post leszek.milewski

Opublikowane 22.10.2020 21:48 przez

leszek.milewski

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”.

Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę.

Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch piłkarzy Benfiki, a nie robił sobie z tego nic. Do tego efekciarskie, choć godne zauważenia elastico Marchwińskiego. Gra na całym boisku ze strony Modera. Ciągłe szukanie pozycji przez Skórasia. Nawet Jorge Jesus wyskakujący z ryjem do bramkarza za to, że tenprzy wyniku 3:2 tak szybko zaczął akcję, zamiast uspokoić, trochę zyskać czasu. Wniosek?

Pamiętam jak Sebastian Mila opowiadał o wyjeździe na Manchester City. Jak myślał, że to jest szczyt, raj, o którym nie sądził, że go osiągnie.

Nie, nie mówię o wyniku czy bramce z rzutu wolnego.

Sebastian myślał tak przyjeżdżając na stadion.

Mając perspektywę mierzenia się z angielskim zespołem w pucharach.

Samo wyjście z nimi na boisko było sukcesem.

Wynik nie grał już roli. Przyjemnie się ułożyło, że wtedy akurat finalnie ją też odegrał, ale co nie zmienia faktu, że według mnie pokazywało to troszkę pewne kompleksy dawnego pokolenia piłkarzy. W którym też było wielu utalentowanych zawodników, ale którzy być może ze zbyt wielkim respektem podchodzili do Zachodu. Czy w ogóle do zagranicy. Myślę, że to może mieć jakieś głębsze korzenie – jesteśmy jacyś mocno wyczuleni na punkcie tego jak nas postrzegają zagranicą, jakakolwiek pochwała stamtąd od razu zyskuje piętnaście razy do wagi. Gdzieś się ten model myślenia mógł utrwalić, nawet daleko od futbolu. Choć i on swoje dołożył klątwą Antoniego Piechniczka, szesnastoletnią absencją w finałach wielkich imprez, różnymi patologiami i marnowaniem talentów na pęczki.

Polski piłkarz kiedyś, jak mi się wydaje, łatwiej się zadowalał.

Jest kontrakt w zagranicznej lidze, no to czego chcieć więcej. Już osiągnąłem co chciałem.

Nawet Lewandowski być może na to chorował, bo jak wyjeżdżał z Polski, to miał cel, żeby tu nie wracać. Utrzymać się w Bundeslidze.

Albo jak z tymi młodymi piłkarzami przed kilku laty, którzy po pierwszym tłustym kontrakcie w ESA zazwyczaj tracili formę, bo tracili motywację.

Wyobrażacie sobie, że Puchacz albo Kamiński tracą motywację, bo dostali ładne pieniądze co miesiąc?

Podobała mi się wypowiedź Puchacza o tym, że Mainz może przyjechać do Poznania i dostać tu w trąbę. Być może ta wypowiedź kiedyś ugryzie go w dupę. Kibicuję, aby nie. Natomiast patrzyłem na mecz Lecha z Benficą i widziałem brak kompleksów ze strony Lecha jako takiego, a więc siłą rzeczy też młodych Lechitów. Brak obaw. Zero respektu. Jesteście, no to gramy.

Młodzi polscy piłkarze nie chcą już tylko gdzieś się załapać. Nie chcą uczestniczyć, nie przeszkadzać na wielkiej scenie. Młodzi polscy piłkarze chcą zdobywać świat. Chcą zerwać z minimalizmem polskiej piłki. Pokazują, że polski produkt eksportowy nie musi się koniecznie kojarzyć z przygotowaniem fizycznym, nieustępliwością, dawaniem z wątroby, a po prostu z grą w piłkę. Rewolucja w mentalności piłkarzy, która zaczęła się kilka lat temu, cały czas ewoluuje.

Lech Poznań przegrał mecz i oczywiście jest to spotkanie, które trafi do gabloty honorowych porażek polskiego futbolu, a która jest większa niż ten magazyn z Indiany Jonesa. I jakkolwiek mam naprawdę serdecznie ich dość, tak nie da się zapomnieć w jakich realiach grał Lech.

