post
Jakub Białek

Opublikowane 21.11.2020 08:31 przez

Jakub Białek

Andrzej Gowarzewski.

Urodzony 19 lipca 1945 roku w katowickich Szopienicach.

Założyciel Wydawnictwa GiA.

Autor 97 pozycji „Encyklopedii piłkarskiej Fuji”.

Zmarł 16 listopada 2020.

***

Dziś od faktów dzieli nas kilka kliknięć myszką. Przyzwyczailiśmy się do ich dostępności. Wyszukanie miejsca urodzenia Mariusza Kukiełki albo liczby bramek Pawła Kryszałowicza to żaden wyczyn. Normalność. Błahostka.

Nie zastanawiamy się, skąd te fakty w ogóle się w tym Google’u wzięły.

Zapominamy, że ktoś do tych faktów dotarł. Ustalił. Wyliczył. Potwierdził. Opracował. Opublikował.

Że to, co w Wikipedii, nie wyrosło w serwerach Microsoftu.

Większość historycznych danych o polskiej piłce, z których dziś korzystamy, opracował w swoich dziełach Andrzej Gowarzewski.

***

Swój wywiad z Andrzejem Gowarzewskim sprzed czterech lat do dziś traktuję jako fascynujące doświadczenie. Katowickie Szopienice, dom pana Andrzeja, a jednocześnie miejsce pracy redakcji wydawnictwa GiA i siedziba unikalnego archiwum. To jak przenosiny w czasie. Dotykanie analogowej Wikipedii o polskiej piłce, stworzonej tylko na jego potrzeby.

Stworzonej na fiszkach.

Które lądowały do kopert.

Następnie do skatalogowanych szuflad.

A na końcu na uszeregowane półki.

***

Punktem wyjścia do stworzenia archiwum jest anegdota o Melchiorze Wańkowiczu, którą opowiadał Gowarzewski: – Czytał gazetę i wynajdywał ciekawe historie. Artykuł o tym, że koza wbiegła pod samochód – niby zwykła rzecz, a on to zapisywał. Miał sekretarkę, która tę notę przepisywała na małe karteczki i wkładała do kilku szuflad. Pod „śmierć”, pod “koza”, pod „samochód”, pod „wypadek”. Jak Wańkowicz pisał i potrzebował czegoś obrazowego, otwierał szufladkę z kozą i znajdywał kilka grepsów, które można było użyć.

Wańkowicz stał się dla Gowarzewskiego inspiracją.

Zanim poznał tę metodę, przez kilka miesięcy siedział po 12-14 godzin dziennie nad stworzeniem archiwum. Robił to na oko. Tak, jak czuł. Gdy efekty jego pracy zobaczył jeden z aktywnie działających historyków, załamał się.

I zasugerował: – Wywal to. Naprawdę.

Gowarzewski nie zdecydował się na ten krok. Po wypiciu kilku głębszych, historyk swoją autorytarną decyzją – widząc, że lepiej stworzyć archiwum od nowa, niż ogarnąć ten chaos – spalił wszystko w piecu. W ten sposób zaczęło się powstawanie największego archiwum w historii polskiej piłki. Opowiada Janusz Basałaj: – Kiedyś odwiedziliśmy Andrzeja z prezesem Bońkiem i Piotrem Burlikowskim. W pewnym momencie prezes rzucił:

– Andrzej, znajdź mi w swoich archiwach Burlikowskiego.
– Chwileczkę. Pani Bożeno, można?

Pani Bożena podeszła do półki numer osiem, znalazła pozycję szóstą i wyciągnęła zakurzoną kopertę z podpisem “Piotr Burlikowski”. Oczywiście wszystko, co tam się znalazło, było oparte na faktach i protokołach meczowych.

***

– Nie wiem. Ale mogę to sprawdzić.

Dyżurna odpowiedź Andrzeja Gowarzewskiego, gdy podczas dyskusji coś go zaginało.

