post Paweł Paczul

Opublikowane 22.10.2020 21:21 przez

Paweł Paczul

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na końcu nie zgadza się wynik. Za 2:4 – mimo wszystko – Lech punktów nie dostanie. Winnych niestety też trzeba więc wskazać i wzrok warto skierować na obrońców.

Konkretnie na stoperów. Mieliśmy spore obawy, jaki duet w ogóle wystawi Dariusz Żuraw, bo wydawało się, że do gry jest tylko Dejewski i będzie trzeba kombinować, kto obok niego. Muhar, Kraweć czy Butko. Ostatecznie zagrał jednak Crnomarković, natomiast nie uchroniło to Lecha przed utratą sporej liczby bramek.

Mamy przeczucie, że gdyby Lech dysponował na środku obrony taką jakością jak w innych formacjach, choćby w środku pola, to ten mecz mógłby się potoczyć inaczej.

Darwin Nunez zapowiada się oczywiście na świetnego piłkarza, ale cholera, miał dzisiaj za łatwo.
  • Przy drugiej bramce nie nadążył za nim Dejewski, nawet nie wyskoczył do główki, kiedy Urugwajczyk wisiał na drugim piętrze. Kamyczek do ogródka należy się też nomen omen Kamińskiemu, który zrobił za mało, by zablokować dośrodkowanie.
  • Trzeci gol to jednak błąd indywidualny Crnomarkovicia. Dał się ograć za łatwo w polu karnym, Nunez przełożył go jak dzieciaka… Na tym poziomie to jest niewybaczalne.
  • Czwarta bramka – z jednej strony już brakowało sił, z drugiej obrona znów się pogubiła. Crnomarković pozwolił wrzucić piłkę za Bednarka, Dejewski znów był spóźniony i Nunez trafił może nawet i nie z metra. Stempel.

Naturalnie dochodzi do tego wszystkiego sytuacja z rzutem karnym i ręką Dejewskiego, ale tutaj choć minimalnie można zrzucić wskazanie jedenastkę na karb pecha. Piłka odbiła się tak, a nie inaczej. Ale też skoro Dejewski wykonywał wślizg, to był spóźniony, więc sam jest sobie winny.

Ustalmy jedno: nie można było zagrać tak, by Benfica nie miała żadnych sytuacji. To zespół potężny w porównaniu do jakiegokolwiek polskiego, który grając w tak mocnym składzie, musiał odpalić fajerwerki. Natomiast Lech mógł zrobić więcej, by z kolei sytuacji dla Benfiki było mniej, bo też nie bądźmy ślepi: momentami Kolejorz bronił się rozpaczliwie, raz na przykład Crnomarković musiał wybijać piłkę z linii.

I coś nam mówi, że w kolejnych spotkaniach to wszystko może wyglądać podobnie. Cały czas Lech będzie się nam podobał, gdyż zwyczajnie umie grać w piłkę, ale będziemy oglądać futbol aż zbyt radosny. Jesteśmy zwolennikami tego, by polskie drużyny nie bały się w Europie iść do przodu, zawody a’la Cracovia nikogo nie bawią i nie ma z nich pożytku, ale jednak jakość w tyłach też musi być odpowiednia.

Lechowi jej brakuje. Zobaczymy, może powrót wykartkowanego Satki sytuację poprawi, ale Crnomarković z Dejewskim już pokazali, że poziom fazy grupowej Ligi Europy może być dla nich zbyt wysoki. Trudno się dziwić: Dejewskiego dopiero co wyjaśniła Jagiellonia, to chłopak de facto z drugiej ligi. Crnomarković nie był nawet pierwszym wyborem Lecha. Grają, na ile potrafią.

Szkoda byłoby, gdyby Kolejorz po tak udanym oknie przejechał się właśnie na tym, że zapomniał o kluczowym transferze. Stopera.

Fot. FotoPyk

Opublikowane 22.10.2020 21:21 przez

Paweł Paczul

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub
Jakub

Propsy za prawidłowe użycie „nomen omen”.

Ale na jakim poziomie takie ogranie w polu karnym nie byłoby „niewybaczalne”?
To chyba większy wstyd być tak ogranym przez Tuszyńskiego niż Nuneza, co nie?

Propsy dla Lecha za otwarty mecz.

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski

Jak coś mogło zawieść, panowie? Pompowaliście balony i zdziwko, że pękły?

Papaj
Papaj

Brak alternatywy dla wiecznie kontuzjowanego Rogne i drwala Crnomarkovicia był jeszcze przed awansem do LE oczywistością dla wszystkich – jak widać poza Rutkami. Šatka w pojedynkę ich nie zbawi.

Kurde, lekko wydaje się w myślach czyjeś pieniądze, ale może zabrakło Poznaniakom brawury i rzucenia dużej kasy za kogoś choćby i ostatniego dnia okienka, jak już było wiadomo że Moder odejdzie.

