murphy

@Yan
Sorry ale bzdury piszesz.
10 punktów 9 meczach, to nie są żadne himalaje niczego. To jest zwyczajnie słaba gra jeśli chodzi o ligę.
Lech ma dobre momenty. Dziś miał 15 minut dobre w pierwszej połowie i jakieś 10 w drugiej.

To co grała poza tym drużyna to po prostu obraz nędzy i rozpaczy.

Yan
Yan

Murphy
Miałem na myśli nie zdobycze punktowe a styl w jakim Lech gra. Bo można przegrywać z klasą i dostać brawo a można wygrywać i załamywać ręce. Napiszę tylko – ja wolę oglądać oglądać takiego Lecha niż wygrywające ekipy, jak np obecna Jaga czy Cracovia. Na takiego Kolejorza czekałem od Smudy.

Murphy
Murphy

@Yan

Wybacz, ale ligowego Lecha poza meczem może ze Śląskiem, to się w chwili obecnej oglądać nie da.

Yan
Yan

Murphy
No cóż, rzecz gustu. Jednak gdy Kolejorz wróci do tego co gra 90% ligi i on jeszcze do niedawna sam grał to ja z kolei przestane go oglądać. To 90% to wykop na oślep do przodu, na aferę i niech się dzieje co chce. Nie pamiętasz już tego miotania się po boisku, kiedy to wielkim problemem była wymiana kilku podań że obecny styl ci nie odpowiada?

Łowca trolli
Łowca trolli

Murphy
Jest i pan filozof który pozjadał wszystkie rozumy.
Jak na kogoś kto ma ekstraklasę i zdobycie mistrzostwa daleko w dupie, znowu się mocno rozpisałeś.
Oczywiście my piszący komentarze jesteśmy dla ciebie ? Jak ty to nazywasz „takim nikim”
Niby starasz się być taki obiektywny i pocisnąć kultularnie po Lechu, a wszystkie osiągnięcia Legii potrafisz zrównać do zera lub do farta, zminimalizować do minimum.
Trudno tutaj znaleść większego frustratę od ciebie, ale przynajmniej potrafisz to w sobie dusić, chyba potrafisz.

KanielOutis
KanielOutis

Damian, właśnie Murphy’ego trudno nazwać FRUSTRATEM (nie FRUSTRATĄ). Nie stara się być obiektywny, tylko po prostu jest. Kiedy wielu już odpływa nad Lechem, on słusznie i celnie tonuje nastroje. Pierwszy zauważył dołek Modera i był tu nawet jechany za to przez normalnych i nienormalnych. Czasami nawet jest zbyt krytyczny dla Lecha. Ale to wszystko jest merytoryczne, co na przykład w Twoim przypadku rzadko można zaobserwować. Poza tym, o jakich osiągnięciach Legii mówisz? To, co Legia robi teraz w lidze, to jej psi obowiązek. Ale za tym musi iść coś, czego od czterech lat nie ma i chyba wiesz, co mam na myśli.

Murphy
Murphy

kanieloutis
Daj spokój szkoda czasu. Miło że zauważasz merytoryczność w moich komentarzach. Masz też rację, że czasami jestem za bardzo krytyczny, nie biorąc poprawki na to że to tylko klub z naszej ekstraklapy 🙂

Murphy
Murphy

@ŁowcaTrolli

Straszne, ktoś ośmielił się napisać długi komentarz do meczu Lecha, i nie wspomnieć o Legii.
Normalnie skandal.
Idź być głupi gdzieś indziej.

Łowca trolli
Łowca trolli

Murphy
Bardziej wracam do komentarzy które pisałeś po meczu Legia- Lech.
Możesz tutaj omamiać innych swoją obiektywnością. Może ktoś się nabierze.

Murphy
Murphy

@Łowcatrolli
TO pomyliły ci się teksty. Ten jest o meczu Lecha z Rakowem. I w dodatku kompletnie nic nie zrozumiałeś z tamtych komentarzy. No ale zaczadzeni racą już tak mają 😀
Jak chcesz dyskutować o Legii to wracaj pod tamten, z całą pewnością znajdziesz kogoś kto będzie łykał jak młody pelikan twoje „mądrości”

Greg EM
Greg EM

Lowca Troli ale ty placzesz dziecinko, wez moze nie czytaj juz Weszlo i komentarzy bo psychicznie nie ogarniasz … chlip chlip chlip o jakie biedne jestes dziecko.