***

Można mieć do Adama Nawałki wiele zarzutów. Andrzej Gowarzewski przez lata konsekwentnie kierował w jego stronę jeden – były selekcjoner udaje, że zaczynał karierę w Wiśle Kraków, podczas gdy Gowarzewski dogłębnie sprawdził, że jednak w rodzinnej Rudawie. Twierdził, że Nawałka tyle razy powtórzył swoją wersję, że aż w nią uwierzył. Powoływał się między innymi na rozmowę sprzed 40 lat, w której ojciec Nawałki opowiadał, że pierwsze kroki w piłce młody Adam stawiał właśnie w Rudawie.

Rudawie, która jest małopolską wsią.

Gowarzewski nie wierzył ludziom. Uważał, że wielu z nich celowo zmyśla, by ukryć wstydliwe fakty. Może to dla dzisiejszych pokoleń trudne do zrozumienia, ale widocznie kiedyś stereotypy miały większą moc. Lepiej było nosić arystokratyczne nazwisko, niż zwyczajnie. Lepiej było pochodzić z dużego miasta, niż ze wsi. No i lepiej było twierdzić, że ma się 180 centymetrów, a nie 171. Nawet dziś niektórzy uważają, że inaczej postrzega się człowieka z Warszawy niż Truskolasów.

Gowarzewski nie wierzył ludziom, bo najważniejsza była dla niego prawda. Ale nie prawda, którą przedstawili mu inni. Prawda obiektywna.

Jako że badał losy polskiej piłki od jej początku, musiał opierać się na papierowych źródłach. Uważał jednocześnie, że ich autorzy przeinaczają fakty. Nie ze złej woli. – Bo gdzie latach trzydziestych, gdy na koszulkach nie było numerów, dziennikarz z Poznania mógł znać debiutanta z Ruchu? Strzelił ktoś z lewego skrzydła, wpisał dane piłkarza z lewego skrzydła. Gowarzewski musiał przyjmować za wiarygodne źródła, które były dostępne, bo innych nie było – tłumaczy Dariusz Leśnikowski, znany z katowickiego „Sportu”, który pracuje też w wydawnictwie GiA. Nie ufał nawet kronikarzom. Przyłapywał ich na tym, że przepisują składy z poniedziałkowej gazety, nie zauważając, że we wtorek zostało zamieszczone sprostowanie.

Andrzej Gowarzewski

Jednocześnie Gowarzewski wyznawał zasadę: jeśli ktoś jeszcze żyje, postaram się do niego dotrzeć. I docierał. Przez lata jeździł po Polsce, by odwiedzać zakurzonych piłkarzy. Był przejazdem przykładowo w Łodzi, więc stwierdzał – odwiedzę tego, tego i tego. Nie po to, by stworzyć o nich dogłębne reportaże. Po to by spytać o ich imię i nazwisko. Datę i miejsce urodzenia. Kluby. Miejsce pracy. Kolegów z drużyny. Gdy zawodnik przedstawiał się Gowarzewskiemu „Jan Kowalski”, ten nie wierzył mu, że to naprawdę „Jan Kowalski”.

Sam opowiadał: – Brat był prezesem sądu rejonowego w jednym z miast na Śląsku. Pisałem listy do różnych urzędów np. do urzędu stanu cywilnego – powiedzmy – w pańskim rodzinnym Jędrzejowie: „uprzejmie proszę o dane Jana Kowalskiego urodzonego w latach 1920-1925”. Gdybym ja to napisał jako dziennikarz albo osoba prywatna, nie dostałbym żadnej odpowiedzi. Prosił sąd – nie mieli wyjścia. Momentami taśmowo wysyłałem te listy. Przynosiłem bratu moc listów, sekretarka dawała pieczęcie, on podpisywał i szło. Za tydzień to samo. Za dwa też. A informacje spływały, spływały, spływały. Jako badacz miałem do tego prawo, a cel szczytny.

Ernest Wilimowski, w którym się rozkochał, którego uważał za największego zawodnika w historii polskiej piłki, którego biografii już nigdy nie napisze, także go okłamał.

***

Raz jeszcze historia Gowarzewskiego o odwiedzinach u Wilimowskiego:

– Nazwisko? – pytałem.
– Wilimowski.
– Czy kiedykolwiek zmieniał pan nazwisko?
– Nie.
– Imię? Pierwsze? Drugie? Miejsce urodzenia? Zawód?