Michaił
Michaił

Bardzo widoczny był brak ŚO z prawdziwego zdarzenia i bardzo dziwie się Lechowi że popełnił taki karygodny błąd nie kontraktując żadnego stopera mając takie środki z transerów mogli przeznaczyć marne pół miliona euro na transfer solidnego ŚO nawet z polskiej ligi np. Petraska, Nalepe, podobno Jach był do wyjęcia. Ktokolwiek byle nie ten Dejewski, gość tak odstawał że szok, każdy jego kontakt z piłką to duże zagrożenie dla Lecha (lub jego brak bo ogólnie był pernaqmentnie wyprzedzany), dramat zawodnik, osobiście już Muhara bym wystawił zmieniając mu pozycję byle nie ten słaby kopacz. Crnomarkowic też elektryk, potwierdził że dla niego LE to za wysokie progi. Tak naprawdę mają tylko Satkę, bo Rogne szklarz, więcej pauzuje niż gra. W tej sytuacji muszą ściągnąć kogoś jeszcze, czyżby poznańska oszczędność? Raczej strzał w stopę… przez to odpadną z kretesem a mogliby grać dalej bo pozostałe pozycje prezentują się duż bardziej okazale/

Ostrovitz
Ostrovitz

„Brate” Crnomarkovic jeszcze nienajgorzej, to nie jest wirtuoz, braki techniczne ma, ale nie pęka i na pewno nie wyszedł jak na ścięcie. Za to wkurw na Dejewskiego mi przeszedł, mimo 3 zawalonych bramek. Co on, ubożuchny drugoligowiec, winien temu, że musiał wyjść na Benfikę, skoro nie bardzo umie nawet w Ekstraklasę?
Będzie lepiej.

Ślązok
Ślązok

Poza Ishakiem i Ramirezem to jest pizdowaty klub sportowy i tela.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Na Śląsku za to same europejskie potęgi, litości.

nippon
nippon

Umówmy się… Lech był zajęty awansowaniem do LE a nie walką o tytuł króla polowania. Zdobywce tego miana znamy od dawna.

Kredens
Kredens

Benfica wygra 8 na 10 meczów z Lechem. Raz może zremisuje a raz przegra. To jest po prostu najmocniejsza drużyna w tej grupie a dzisiaj dodatkowo świetnie zagrała w ataku. Natomiast nie ma powodów do narzekań. Lech się rozwija, widzieliśmy dzisiaj sporo dobrych akcji i poznańska młodzież, znowu potrafiła się dobrze pokazać kilka razy. To jest drużyna, która będzie jeszcze lepsza w tej edycji Ligii Europy i na pewno jest w stanie wygrać u siebie zarówno z Rengers jak i Standard.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Po czym wnosisz te 8 na 10? Chyba mnie nie poniesie, jeśli napiszę, że wczorajszy mecz grając na ŚO drugoligowcem a nawet Mucharem, Lech przegrał nieco pechowo: nastrzelona ręka przy karnym, poprzeczka Modera, pudło Kaczarawy sam na sam – a Bednarka jako bohatera spotkania jakoś nie kojarzę.
Właśnie bardzo się zdziwiłem, widząc mniejszą niż się spodziewano różnicę klas. Jakby Lech sprowadził jeszcze kozaka który pokieruje obroną, mogłoby dojść do wielu niespodzianek.

MartaBizneswoman
MartaBizneswoman

szukasz ostrych kobiet?gotowych na spotkanka wpisz w google: PiekneKobietkiSpotkania

TrolloLollo
TrolloLollo

Jak nie ma Satki i Rogne to czego się niby spodziewać w obronie? To tylko pokazuje, że zimą potrzeba transferu jakiegoś solidnego ŚO – przy elektrycznym „Czarnym” i szklanym Rogne plus słabym Dejewskim, ma pewny plac w każdym meczu.

Taka prawda
Taka prawda

Zarobić 20 mln € i skąpić na wzmocnienia.
Natura Rutkowskich w całej okazalosci.
Dlatego w grupie będzie maks 3 do 4 punktów i klapa w ekstraklasie.

panapaczulowewypociny
panapaczulowewypociny

Sziler
Sziler

Lech gra bez stoperów tak jak Wisła Kasperczaka grała bez bramkarza.

Kuklok
Kuklok

Może Arboleda miałby ochotę jeszcze popykać? 😉

kaczan
kaczan

Czy Dejewski jest winny swoich ograniczeń? Nie. Chłop i tak zrobił kilkoma interwencjami więcej niż się można było spodziewać po grajku z 2 ligi.

Problemem na tą chwilę jest Rogne. Niby gwarantuje przyzwoity poziom gdy gra. Ale tu jest pies pogrzebany. Gdy gra. Za każdym razem gdy jest potrzebny. Gdy z jakiegoś powodu brakuje głębi w składzie, czy to przez kartki, czy kontuzje, to on się rozlatuje. Od prawie roku nie jest już podstawowym stoperem. Gra tylko gdy wyleci ktoś z pary Satka – Czarny.