Bahahahaha
Bahahahaha

Ale ten wasz puszczacz jest chujowy a wy go na siłe do repry, czyżby niemiecki koń trojański?

Kuba
Kuba

Analiza nie trafiona w ogóle, totalnie ignorująca istnienie przeciwnika… Lech nie rozgrywał wolno piłki tylko Raków tak szybko odbudowywał ustawienie – dopóki im sił stało. Do tego fantastycznie odciecie skrzydeł – trzyosobowy rygiel ma każdej ze stron o umiejętne przesuwanie sprawiło że największy atut Lecha pojawił się dopiero gdy zrobiło sie więcej miejsca w skutek rozluźnienia i pewnie braki sił. Wysoki pressing Rakowa z połączeniu z dużą ilością szybkich biegów do obrony sporo ich kosztów. Co do zmian to trudno się nie zgodzić – z drugiej strony nie widziałem na ławce dobrych zmian 😉

Murphy
Murphy

Kuba
Tak, tak, Lech rozgrywał szybko a Raków był jeszcze szybszy. Te podania holowania i straty zaraz przed własną bramką, po jednej z których Cebula zdaje się prawie wsadził drugiego gola…. to wszystko efekt błyskawicznej gry Lecha.
Lech od wielu spotkań gra na stojąco.
Zobacz jak pasowała im pierwsza połowa meczu z Glasgow, gdzie tempo było praktycznie ekstraklasowe, i gdzie mogli rozgrywać piłkę na własnej połowie.

Wystarczyło że Lech zagrał jedną szybką akcję na skrzydle, bez bawienia się w miliony podań i wbieganie w najgorszy tłok z piłką i momentalnie strzelił gola na 1-2. Wystarczyło żeby po tym golu przycisnął chwilę, zaczął grać z pierwszej piłki, solidnymi podaniami i Raków zaczął się gubić. To samo było na początku drugiej połowy.

Odbudować ustawienie to możesz jak jesteś głównie za linią piłki. A nie przed. Co Lech umożliwiał poprzez celebrowanie przez Bednarka rozpoczęcia gry. Gdzie kiedyś błyskawicznie wyrzutem z ręki wprowadzał piłkę do gry ponownie po tym jak ją złapał.
Lub też ktoś tam w sztabie szkoleniowym zaczął wymyślać kwadratowe jaja, i Lech wygląda tak jak wygląda.

Ale wygląda to też że Lech w chwili obecnej nie ma po prostu zawodników biegających w drugiej linii na tyle żeby to zrobić. Zresztą cała drużyna fizycznie wygląda słabo. Nawet po przerwie reprezentacyjnej. Gdzie większość piłkarzy nie ma prawa słabo wyglądać, bo mieli jednak przerwę.

Dlatego Lech miał problemy z wyjściem z pod pressingu, bo nie było do kogo grać. Dlatego po piłkę musiał na środek pola cofać się Ishak. Dlatego, że Moder jest kompletnie bez formy i zalicza słabe któreś z rzędu spotkanie. Choć już wolałem ten jego strzał w trybuny z 40 metrów, niż kolejne głupie wbiegnięcie z piłką na 16 metr i stratę.

Każda zmiana przeprowadzona w odpowiednim czasie, byłaby lepsza niż to co ponownie zrobił Żuraw.

Jarek
Jarek

Brawo Lech lepszy punkt niż nic graliśmy z liderem zawsze liczą się punkty z czołówka, w sumie w tygodniu mamy ważniejszy mecz że Standardem więc nie wiem po co Żuraw wystawił najlepszy skład, liga dluga tak czy tak Lech będzie na pudle, zeszły sezon też początek slaby a skończyli jako drudzy, tak liga śmieszna dziś są z tyłu a w marcu będą na pudle

Hefajstos
Hefajstos

Przegrać mecz w doliczonym czasie raz na sto, ok może się zdarzyć ale tu już mamy powtarzalność. O czym sztabowcy Lecha rozmawiają z zawodnikami na odprawach taktycznych? O grzybach?

Szatan z 7 klasy
Szatan z 7 klasy

Z Puchaczem, to chyba o Wieniawie, oraz o tym jak to nigdy w Legii nie zagra.

