post Avatar

Opublikowane 20.10.2020 10:15 przez

Szymon Janczyk

Zagrajmy w skojarzenia. Napastnik. 24 mecze i trzy gole w lidze. Częsty rezerwowy. Patryk Tuszyński? Delikatnie przestrzelone, bo nie chodzi o sympatycznego snajpera Wisły Płock, a o zwycięzcę „Złotego Buta” za poprzedni sezon. Jak to możliwe? To samo pytanie zadawali sobie w Italii, kiedy już do niej wrócił i udowodnił, że żaden z niego one-season-wonder. Ale rok, w którym zamiast zostać odkryciem Bundesligi, został jej największym niewypałem, już zawsze będzie się za nim ciągnął.

Dowodów nie musimy daleko szukać. Kiedy podnoszono dyskusję o tym, kto bardziej zasłużył na „Złotego Buta” – Immobile, czy Lewandowski, argument o tym, że Włoch nie sprawdził się jako następca Polaka w Dortmundzie, był regularnie podnoszony. Co na to sam zainteresowany? W zasadzie nic, bo sam przyznał, że nawet nie śmiałby się do napastnika Bayernu porównywać. – Gdybym mógł głosować, komu należy się „Złota Piłka”, wskazałbym jego. Dla mnie największą dumą jest to, że wygrałem „Buta” mając dwa gole więcej akurat od niego. Zawsze był dla mnie wzorem do naśladowania – przyznał ostatnio w rozmowie z „Bildem”.

Ale chcąc nie chcąc, skoro jego Lazio w Lidze Mistrzów zagra z Borussią Dortmund, porównań i pytań o to, czemu pięć lat temu nie podążył śladami idola, uniknąć się nie da.

„Zastąpi Lewandowskiego jako ulubieńca trybun”

„Neapolitańskie lody w Dortmundzie” takim tytułem oficjalny profil Bundesligi witał Immobile w Niemczech. Dziwny? Trochę tak, po części przez tłumaczenie. Ale kto jadł kiedyś lody w Neapolu, ten doskonale go zrozumie. Nie trzeba jednak być miłośnikiem włoskich deserów, żeby zrozumieć, dlaczego Immobile był witany jako gość, który zostanie sequlem Luki Toniego. Po pierwsze – włoski snajper zostawił po sobie świetne wrażenie w Bayernie. A wiemy, jak to z tym wrażeniem bywa, pamiętamy, jak w Polsce odkryto wielki talent izraelskich piłkarzy, gdy tylko odpalił Maor Melikson. Po drugie Immobile nie przychodził do Zagłębia Ruhry jako zaściankowy snajper z ligi trzeciego sortu. To właśnie Toni był tym, kto oglądał jego plecy, gdy jako piłkarz Torino sięgał po tytuł Capocannoniere – króla strzelców Serie A.

LAZIO WYGRA Z BORUSSIĄ – KURS 3.35 W SUPERBET!

Wtedy nic nie wskazywało na to, że Ciro okaże się kompletnym niewypałem. Gdy przychodził do Dortmundu, mówił o tym, że z miejsca zaprzyjaźnił się z władzami klubu. Zabawnie wyglądają dziś całkiem realne wówczas zapowiedzi, na które trafiliśmy na „Bleacher Report”. – Może przebić wynik strzelecki Lewandowskiego – pisano po transferze Włocha. – Będzie napastnikiem, którym przed odejściem do Bayernu był Polak, czyli ulubieńcem trybun.

Natomiast tak miłość z szefami klubu, jak i z kibicami szybko minęła. O ile kiedykolwiek w ogóle się zaczęła. Zanim Immobile zdobył premierowego gola w Bundeslidze, miał już na koncie niewykorzystany rzut karny. Włoch miał na nodze piłkę na wagę remisu z Mainz. Wszedł z ławki, wziął sprawę na siebie, a skończyło się tak, że uderzył fatalnie. Wystarczyło, że Loris Karius zostawił rękę i bez problemu sparował futbolówkę. Kilka minut później Mainz podwyższyło prowadzenie i było – jak to się ładnie mówi – po ptokach. Idealny scenariusz na film „Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi”.

