post Avatar

Opublikowane 19.11.2020 10:32 przez

redakcja

– Może i wyleje się na mnie fala niezadowolenia publicznego, ale powtórzę: jesteśmy słabsi od siedmiu-ośmiu drużyn w Europie. Jesteśmy słabsi i tyle. Tak jest, tak to wygląda. Dzisiejsza reprezentacja jest słabsza od tej, która pojechała na Euro 2016. Ile jest słabsza? 50%? 10%? Nie wiem – mówił Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN, w rozmowie na antenie Weszło FM. Zapraszamy do zapisu tekstowego tej rozmowy. 

Podobał się panu mecz z Holandią?

Po fatalnym meczu z Włochami, czekaliśmy na spotkanie z Holandią z dużą dozą niepewności. Otrzymaliśmy podsumowanie jesieni. Jesieni trudnej dla reprezentacji, dziwnej, bogatej, balansującej od ekstremum do ekstremum. Jako naród, nie tylko w kwestii piłkarskiej, lubimy jednego dnia uważać, że jesteśmy najsilniejszy na świecie, a drugiego tego uczucia się pozbyć, wyrzucić je na śmietnik i sądzić, że nic nie jesteśmy warci. Taką mamy naturę. I bardzo często, emocjonalnie, przekładamy to na piłkę. Do czego zmierzam? Ano do tego, że polska reprezentacja, w 2020 roku, nie jest w stanie skutecznie, nie w jednym meczu, wygrać z siedmioma-ośmioma najsilniejszymi drużynami w Europie.

Dlaczego tak mówię? Ponieważ w ostatnich dwóch latach kadra zagrała cztery razy z Włochami, dwa razy z Portugalią, dwa razy z Holandią. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że na przestrzeni tego czasu zagraliśmy osiem spotkań z tak mocnymi rywalami i mamy w nich określone wyniki, to nie może być innej oceny niż taka, że na ten moment jest to dla nas za wysoki poziom. Kadra nie ma upoważnienia do tego, aby określić się na poziomie Włoch czy Holandii, czyli pierwszej siódemki-ósemki w Europie. Ten mecz miał momenty dobre, miał momenty złe, miał momenty bardzo złe.

Im dłużej trwał, tym gorzej wyglądaliśmy, choć oczywiście zagraliśmy lepiej niż z Włochami. Więcej było energii. Gry do przody. Byliśmy bardziej pro-ofensywni, przynajmniej w pierwszej połowie. Z drugiej strony, Holandia pozwoliła nam na pewne zachowania. Włosi byli agresywniejsi, doskakiwali, podwajali, potrajali, bronili niewygodnie, zabierając nam piłkę po trzech sekundach. Holendrzy pozwalali na więcej.

Czyli zgodzi się pan, że Holandia była o klasę gorsza od Włochów.

Już po meczu z Włochami powiedziałem, że z kretesem przegraliśmy z drużyną, która jest w pierwszej czwórce w Europie. Włosi są silniejsi nie tylko od nas, ale też od Holandii. Spokojna, trzeźwa ocena, to umiejscawianie nas niżej niż te dwie reprezentacje. Polska reprezentacja jest uzależniona, jeśli ma coś dobrego zrobić, a ma ku temu szansę, od jednego, dwóch, trzech, czterech nazwisk. Nazwiskiem absolutnie poza jakąkolwiek dyskusją jest Robert Lewandowski. Kadra musi grać pod niego. Skrzydłowi muszą grać pod niego. Środek pola musi grać pod niego. W meczu z Holandią widać było, jak to Lewandowski uczestniczył w akcji bramkowej, jak to Lewandowski był jednym z współtwórców tej akcji, jak to pomógł koledze zdobyć bramkę. Ja się pytam: dlaczego koledzy nie pomagają Lewemu strzelać tych bramek?

Mam wrażenie, że mało było w polu karnym Roberta Lewandowskiego. On bardziej operował jako dziesiątka. 

Proszę mi powiedzieć, i nie chciałbym mówić tylko o meczu z Holandią, ile dośrodkowań Kamila Jóźwiaka, Przemysława Płachety, Kamila Grosickiego w ostatnich trzech meczach z Włochami i Holandią, było na Roberta Lewandowskiego? Myślę, że jak znajdziemy jedno-dwa, to będzie dużo. I to wszystko. Nawet gra z Holandią, z postawieniem na lewonożnego skrzydłowego na prawym skrzydle i prawonożnego na lewym skrzydle, predysponuje tych zawodników do schodzenia do środka pola. Ma to swoje plusy, bo tworzy się miejsce dla bocznych obrońców, ale z całym szacunkiem: ile było dośrodkowań od bocznych obrońców na Lewandowskiego? Malutko.

Nie było wiele, ale jak tego Lewandowskiego nie ma w polu karnym, to też ciężko, żeby były.

Nieprawda. Nie ma go w polu karnym, bo wychodzi do gry. Chce grać. Podłącza się. Rozprowadza. Rozgrywa. Widać było to w pierwszej połowie. Lewandowski dostał piłkę, zastawił się, zgrał. Później wszedł Krzysiek Piątek i nie było tego. Ewidentnie było to wczoraj widzieć. I oczywiście, Robert został stłamszony z Włochami, tam było ciężko, byli lepsi i Lewy też był słaby. Ale jeżeli my, mając takiego piłkarza, o takich umiejętnościach, będziemy skazywali go bez przerwy na bitkę, na wojnę, na kopanie. Będziemy go wyciągali swoją grą w pole, to siłą rzeczy nie będziemy mieli go w polu karnym. Przecież się nie rozdwoi. Lewandowski ma niesamowity dar gry w polu karnym, strzela dwiema nogami i głową, zastawia się, tworzy przestrzeń, ile myśmy zrobili dośrodkowań? Ile dośrodkowań zrobił Płacheta? Zero. Ile dośrodkowań zrobił Jóźwiak? Zero.

Osiemnaście meczów Roberta Lewandowskiego u Jerzego Brzęczka, bramek zaledwie osiem. U Adama Nawałki tych meczów dwa razy więcej, ale bramek ponad trzydzieści. Gdzie mamy szukać przyczyny? Bo niby cieszymy się, że wchodzą młodzi, że jest Moder, Jóźwiak, Szymański, Płacheta, ale jednak dalej najbardziej liczymy na bramki kapitana. 

Statystykę można czytać w dwojaki sposób. Może to oznaczać również to, że za kadencji trenera Jerzego Brzęczka graliśmy z silniejszymi przeciwnikami, jeśli chodzi o sile tych kadr, statystycznie i procentowo, niż miało to miejsce za trenera Adama Nawałki. To nie jest żaden żart. Czysta statystyka. Za kadencji trenera Brzęczka, Robert Lewandowski kilka razy nie zagrał. Lewy nie jest maszyną. Przyzwyczailiśmy się, że zawsze jest, że zawsze jest zdrowy, że zawsze jest świetny, ale przecież tak nie jest. Ma 32 lata. Trzeba go oszczędzać. Jest naszą platyną, naszym złotem, w związku z tym musimy o niego dbać.

I bardzo dobrze, że pan wspominał Jóźwiaka, Modera, Szymańskiego, Płachetę, ale przestańmy mówić, że oni są młodzi. Mają już swój wiek, już swój dorobek, przecież to nie jakieś nastolatki. Powiedzmy, że to są zawodnicy wchodzący do kadry. Szymański ma z dziesięć meczów w kadrze, Jóźwiak siedem czy osiem, Moder i Płacheta dwa czy trzy. Ale oni mają więcej niż dwadzieścia lat. To nie chłopaczki. I teraz, wracając do porównania, w 2016 roku jakość Grosickiego i Błaszczykowskiego była wyższa dzisiaj niż skrzydłowych, którzy grali w meczu z Holandią, co nie oznacza wcale, że gra na tych pozycjach bardzo się zmieniła. Podstawowym zadaniem bocznego pomocnika jest dogrywanie piłek do napastnika. Mogę nie umieć dograć, mogę źle dograć, ale niewybaczalne jest, jeśli w ogóle nie próbuję tego robić. A tutaj tego nie ma.