Ktoś konkretnie pokpił sprawę dopuszczając do sytuacji, w której na stoperze gra Dejewski. Który miał dzisiaj udane zagrania, w tym jeden znakomity wślizg zatrzymujący akcję czterech na trzech, który nie może być uczyniony kozłem ofiarnym, i który jest symbolem głównie braków kadrowych Kolejorza. Trudno jest nie zadać pytania co by było z tym meczem, gdyby ogółem para stoperów była dzisiaj postaciami wiodącymi, a nie takimi, za które trzeba nadrabiać. Nie da się przeciw Benfice zrobić wyniku mając tak przeciętny środek obrony. Najlepsze, co mógł zrobić Lech, to iść na wymianę ciosów, bo murarka i tak nie zdałaby egzaminu.

Rzecz w tym, że Kolejorz tę wymianę ciosów udźwignął.

Udźwignął w tym sensie, że w ogóle był do niej zdolny.

Udawała się kombinacyjna gra, akcje oskrzydlające, kontry, ale też klepka w polu karnym, czy nawet piętki.

Udawał się dobry futbol z zespołem, który coś też w tej dyscyplinie umie.

Natomiast przestrzegałbym kibiców Lecha przed hurraoptymizmem. Wiadomo, że w pucharach sukces jest – awans do grupy, teraz pewnie odważne granie, wpadnie jakiś punkt, drugi, podbije się też cenowy bębenek, zwiększy markę. Ale ten mecz mi pokazał, że Lech świetnie wygląda na tle rywala, który też chce atakować, czyli takiego, który zostawia dużo miejsca. Jak to wygląda, gdy rywal się broni – widzieliśmy w Białymstoku. Widzieliśmy z Wartą. Lech w tym sezonie ma problemy z prowadzeniem gry przeciwko zespołom, które na wymianę ciosów iść nie chcą, a takie mecze czekają go głównie w lidze.

Dwie ostatnie edycje Kolejorza w fazie grupowej europejskich pucharów łączone były z brakiem awansu do tychże. Powrót do takiego modelu robi rankingowe dziury, których nijak w rankingu UEFA nie da się załatać. Nie może sobie Lech pozwolić na taką wtopę. A na ten moment pozycja Lecha w tabeli, przy tak wielkim potencjale ofensywnym, przy umiejętności uprawiania piłki nożnej na sensownym poziomie, to coś flirtującego ze skandalem.

Moim zdaniem i kibice Lecha, którzy będą sądzić, że OK, może być, bo puchary nadrabiają, bo fajna przygoda, bo niesienie sztandaru polskiej piłki całej jesień, więc można wybaczyć gorszą dyspozycję w lidze, będą szkodzić Lechowi. Ja rozumiem, że czeka Kolejorza niewyobrażalny maraton jesienią. Ale do tego też można się było przygotować. Środki były. Trzeba wymagać. I rozliczać.

A Lech ma zespół, który powinien grać o mistrza, nie o jakąś czołówkę, nie tylko o puchary. Widzimy jego jakość na tle lepszych, bogatszych lig. A w tym momencie, w krótszym sezonie, bez rundy finałowej, w czołówce go nie ma, jest za toporną Pogonią Szczecin, choć ta miała mecz mniej do rozegrania.

Nie jest tak łatwo w polskich warunkach, przy ograniczonych budżetach, wielkiej konkurencji o zawodników, przy tym jakie opcje i jak szybko mają młodzi Polacy, zbudować dobry zespół. Lech o tym wie dobrze, w ostatnich latach bywało, że nawet sypał kasą, a nie zawsze żarło. Tym razem się udało. Pojawiła się chemia, odpowiednia mieszanka, trochę też szczęścia.

Ale ten sezon, choć za zły już nie będzie uchodził, wciąż może się kojarzyć z niewykorzystaną szansą.

Pytanie: czy jako porażkę z minimalizmem innego rodzaju.