Mateusz
Mateusz

Jako kibic Lecha tak napiszę: takiej żenady taktycznej jaka Lech prezentuje za Żurawia to nie było dawno. Jedynym co ratuje Żurawia to jest gra ofensywna która chyba niestety polega na tym, że moze Tiba i Ramirez coś rozegrają. Gra defensywny to można napisać tak, że jej nie ma.
Niestety w Polsce żeby coś ugrać to trzeba być konsekwentym w defensywie czego Lech za Żurawia nie potrafi. Warta pokazuje, że nie trzeba mieć ofensywnych graczy żeby mecze wygrywać.
Niestety ale w Lechu to liczy się obecnie plus albo minus w wyniku finansowym, A nie sukcesy.
I na koniec dodam, że nie był to najlepszy mecz sezonu. To był dramat taktyczny ze strony Lecha.

ryba
ryba

chciałeś powiedzieć to był farcik w którym Lech zdobył 1 punkt choć dostał dwójkę jak dziecko.. okk

Mateusz
Mateusz

Farcik, że nie przegrali
Jakby Raków był bardziej skuteczny z 5 powinni wsadzić

Jarek
Jarek

Przestan płakać parowo

poznaniak
poznaniak

Zgoda calkowita Tylko mleko sie rozlalo Czyzby przez nastepne 3 lata wszystko bedzie szlo w jednym z gory ustalonym kierunki Ktos madry powiedzial ze jezeli 3-4 razy robie cos zle to nastepnym razem staram sie poprawic a tu niestety Widokow na przyszlosc nie ma

Bahahahaha
Bahahahaha

Ssij jaja

Milron
Milron

Jako kibic Legii, powiem że to był kawał dobrego meczu, aż miło popatrzeć na takie spotkanie w naszej ekstraklasie. Oby poziom ligi szedł z roku na rok do góry. Legia Mistrz!

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

Puchacz zawala 2 bramke w doliczonym czasie z rzedu ktora kosztowala Lecha 1 i 2 punkty – dawac z nim do reprezentacji!

Estragon
Estragon

Lech znów sprzedał mecz, smutne to.

Tomasz
Tomasz

Jak ma się za sponsora buka to trudno grać tak żeby każdy dobrze obstawił. A tak razem z Jagiellonia są głównym powodem niespodzianek i STS zaciera ręce

Sas
Sas

Kuźwa, to słoiki pokazują sobie znak frajera i się z tego cieszą, a to okazuje się że to Lech gra tak jakby to im słoiki kibicowali.

poznaniak
poznaniak

Kolejny taktyczny blad Zurawia w koncowce Ktos na portalu podpowiedzial slusznie z reszta ze w ostatniej minucie meczu przy tym wyniku na srodku boiska musi zostac popelniony faul taktyczny A tymczasem po bledzie Modera dalej Puchacza a na koncu m in Satki wynik jest taki a nie inny

SEBOL
SEBOL

Ale za to grają w LE! I to jak! Ofensywka tu,zwycięstwo z rezerwami tam,szansa na awans z grupy (mocno matematyczny),pierdyliard euro,więc kogo w Poznaniu interesuje jakiś tam byle mecz,z byle Rakowem,który i tak mistrzem nie będzie? Prawdziwy futbol dzieje się w LE,co my tam wiemy. A w gablocie pozostaje PNZ (Puchar Na Zachętę)…

lala
lala

byle Raków był lepszy pod od ogórów z Poznana i to u nich.. tyle w temacie.

shav0
shav0

Od Legii też byli lepsi tylko czerwoną kartkę dostali której zawodnik z Legii czy Lecha by nie dostał.

prezes96
prezes96

Wśród tych wszystkich ekstraklasowych paździerzy to ten mecz był powiewem świeżości, brawo Lech i Raków za to że udowodniliście że można ładnie i widowiskowo grać. Szacunek dla zawodników za walkę,bo tak bardzo brakuje go w tym internetowym hejcie.

Plik
Plik

Przepraszam a czy Lech zatrudniając Puchacza i Butkę mają jakieś dotacje a czy lech to zakład pracy chronionej bo mam takie wrażenie że oni są niedorozwinieci a ta akcja dobitnie to pokazała

anatol
anatol

Kochajmy frajerow bo tak szybko odchodzą-Moder juz zimą

Sas
Sas

Frajer za 12 baniek, za takiego legia obciagnela by menelowi. Tymczasem jej frajer wart tylko 4.5 bańki.

demagog
demagog

I cyk, koszulka Modera do gabloty.

tytus
tytus

i cyk komornik puka na klozetowa

Bahahahaha
Bahahahaha

Wy ciągniecie i jeszcze sami za to dopłacacie amikowcy

Andrzej Dudziarz
Andrzej Dudziarz

Nie sprawdzałem ostatnio tabeli, jak bardzo Lech odjechał reszcie ligi za pieniądze z pucharów i z transferów wychowanków?