„Rzygać mi się chce, gdy słucham Immobile”

Choć w gruncie rzeczy Immobile nigdy przyjaciół w Dortmundzie nie miał. Jedynie Pierre-Emerick Aubameyang i Sokratis Papastathopoulos zdołali się z nim dogadać. I nie ma się co dziwić, skoro gość nie znał innego języka niż włoski. – Ja i moja rodzina nie dostaliśmy kompletnie żadnego wsparcia. Język niemiecki jest niemożliwy do nauczenia. Miałem nadzieję, że koledzy z drużyny jakoś mi pomogą, ale myliłem się – narzekał w hiszpańskiej prasie po wypożyczeniu do Sevilli. Odpowiedź z BVB była wówczas krótka i konkretna. – Rzygać mi się chce, gdy tego słucham. Ciro miał do dyspozycji nauczycielkę, która przyjeżdżałaby do niego do domu, ale nie chciał nawet z tego skorzystać. Ktoś, kto gra tak słabo, nie ma prawa szukać wymówek – rzucił Michael Zorc.

Napastnik narzekał także na parę innych spraw. Krótko mówiąc, w Niemczech nie pasowało mu wszystko.

  • Tryb życia? Z kosmosu. Jedzą kolację o 19, a nie o 23, jak w Italii
  • Taktyka? Ciro łagodnie mówiąc podzielał zdanie, że Jurgen Klopp jedzie na picu

A MOŻE JEDNAK REMIS? KURS 3.95 W TOTOLOTKU!

W zasadzie nieszczególnie mu się dziwimy. Włoscy piłkarze już tak mają, że niechętnie ruszają się z południa Europy, bo tam wszystko jest ich. Faktycznie ciężko jest się przestawić na ordnung, jeśli dotychczas żyło się domani. Rogalik i kawa na śniadanie, fajeczka przed treningiem, wino do kolacji. Taktyka? Nawet tu możemy Ciro zrozumieć. Wiemy, jakiego świra mają Włosi na tym punkcie. Być może kiedy słuchał Kloppa – a skoro języków obcych nie znał, to niewiele rozumiał – facet faktycznie wydał mu się kimś, kto do takich spraw podchodzi pobieżnie. Ciekawe jest jednak to, że niedawno Immobile zmienił zdanie na temat tego trenera.

 Spotkaliśmy się w złym momencie. Chciałbym, żeby pracował z prawdziwym Ciro – mówił w radiu „Lazio Style”. – Klopp zostawił we mnie coś po sobie. O kimś takim się nie zapomina, miałem szczęście, że mogłem u niego grać. Dla takich ludzi walczysz o każdą piłkę – dodawał już w „Bildzie”.

Pudłował na potęgę

Szkoda, że Ciro Immobile dojrzał (albo popracował nad PR-em), tak późno. Bo kiedy był w Dortmundzie, zdecydowanie o każdą piłkę nie walczył. We wspomnianej rozmowie z niemiecką prasą, próbował tłumaczyć słabą dyspozycję dołkiem całego zespołu. – Zanim przyszedłem do  Borussii, była na podium. W połowie sezonu ze mną, byliśmy w ogonie tabeli. Przez to młodzi, zagraniczni piłkarze zostali odstawieni. Nie sądzę, żeby Klopp nie widział we mnie jakości. Wtedy po prostu potrzebował sprawdzonych żołnierzy.

Oczywiście można spojrzeć na tę sprawę inaczej. Że sprawdzonym żołnierzem Immobile mógł zostać, ale niestety – nie zostaje się nim marnując seryjnie dobre okazje. BVB okupowała tył stawki? Także dzięki pudłom Ciro. Lista jego pomyłek, dla ułatwienia dorzuciliśmy do nich współczynnik xG z „Understat”, żeby pokazać, jak duże były to błędy.

GOL IMMOBILE Z BVB – KURS 2.31 W EWINNER!