Większy problem widzi pan w grze skrzydłowych czy w taktyce Jerzego Brzęczka, który nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału zespołu?

Odejdźmy od taktyki i opinii, że niby Jurek Brzęczek nie potrafi wykorzystać pełni potencjału Lewandowskiego. Skupmy się na rozmowie o piłce, a to jest to, co widzę. Ktoś się może zgodzić, ktoś się może nie zgodzić, ale ja widzę, że jeśli ktoś gra na bocznej obronie, i teoretycznie jest zawodnikiem ofensywnym jak Reca, to ja się pytam: ile dośrodkowań zrobił Reca w jednym meczu, w drugim meczu?

Z Holandią miał chyba dwa. Średnio udane. 

To za mało.

Jeżeli chcemy grać na tej pozycji i grać tego typu futbol, to jest za mało, stanowczo za mało. Inaczej nie wykorzystamy naszej siły ofensywnej. Kto ma strzelić tę bramkę, jeżeli nie zrobimy tego w ten sposób. Zawsze mieliśmy szybkich i silnych zawodników na skrzydłach. Był Błaszczykowski, był Grosicki, coś się działo. Robert Lewandowski miał jedną, drugą piłkę. Kiedyś był Milik, teraz nie ma Milika, z innych powodów, z powodów kontraktowych akurat. Ale spokojnie, to się zmieni. Oczekujemy, że Arek Milik wróci do kadry, w marcu, już na całkiem inny zasadach.

To są nasze atuty. Przecież nie zrobimy koronki od bramkarza. Siedemdziesiąt podań od bramkarza, przez obronę i pomoc, do napastnika i wjechanie do bramki. Nie zrobimy tego. To jest nasza siła. Te skrzydła.

Milczenie Roberta Lewandowskiego podczas rozmówki w TVP Sport może wynikać z frustracji spowodowanej brakiem tych sytuacji? 

W jego kodzie genetycznym jest strzelanie bramek. To jest całkowicie zrozumiałe. Takiego kalibru piłkarz, o takich umiejętnościach, czuje się sfrustrowany, bo uważa, że jego koledzy mogliby sobie pomóc i jemu pomóc w wykreowaniu sytuacji. To nie jest jeden mecz, to nie są dwa mecze, to jest dłuższy okres. Frustracja powinna mieć swoje ramy, nie powinna rezonować na innych i kreować tego typu niedopowiedzianych insynuacji, które zostały rozdmuchane do absurdalnej skali. Nawet teraz, po meczu z Holandią, słuchałem komentarza na TVP i nie mogłem zrozumieć, jak można forować tezy, że powstaje konflikt między Lewym a Brzęczkiem, bo ten pierwszy zszedł po pierwszej połowie. I że to niby wojna, że to rewolucja, że to koniec etapu. Ludzie, dajmy spokój.

Robert Lewandowski, być może, jest najlepszym zawodnikiem w historii Polski, jeśli chodzi o swoje umiejętności. Nikt wielki się na takie stwierdzenie nie obrazi, ale to trzeba umieć wykorzystać. A my tego nie wykorzystujemy. I to jest jego frustracja.

Był jakikolwiek temat zwolnienia Jerzego Brzęczka przed tym meczem czy to spekulacje medialne, które nie powinny się pojawiać?

Spekulacje medialne, które nie powinny się pojawiać. Znaczy, dziennikarze są od tego, żeby spekulować, ale są jakieś granice tych spekulacji. Nikt nie jest przyspawany do stołka, nikt nie powiedział, że ktoś ma kontrakt na wieki, ale spokojnie. Nie chcę powiedzieć, że trener Jerzy Brzęczek wszystko robi fantastycznie, ale nie mogę też powiedzieć, że trener Brzęczek wszystko robi fatalnie, bo tak nie jest. I kropka.

Widzi pan rozwój tej reprezentacji?

W pewnych aspektach tak – przede wszystkim wprowadzenie nowych zawodników. Powstała fajna grupa nowych reprezentantów. W deficytach widzę potrzebę lepszego wykorzystania Lewandowskiego. To jest konieczność. I lepsze wykorzystanie Arka Milika, kiedy już wróci do regularnej gry. Dla mnie trójka Lewy-Milik-Zielu gwarantuje jakość, która daje przewagę w reprezentacji. Plus boki pomocy, kreujące przewagi, asysty, szum. Jeśli gramy Arkiem Recą, którego zresztą strasznie masakrujecie, to musimy od niego wymagać asyst i ofensywnego supportu, bo w innym wypadku, to on jest w defensywie po prostu słaby. To wiemy. Jeśli tam postawimy Beresia, który w ofensywie będzie miał problem w grze lewą nogą, to chociaż wiemy, że on jest w obronie 100% lepszy.

A Rybus?

Maciej Rybus jest bardzo podobny do Arkadiusza Recy. Ma mniejsze zdolności motoryczne, gorzej biega wielkie dystanse na sprincie, bo jest starszy, ale to porównywalni piłkarze, jeśli chodzi o styl gry. Maciek z większym doświadczeniem, trener na końcu wybiera, woli Arka Recę. Natomiast, jeśli Reca gra, to musi robić coś do przodu. Okej, jeden mecz może nie wyjść, drugi mecz może nie wyjść, ale pokażcie mi konkret. Jeden mecz na dwanaście, trzynaście czy czternaście to jest za mało. Dużo za mało. Jeżeli tam chcemy grać. Bo jeżeli wstawimy na lewą obronę Beresia, który bardzo mi się jako piłkarz podoba, to z założenia blokujemy sobie tę stronę. Minujemy sobie wszystko.

Obawia się pan o formę Grzegorza Krychowiaka?

To zawodnik, który bardzo dużo dał reprezentacji i na pewno jeszcze bardzo dużo tej reprezentacji da. Istotny element kadry Jerzego Brzęczka. On jest najbardziej potrzebny, kiedy wygląda bardzo dobrze fizycznie. Pamiętamy jego wzlot w Sevilli, jego zjazd w PSG, jego moment w Anglii, kiedy wyglądał słabiej, jego moment w Rosji, kiedy wyglądał fantastycznie, a teraz jest słabiej. Jeśli dojdzie do optymalnej dyspozycji na wiosnę, to dostaniemy Krychowiaka, którego ta kadra bardzo potrzebuje. I tego sobie życzę.

Atmosfera wokół kadry nie jest najlepsza. Nie zabrakło panu pozytywnej reakcji od Roberta Lewandowskiego po tej całej sytuacji z wywiadem w TVP? Takiego wyjścia na konferencję i deklaracji, że wierzy się w ten projekt?

Myślę, że Robert Lewandowski i Jerzy Brzęczek spotkali się, porozmawiali w cztery oczy, dogadali się w sprawie indywidualnych kwestii pomiędzy trenerem a zawodnikiem, trenerem a kapitanem, trenerem a liderem, i zostawmy to. Nie rozdmuchujmy tego. Lewy nie sieje fermentu. Wychodzi na boisko. Haruje, biega, walczy.

Ale czy nie byłoby to konieczne dla wizerunku tej kadry?

Może, ale czy nie byłoby to sztuczne? Czy nie potwierdzałoby tego, że coś między nimi niedobrego zaiskrzyło?

Może, ale milczenie też jest wymowne. 

Wypowiedział się na ten temat szerzej wczoraj, po meczu z Holandią, nic tu nie mamy do dodania. To jest piłka, to są dorośli ludzie, to są emocje. Nikt nie powiedział, że musimy się kochać i uwielbiać. Chodzi o grę do własnej bramki. A nie mam wątpliwości, że tak się dzieje.

Na co stać naszą reprezentację na Euro?