Leszek Milewski

Fot. NewsPix

 

Opublikowane 22.10.2020 21:48 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 40
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
WhiteStarPower
WhiteStarPower

A teraz Probierz przyjedzie do Poznania, ustawieniem 1-10-0-0 i dobra robota Panowie, robimy postęp, wielka cracovia idzie po kolejne puchary, sukcesy i polska szkoła trenerska i cyk, fotka ze Stokowcem do galoty

Mario Piekario
Mario Piekario

Będzie oczywiście na konferencji Probierz gadał, że Lech gra w piłkę z wielkimi firmami w Europie i trzeba zagrać pragmatycznie czyli murarka i liczyć, że ten Lech sam się na ryj wywali waląc w ten mur i tak pewno się stanie.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Lech bedzie miał ciężki sezon. Olać puchary po tylu latach przerwy byłoby głupotą by ratować ligę, kadra jednak wąska, każdy bedzie grał murarke bo Jaga pokazała co działa na Lecha i tak to bedzie wygladalo. Bardzo wymagająca jesień.. może wiosną podgonią jak im zostanie 1-2 fronty zapewne

Woj
Woj

Tak będzie! I co najbardziej zabawne, wszyscy „specjaliści” będą się w kraju zastanawiać – jak to jest, że Lech coś tam pokazuje w LE, a w Ekstraklasie nie może… Pewno w większości przypadków wniosek będzie jeden „aaa, bo się im nie chce jeździć na d***”.

H.CH.Andersen
H.CH.Andersen

Probierz ma zdobywać punkty, za to mu płacą. To prędzej wina innych, że nie potrafią go rozpracować i zmusić do odejścia od „lagi na wysokiego”.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Po co Probierz ma zdobywać punkty skoro prezesina Cracoorvii może je kupić w sklepiku PZPN?

dyneck
dyneck

Niech zdobywa tylko niech przy tym nie pier….i tych swoich mądrości i nie dorabia swoich ideologii bo fakty są przeciwko niemu

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

No i jak zdobywa? Czy ciula raczej? Czy mozna liczyc ze doprowadzi ta antypilke do momentu gwarantujacego wejscie do grupy ligi mistrzow tym sposobem gry na 1-0 i ustawieniem 1-10-0-0
Kolejność sie naszym trenerom popierdolil,a!
Najważniejsze nie stracić ZAMIAST najwazniejsze jest strzelic potem sie zobaczy co to da.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Mam nadzieję, że mecz z Cracovią akurat zostanie przełożony. Tam mają plagę koronki, szkoda, żeby pozarażali Lechitów, bo będą walkowery w LE.

whitesquarepower
whitesquarepower

Wszyscy przeciwnicy będą się murować i jeździć na dupie, czyli coś, z czym się mierzy Legia od 2012. Lech ma tylko tę przewagę, że mniej sędziów będzie ich przekręcać niż Legię, i czasem im ktoś odpuści jak Górnik. Jak chcą powalczyć o mistrza, to muszą się niestety przyzwyczaić do polskiej rzeczywistości.

Acemont
Acemont

„mniej sędziów będzie ich przekręcać niż Legię”

BUAHAHAHAHAHAHAHAHA XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Ta grupowa schizofrenia legionistów jest wręcz zdumiewająca.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Gornik ten z lecznej chyba

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Sędziowie podarowali Legii 4 z ostatnich 5 tytułów, a ty bredzisz o przekręcaniu Legii? 😀

Michał
Michał

Fajnie się Lecha oglądało. Wiem, że statystyki nie grają, ale te są na korzyść Lecha, a to jednak dobrze świadczy o ich grze ofensywnej. Niestety gra w obronie to tragedia i nad tym muszą popracować. Jest jeszcze jedna całkiem budująca kwestia. W składzie Lecha 7 Polaków. W składzie Benfici? Jeden Portugalczyk