  • Karny z Mainz – xG 0.75
  • Pudło z Hamburgerem – xG 0.35
  • Pomyłka po strzale głową z Herthą – xG 0.35
  • Strzał w bramkarza z Wolfsburgiem – xG 0.33

Przypomnijmy: Mowa tylko o największych błędach z pierwszego półrocza. Fakt, do tego trzeba dopisać trzy gole. Tyle że ostatecznie dały one Borussii zaledwie dwa punkty. Jedyne wygrane jesienne spotkania to te, w których Immobile odgrywał marginalną rolę. A tak się składało, że akurat wtedy błyszczeli jego rywale: Adrian Ramos – dwa gole. Aubameyang – gol i asysta. Co tu dużo mówić, Włoch nie miał do nich podjazdu, więc w drugiej części sezonu coraz rzadziej gościł w pierwszym składzie. Po tym, jak zmarnował po jednej szansie z Bayerem i Augsburgiem, usiadł na ławce na cztery spotkania.

Do końca sezonu grywał już same ogony. Z jakim bilansem zamknął swój dorobek w Bundeslidze?

  • 42 strzały
  • 17 celnych
  • 3 gole
  • xG 4.78

Lepszy niż Neymar i Lewandowski

Zwracamy uwagę na jedno – cały czas poruszamy się wokół słowa „Bundesliga”. To ważne, bo o ile na krajowym podwórku Ciro wyglądał jak kasztan – i to nawet nie pieczony, a zwykły spod drzewa – tak w innych rozgrywkach szło mu lepiej. Prawdziwe show dawał w Lidze Mistrzów. Co mecz, to gol, co spotkanie, to pokaz umiejętności. Powiedzmy to wprost, gdyby z tej kompilacji…

… wyciąć jedynie bramki zdobyte na europejskiej arenie, to wychodzi nam snajper kompletny. Sam na sam wykorzysta, z niczego gola zrobi, obrońcę nawinie. Ciro Immobile w fazie grupowej Ligi Mistrzów wykręcił takie liczby:

  • 328 minut
  • 4 gole i asysta
  • Udział przy bramce co 66 minut

Trzy gole otwierające wynik meczu, gol i asysta, które zamknęły spotkanie, gdy Galatasaray miało szansę na dorwanie Borussii przy stanie 2:1 dla BVB. Po fazie grupowej Ciro nie ustępował najlepszym, do większości topowych strzelców tracił tylko jedną bramkę. Rzadziej od niego do siatki trafiali Neymar, Carlos Tevez czy… Robert Lewandowski.

BORUSSIA WYGRA Z LAZIO – KURS 2.05 W TOTALBET!

Chichot losu.

Skreślony za nazwisko

Do bilansu włoskiego napastnika należy jeszcze doliczyć trzy gole i asystę w Pucharze Niemiec. Tyle że Immobile strzelał je w meczach z drugoligowym St. Pauli i trzecioligowym Dynamem Drezno, a Borussia raczej nie za to płaciła blisko 20 milionów euro. A na co w ogóle w Niemczech liczy, sięgając akurat po tego zawodnika? Nie znał języków, poza włoskim. Nie pasował do taktyki, nigdy nie grał w systemie 4-2-3-1, który preferował Klopp. Lothar Matthaus, który co nieco o włoskiej piłce wie, od początku ostrzegał. – Ma umiejętności, ma potencjał, ale nie zastąpi Lewandowskiego. Ich styl gry nie jest do siebie podobny.

Wygląda to na typową wpadkę skautingową. Ktoś coś przeoczył, ktoś coś pominął, ktoś inny przecenił pewną cechę i wyszła z tego piękna katastrofa. Ale w Dortmundzie mogą być spokojni. Największą wpadkę dotyczącą trzykrotnego króla strzelców Serie A i tak popełnił Zdenek Zeman. – Z takim nazwiskiem (tłumaczyć je można całkiem dosłownie – przyp.) nigdy nie będziesz u mnie napastnikiem – miał kiedyś wypalić czeski szkoleniowiec. A potem Immobile strzelił 28 bramek dla jego Pescary.