Mam nadzieję, że mając przed sobą siedem czy osiem miesięcy, jeszcze podskoczymy do góry. Zieliński z Holandią mi się podobał, widać, że zrobił kroczek do góry, że inwazyjne przejście koronawirusa wcale nie musi mu bardzo zaszkodzić. Liczę, że Arek Milik znów wróci do formy, w której go uwielbialiśmy, w której go kochaliśmy, w której wygrywał nam mecze. Że nowsze twarze dalej będą dodawać fajnej jakości. Na co liczę na Euro? Że przystąpimy do tego turnieju w dobrych humorach, że wygramy w eliminacjach do Mistrzostw Świata, że wyjdziemy z grupy na Euro i tutaj powstaje pytanie: na kogo trafimy?

Może i wyleje się na mnie fala niezadowolenia publicznego, ale powtórzę: jesteśmy słabsi od siedmiu-ośmiu drużyn w Europie. Jesteśmy słabsi i tyle. Tak jest, tak to wygląda. Zależy na kogo trafimy, jeśli trafimy na Francję, Anglię, Belgię, Włochów, to będzie nam bardzo ciężko.

To nie jest negatywna zmiana względem tego, co było za czasów Adama Nawałki? Wtedy wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie wygrywać z silniejszymi. 

Ma pan rację. Tamten okres był dobry, specyficzny, ale jeśli przeanalizujemy to głębiej, to wygraliśmy wówczas dwa bardzo ważne mecze: jeden z Niemcami w grupie eliminacyjnej, potem był remis na Euro i awans po karnych do ćwierćfinału z Szwajcarią. Fuksem, którego zabrakło nam z Portugalią. Innych tuzów nie pokonaliśmy, bo nawet z nimi nie graliśmy. Zagraliśmy z Danią – raz wygraliśmy, raz sromotnie przegraliśmy w Kopenhadze. Podchodzę do tego w sposób trzeźwy. Dzisiejsza reprezentacja jest słabsza od tej, która pojechała na Euro 2016. Ile jest słabsza? 50%? 10%? Nie wiem. Inna sprawa, że ta kadra grała z lepszymi rywalami. Na razie dostawaliśmy łomot od lepszych drużyn.

ROZMAWIALI WOJCIECH PIELA I MARCIN RYSZKA

Fot. Fotopyk

Opublikowane 19.11.2020 10:32 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 76
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bilal Hadfi
Bilal Hadfi

Tylko od 7-8? Bądźmy poważni. Oprócz Lewego nie mamy żadnego piłkarza grającego w najsilniejszych klubach europejskich. Lokomotiv czy Napoli to obecnie średniacy, i to ci słabsi. O klubach takich jak Norwich czy Benevento nie wspominając. To kadra przeciętnych grajków, z której nie zbuduje się potęgi. Raz wznieśliśmy się na wyżyny 2016 r., ale jeden dobru start na turnieju zdarza się czasami słabszym drużynom. Zejdźmy na ziemię i zacznijmy patrzeć na sprawy realistycznie

Misio
Misio

Idąc tym tokiem reprezentacja Włoch jest również oparta na zawodnikach grających wg. Ciebie w średniakach, dodatkowo nie mają nikogo z podjazdem do obecnej światowej pozycji Lewego.

Bilal Hadfi
Bilal Hadfi

Włosi grają w swoich czołowych klubach. Od dziecka nauczni zupełnie innej kultury gry. My w słabeuszach pokroju Benevento, wyszkoleni przez „polską myśl szkoleniową”. I tam, we włoskich średniakach i słabeuszach, odgrywamy drugoplanowe role. Ilu Polaków z pola gra w Juve, Romie, Lazio, Interze, Milanie czy Atalancie? Ilu gra w Bealu, Barcelonie, Atletico, Sevilli czy Valencii? Ilu w PSG czy Lyonie? Ilu w MU, MC, Liverpoolu, Chelsea, Arsenale, Tottenhamie ? Tylko w jednym klubie z czołówki gra Polak, w Bayernie. W drugim garniturze też nas za bardzo nie ma. W Lipsku, Borussi (Piszczek nie gra w kadrze), Marsylii, Evertonie, Leicester, Porto, Benfice etc. Tylko w Napoli, ale to już nie ta sama ekipa co kilka lat temu. Lokomotiv Rybusa i Krychowiaka to nie Sevilla, a liga rosyjska to nie LaLiga. Pora zejść na ziemie . Stać nas na bicie się z Bośniakami, Szwedami czy Słowakami. Taki mecz jak wczoraj z Holandią, był jak na nasze warunki dobrym meczem

Misio
Misio

Dyskusja tyczy się przynależności klubowej, a tu w składzie na Polskę wyszedł jeden gracz Juve i jeden PSG, u nas był Bayern i Juve, reszta to rzekomi średniacy. Do tego po naszej i dalej idąc Lewy i Szczęsny to trochę inny kaliber niż Bernardeschi i Florenzino. W reprezentacji kluczowa jest właśnie ta średnia półka, tutaj przegrywamy z innymi. Portugalia wygrała ME grając średniakami, o klasie porównywalnej do naszych artystów pokroju Bednarka, Glika, Krychowiaka, Zielińskiego. Mieli Ronaldo, my mamy Lewego. Kiedyś jeździliśmy na mistrzostwa z nadziejami na medale mając w składzie gwiazdy pokroju Niedzielana w Nec Nejmegen, w dzisiejszej piłce poukładana drużyna ze składem z przyzwoitymi zawodnikami, a takich posiadamy może coś ugrać. Ajax, Atalanta, Walia w 2016.

Porucznik QaburaQ
Porucznik QaburaQ

Grający min 1/2 czasu w top 50 klubów

GK:
Donarrumma – Milan
Defensorzy:
Bastoni – Inter
Bonucci – Milan
Mancini – Roma
Di Lorenzo – Napoli
D’Ambrosio – Inter
Romagnoli – Milan
Emerson – Chealsea
Florenzi – PSG
Pomocnicy:
Jorginho – Chelsea
Tonalli – Milan
Banella – Inter
Locatelli – Sassulo
Pellegrini – Roma
Cristane – Roma
Politano – Napoli
Atak:
Insigne – Napoli
Bernardeschi – Juve
Berardi – Sassulo
Chiesa – Roma
Kean – PSG
Immobile – Lazio

Polacy
Szczęsny
Zieliński
Lewy

Dobranoc

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

Gratuluje optymizmu. Portugalia i średniacy, ciekawa konkluzja.

slayer
slayer

Mimo wszystko historia pokazuje że da się zrobić drużynę z zawodników przeciętnych, zwłaszcza jak ma się kogoś kto może pociągnąć ten wózek czyli Lewego. Tylko potrzeba trenera który to wszystko poskłada a osiągnięcia klubowe i obecna praca Pana Selekcjonera Brzęczka Jerzego pokazują że to nie jest właściwy człowiek na właściwym miejscu.

JACEK
JACEK

DRUŻYNA ( ogólnie sport drużynowy) to jest zupełnie inna bajka. Tutaj dobrze dobrany i znający swoje zadania zespół składający się z piłkarzy w miarę solidnych z mieszanką lepszych-może ograć każdego. Przykłady można mnożyć (nie tylko w piłce). Nasza drużyna piłkarzy dobrych ma naprawdę wielu, tylko brakuje tego jednego, który potrafiłby z nich tą jakość wydobyć , dobrymi decyzjami. Brzęczek niestety takim nie jest. Mało- gdyby jakimś trafem trafił do Barcelony-ręczę (ze smutkiem) że bardzo szybko graliby taki piach jak nasza kadra!