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Sam lubię się podśmiewać że stwierdzenia „mental Legii”, ale mam wrażenie, że Lechowi czegoś takiego brakuje i piłkarze podświadomie są zadowoleni, gdy tracą punkty, ale dobrze grają. Poza tym, gadanie, że w lidze murują, jest odwracaniem uwagi od problemu i to szkodzi. Jak Legia była w gazie w tamtym sezonie, to też wszyscy murowali i nie było to przeszkodą. Cracovia z Malmoe też murowala, a została zdeklasowana. Benfica dzisiaj nie murowała i z przodu fajniej się grało, ale gorzej z tyłu i 2 gole w plecy było. Jest nad czym pracować i na tym się trzeba skupić.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Polska martyrologia pucharowa wzbogaciła się dziś o kolejny mecz.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Jaka martyrologia? Ktoś, kto ma jakiekolwiek pojęcie o piłce, wie jaka jest różnica w potencjale obydwu drużyn i nikt nie jęczy z powodu tej porażki. Panuje zadowolenie, że nie był to pojedynek gołej dupy z batem.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

Gino maj frjend, martyrologia to będzie jak się okaże, że to jedyny udany występ Leszka.
A na razie zagrali dobrze, choć w dupę. Poczekaj do końca grupy.

Adek
Adek

Zdejmij maseczkę bo twój bełkot nie może się przebić przez materiał i nikt cię nie może zrozumieć.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Ty oddychaj pełną piersią swojej mikro wolności-umysłowy niewolniku!
Lech gral w pilke nożną za to należy się szacunek. Niestety trochę lepiej gral przeciwnik i wygrał.
End of story.

MartaBizneswoman
MartaBizneswoman

szukasz ostrych kobiet?gotowych na spotkanka wpisz w google: PiekneKobietkiSpotkania

Boski Diego
Boski Diego

co to jest ostra kobieta? Ork z maczeta?

nippon
nippon

Zaczyna sie… Pragmatyzm, punkty, szczescie i cala ta nasza otoczka kultywowana przez lata. Po awansie byly zachwyty, jak to Lech olał wszystko powyzsze i chwycil byka za rogi. Zdecydujcie sie pismaki czego wy chcecie. Kibice chca emocji. I dzis je dostalismy.
Oczywisciwe ze w lidze bedzie ciezko. Kolderka Lecha jest krotka. Pokazala to dzisiejsza sytuacja ze srodkowymi obroncami. Jednak gdy stworzylo sie ofensywna maszyne to trzeba z tego korzystac wlasnie w takich meczach z Benfika a nie przestawiac wajche na rabanke z nikogo nie obchodzaca Wisla Plock. Albo chcemy tej waszej pierdolonej „pelnej gabloty” albo fajnej ofensywnej ligi z dziesiatkami talentow. Caly szczyt lancucha pokarmowego wybral ofensywna pilke. Gablota jest tylko celem. Osiagaja go nieliczni za setki milionow dolarow. To nie nasz pulap. My musimy dac cos ekstra zeby sie liczyc.
Wy sie spuszczacie od miesiaca nad mistrzem murarki czyli Michniewiczem. Gdyby policzyc czestotliwosc wystepowania jakiegos nazwiska na Weszlo to gosc deklasuje wszystkich o kilka dlugosci. Gdyby chodzilo o”chujowatosc” to spoko,rozumiem. Jednak to juz nie jest to slynne lizanie sie po fiutach tylko nie wiem czy bardziej lizemy Czesia 711, czy jednak bardziej Koralika. bo Stano sam nie wie, a dwu jednoczesnie nie potrafi.
Pietnujcie patologie. Tych wszystkich drwali. Tych 35 letnich obroncow tratujacych wszystko co stanie im na drodze, bo za gra juz nie nadazaja. Tych chujowych sedziow ktorzy nic nie wiadza w epoce VAR. Zrobcie halas zeby komisja ligi mogla karac zawodnikow mimo tego ze sedzia niby widzial i juz ukaral. Dlaczego nie forsujecie zwiekszenia liczby mlodziezowcow? Druzyny ktore dobrze szkola mialy by latwiej wtedy niz obecnie, grajac przeciwko „doswiadczonym ” ligowcom plus jeden mlodzian. Czyli dziesieciu drwali plus jeden zapachaj dziura. Sami napisaliscie ze Lech gral dzis jak nie Polska druzyna. Otoz to, Lech gral tak jak dzis sie gra w Europie. Promujcie taka gre zamiast promowania Stokowca, Probierza, Ojrzynskiego czy Michniewicza. Papszun, Brosz, Żuraw to powinny byc jedne z glownych tematow. Oni i ich druzyny chca grac w pilke. Za 10 lat kibic Wisly nie bedzie wspominal czy Lech zdobyl w tym roku mistrzostwo, czy nie. Ale meczyk z Benfika bedzie pamietal… Tak jak ja pamietam swietne mecze Wisly w pucharach. Gdyby mnie zapytac z pamieci kiedy Wisla dokladnie zdobywala tytuly,mialbym trudnosci.