Acemont
Acemont

Najpierw to trzeba mieć okazję by je w ogóle wydać, a na to najwcześniej przyjdzie czas w dwóch najbliższych okienkach transferowych.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

I rozstąpiła się obrona Lecha, jak morze czerwone przed Mojżeszem, i wszedł w nią anonimowy zawodnik Rakowa. A po wszystkim rzeka łez zalała poznańskie fora.

eKHM
eKHM

Puchacz nie zaruchal i zas pod formą. Przejebal z Wieniwaą i przejebany na boisku juz. Brawo, Panie puszka.

FalszywyProfil
FalszywyProfil

Ciekawe jak by obecny Raków wyglądał w pucharach

Asd
Asd

Fakt, super mecz. No i ten Szelągowski. Może to będzie nowa gwiazdka a może nawet gwiazda. Nie tylko ta bramka ale przedtem też mieszał. Naprawdę fajny chłopak.

Szczepek
Szczepek

Fajnie nam się ta kolejka ułożyła 🙂

Dumny Warszawiak
Dumny Warszawiak

Jeszcze tylko 3 mecze w LE i poznańskie ćwoki wrócą do swoich nor na kolejne 10 lat xD

Acemont
Acemont

Przyznaj warszawsioku, opierdoliłbyś gałę z połykiem żeby twoja drużyna w końcu zagrała w fazie grupowej LE xD

Jeszcze jedna pucharowa kompromitacja, a współczynnik i płynność finansowa legii pójdą się jebać i wykopiecie sobie swoją własną norę, tym razem w IV lidze XD

Kielonek
Kielonek

Pomyśleć, że Korona sprzedała Szeląga za ok 1 mln zł. No cóż gdyby nie spadło grałby dalej w Koronie i mogliby go za rok dwa sprzedać za wielokrotności tej kwoty. Dobrze, że Sewerzynskiego nie sprzedali choć Korona bez sensu wypożyczyła go chyba do Siedlec. Obaj to byli najlepsi zawodnicy Korony Kielce ubiegłorocznych mistrzów Polski juniorów. Jest w Koronie jeszcze 16 letni Iwo Kaczmarski, który trzyma cały środek Korony, interesowała się nim Legia ale w tym klubie chłopak raczej nie rozwinąłby się z wielu powodów dlatego Korona go nie sprzedała póki co….

Bahahahaha
Bahahahaha

Ah co za niedziela pomalowałem w chałupie, ruchnołem babe, amika zremisowała( fartem bo karny z kapelusza Raków 17 razy lepszy) i Legiunia wygrała i lider!!!!!!

renomowany zespół w renomowanej lidze
renomowany zespół w renomowanej lidze

Przeciw Rakowowi takie karne się gwiżdże, przeciw Legii już nie. Mistrz w Warszawie musi być i już. Tylko w Europie tego jeszcze nie rozumieją…

shav0
shav0

Raków już w tym sezonie miał gwizdane ze 2 karne przeciw których przeciwko Legii nigdy by nie było. Przesmycki dba. O Raków nikt się nie upomni.

Marcin
Marcin

Kiedyś czesław dzwonił do fryzjera teraz do pana Slawka!!!!???

Sławek
Sławek

Brawo! Obie drużyny ofensywnie, obie szybkie nowoczesne tępo. No ale ligę wygra w siermiężnym stylu Legia i beda pochwały bo wynik najważniejszy. Potem przylecą Azerzy czy inni Cypryjczycy i koło sie zatoczy.
Jeszcze raz brawo Raków i Lech. Już dawno przestało mnie interesować kto wygra tę ligę flaków z olejem

shav0
shav0

Dokładnie. Legia za chwilę będzie miała 20 mistrzostw polski i kolejnych 5-6 kompromitacji w Europie. Patrzeć się nie da na takie granie. Nie tylko o Legie chodzi bo Cracovia to samo robi i też w Europie się kompromituje.

motorniczy
motorniczy

Czy to tak trudno zauważyć? Lech gra to co może przynieść mu kasę. Skupienie się na pucharach, ofensywna gra promująca młodych zawodników, to źródła dochodów. To, że kibice narzekają na wyniki, przecież i tak nie przychodzą na stadiony, i nie wiadomo czy do końca sezonu wrócą. Lech w tej chwili buduję spokój finansowy, Raków mimo sukcesów takiego spokoju może nie mieć.