Tomas
Tomas

Witam.Chcialbym dodać,że podobał mi się wywiad z Koźmińskim. Powiedział że jesteśmy słabsi niż 7-8 ale myślę że miał na myśli 10-12. Trochę tonował histerię dziennikarska a’la pudełek o wielkiej wojnie w kadrze. Ja osobiście uważam,że jest troche przesady z tym hejtem na Brzęczka.Pamietajmy,że graliśmy w Dywizji A z Włochami, Holandia.Utrzymalismy się.Brzeczek dodatkowo wprowadza nowe pokolenie.Przeciez zdawał sobie sprawę że tego,że nie awansujemy do najlepszej czwórki,stąd wstawienie trójki (Szymański,Jozwiak) na Włochów.Wiedzial też o problemach w klubach naszych kadrowiczow.Dlatego podejrzewam że końcówka LN,gdzie został wykonany plan minimum to trochę testy już na Euro.Owszem mecz z Włochami to padaka i osobista porażka Brzeczka ale nie róbmy paniki jak Mioduski,który jakby było go stać to po każdej porażce trenera zmieniał.Nie twierdzę,że Brzęczek jest genialnym trenerem ale zmienianie trenera na pół roku przed Euro,gdzie nie ma za wiele meczów towarzyskich jest po prostu głupie! Nowy trener musiałby w Footbol Managerze testować skład?! Pozdrawiam

hjkhjkhjk
hjkhjkhjk

I ten czlowiek pewnie bedzie sie ubiegal fotel prezesa PZPN. Kolejny mitoman. 7-8 druzyn XDD

wirus
wirus

Nie bedzie tylko na 99 procent już jestem nowym prezesem.Nie ma żadnych konkurentów.

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

Tak Wirus, to nowy prezes. Za powiększenie lig zostanie prezesem.
Tu nie ma co dyskutować kto lepszy a kto gorszy. Wszyscy gówno warci.

wirus
wirus

Tak Lesnodorski i Mioduski lepsi hehe.Jak napisałem Koźmiński zostaje na bank nowym prezesem i nuech szuka nowego trenera

panie.co.pan
panie.co.pan

Następny geniusz taktyki. Napierdalamy skrzydłami. Nieważne, przeciwko komu gramy, nieważne, czy boczni obrońcy przeciwnika to kozacy, a stoperzy mają po 1,95 m. Gramy skrzydłami i do przodu. To jest zdaje się taktyka 80% drużyn w e-klapie. Dlatego tak ciężko się to ogląda…

Kdb
Kdb

Oby nigdy nie został prezesem pzpnu

CM711
CM711

Dzisiejsza reprezentacja jest słabsza od tej, która pojechała na Euro 2016.
——————

A jakieś konkrety dlaczego tak uważa? Bo pierdolnął jedno zdanie i nie rozwinął? Słabsi zawodnicy? Czy może jednak dlatego, że trenerem jest parodysta i ma tych samych zawodników.

Lelumpolelum
Lelumpolelum

Ma rację. Wtedy był Błaszczykowski, Piszczek, Milik w formie, a Glik i Krychowiak w bardzo dobrej formie. Bereś czy Kędziora to nie to samo co Piszczek, Glik zjechał, Krychowiak zjechał, a Bednarek błąd za błędem. Lewego obrońcy dalej nie ma, Grosik nie gra, Milik nie gra. Tylko Lewy jest jeszcze lepszy.

Won do da skier pilki noznej
Won do da skier pilki noznej

Golebie jak wy sraja Po parapetach

bogas
bogas

Zdecydowanie lepsi: Hiszpania, Francja, Anglia, Włochy, Holandia, Belgia, Portugalia
Lepsi: Niemcy, Chorwacja, Szwecja, Dania
Podobny poziom: Rosja, Serbia, Czechy, Slowacja, Austria…

panie.co.pan
panie.co.pan

Anglia to się zawsze łapie do tych kozaków, chociaż od 100 lat nic nie wygrali, a angielskich szkoleniowców w PL jest w tej chwili raptem połowa, bez oszałamiających sukcesów. Zawsze mnie fascynował ten fenomen.

Adek
Adek

Nic dodać, nic ująć. Skąd ten fenomen Anglii? Zlepek przeciętnych piłkarzy, którzy mają to szczęście że grają w jednej z 3-4 najlepszych lig w Europie i mogą się tam rozwijać na tle najlepszych obcokrajowców sprowadzanych do ligi za koszmarnie chore pieniądze. Poziom ligi to zasługa Hiszpanów, Brazylijczyków, i innych nacji piłkarsko przerastających angielskich toporów o głowę. Gdyby nie oni to angielski futbol bez tych swoich bogatych właścicieli/sponsorów wyglądałby tak jak wygląda League One, ewentualnie Championship.

E.Zaraza
E.Zaraza

Fenomen.. Ale nieważne ilu trenerów w PL jest nie-Anglików. Bo reprezentacje trenuje jeden, akurat Anglik. Liga angielska najdroższa, najlepsza… no Anglicy mają sie gdzie „uczyć” i to robią, bo niewielu ich gra poza PL, jedyne co ich gubi to ta zbytnia pewność siebie. i potem dostają łomot i jest szok. Taka Belgia nigdy nie była w kozakach, dopiero ostatnio tam wskoczyła. zamiast Niemców, a Rosja i Austria na podobnym poziomie co my? no nie wiem, z Austrią graliśmy niedawno 2 mecze i była spina z obroną Czestochowy.. brak tez Szwajcarii na pewno od nas lepszej……. nie napisał nic tutaj koleś o Ukrainie. Słowenii, Grecji, Szkocji, Walii, Irlandii, Norwegii, Islandii, gdzie Rumunia? – na dziś zakładam, że to podobny poziom do nas lub nieco niżej, więc tak naprawdę moim zdaniem lepszych od nas na pewno jest 14 zespołów nie 8, na podobnym poziomie minimum 10, więc potencjalnie po ryju możemy dostać w 24 kolejnych meczach, gdzie co mecz to inny przeciwnik. Nie wiem, mówiąc szczerze, jakie rankingi oglada Pan Koźminski.

yogi
yogi

Nic nie wygrali, ale z Polską prawie zawsze.

panie.co.pan
panie.co.pan

To akurat prawda, która wynika z tych dziwnych kompleksów wobec nich, których nie rozumiem. Tak, pamiętam sportowca roku dla Citki i że sam się jarałem golem na Wembley, tak pamiętam hat-tricka Linekera (stary jestem…) przeciwko Polsce, ale nadal nie rozumiem, dlaczego ciągle akurat od nich obrywamy w łeb wychodząc z pełnymi gaciami na boisko.

dino (L)
dino (L)

Ja bym chciał żeby polska piłka była na poziomie angielskiej o poziomie ligi nie wspominając

Jajo
Jajo

Do zdecydowanie lepszych dodałbym Niemcy i Chorawcje. Do lepszych zaliczyłbym jeszcze Rosję, Ukrainę (mimo ostatniego wyniku) i Szwajcarie. Wychodzi góra 14 miejsce.

Lukkas1414
Lukkas1414

Dla mnie idealnym odniesieniem jest reprezentacja Szawjcarii….ogladalem ich ostatnie mecze….to jest inna dyscyplina sportu w odniesieniu do tego co my rzezbimy….polecam zobaczyc ich mecze z Niemcami…z Hiszpania….wiem ze zajeli ostatnie miejsce w grupie….ale z przyjemnoscia sie patrzy na tak widowiskowa pilke….

wirus
wirus

Kiedy dymisja tego nieudacznika?

Luas
Luas

Ma rację, ale jeśli gramy na 100% swoich możliwości i formy, z ogarniętym trenerem, to faktycznie, powiedziałbym że 9, a nie 8, ale jednak w Europie TOP10 byśmy byli. Nie jesteśmy, bo Brzęczek. Kto by nas obecnie pokonał?