Boa
Boa

Ale Michniewicz w tej Legii się muruje? Zagrali 2 mecze w lidze, w obydwu było wyprowadzanie piłki od obrony (w lidze tylko Lech to robi), zero lagowania, sporo kombinacyjnych akcji. Daj mu popracować i wtedy pierdol swoje smuty. I spójrz na wyniki w LE, nie tylko z wczoraj, ale z ostatnich lat. LE to nie jest LM, tutaj wielkie firmy chcą z grupy wyjść jak najmniejszym nakładem sił. Tutaj nawet wyśmiewane Dudelange może jechać na Zenit i grać do ostatniej minuty jak równy z równym.

O to chodzi
O to chodzi

Kibic Lecha chce mistrzostwa !
Awans do grupy LE to wspaniała odskocznia oraz fajna przygoda dla zespołu oraz kibiców, ale przy takich skompcach jak Rutkowscy , jest to też pocałunek śmierci.
Co z tego, że z przodu coś strzelą i robią wiatr, jak obrona jest tragiczna. Wszystkie stracone gole Lecha w ekstraklasie oraz dzisiejszym meczu, to jest amatorka, nawet na orlikach nie robią takich błędów.
Fajnie, że się nie boja, chcą grać odważnie, ale piłka nożna to sport drużynowy, to taktyka w każdej formacji, a w Lechu co mecz zawodzi kto inny, najczęściej obrona.
W meczu z Jagą zawiedli wszyscy.
Proszę wejść na lechowe fora i poczytać komentarze, dla kibica Lecha zdobycie mistrzostwa jest najważniejsze, i głupio będzie na końcu sezonu, gdy tego mistrza zdobędzie kto inny a jak będzie to Legia, to już będzie totalne wkurwienie, i żadne teksty typu: fajnie grali w pucharach itp… nikogo nie pocieszą.

waldemar
waldemar

Co to jest skompiec?

Piotr Szkudlarek
Piotr Szkudlarek

Probierzem pozycji lecha jest jego dystans w tabeli do Legii. Generalnie niedopuszczalnym jest by wynosił on wiecej niz 5pkt bo wtedy juz sie tego w 30 kolejkowym sezonie nie nadgoni. Pytanie czy Lecha stac, by na koniec rundy byc na 2-3 miejscu z takową stratą bo na dziś zapowiada sie raczej seria remisów z defensywnie grajacymi przeciwnikami w lidze.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Raczej do Rakowa.

dyneck
dyneck

„Dwie ostatnie edycje Kolejorza w fazie grupowej europejskich pucharów łączone były z brakiem awansu do tychże. Powrót do takiego modelu robi rankingowe dziury, których nijak w rankingu UEFA nie da się załatać.” Moim zdaniem wraz z wejście pucharu Conference/Intertoto ten ranking nie ma już żadnego znaczenia skoro żeby móc wystawic kogoś innego niż mistrza do Ligi Europy trzeba być na miejscach 1-15 gdzie chyba nigdy nie byliśmy. A co do Conference to tam będą grupy pokroju: Lech,Hammarby, Apollon i Charleroi. Tacy rywale to są dobrzy na eliminacje jako przedsmak czegoś ciekawszego. Ja nie wiem czym tu się elektryzować nawet w Polsce więc ten ranking moim zdaniem nie ma już żadnego znaczenia.

