post Avatar

Opublikowane 21.11.2020 20:16 przez

redakcja

Tęskniliśmy! Petteri Forsell wygląda, jak wygląda. Nie jest najbardziej ruchliwą dziesiątką w lidze, jego wizja gry na kolana też nie rzuca. W dodatku kluby, w których Fin gra, spadają z Ekstraklasy, oczywiście nie przez niego, ale z jego udziałem. Jednak co tu kryć – w tej smutnej, wyjałowionej z charakterystycznych, wyróżniających się postaci lidze były gracz Miedzi Legnica i Korony Kielce jest kimś. Jest kimś, bo potrafi tak przyfandzolić z dalszej odległości, że czasami aż mamy ochotę wstać i w domowym zaciszu nagrodzić to owacją. To bez sensu, ale tak było właśnie dzisiaj. 

Do tej pory jego związek ze Stalą Mielec udany nie był. Zaczął od dwóch asyst w Pucharze Polski, ale tylko z Karpatami Krosno. W lidze za to nie zawsze miał miejsce w wyjściowym składzie, tylko raz spędził na placu 90 minut i w sumie trudno się dziwić – więcej występów miał słabych (lub kompromitujących jak z Wisłą Kraków) niż przyzwoitych. Swój największy atut też eksponował bardzo rzadko, przez co skutecznie wtopił się w otoczenie, któremu trochę brakuje nawet do miana ligowego dżemu.

Zresztą dziś przeciwko Zagłębiu Lubin też wybiegł dopiero na drugą połowę. No ale w 51. minucie pokazał, po co warto trzymać go w kadrze. Chyba należy to sobie uplastycznić. Raz!

Dwa!

Trzy!

Nawet gdyby Hładun całą przerwę na kadrę przepracował z Buffonem i Alissonem, pewnie by tego nie wyciągnął. Zresztą akurat ten bramkarz ma wyjątkowego pecha do bomb Fina, bo przecież w czerwcu przyjął od niego gola z podobnej odległości i też mógł tylko rzucić się po to, by nikt nie zarzucił mu, że nie próbuje.

Co istotne – Forsell sprawił, że całkiem udanie wypadł debiut Leszka Ojrzyńskiego w roli szkoleniowca Stali. Zanosiło się na oklep, mielczanie po 34. minutach przegrywali dwoma golami, ale ambitnie powalczyli do samego końca i przy lepszych wiatrach mogli to spotkanie nawet wygrać. Nie ma co ściemniać, że już teraz widać rękę nowego trenera w poczynaniach beniaminka, ale bez dorabiania większej teorii, chyba można stwierdzić, że charakteru tej drużynie za sprawą Ojrzyńskiego trochę przybyło.

Nie zmieniło się to, że Stal popełniała bardzo proste błędy w obronie. Pierwszy gol dla lubinian to efekt nieudanej pułapki ofsajdowej i słabej interwencji bramkarza. Zawalił Kościelny, a Chodyna zapakował Strączkowi w krótki róg. Później widzieliśmy nieudane przyjęcie piłki przed własnym polem karnym Domańskiego, czego konsekwencją była wrzuta Guldana i tradycyjne dla mielczan krycie na radar.

Szczęście Stali, prócz posiadania Forsella, polegało na tym, że lubinianie też mylili się w prosty sposób w obronie – już kilka minut po drugim golu Ratajczyk tak nieudolnie wybijał piłkę w prostej sytuacji, że zaliczył asystę przy trafieniu Domańskiego. No i na tym, że w Zagłębiu wszystko stoi na głowie, jeśli chodzi o podział ról w ofensywie. No powiedzcie sami, czy normalna jest sytuacja, w której:

  • siedem goli walnęli obrońcy,
  • trzy dorzucili pomocnicy,
  • raz na listę strzelców wpisał się napastnik,
  • raz zrobił to też rywal.

Jasne, fajnie mieć tak skutecznych defensorów, ale raczej wtedy, kiedy jest to dodatek do dorobku graczy, których podstawowych zadaniem jest kreowanie i strzelanie. Nie chcemy się znęcać nad Samuelem Mrazem (dziewiąty mecz bez udziału przy bramce!), bo dobre okazje marnowali też choćby Starzyński i Szysz (zresztą jedną po ładnym podaniu Słowaka), ale Miedziowi mają ogromny problem, by funkcjonować z tym gościem jak zdrowy organizm. Stawiamy dolary przeciwko orzechom, że z Białkiem gospodarze nie wypuściliby dziś punktów z rąk. Ba! Zakładamy scenariusz, że nie zrobiliby tego nawet z Patrykiem Tuszyńskim na szpicy.

A przy odrobinie szczęścia Stal mogła nawet wygrać.

Po pierwsze – chwilę przed drugim golem dla Zagłębia, przynajmniej naszym zdaniem, należał się jej rzut karny, gdy Żubrowski kompletnie, konkretnie bez sensu powalił Maka. Po drugie – Hładun też czasami musiał się wysilać, no choćby broniąc groźny strzał Tomczyka.

Ale ten jeden punkt beniaminek też musi szanować. Raz, że się na niego nie zanosiło, a dwa, że pozwala on wrócić nad kreskę, gdzie po wczorajszym zwycięstwie na chwilę wskoczył Piast.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 21.11.2020 20:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pierdzioszek
Pierdzioszek

Ciekawe jak jutro Stefański obroni gwizdka i VAR ze nie było karnego za faul Żubra na Maku, pewnie panowie z VAR-u byli w kiblu razem …

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Gol Domańskiego też wcale nie najbrzydszy.

k23
k23

„…przynajmniej naszym zdaniem, należał się jej rzut karny, gdy Żubrowski kompletnie, konkretnie bez sensu powalił Maka” – a w relacji live było, że Mak żebrze o rzut karny

Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020