I tak dalej, po kolei odpowiadał, standardowa rozmowa badawcza. Po rozmowie z nim poszedłem do znajomego proboszcza, księdza Buchalika, bo Wilimowski wspominał, przy której parafii się urodził. Poprosiłem, by zweryfikował te dane. Na drugi dzień dzwoni skoro świt:

– Redaktorku, nie ma tu Wilimowskiego!
– Jak to nie ma?
– No nie ma! Nie ma człowieka z danymi, które podałeś. Musisz chodzić po innych parafiach.

Nie minęła godzina, proboszcz dzwoni drugi raz.

– Jędruś, przyjeżdżaj! Jest! On nie jest Wilimowski, on jest zapisany u nas jako Pradela. To jest dziecko bez ojca…

Później jestem u Wilimowskiego i pytam:

– Panie Erneście, czemu mnie pan okłamał?
– Ja? Nigdy w życiu!
– Przecież Wilimowski nie jest pana pierwszym nazwiskiem.
– Pan nie pytał…

Zauważał przy tym, że najlepiej rozmawia mu się z rezerwowymi. Bo gwiazdy, jak Gerard Cieślik, nie pamiętają po latach zawodników z drugiego szeregu. A rezerwowi? Pamiętają wszystko. Dla nich gra na najwyższym poziomie była czymś niezapomnianym, historią, którą mogą dzielić się po latach precyzyjnie. Choć nie na tyle precyzyjnie, by nie sprawdzić tego w urzędzie stanu cywilnego.

***

Janusz Basałaj: – Andrzej chciał, żeby jego wydawnictwa były biblią. Pozycją, która nie podlega dyskusjom, komentarzom, rewizjom. Wszyscy mieli się nią kierować. I to stworzył. Odszedł w chwale największego historyka polskiej piłki.

***

Andrzej Gowarzewski to nie tylko historia polskiej piłki. To także dzieje mundiali. Leszek Jarosz, dziennikarz TVP, znawca mundiali, nie ma wątpliwości: – Był bezwzględnie największym na świecie specem od mundiali.

Warto uwypuklić stwierdzenie – na świecie.

Wycieczka do Łodzi czy Szczecina w celu gromadzenia informacji nie wydaje nam się niczym wielkim. Ale skrupulatne weryfikowanie danych o mundialu 1950 w Brazylii? Albo 1930 w Urugwaju? Leszek Jarosz opowiada: – Gowarzewski angażował ludzi na całym świecie. Dzwonił do ambasad, wynajdywał życzliwe osoby – ktoś mu przeglądał bibliotekę w Boliwii, ktoś inny wydawnictwo w Paragwaju, ktoś inny szperał w archiwum w Chinach.

Sam opowiadał: – Pracując nad encyklopedią o mundialach nie mogłem znaleźć żadnych danych biograficznych. Tygodnik „Placar” może i bardzo ładnie pisał o piłce, ale faktograficznie był do niczego. Kombinując jak zebrać materiał wpadłem na pomysł, że może księża pomogą. Napisałem do diecezji w Sao Paulo, by poszukali tych piłkarzy, może okazaliby się piłkarskimi wariatami. W liście dodałem, że jestem rodakiem Jana Pawła II.

– Biskup odpisał mi, że zrobi wszystko, by mi pomóc, bo to szlachetna i patriotyczna praca. I rzeczywiście pomógł. Rozesłał pismo po parafiach swojej diecezji, by znaleźli tych ludzi. Poprosił też swojego odpowiednika w Rio, by zrobił to samo. Oczywiście, zdarzały się błędy, dali powiedzmy akurat nie tego Niltona Santosa, którego szukaliśmy. Udało się całość jakoś poskładać. W brazylijskich źródłach są teraz moje dane. Oni sami nie potrafili tak zebrać informacji jak człowiek z Polski i to korespondencyjnie.