Hiszpania, Anglia, Włochy, Niemcy, Francja
Portugalia, Holandia, Belgia, Chorwacja, Ukraina
Dania, Szwajcaria, Szwecja

A kto wie czy byśmy dali radę z:
Walią, Serbią, Szkocją, Islandią czy Czechami

Bonusowo powiem: Rosja obecnie może gówno, ale na mundialu u siebie tak grali że by nas zmietli, a nie mówimy o towarzyskich tylko turniejach, a tam chociażby z doświadczenia i pokory powinniśmy się bać każdego.

das
das

Włosi w czwórce nie są, bo ona wygląda tak: (w kolejności alfabetycznej) Belgia, Francja, Hiszpania, Portugalia.

Arjbest
Arjbest

Jesteśmy słabsi, nie ma wątpliwości. Ale mądrze dobrana taktyka i odpowiednie ustawienie zawodników pozwoliłoby na choćby zatuszowanie różnic.
Mamy amatora za selekcjonera. Dlatego na tle Italii czy Niderlandów wyglądamy jak przypadkowa zbieranina.
Jeśli po dwóch latach pracy Brzęczka ktoś potrafi wskazać w jakich aspektach ta kadra się rozwinęła, będę wdzięczny. Tak samo jest ze stylem, a raczej jego brakiem.
Kurwa, my się cieszymy że nie było pogromu w meczach, gdzie żadna formacja nie grała choćby poprawnie. Brzęczek zmarnował dwa lata, dostanie jeszcze ponad pół roku, a jego następca będzie musiał odbudować kadrę ze zgliszczy pozostawionych przez Wuja.

ARYSTOTELES PAPAS
ARYSTOTELES PAPAS

Włochy, Hiszpania,Anglia,Portugalia,Chorwacja,Francja,Niemcy,Rosja, Szwecja, Szwajcaria, Holandia,Belgia… 7,8 ?Nie! Każda z tych reprezentacji gra od nas lepiej w piłkę.

Wujek
Wujek

Oh, wow – jesteśmy słabsi od 7-8… a może 8-9? Albo 6-7? Toż to jakaś absurdalna próba odsuwania tego, co jest problemem tej kadry. Bo to oczywiste, że nie mamy potencjału takiego, jak najlepsze reprezentacje na świecie. Ale. To, że ktoś jest lepszy, to nie znaczy, że nie można z nim nawiązać walki, wymienić kilku podań czy strzelić nawet bramki. Ba, w sprzyjających okolicznościach co jakiś czas można nawet wygrać czy zremisować – jak np. z Portugalią, Francją, Anglią czy Niemcami. Osobiście świadomym oglądaczem reprezentacji jestem od 1992 roku. No i do diabła pamiętam naprawdę wiele meczów z silniejszymi ekipami. Część z nich kończyła się nawet dość wysokim wpier… Ale naprawdę nie pamiętam, kiedy nie zdarzyło się nam wyjść z połowy, tak jak z Włochami. Po prostu gramy totalny piach i może właśnie dlatego, że mamy grupę piłkarzy na poziomie 7-10 miejsca w Europie, a nie 15-20 przegrywamy 1:0, czy 2:0.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

1.belgia, 2.anglia, 3.portugalia, 4.holandia, 5.wlochy, 6.niemcy, 7.hiszpania, 8.francja – co on pierdoli, jestesmy jeszcze gorsi od : 9.chorwacja, 10.szwajcaria, 11.szwecja, 12.dania, 13.austria, 14.turcja, 15.rosja, 16 ukraina.

panie.co.pan
panie.co.pan

Z Ukrainą to my dość niedawno wygraliśmy 2:0… Austrię to nawet Jurek pyknął.

Rafellasd
Rafellasd

z numerami 9-16 spokojnie walczymy jak równy z równym.

Maciej
Maciej

Dokładnie tak jest. Realistycznie 1/4 ME to nasze miejsce. Wszystko co powyżej to rarytas. Tak jest teraz i tak było za Nawałki, który IMHO miał lepszą drużynę, a na pewno niektórzy gracze byli w lepszej formie (Krychowiak, Milik, Zieliński, Glik). Dodatkowo na skrzydłach Kuba i Piszczu i młodszy Grosicki. Z drabinką na Euro’16 spokojnie mogliśmy myśleć o finale turnieju. Niestety Adam, równie wybitny taktyk jak Jurek spieprzył wszystko.

Wiem, że u nas w kraju próbuje się gloryfikować Adama, ale sorry, nie wycisnął z tamtej kadry maksa.
A co do hejtu na Jurka i porównywania jego meczów do „osiągnięć: Adama, to wystarczy przypomnieć z jakimi tuzami nasi szarpali się o remis: Szkocja (dwukrotnie w tym raz remis uratował Lewy w ostatnich sekundach), Irlandia, Kazachstan. Oprócz tego wpierdol od Danii, przegrana ze Słowacją.

Wracając do Jurka nie ma on kwalifikacji na prowadzenie kadry, tak samo jak nie miał ich Adam. Przekleństwem Jurka jest to, że gramy w pierwszej dywizji LN.

Tyle w temacie.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

Tak tylko ze na euro 2016 nie rozjebalismy szwajcarii tylko przeszlismy na karne… to samo nie rozjebalismy ukrainy i irl polnocnej tylko drzelimy o wynik do ostatniej minuty – z niemcami tez byly 3 dobre sytuacje ale niemcy mieli 10 – nasz optymalny poziom to 1/8 euro maks i w cymbal – chyba ze trafimy na gorszy zepsol. Gra za nawalki byla podobna do tej co jest teraz tylko byl mega fart i mlodsi pilkarze, ktorzy teraz sa kompletnie poza optymalna dyspozycja. Jak skonczyl sie fart w Rosji to widzielismy nawalke i jego „taktyke”… juz w cymbal 4-0 z Dania pokazal jak slabym trenerem jest nawalka – Age hareide trener danii powiedzial w wywiadzie ze „chcieli by zapanowal chaos, chcieli wdac sie w bitke z Polakami” no i zrobili chaos i nas rozjebali 4-0.

https://sport.tvp.pl/33828720/age-hareide-chcielismy-by-na-boisku-zapanowal-chaos

Masakracja
Masakracja

Nie do końca się zgodzę. Nawałka po jakimś roku doprowadził kadrę do momentu, gdy nie bała się grać w piłkę z Niemcami, Portugalią i to w końcu też na turnieju. Były nawet mecze, gdzie Rumuni przyjeżdżali z pełnymi gaciami. To nadal była polska myśl szkoleniowa, ale jednak próbująca wykrzysać coś z tych zawodników. Pamiętajmy, tam na środku obrony był Pazdan. Na wsparcie pomocy wjeżdżał Jodłowiec. No litości.
Potem oczywiście gość chciał być polskim Guardiolą i wróciliśmy do bagienka.

A tutaj mamy sytuację, że kadra nie potrafi zagrać po 2,5 roku u tego gościa meczu na poziomie z klasowym przeciwnikiem. Przecież Włosi to w meczu z nami wypuścili typów, którzy nie grają w lepszych klubach niż nasi. A byliśmy San Marino.
Ja rozumiem, grać i przegrać bo mamy gorszych zawodników. Ale kurde tu nie ma nic, co miałoby rokować.

Jacek
Jacek

Widać już, że po Bońku czeka nas kontynuacja tego samego – zaślepienia, powtarzania jakichś zdań, brak otwartości na alternatywy i niezły PR niepoparty niczym prócz zdolności zdecydowanego wypowiadania się. „Jesteśmy słabsi i tyle” – no kurwa mać, nóż się w kieszeni otwiera. To jest sport, a nie matematyka. Bo co to znaczy „i tyle”? Że mamy wyjść z nastawieniem że dostaniemy wpierdol? Jest to żenujące tak jak żenujące są działania PZPNu wobec reprezentacji i w ogóle polskiej piłki. Ekstraklasa jest słaba, bo to wina klubów. Murawa na meczach kadry jest słaba, bo to wina zarządzających stadionami. Gra kadry jest słaba, bo takich mamy zawodników. Selekcjoner przecież realizuje cele (takie cele to by zrealizował Janek z 5c który ma 3 z WFu i boi się odezwać). To po chuj ten PZPN jest, skoro za wszystko odpowiedzialni są inni, a cele są takie, że piłkarze zrealizowaliby je sami? Przepraszam za język ale ta buta połączona ze zgodą na przeciętność jest porażająca.

fakty po faktach
fakty po faktach

dowiedziałem się niedawno o takim sporcie, piłka nożna. to wbijam na wikipedię obczaić o co chodzi, a wikipedia mówi: Piłka nożna (ang. football, association football, soccer) – gra zespołowa…
i myślę sobie co za bzdury, przecież ta gra według związku piłki nożnej w moim kraju to karcianka, w której porównywane są karty graczy na poszczególnych pozycjach pod względem wartości z transfermarkta i rankingu klubu, do którego należy dana karta.