Inne sporty
25.11.2020

Zenon Plech nie żyje. Odeszła legenda polskiego żużla

Był jednym z najlepszych żużlowców swoich czasów. W Anglii – gdzie też startował – nadano mu przydomek „Super Zenon”. Dwukrotnie stawał na podium indywidualnych mistrzostw świata. W Polsce popularnością mogli się z nim równać jedynie najwięksi żużlowcy, do których sam przecież należał. Dziś, w wieku 67 lat, zmarł Zenon Plech. Żużlowiec z przypadku Niedaleko liceum, […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Życie Maradony było jazdą 240 km/h, gdy nie zna się drogi

Argentyńskie media podały, że 25 listopada 2020 roku zmarł Diego Maradona. Bóg futbolu. Geniusz. Z tej okazji przypominamy materiał, który zrobiliśmy o nim rok temu. Krzyszof Rot porozmawiał z Fernando Signorinim, który jako trener od przygotowania fizycznego pracował i mógł obserwować jak rośnie Diego Maradona, jakie problemy napotkał w szczytowym momencie swojej kariery i dlaczego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Diego Armando Maradona nie żyje

Argentyńskie media poinformowały dziś, że „Boski Diego” zmarł nad ranem lokalnego czasu z powodu ataku serca. Dopiero co idol Neapolu wyszedł ze szpitala po udanej operacji usunięcia krwiaka z mózgu. Jego stan zdrowia nie był wybitny – zresztą, kiedy po zakończeniu kariery był – ale wydawało się, że najgorsze za nami. Niestety, jak się okazuje, […]
25.11.2020
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Uncategorized
25.11.2020

Nowy Football Manager – xG, wzrost roli dyrektora sportowego i wpływ koronawirusa

Są tacy, którzy Football Managera ledwo liznęli. Włączyli, zagrali sezon ulubionym klubem, popatrzyli jak kuleczki ruszają się po zielonym boisku, ale jakoś nie wsiąknęli. Ale i są tacy, którzy przez FM-a zawalili studia, obudzeni o trzeciej w nocy są w stanie wyrecytować ich skład Botewu Płodiw z sezonu 2023/24 i pałają niewytłumaczalną sympatią do pewnego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Mecz o rachunek. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło

To nie będzie zwykły mecz, jak mawiał klasyk. To będzie meczycho. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło. Stadion w Arłamowie, nowoczesna murawa, piękny kompleks, pierwsza klasa. Transmisja w WeszłoTV. Zaczynamy o 17.40 przedmeczowym studio pełnym analiz i genialnych wymian zdań. Potem już tylko mecz. Komentują, od 18:00, elitarni komentatorzy: Kamil Gapiński i Wojciech Kowalczyk. […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

W rankingach zaufania społecznego nikt nie zanotował takich spadków, atakowani są już właściwie ze wszystkich stron, tydzień po tygodniu identyczne zarzuty wobec nich formułowali przedstawiciele skrajnej prawicy i lewicy. Policjanci mają za sobą fantastyczny miesiąc, podczas którego przekonali się na własnej skórze, jakim tragicznym zaniechaniem było zrzucanie z automatu wszystkich skarg dotyczących ich działalności.  Nie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Paździerz w I lidze. Pędziły “Słonie” po betonie, ale na Puszczy ich koniec

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś wyrwał dzisiaj piłkarzy obu ekip sprzed telewizorów lub z ferii zimowych na stoku górskim. Byli ospali, bez polotu, może po porannym kacu. Biegać jakoś wybitnie się nie chciało, składnych akcji tyle, co kot napłakał, niedokładności cała masa. Ot, pierwszoligowy dżemik w środku tygodnia, istny antyfutbol. Drodzy państwo, tu nawet sędzia […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piłkarze mówią: „piłka wymaga poświęceń”. Ale żaden by się nie zamienił

– Jak słucham piłkarzy mówiących, że piłka wymaga wiele poświęceń… gadanie takie. Wszyscy tak mówią. A żaden piłkarz by się nie zamienił na inne życie. Co poświęcasz? Wstajesz rano, idziesz na trzy godziny robić to, co kochasz? Wchodzisz do szatni, tam weseli ludzie, do tego dostajesz co miesiąc ładną sumkę? Zdecydowanie fajne życie. Na co […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Zarząd – trener 2:1. Szymon Grabowski zwolniony z Resovii

Niewiele rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć w polskiej piłce, serio. Ale trener, który w ciągu dwóch miesięcy zdołał zostać zwolniony dwa razy z jednego klubu? No, to pewien ewenement. Przywykliśmy do tego, że we Włoszech szefowie klubów potrafią w szalony sposób zwalniać i przywracać szkoleniowca do pracy nawet kilka razy w sezonie. Tyle że […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat

– Nie traktuje się nas, trenerów, poważnie. I może niektórzy nie uwierzą, ale my, trenerzy, też jesteśmy ludźmi. Mamy swoje emocje. Do mnie, i każdego z moich kolegów, każdy anonim w sieci może strzelić. Ja nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat. Nie będę milczał, jak ktoś mi coś wmawia. Proszę sobie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Adam Buksa znowu strzela, New England bliżej medalu MLS

Wstajesz rano i widzisz Polaka w półfinale jednej z konferencji MLS – całkiem przyjemne uczucie. Choć akurat w tym sezonie mieliśmy pewność, że przynajmniej jednego z naszych zawodników na tym etapie sezonu zobaczymy. W ćwierćfinale konferencji naprzeciw siebie stanęli bowiem Kacper Przybyłko i Adam Buksa. Rezultat tego pojedynku? Jednogłośnie, choć niespodziewane zwycięstwo Buksy, który przyłożył […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piekło i raj. Od 2:3 przy Łazienkowskiej po gol Artura Boruca

Być może w tych okolicznościach ten mecz przejdzie trochę bokiem. W końcu to rywalizacja średniaka I ligi z mistrzem Polski i faworytem do obrony tytułu. To, co czyniło mecze Widzewa Łódź z Legią Warszawa czymś absolutnie wyjątkowym, dziś niestety nie może mieć miejsca – kibice ani z Łodzi, ani z Warszawy nie mogą obejrzeć spotkania […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Lukaku na ratunek Conte? Real może narobić Interowi kłopotów

Inter Mediolan i Real Madryt mogą się przerzucać oskarżeniami o to, która z drużyn jest w większym kryzysie. Inter teoretycznie wygrał ostatni mecz ligowy, jednak nawet Romelu Lukaku zauważył, że coś jest nie tak. Real natomiast najpierw został sprany przez Valencię, a potem stracił punkty z Villarrealem. W Lidze Mistrzów obydwa zespoły nieoczekiwanie zajmują miejsca […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Alarm dla Lewandowskiego – rywale w walce o króla strzelców mu uciekają

Dublet Erlinga Haalanda. Dwa gole Ciro Immobile. Kolejne trafienia Alvaro Moraty i Marcusa Rashforda. Najlepsi strzelcy obecnej edycji Ligi Mistrzów wpisali się wczoraj na listę strzelców i znów odjechali stawce. Co to oznacza dla Roberta Lewandowskiego? Nic dobrego, bo Polak zaliczył ewidentny falstart w tych rozgrywkach, więc obrona tytułu króla strzelców łatwa nie będzie. Nawet […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Faza grupowa Ligi Mistrzów formalnością dla potęg? Niby tak, ale nie do końca

W fazie grupowej Ligi Mistrzów zbyt wielu niespodzianek na ogół nie ma. W ogóle trzeba przyznać, że niekiedy po prostu trochę wieje nudą od tej części rozgrywek, sytuacja nabiera rumieńców dopiero wiosną. Zdarzało się już jednak, że naprawdę konkretne ekipy żegnały się z Champions League jeszcze przed startem fazy pucharowej. Warto przypomnieć okoliczności kilku tego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Rekordowy budżet PZPN. Prawie 300 mln przychodów związku

– Sprawozdanie zarządu PZPN za 2019 roku przyjęto bez głosu sprzeciwu, podobnie jak sprawozdanie finansowe za ten okres. Przychody z działalności statutowej za 2019 rok osiągnęły rekordowy w historii PZPN poziom 288,1 mln zł. Dla porównania, za 2018 wyniosły 240,6 mln, a za 2017 – 208,6 mln zł. Natomiast koszty działalności statutowej w 2019 roku […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Przygotowani na najgorsze. Osłabiony Liverpool wciąż imponuje

Van Dijk, Henderson, Salah, Alexander-Arnold, Gomez, Thiago. Brzmi imponująco, nieprawdaż? Drużyna mająca takie nazwiska powinna walczyć o najwyższe cele. A co się stanie, jeśli nagle cała ta śmietanka wypadanie z obiegu? W wypadku Liverpoolu – jak się okazało – nic wielkiego. I, trzeba przyznać, jest to absolutnie fascynujące.  Uzasadniony strach Przed niedzielnym meczem z Leicester, […]
25.11.2020