***

Jeszcze jedna historia opowiedziana przez Leszka Jarosza, pokazująca, w jakie detale przy opisywaniu mundiali zagłębiał się Gowarzewski: – Jakiś czas temu znalazł zdjęcie z mundialu 1978, na którym był Jerzy Bułanow. Nasz słynny niegdyś piłkarz rosyjskiego pochodzenia, który wyemigrował do Argentyny i tam dokonał żywota (reprezentant Polski w czasach międzywojennych – red.). Gowarzewski szalenie go cenił. W 1978 roku Bułanow spotykał się na mundialu z polską reprezentacją. Gowarzewski badał – czy to na pewno Bułanow? Co on w tym momencie robił? To były potworne poszukiwania. Jedno zdjęcie, z którego znowu budował całą historię tego wielkiego piłkarza, który był w Argentynie, ale tak silnie związany z naszym krajem, że po tylu latach jeszcze się spotykał z polskimi piłkarzami.

Gowarzewski poprawiał nawet oficjalne archiwa FIFA. Gdy federacja podała publicznie coś wymijającego się z prawdą, w szopienickiej redakcji adresowano list ze stosowną dokumentacją. Zwykle Gowarzewski odbijał się od ściany.

Ale był także doceniony. Wstępy do jego książek pisali Joao Havelange, Gianni Infantino czy Sepp Blatter. Gdy jest jakiś sporny fakt dotyczący mundialu, w 99% przypadków rację ma Gowarzewski – przyznaje Jarosz.

***

– A gdzie on pracował? Gdzie mieszkał? Kim był z zawodu? Ma pan może jakieś zdjęcie? – pytałem.
– Panie, pan tak pyta, jakby pan był z UB.
– Gdybym był z UB, to bym pana nie pytał. Wiedziałbym.

***

Słowo, które najlepiej oddaje charakter Andrzeja Gowarzewskiego? W rozmowach z osobami, z którymi był blisko, przewija się „bezkompromisowy” oraz „zasadniczy”. Kompromisów nie uznawał. Zasady miał i się ich trzymał.

Z dziennikarstwa odszedł jeszcze podczas stanu wojennego. Z własnej woli. W czasach, gdy posada dziennikarza oferowała stabilną pensję, prestiż i szereg innych benefitów. – Nie zgadzał się z władzami, z polityką. Nie chciał być zależnym od wydawnictwa, naczelnego, nie mieć możliwości zbierania materiałów zagranicą. Nie interesowało go dziennikarstwo pod kloszem. Chciał zrobić coś większego, więc zabrał się wraz z wolną Polską do pisania historii polskiej piłki – opowiada Janusz Basałaj.

Nawet, jeśli w powietrzu był już wyczuwalny wiatr zmian, dużego optymizmu wymagało wyobrażenie sobie, że już za chwilę do Polski zawita kapitalizm. Sam mówi, że mógł skończyć z głodową pensją.

Ale też z archiwum.

Stworzył więc wydawnictwo, które miało go wydawać – na własnych warunkach. Jego przywiązanie do zasad objawiało się nawet w najbardziej prozaicznych sytuacjach. Na przykład przy tworzeniu samej książki. Dziś grafik siada z tekstem i rysuje w programie komputerowym kolejne strony. Gowarzewski do samego końca robił to w sposób analogowy.

Zbigniew Boniek i Andrzej Gowarzewski

– Mówił, że tworzenie książki to walcowanie. Walcowaliśmy te same strony, uzupełnione czasem tylko o jedno zdanie. Zaczynało się od czystej makiety. Tekst wpisywany do komputera był opracowywany wcześniej na długość szpalty. Cięliśmy je fizycznie nożyczkami i wklejaliśmy na makietę. Wiele miesięcy uczyłem się tego sposobu, mówiąc wprost – tego, gdzie ma leżeć dana kartka. Ludzie wychowani w dobie komputerów mogą nazwać ten sposób archaicznym, ale on się wywodził z tego, że pan Andrzej w ten sposób łamał gazety jeszcze w latach 70 – opowiada Dariusz Leśnikowski.

Nie pasował do dzisiejszych czasów. Sam wystawiał się poza nawias. Nie unikając wyrażania swojego zdania, którego bronił jak niepodległości. Nie chcąc być częścią szeroko rozumianego środowiska, nie digitalizując swojego archiwum.

Janusz Basałaj: – Prowadził historię polskiego futbolu, mając święte przekonanie, że robi to najlepiej. Nie krył tego. Jeśli jego rywale w branży mieli inne zdanie, tym gorzej dla nich.