Mario
Mario

Ale mnie wqrwia takie pierdolenie, brzęczek to samo że mamy słabszych zawodników i czuje się usprawiedliwiony, że przegrywa z Holandia i Włochami. To ja powiem tak jesteśmy słabsi może i nawet od 12 drużyn europejskich i z takim nastawieniem po chuj jechać na Euro, po co tam grać jak zakładamy że jesteśmy słabsi. Siądźmy w fotelch i oglądajmy prawdziwa piłkę nie udawajmy ze jesteśmy jej częścią. Powiedzmy sobie jesteśmy słabi więc nie stawiamy sobie żadnych oczekiwań.
Ps
Jak grecja i dania z dzika karta wygrywali euro pewnie też im trener motywował słowami, jak przegracie nic się nie stanie jesteście słabsi od nich

Iggy
Iggy

Koźmiński wnosząc po stylu wypowiedzi to klon Bońka. Zero konkretów, tylko wodolejstwo. Idealny następca Nieomylnego.

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski

Bycie słabszym to żadne usprawiedliwienie. Mając charakter, trenera i taktykę można lepszym ekipom napisuć krwi, ale w sumie to po co się wysilać skoro taki pajac pochla wódy i będzie mówił, że i tak byśmy przegrali. W takim razie zachodzi pytanie – po co wychodzicie na boisko przeciwko silniejszym ekipom? Grzejecie w mediach, gdzie to kadrowicze grają w klubach, a jak przyjdzie co do czego to marnie usprawiedliwiacie własną niemoc.

Dr.Alban
Dr.Alban

Niestety Koźmiński ma rację jeżeli chodzi o system gry . Jesteśmy skazani na grę szybkimi skrzydłowymi i tylko z kontry . Dlaczego ? Bo do tiki taki nie wyszkoliliśmy jeszcze sobie piłkarzy , może następne pokolenia ogarną grę szybkimi podaniami po ziemi i wysoki pressing . Na razie nasze asy UMIĄ przeszkadzać jako tako , wymienić od 2 do 5 podań i tyle . Nie wspomnę o intensywności gry . Dla nas 20 minut ciągłego pressingu lub utrzymywania się przy piłce z topowymi teamami to himalaje futbolu , niestety .

Pareneza
Pareneza

„w taktyce Jerzego Brzęczka, który nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału Jerzego Brzęczka?” -ło panie…

poznaniak
poznaniak

Ciezko sie czyta Republika kolesiow Jeden drugiego kryje usprawiedliwienia ciagna sie na potege Tak jak w polityce 3 osoby spychaja caly dorobek w przepasc

Karol Wojtyła przyjaciel pedofila
Karol Wojtyła przyjaciel pedofila

„Ano do tego, że polska reprezentacja, w 2020 roku, nie jest w stanie skutecznie, nie w jednym meczu, wygrać z siedmioma-ośmioma najsilniejszymi drużynami w Europie.” – dwa razy Włochy, dwa razy Portugalia, znowu dwa razy Włochy i dwa razy Holandia. W sumie osiem spotkań. Ile musimy zagrać by wygrać chociaż raz?

vival
vival

Był dzbanem jak przed mundialem w 2002 roku celowo i brutalnie sfaulował Sibika, bo ten zajął w kadrze miejsce jego funfla Iwana, dzbanem będzie i podczas prezesury. Boniek bis.

Pozdrawiam
Pozdrawiam

Vival
10/10

Wuja
Wuja

Tego pierdolenia już się nie da słuchać/czytać.
TO ŻE JESTEŚMY SŁABSI OD NAWET 12 DRUŻYN W EUROPIE WIE KAŻDY ZDROWY NA UMYŚLE CZŁOWIEK.
Nikt od tego jebanego parodysty nie oczekuje stworzenia potęgi na poziomie Hiszpanii, Belgii itp. Chodzi tylko o podjęcie rękawicy i odpowiednie ułożenie drużyny pod względem taktycznym i mentalnym.

Przy Brzęczku z Hiszpanią na 10 spotkań przegramy 10.
Przyzwoity trener przy odpowiednim ustawieniu może sprawić, że na 10 meczów, 1 cudem wygramy i 1 może zremisujemy.
I tylko tego naród oczekuje.
Naprawdę nie wiem ile jeszcze razy wierchuszka z PZPN będzie z kibiców robić debili…

yogi
yogi

Kozminski to ksiązkowy przykład komunistycznego aparatczyka. W czasach głębokiej komuny byłby świetnym rzecznikiem PZPR, wytłumaczyłby Gierka, Gomółkę, Jaruzelskiego, puste półki w sklepach, protesty i strajki. Pluj m u w twarz to powie że deszcz pada, obleśny obslizgły typ. W życiu słowa prady nie powiedział.

Nie daj Boże żeby taki fałszywy typek został prezesem PZPN. Zawsze widzi co innego niż wszyscy, ogląda inne mecze niż wszyscy, inaczej widzi gre piłkarzy i prace trenera. Wszystko jest zawsze piękne, dobre, świetne. Rzygam juz tymi jego ściemami ku chwale partii PZPN.

Kilka słów o kadrze Nawałki
Kilka słów o kadrze Nawałki

Tu się z Koźminem zgodzę jeśli chodzi o kadrę Nawałki. Eliminacje do Euro to jeden poważny przeciwnik z którym wygraliśmy- historyczne 2-0 z Niemcami (kto pamięta przebieg meczu ten wie że fuksa też mieliśmy wtedy sporo), na wyjeździe w pizdę 3:1….na Euro śmiech grupa z Irlandią Północą i bardzo wtedy przeciętną Ukrainą + znajomi z eliminacji Niemcy z którymi zremisowaliśmy (na farcie). 1/8 ze Szwajcarią, początek niezły, gol na 1:0 a potem tradycyjna Częstochowa, w końcu 1:1 a końcówka i dogrywka to świetne interwencje Fabiana i mega fart, karne wiadomo- loteria, mecz z Portugalią podobnie, odważny początek, szybki gol na 1:0 a potem autobus…ostatecznie odpadamy po karnych. Z naprawdę dobrymi drużynami graliśmy rzadko, Dania jak się nam trafiła to raz wymęczyliśmy 3:2 a jak było w Kopenhadze- pamiętamy, na MŚ z Kolumbią? Dramat, obrona Częstochowy i nic ponadto… Myślę że gdyby wtedy była Liga Narodów i więcej meczów z poważnymi drużynami typu Niemcy, Anglia, Włochy, Hiszpania, Holandia itp. to wyniki byłyby podobne, jeśi nie gorsze jak w przypadku kadry Brzęczka, wyżej dupy nie podskoczysz, mamy drużynę jaką mamy, i tak ostatnie lata to pasmo sukcesów (cykliczne awanse na duże imprezy, ćwierćfinał Euro) w porównaniu do tragicznych lat 90-tych, kto pamięta reprę z tamtych lat docenia aktualny stan naszej kadry.