Ciekawe, co Ciro wspomniał, czyszcząc „Złotego Buta”. Tamte słowa, czy jednak trzy bramki na niemieckiej ziemi.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 20.10.2020 10:15 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
komentarz
komentarz

„jedzie na picu” – czy ten tekst wszedł już do kanonu piłkarskich powiedzonek? xD

Michal Sz
Michal Sz

Raczej nie chodziło w jego przypadku o umiejętności. Po prostu, jak sam mówi, trafił tam w złym momencie. Facet regularnie ładuje sporo goli w Serie A, która poziomem od Bundesligi nie odstaje. Cztery ostatnie sezony to odpowiednio 23, 29, 15 i 19 goli. Mało kto może się pochwalić taką regularnością. A Zeman zawsze był pajacem, można się z niego tylko śmiać.

Gniotek
Gniotek

Zaraz pajacem… gdybyś miał na nazwisko powiedzmy Psikuta, to myślisz, że wszyscy zostawiliby Cię w spokoju?

Ssa Pento
Ssa Pento

Lewy w swoim pierwszym sezonie w bundeslidze też nie zachwycał

Mario Piekario
Mario Piekario

Może i nie zachwycał ale jak przychodził do klubu to pierwszym wyborem był Barrios, który strzelał regularnie i Lewy od początku był jego zmiennikiem. Immobile został główną strzelbą zespołu i zawiódł. Prawdopodobnie największy wpływ na to miało jego podejście, w Hiszpanii też nie błyszczał delikatnie mówiąc, taki typowy Włoch, który poza Italią sie nie sprawdzi, niezależnie gdzie trafi.

Blaugran
Blaugran

Cóż, Lewy też od początku postawił na integrację i naukę języka, którybwedlug Ciro, jest niemożliwy do nauczenia się.

Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Kirkeskov kończy pobyt w Piaście tak, jak zaczął, czyli fatalnie

Z piekła do nieba i z powrotem. Tak można podsumować pobyt Mikkela Kirkeskova w Piaście Gliwice. Możliwe, że Duńczyk z powodu kontuzji odniesionej w piątkowych derbach z Górnikiem Zabrze, właśnie pożegnał się z ekstraklasowymi boiskami. I robi to w naprawdę słabym stylu.  Jego kontrakt wygasa wraz z końcem roku i od dawna wiadomo, że nie […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wisła skuteczna na wyjazdach. To oznacza kłopoty Jagi?

Mecz Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock – nic nie kojarzy nam się z poniedziałkiem bardziej niż to spotkanie. Ale że to hit dzisiejszego dnia, to ciężko obok niego przejść obojętnie. Białostoczanie mają za sobą trzy porażki z rzędu, więc warto poszukać swoich szans na ugranie czegoś u bukmachera, patrząc na formę obydwu drużyn. Łapcie nasze […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Co jest nie tak z defensywą Jagiellonii?

To mogłaby być opowieść o tym, jak dużo potrafi zależeć od klasowego bramkarza. Odkąd kontuzja wykluczyła z gry Pavelsa Steinborsa, Jagiellonia nie wygrała jeszcze meczu, w trzech spotkaniach tracąc aż siedem siedem goli. Pytanie jednak, czy aby na pewno wszystkie ostatnie bolączki defensywy ekipy Bogdana Zająca spowodowane są brakiem Łotysza między słupkami? Otóż, proszę państwa, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Flavio i Lechia w Gliwicach – to nie zapowiada się dobrze dla Piasta

Dwa mecze Ekstraklasy w poniedziałek? Brzmi jak idealny początek tygodnia. Zwłaszcza że w grze zobaczymy dziś czołowe ekipy poprzedniego sezonu – Piasta Gliwice oraz Lechię Gdańsk. Lechiści mają ostatnio patent na ekipę ze Śląska, więc wypadałoby im tę passę podtrzymać. Piast wolałby jednak gonić bezpieczne pozycje, żeby nie kończyć roku na pozycji spadkowej. A skoro […]
23.11.2020