***

Przez lata Gowarzewski uważał, że jego działalność powinna odbywać się przy udziale PZPN-u. Walczył o to. Często w sposób ofensywny – wbijając kolejne szpilki. Na tyle jednego z roczników znalazły się na przykład takie słowa: „Serdeczne podziękowania prezesowi Zbigniewowi Bońkowi oraz władzom PZPN, że w żaden sposób mimo starań nie zdołali przeszkodzić w publikacji encyklopedii”. Książki Gowarzewskiego były pełne jego opinii. Mimo że to encyklopedie, miał swoją rubrykę, w której przemycał felietonowo gorzkie wnioski.

Opowiada Janusz Basałaj: – Andrzej miał do federacji żal, że ta nie wspomaga jego działalności. Uważał, że prowadzenie kroniki polskiego futbolu wymaga współpracy. W końcu ją podjęliśmy. Mówiłem mu: Andrzej, nie znam encyklopedii, w której są zamieszczane komentarze polityczne. Nawet jak opisujesz ludzi typu Hitler czy Stalin, możesz napisać „wielki zbrodniarz współwinny śmierci milionów”, ale możesz też opisać jego karierę, przegrane wojny, jak dochodził do władzy. Mówił, że brakowało mu cotygodniowych felietonów, komentarzy, w których mógłby się odnieść do różnych rzeczy. Więc zamieszczał je w encyklopedii. Twardo się tego trzymał. Miał różnych na tapecie – związek, dziennikarzy o bardzo znanych nazwiskach jak Stefan Szczepłek czy Dariusz Szpakowski. Nie żałował im razów. Jeśli książka ma charakter encyklopedii czy też rocznika, uroczystego albumu, nie powinna mieć według mnie takich wtrętów. Ale dobra, odeszło to z Andrzejem, który się twardo trzymał swojego.

Jak PZPN w końcu się przekonał, by rozpocząć współpracę z Gowarzewskim?

Sporą robotę wykonał Romek Kołtoń, który jest wyznawcą Andrzeja, jego życiowych dokonań. Był w Komisji Mediów. Często powtarzał, że trzeba. Nie byłem sceptyczny, aczkolwiek uważałem, że mam do czynienia z człowiekiem, który bardzo jednostronnie patrzy na świat i chce go przestawić tak, jak chce. W końcu doszliśmy z prezesem do wniosku, że wyjdziemy naprzód, bo związek potrzebuje wsparcia historycznego, prowadzenia dziejów. Andrzejowi też zależało, bo uważał, że robi to dla piłki. Spotkaliśmy się w połowie drogi. Odwiedziłem Andrzeja w redakcji w Katowicach, pękła butelka whisky i dogadaliśmy się – mówi Janusz Basałaj.

***

Dariusz Leśnikowski: – Przyjął zasadę, że nie do końca dziennikarz jest ważny w tym zawodzie, a to, co ma do przekazania. Człowiek, którego on pokazuje. Dlatego nie przepadał za dzisiejszym światem, w którym czasami dziennikarz stara się być swego rodzaju celebrytą. Poświęcał kilkanaście stron na refleksje o piłce i środowisku dziennikarskim. Były często gorzkie i nie podobały się. Były kontrowersyjne o tyle, że może dzisiejszy świat taki jest, i trzeba trochę kreować siebie. Jemu jako przedstawicielowi doświadczonej szkoły dziennikarskiej nie do końca pasowało.

***

Opowiada Leszek Jarosz: – W jego książkach ujmowała mnie zdolność to syntezy, spojrzenia z lotu ptaka. Gowarzewski zaczynał od szczegółu i bardzo wnikliwie go badał. Jeszcze we wrześniu dzwonił z prośbą o przejrzenie archiwów TVP. Badał losy Jana Ciszewskiego, a konkretnie – wydarzenia po meczu grupowym na mundialu 1982. Pamiętał, że po którymś meczu Jan Ciszewski – już schorowany, ledwo chodzący – musiał zaraz po transmisji znaleźć się w studiu unilateralnym. Stanowiska komentatorskie były po jednej stronie stadionu, studio po drugiej. Spóźnienie Ciszewskiego mogło wtedy oznaczać zawieszenie go w pracy na mundialu. Gowarzewski pamiętał, że Ciszewskiego przewoziła policja pod eskortą na sygnale i że ostatecznie się spóźnił, wszedł w trakcie studia. Znalazłem to nagranie. Potwierdziło się to, co Gowarzewski pamiętał.