Underdog
Underdog

Boniek ze względu na finanse nie zmieni wuja przez rozgrywkami Euro. ale dobrze by było żeby wyszedł z dziupli i to ogłosił forum publicum.
Jestem pewny, że po erze polskich trenerów, następny będzie z zagranicy.
I przypomnę mecz z Portugalią z 2006 kiedy przecieraliśmy oczy jak polska maszyna walcowała przeciwnika. Przyszedł Leo, który nie wiedział że się nie da.
Oby kilka takich meczów przed nami w przyszłym roku

Mario
Mario

Przeraża mnie ta mentalność przegranych. Przykre. Takie podejście selekcjonera i działaczy PZPN dowodzi, że nigdy nie będzie sukcesów.

Niebo
Niebo

A jak Grecja została mistrzem Europy to ile było drużyn poza zasięgiem dla nich Panie Koźmiński? Tak więc sraty taty proszę zatrudnić kogoś takiego jak wtedy Grecja!

Zetes
Zetes

To prawda, jesteśmy coraz słabsi. Jaki jest w tym udział „polskiej myśli szkoleniowej”, beznadziejnych klubów, braku wyraźnego oddzielenia piłki profesjonalnej od pseudozawodowej w 3., 4. a nawet 5. lidze?! Ktoś w PZPN czuje się za to odpowiedzialny?

matatar
matatar

Ja zamiast ciągłego powtarzania znanych wszystkim faktów, chciałbym kiedyś usłyszeć od PZPN co zamierzają na to poradzić? Bo na razie są to argumenty na zasadzie: ” Byliśmy chujowi, jesteśmy chujowi i będziemy chujowi zawsze i pogódźcie się z tym wreszcie”.

Niektórym spoza związku też się to później udziela i jak ktoś tylko spróbuje zasugerować, że tak wcale być nie musi, od razu jest uznawany za wariata i osobę, która nie ma pojęcia o futbolu.

Federacja Piłkarska ma za zadanie wprowadzać futbol w swoim kraju na wyższy poziom. Ma sprawiać, że obywatele będą mogli poczuć dumę z postawy swojego kraju na sportowej arenie międzynarodowej. Ma dawać radość. W pewnym sensie PZPN pełni funkcję społeczną, z której się oczywiście nie wywiązuje. Tak to przynajmniej działa w przypadku innych europejskich federacji. W Belgii przecież paręnaście lat temu poziom był gorszy niż w ówczesnej Polsce, a teraz, mimo, że mają małą populację, mają jedną z najlepszych reprezentacji na świecie. Chorwacja, która do bogatych krajów się nie zalicza, jest aktualnym wicemistrzem świata. Oba kraje zawdzięczają to zmianom jakie wprowadziły lata temu w swoim systemie szkoleniowym.
Gdyby tak było i w Polsce, to mielibyśmy ogólnokrajową, odgórną reformę szkoleniową, w 1 i 2 lidze polskiej nie wymagane byłoby UEFA PRO, które kompletnie ogranicza napływ świeżej krwi do naszego trenerskiego grajdołka, no i przede wszystkim Brzęczek nigdy nie zostałby selekcjonerem. Reprezentacja jest dobrem narodowym, przynależenie do niej, czy to w roli piłkarza czy selekcjonera, to jest pewien zaszczyt, honor. Dlatego mogą do niej należeć tylko najlepsi. W teorii… Tymczasem ten wąsaty komuch boniek wedle typowego komunistycznego procederu zatrudnia, swojego powąchańca, zapewniając mu ciepłą posadkę. Nie baczy, ten moralnie przegniły dziad, na to, że nie ma prawa bawić się dobrem narodowym oraz że obecność osoby tak niekompetentnej jak Wuja na tym, jakby nie było, honorowym stanowisku po prostu je hańbi i mu uwłacza. PZPN to po prostu nietykalna ( pod groźbą UEFA i FIFA wyrzucenia nas z rozgrywek międzynarodowych ) organizacja przestępcza służąca do prywatnej dystrybucji pieniędzy generowanych na narodzie i sprzedawanej mu nadziei na jakąkolwiek dumę z tej reprezentacji i kraju. Niestety po tym wywiadzie, można być pewnym, że koźmiński to kontynuator polityki i myśli rudego, więc faktycznie zgodnie z ich mottem: „Słabi byliśmy, słabi jesteśmy i słabi pozostaniemy”…

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Może kapkę nie na temat.. Brzęczek sam siebie nie wybrał.. Trener z zagranicy? Boniek ma kontakty.. Zna ludzi we Włoszech itp.. Ale jest jedno ale. ONI znają Bońka i chyba nie palą się do współpracy z Zibim.. Ciekawe dlaczego hehe

kuras
kuras

Czytajac ten wywiad i wszystkie wypociny super prezesa mam pewnosc ze polska pilka przez nastepne lata bedzie tylko gorsza. Liga juz jest na dnie a kadra wlasnie tam dobija. Dla nich licza sie tylko kumple, kasa i wzajemne lizanie sie po fiutach. Brzeczka nigdy nie powinno byc ale jezeli juz sie trafil to udowodnil ze to byla pomylka. A obecny i przyszly prezes pierdola takie glupoty. Szkoda ze nie mozna chodzic na mecze bo chyba juz czas zaczac spiewac „J…c PZPN”

pep pep
pep pep

Zawsze mnie śmieszy jak ktoś posługuje się spójnikiem ,, lub” podając liczebniki, tak jak by nie umiał dokładnie czegoś policzyć albo sam nie wiedział czegoś co musi wiedzieć ( np jak selekcjoner mówi że z klubu X kręgu jego zainteresowań jest 3 lub 4 zawodników, czyli sam nie wie czy ten czwarty jest czy nie jest w tym kręgu. Absurd. Tu jest podobnie.
Od kogo bowiem nie jesteśmy słabsi z ósemki FRA,ENG,ESP , BEL, ITA,GER, HOL, POR? Czy w tej ósemce jest jeden wątpliwy przypadek na styku , że może jesteśmy od nich gorsi, a może nie? Który to przypadek ? Może Holandii?

Saffron
Saffron

Kurwa liczę liczę liczę. Liczę że krychowiak wróci do swojej świetnej formy, liczę że milik zacznie grać. A jak nie? To może Borucowi powołanie, pewnie też wroci zaraz do formy z 2006 i 2008 roku. Śmiechu warte, co za nierzeczowa opinia.
Jak można mieć pozytywne samopoczucie jeśli chodzi o występ na euro, tylko dlatego bo się liczy, że będzie dobrze? Takie mydlenie oczu nie przystoi ludziom z kierownictwa polskiej pilki.

CZECHU
CZECHU

Czy Jerzy Brzęczek powinien zostać dalej selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej? Przypominam, że eliminacje do Mistrzostw Europy skończył z bilansem 8 zwycięstw, 1 remisu i 1 porażki. Po losowaniu grup bralibyśmy go w ciemno. Jeżeli też PZPN postawił przed selekcjonerem cel utrzymania w Lidze Narodów przy jednoczesnym wprowadzaniu młodych zawodników do kadry, to został on przez Brzeczka spełniony. W związku z tym uważam, że nie powinniśmy teraz zmieniać selekcjonera.
Jesteśmy reprezentacją około 11-15 miejsca w Europie. Obecnie zdecydowanie od nas lepsi są Anglicy, Belgowie, Francuzi, Hiszpanie, Niemcy, Portugalczycy, Włosi. Także lepsi, choć już nie tak znacznie, z którymi możemy próbować powalczyć, są moim zdaniem Chorwaci, Holendrzy, Szwajcarzy, a na podobnym do naszego poziomie są Austriacy, Duńczycy, Szwedzi i Ukraińcy.
Na co nas stać na Euro? Pewnie wygramy ze Słowacją, przegramy wyraźnie z Hiszpanią i powalczymy ze Szwecją. To nam da wyjście z 2 lub 3 miejsca i raczej odpadnięcie w 1/8 finału. Wynik słabszy niż za Nawałki, ale też potencjał tego zespołu, ze względu na trwającą wymianę pokoleniową w kadrze, jest obecnie mniejszy niż mieliśmy wówczas. Ta reprezentacja swój optymalny poziom osiągnie dopiero na Mistrzostwach Świata w Katarze. Dlatego ważne jest, byśmy w eliminacjach z pierwszego koszyka trafili będących w naszym zasięgu Duńczyków, z którymi jesteśmy w stanie powalczyć o pierwsze miejsce w grupie, które da nam awans na ten turniej.