Michał
Michał

Ale ogrywając pasterzy w konferencji też można piąć się w rankingu. Kilka udanych sezonów i może się uda.

piotrz
piotrz

Mi się spodobało coś zupełnie innego.
Z opaską kapitana wychodzi 21 letni chłopak i daje radę,… Później jeszcze Moder i ciągną ten zespół do przodu, z polotem, charyzmą, z umiejętnościami piłkarskimi.
Jak sobie przypomnę jeszcze niedawno Tralkę…ehhh…

Tony
Tony

Piszecie o brakach kadrowych. Wyobraźcie sobie, że w Legii wypada Jędrzejczyk i Remy. Czy głębokość składu Legii gwarantuje niewielki spadek jakości w meczu z taką ekipą jak Benfica? No nie za bardzo bo Astiz i Wieteska mogliby zagrać podobnie do Dejewskiego. Są w piłce takie sytuacje, że bez przeładowywania składu zawodnikami musi zagrać gość typu Dejewski. Gdyby wypadło dwóch graczy z innej pozycji zapewne byłoby podobne rzeźbienie. Muhar za Modera, Marchwiński za Ramireza, Kaczarawa za Ishaka, Awaad za Skórasia czy Kamińskiego.

Boski Diego
Boski Diego

Legii z Benfica to moze bym obejrzal 30 minut… do 0:2

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi

Boski Diego
Legia jak ostatnio w pucharach grała z portugalską drużyną u siebie, to wygrała, dzięki czemu zajęła trzecie miejsce w grupie i grała w LE, a Portugalczycy odpadli. To tak gwoli przypomnienia.

waldemar
waldemar

Bach,bach,bach Karabach. To ostatnia zdobycz naszego Bayernu.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Tak. Pamiętamy. Legia ograła Sporting przy pomocy sędziego i „awansowała” z LM do LE!
Andrzej Twarowski skomentował pomoc sędziego dla Legii: rośnie prestiż Legii w Europie. Tak. Pamiętamy.
Różnica taka, że wczoraj sędzia pomagał Benfice, nie Lechowi.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Skóraś odpalił dopiero wczoraj, teraz czekam na powtarzalność.

Mr Orange
Mr Orange

Pewnie, że lepiej przegrać po takiej naparzance niż po murarce 0:1. Ale to ciągle porażka…

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Benfica jak i Lech to goście w LE. Tylko Benfica spadła (po warszawsku: awansowała) z eliminacji do LM, a Lech po kilku latach w otchłani poszedł w górę. Różnica 2 poziomów.

Enrico Pallazzo
Enrico Pallazzo

25 akapitów i zdanie z siedmioma przecinkami. Czuwaj.

Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Legia w trybie ekonomicznym i kolejnej rundzie

Nieco podgrzewaliśmy dzisiaj atmosferę przed spotkaniem Widzewa z Legią w Pucharze Polski. Trochę sztucznie, wiadomo, mowa jednak o starciu dwóch ważnych w naszych realiach firm. No ale historia, nawet najpiękniejsza, na boisko nie wyjdzie, kilku podań nie wymieni, bramki również nie zdobędzie. To było bardzo typowe starcie lidera Ekstraklasy z pierwszoligowym średniakiem. Tak bardzo, że […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Diego Maradona – symbol futbolu, którego już nie ma

Odszedł Diego Armando Maradona. Symbol piłki, której już nie ma. Argentyńczyk jest prawdopodobnie najwybitniejszym przedstawicielem futbolu, który można nazwać romantycznym. Ale można i powiedzieć, że jest to futbol ze wszech miar słusznie miniony. *** Czas świetności Maradony naznaczony był absurdalnymi sędziowskimi pomyłkami. Dzisiaj spieramy się o to, czy arbitrzy odpowiedzialni za weryfikację wideo mają sygnalizować […]
25.11.2020