– Na jeden szczególik Gowarzewski poświęcił masę czasu, angażując przy okazji mnie. Chciał opisać, w jaki sposób w dobie stanu wojennego Jan Ciszewski, najsłynniejszy polski komentator, był sekowany przez własną redakcję. Jemu ten szczegół był potrzebny do tego, by stworzyć większą historię. Odbijał się od szczegółu i pisał coś fantastycznego. Mnie jako czytelnika w jego twórczości najbardziej rozbrajało i ujmowało właśnie to. Od szczegółu do spojrzenia z lotu ptaka. Zawsze docierał do prawdy. Zwykle przez bezpośredni kontakt.

Od pierwszego telefonu Gowarzewskiego do rozwiązania przez Jarosza sprawy mijają dwa tygodnie, sam Jarosz spędza trzy dni, by potwierdzić pamięć Gowarzewskiego w zakurzonych archiwach TVP.

Tylko po to, by mieć na czym oprzeć punkt wyjścia do szerszej historii mundialu.

Ile razy nie potrafiąc znaleźć czegoś w Google stwierdziłeś, że widocznie tego nie ma?

***

Leszek Jarosz: – Jest taka słynna strona statystyczna o mundialach RSSSF.com. Wszystkie dane o mundialach i pucharach europejskich są tam przepisane od Gowarzewskiego. Można mówić, że Gowarzewski nie lubił internetu, albo miał za złe, jak funkcjonuje. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że internet kradł jego własność intelektualną. Pojawiła się masa przepisywaczy, którzy twierdzili, że to tylko statystyki, informacje prasowe, składy. Choć ustalenie takich składów, choćby mundialowych z 1930, to była wieloletnia praca Gowarzewskiego. Jego własność intelektualna. Miał pełne podstawy do tego, żeby się wściekać, że ktoś te wszystkie jego dane bierze i nawet nie podpisuje, że on to stworzył. Stał na straconej pozycji. Wiadomo, jak działa internet. Gowarzewski często w swoich książkach celowo popełniał błędy.

– Żeby sprawdzić, czy przepiszą?

– Tak. To w zasadzie nie były błędy, a celowe przeinaczenia. Zmieniał wynik do przerwy, nazwisko, ustawienie zawodników, minuty. Potem doskonale wiedział, kto od niego przepisał. Bo przecież przepisywacze nie analizowali, a hurtowo kopiowali. Nawet dziś spojrzałem – Gowarzewski podał w swojej książce, że losowanie finałów mistrzostw świata w 1950 roku było w Londynie. Niby drobny szczególik, ale długo z nim o tym dyskutowałem – losowanie było też w Rio de Janeiro. Jakby pan spojrzał w nowych encyklopediach dotyczących mundiali, jest ta poprawka naniesiona. Tylko że przepisywacze nie śledzili, że Gowarzewski dalej nad swoimi wersjami pracował i wciąż mają wersję z Londynem.

***

Miejmy nadzieję, że archiwum Andrzeja Gowarzewskiego zostanie zdigitalizowane. Przecież sam wyliczył, że brakuje w nim informacji tylko o stu polskich piłkarzach.

Stworzył piłkarską biblię.

Był największym polskim historykiem futbolu.

Nigdy nie zostanie dokończone inne dzieło jego życia, biografia Ernesta Wilimowskiego, do której materiały zbierał od lat.

Dariusz Leśnikowski: – Nie ma możliwości, by ktokolwiek inny, nawet na podstawie zebranych materiałów, podjął się tego zadania. Był jedyną osobą, która tę materię mogła ogarnąć. I opisać to tak, jak sobie w głowie przez kilkanaście lat układał, od pierwszych spotkań z Wilimowskim w Karlsruhe. Być może poczuł jeszcze potrzebę, żeby zadać jakieś pytania, coś dopowiedzieć, dlatego się przeniósł na niebieskie boiska, żeby dopytać…

Oby i na tym “wyjeździe” ustalił wszystkie fakty. Cześć jego pamięci.