JACEK
JACEK

Takie podejście, szczególnie u prominentnego działacza naszej centrali piłkarskiej, jest absolutnie karygodne!!! Bo jeżeli „w Europie jest 7,8 drużyn lepszych” a na świecie jest co najmniej drugie tyle lepszych od tych europejskich- to po cholerę startować w jakichkolwiek rozgrywkach.Szkoda pieniędzy, czasu i nerwów.Może zrobić ekstraklasę 30-zespołową i dać sobie spokój z rozgrywkami międzynarodowymi?…….oczywiście to tylko mała złośliwość.
Całkiem bezinteresownie (wyłącznie z miłości do piłki i Ojczyzny) podpowiadam:1.dziękujemy Recy(słabiutki),Milikowi(ma inne problemy),Piątkowi(nigdy nawet nie był wybitnym piłkarzem) ,Grosickiemu(słabiutki i w dodatku bez gry),Glikowi(wielki szacunek za przeszłość,ale…),Góralskiemu(wielka ambicja to za mało),Szymańskiemu(?chucherko?); 2.dopóki mamy wielkiego Roberta, gramy na niego i szukamy go w polu karnym; tak jak to robią w Bayernie! proste jak drut;Lewandowski nie ma wręcz prawa cofać się na naszą połówkę; on jest egzekutorem; 3.odnośnie pkt.2-to tacy piłkarze jak Jóźwiak, Moder, Zieliński i jeszcze kilku-bez problemu będą do niego zagrywać; tylko ktoś im musi to zlecić; 4.punkt ten wynika z w/w 1-3 – TEGO NIE GWARANTUJE BRZĘCZEK !!! ZMIANA POWINNA BYĆ BŁYSKAWICZNA !!! W miarę solidny trener (absolutnie zagraniczny!) moim zdaniem ma szanse to ogarnąć dosyć szybko. DALSZE TRWANIE W TYM MARAŹMIE może doprowadzić do tego, że „zdrowa” większość kadry „zdołuje” do poziomu panów z pkt.1.
pozdrawiam-Jacek

Adam
Adam

Już po pierwszych słowach Koźmińskiego odechciało mi się czytać dalej.Słabsi od 7-8 w Europie ? A nie przypadkiem od 17.

Nemo2
Nemo2

Spojrzcie na tego goscia, twarz nie skażona myslą,a w oczach tęsknota za wiedzą…wielka przyszłość przed polską pilką…

Rangouren
Rangouren

Już na początku tekstu jest literówka. Powinno być: „Od ekskremum do ekskremum”.

Mija nam, o ile już nie minęło, prawdopodobnie najlepsze pokolenie polskiej reprezentacji. Niepoukładane, chaotyczne, bez pomysłu.
Potencjalnie najlepsze lata polskiej piłki spierdalają nam przez palce bylejakości.

Wywiad, rzecz jasna, doczytałem. Ale ten sam wstęp jakoś najbardziej kłuje po oczach.

Fioletowa ambrozja
Fioletowa ambrozja

Tylko niech ten typ nie zostanie szefem PZPN bo nadal będziemy słuchać pierdo**** prezesa. Będzie Boniek 2.0

Jeremiasz
Jeremiasz

Nieźle się niektórym w dupkach pojebało, jeszcze nie aż tak dawno błąkaliśmy się w okolicach 70. miejsca w rankingu, teraz jesteśmy ponoć max 15. miejsce i też oczywiście nie pasuje. Wydaje mi się że tylko miejsce 1. zadowoli Polaków, chociaż też mam wątpliwości czy napewno nie było by narzekania.
.

Ben
Ben

Powiem tak cieszę się że jakiś czas już nie będzie reprezentacji.

Wywalic nieudacznikow z pzpn
Wywalic nieudacznikow z pzpn

Kuzminski
Ty zawsze bales slabszy.

Bob
Bob

I to jest przyszły prezes pzpn jesteśmy słabi i chu.. nam zrobicie nie wymagajcie więc nic … Facet od 10 lat w pzpn powinien mówić jakie rozwiązania wdrażają a nie mówić mi że Francja ma lepszą kadrę to ja k… wiem bez niego

Endżel
Endżel

Jedno zdanie. Dajmy Brzeczkowi reprezentację Włoch i wtedy chciałbym zobaczyć, na którym miejscu w Europie by byli. Myślę, że porownywalnie z naszą reprą. Tyle w temacie, problemem jest nasz wizjoner.

Twoja mama
Twoja mama

Chcieli dużo dośrodkowań? To mogli kuwa Probierza zatrudnić.

Niebo
Niebo

Skoro Jurek zostanie to niech buduje kadrę na przyszłość. Taki Klinsmann czy Donadoni mogliby by jeszcze coś z tych Glików, Krychowiaków, Grosickich wycisnąć, ale skoro Jurek… to niech już lepiej buduje nową repre. Oczywiście opartą na Lewandowskim. Póki Milik i Piątek nie zaczną grać i strzelać to cholera są supersnajperzy w formie Adam Buksa i Karol Świderski. Buksa mógłby wejść w rolę Milika jakim był super wsparciem dla Lewego u Nawałki. Za Krychowiaka… Moder! Zbudowany, silny, waleczny, dobrze od tyłu buduje. 8-ka Zieliński. 10-ka Klich lub Szymański (obserwować Kapustke!), który jest 10-ką. Skrzydła póki dają radę w Championschip Jóźwiak i Płacheta. Nie rezygnować z Frankowskiego w formie. Kądziora poważna liga zjadła, szkoda czasu. Obserwować Kamińskiego. Stoperzy Walukiewicz-Bednarek dadzą radę. Bochniewicz się rozwija w dobrym klubie, Dawidowicz w Serie A. Glik już nie jest głodny sukcesu.

Ciro
Ciro

Chyba 78….

Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Legia w trybie ekonomicznym i kolejnej rundzie

Nieco podgrzewaliśmy dzisiaj atmosferę przed spotkaniem Widzewa z Legią w Pucharze Polski. Trochę sztucznie, wiadomo, mowa jednak o starciu dwóch ważnych w naszych realiach firm. No ale historia, nawet najpiękniejsza, na boisko nie wyjdzie, kilku podań nie wymieni, bramki również nie zdobędzie. To było bardzo typowe starcie lidera Ekstraklasy z pierwszoligowym średniakiem. Tak bardzo, że […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Diego Maradona – symbol futbolu, którego już nie ma

Odszedł Diego Armando Maradona. Symbol piłki, której już nie ma. Argentyńczyk jest prawdopodobnie najwybitniejszym przedstawicielem futbolu, który można nazwać romantycznym. Ale można i powiedzieć, że jest to futbol ze wszech miar słusznie miniony. *** Czas świetności Maradony naznaczony był absurdalnymi sędziowskimi pomyłkami. Dzisiaj spieramy się o to, czy arbitrzy odpowiedzialni za weryfikację wideo mają sygnalizować […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Puchaczów dwóch. Ligowiec cieniem pucharowicza

Nadrabiamy zaległości. Wczoraj przedstawiliśmy wam jedenastki kozaków i badziewiaków dziesiątej kolejki Ekstraklasy, teraz pora cofnąć się o jedną serię gier – zanim wszystko, co się w niej wydarzyło, wypadnie nam z głowy. Selekcja co prawda jeszcze zamknięta nie jest, bo w grudniu spotkają się ze sobą Wisła Płock i Pogoń Szczecin, ale spokojnie – jeśli […]
25.11.2020