Pod prawie wszystkimi postami na temat Lecha ktoś wypisuje, że Lech ostatniego dnia okienka dostał kasę, więc mógł kogoś do obrony kupić. Przede wszystkim Petraska lub Jacha.

Zastanówmy się nad tymi dwoma grajkami.

1) Czy Raków by puścił Petraska? Ostatniego dnia okienka pewnie by zarządali absurdalnie wielkiej kasy, bo sami musieliby myśleć o wyrwie jaka by się tam pojawiła.

2) Czy Petrasek by pasował do Lecha? Czy profil Petraska byłby odpowiedni? Po pierwsze Raków gra trójką stoperów. Lech dwójką. Przestawienie się stanowiło by pewnie jakiś problem. Czy Petrasek byłby tak samo dobry w dwójce? Śmiem wątpić. Jest mało zwrotny, wolny. W trójce przy bliższym ustawieniu obrony można te mankamenty zatuszować. A uwypuklić atuty. Czyli wniosek – Petrasek bardzo dobry obrońca, ale raczej nie do tej koncepcji.

3) Czy Jach by pasował do Lecha? Może przed wyjazdem z Zagłębia w świat. Od tej pory nigdy nie błyszczał. Ale ma nazwisko. Za to nazwisko trzeba by było pewnie trochę zapłacić. A raczej by dziś nie zbawił Lecha.

4) To kto by pasował do profilu Lecha? Dosyć szybki, potrafiący wyprowadzać piłkę. Nie panikujący przy pressingu. Może Sobociński? Ale on nie potrafi za bardzo bronić. Na Benfikę pewnie by nie był wzmocnieniem.

A więc jakkolwiek by to nie zabrzmiało – chyba dobrze, że Lech nie kupił nikogo na siłę. Raczej jeśli będzie poszukiwanie stopera, to trzeba się rozejrzeć za wzmocnieniem, a nie za uzupełnieniem składu. Nie wiem, czy jest ktoś w naszej lidze kto by pasował do takiego stylu gry. Czerwiński z Piasta? Bardzo dobry stoper, ale przecinak. Lech tak nie chce grać. Może czas pomyśleć nad ściągnięciem Kamińskiego ze Stuttgartu? Widać, że w drugiej bundeslidze daje radę. W pierwszej jest trochę za słaby. Problemem u niego mogłyby być pieniądze i kibole Lecha którym jest z nim nie po drodze.

Wierzę w to, że skauting sobie poradzi. Szkoda, że w akademi nie ma nikogo kto mógłby próbować wskoczyć do składu.

Wojtek
Wojtek

Lech popełnił błąd nie wzmacniając obrony przed sezonem

yqm
yqm

Śmiać mi się chce z ekspertów, którzy twierdzą, że Lech powinien kupić 4 równorzędnego stopera. Zrozumcie jedną rzecz którą fajnie wczoraj podkreślił Jakub Wawrzyniak w Hejt Parku: Lech działa w ograniczonych realiach finansowych i nie jest w stanie płacić wysoki kontrakt 4 stoperowi, który większość sezonu będzie siedział na ławce. Z resztą tak jest w każdym klubie praktycznie, nie licząc zespołów z absolutnego topu. Nawet w Barcelonie przy braku Lengleta czy Pique musi grać młody Araujo, który jest pewnie dwa poziomy gorszy od w/w dwójki. Słyszę głosy o Petrasku, Jachu, J.Czerwińskim – czyli nazwiska za które trzeba by solidnie zapłacić, a nie mam przekonania czy byliby tego warci. Bardziej na 4 stopera szukałbym perspektywicznego młodego zawodnika nawet z II drużyny czy z I ligi np. który mógłby za 2-3 sezony wskoczyć do pierwszego składu.

Piotr62
Piotr62

Pełna zgoda z większością treści tego artykułu, jak i innych pochlebnych dla Lecha, ale dorzucę tutaj swoje trzy grosze….Lech nie jest „Barcą” czy PSG i pomimo świetnej (jak na polskie warunki ofensywy) musi zadbać o dobrą i pewną obronę którą będzie „dyrygował” jakiś „walczak” z dobrymi umiejętnościami piłkarskimi. Tego właśnie mi troszkę zabrakło wczoraj w grze „mojego” Lecha, bo przy swoich dużych umiejętnościach Moder, Kamiński czy Marchwiński robią wrażenie „grzecznych” chłopców, trochę za grzecznych….Poza tym zachwyty komentatorów, szczególnie w TV nad Benficą lekko przesadzone. Przypomnę, że w Lidze Mistrzów Benfica odpadła ze średnim PAOK Saloniki, czyli są do ogrania. No i Darwin Nunez już kreowany na „nowego” Cavaniego, który tak sobie poczynał przy bardzo przeciętnych obrońcach Lecha. Gdyby trafił tak jak ostatnio „Lewy” na Bonucciego z Chiellinim to byłby pozamiatany:)

Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020