Fot. NewsPix.pl / FotoPyK

Jakub Białek

Ogląda osiem meczów w kolejce Ekstraklasy, studiował germanistykę, wykonuje najmniej potrzebny zawód świata. Mimo to wciąż utrzymuje, że wszystko z nim w porządku. Robi wywiady w cyklu „Cały na biało”, można obejrzeć go w Lidze Minus, a posłuchać w Weszłopolskich.

Opublikowane 21.11.2020 08:31 przez

Jakub Białek

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
xdd
xdd
6 miesięcy temu

Pamiętam jak w jednym ze swoich dzienników w magazynie Futbol Zarzeczny napisał, że Gowarzewski chciał, żeby to on napisał jego pożegnanie. Jego roczniki kojarzą mi się jak za dzieciaka przeglądałem je w księgarniach i robiły wtedy niesamowite wrażenie, szczególnie że żadnych innych książek związanych z piłką praktycznie nie było. Z czasem kiedy pojawił się internet ta wiedza wyblakła, ale dalej jest mocny sentyment do tego.

mmassive
mmassive
6 miesięcy temu

Człowiek, który uporządkował historię piłkarskiej reprezentacji Polski, nierzadko obnażając dyletanctwo i bezmyślne kopiowanie bez sprawdzenia dziennikarzy oraz buractwo i chciejstwo niektórych działaczy. Dzięki Niemu, kilku piłkarzy dowiedziało się, że grało w pierwszej reprezentacji, a niektórym ten zaszczyt został niestety odebrany.
.
Moim zdaniem niesłusznie opierał się próbom digitalizacji jego archiwum. Z mojego ogródka – do tej pory nie mamy ogólnodostępnej listy meczów reprezentacji Polski kobiet. O ile w przypadku facetów kilkadziesiąt portali serwuje nam pełne dane, do średniej wzrostu włącznie, to w przypadku Pań jest jedna lista bez rozróżnień na mecze oficjalne i nie na portalu Łączy Nas Piłka i powielenie tego w Wikipedii. Nic więcej.
.

emjot
emjot
6 miesięcy temu

Świetny tekst, świetna historia… ale litości panie Jakubie, nie ma takiego słowa jak “arystokrackie” jest ARYSTOKRATYCZNE… proszę to poprawić bo wali po oczach i boli

Robert
Robert
6 miesięcy temu

Wielka szkoda, a jeszcze większa że ostatnio bardziej popularni są tacy ludzie, którzy zastanawiają się nad składem Kaiseslautern ze Spartą Wrocław niż prawdziwi pasjonaci

Criticball
Criticball (@criticball)
6 miesięcy temu

Znakomity tekst o prawdziwym Historyku, takim przez wielkie H…

Jakże bym chciał, żeby tacy, jak On pisali historię Polski. nie przydupasy historykopodobne PZPR-u, PO, PIS-u, czy innej politycznej bandy…

Spoczywaj w spokoju, GOŚCIU.

Shteef
Shteef
6 miesięcy temu

Do dziś mam Encyklopedię z wielkim trudem zdobytą na początku lat osiemdziesiątych. Siedzieliśmy godzinami nad nią z niestety nieżyjącym już kumplem i dosłownie chłonęliśmy ją.
Bardzo dobry tekst. Dziękuję.

Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bąk: – Brzęczka “Lewy” już zwolnił. Teraz chce zwolnić Sousę?

Kolejny były reprezentant Polski strzela w Roberta Lewandowskiego. Jacek Bąk twierdzi, że brak w tym piłkarzu genu lidera. Ba, uważa wręcz, że jego zachowania mogą mieć negatywny wpływ na zespół. – Fajnie, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale machaniem rękami nie stworzy nic pozytywnego. Trzeba podejść, skrzyknąć się, pogadać. Jego koledzy chcą […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bereszyński – Nigdy nie czułem tak dobrych relacji w kadrze

Bartosz Bereszyński po Wojciechu Szczęsnym jest kolejnym piłkarzem, który chwali atmosferę panującą na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas Euro 2020. Piłkarz Sampdorii nie ukrywa też, że nie ma ludzi ważnych i ważniejszych, każdy jest równy.  – Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu […]
18.06.2021