Mają ekologiczną kosiarkę. W stadionowych sklepikach sprzedają wyłącznie jedzenie wegańskie. Za przyjazd na stadion samochodem z silnikiem elektrycznym dają zniżki na bilety. Murawy nie pryskają chemicznymi wzmacniaczami. Ich właścicielem jest ekscentryczny hipis, a udziały w klubie wykupił zawodnik Arsenalu. Za kilka lat przeprowadzą się na stadion wykonany wyłącznie z drewna. Forest Green Rovers z angielskiego League Two to najbardziej ekologiczny klub na świecie. 

Klub napędzany energią słoneczną i wegańskimi ciasteczkami

Stereotyp angielskiego kibica jest bardzo jasny i powszechnie znany. Przed meczem idzie na piwo. Jedno, dwa, może osiem. W międzyczasie wszamie hot-doga, grillowaną kiełbasę czy burgera wołowego. Na meczu się wyrze, rzuci kilkoma „fuckami”. Generalnie – facet, który musi zjeść mięso, napić się zimnego browara i niekoniecznie przejmuje się tym, że jadąc do roboty zostawia swój ślad węglowy.

W tym do szpiku kości konserwatywnym środowisku pojawił się rodzynek. Miejsce w angielskich futbolu, gdzie na stadionie zjesz tylko potrawy wegański, a za dojazd na stadion samochodem elektrycznym dostaniesz zniżkę na bilecie. Piwo dostaniesz, ale nie w plastikowym jednorazowym kubeczku. Forest Green Rovers to zielona plamka na tle angielskiego futbolu. Podkreślmy – angielskiego. Eko-klub pojawił się nie w otwartej Holandii, nie w innowacyjnych Niemczech, a w Anglii, która futbol traktuje jako ostoje swojego społecznego konserwatyzmu.

„Burgery wege? Przyszli, spróbowali, pokochali”

W 2015 roku tradycyjne mięsne burgery zniknęły z sklepików na stadionie Forest Green Rovers. Zastąpione zostały przez vege-burgery, ponadto menu zostało wzbogacone przez szereg wegańskich potraw. Kibice początkowo wyrażali swoje oburzenie. – Przyszli, spróbowali i… pokochali nowe jedzenie. Od 2015 roku frekwencja na stadionie wzrosła czterokrotnie, a zyski ze sprzedaży w kioskach gastronomicznych powiększyły się pięć razy. Bunt? Nic takiego nie zaobserwowaliśmy – mówi Dale Vince, właściciel klubu.

Co dzisiaj można zjeść na stadionie Forest Green? Fajitas, sałatki, frytki z batatów, smoothie, kanapki na ciepło, zupy, wegańską pizzę. Menu zmienia się co mecz, nie ma stałego zestawu „hot-dog + piwo” czy „cztery burgery, piąty gratis”. Sklepiki gastronomiczne przypominają bardziej stołówkę niż znane z wielu stadionów budy rodem z odpustów kościelnych.

Em Franklin, szefowa kuchni: – Hitem są Q-Pie. Ludzie je uwielbiają. Kruche ciasto, ciasto francuskie, biały sos sojowo-beszamelowy, tymianek por… Danie bardzo sycące, a porcje mamy naprawę duże. Fakt, że jesteśmy weganami nie oznacza, że zapychamy się suchą sałatą i soczewicą.

Trzy lata temu Q-Pie zostało nagrodzone w konkursie na brytyjskie ciasto roku.

Zmiana menu z mięsnego na wegańskie to tylko jedno z wielu działań, którymi klub chce oddziaływać na środowisko. Nie chodzi tylko o to, by raz na dwa tygodnie mieć czyste sumienie w kwestii ograniczania cierpienia zwierząt. Dale Vince opierając się na badaniach wyjaśnia, że chcą w ten sposób zachęcić ludzi do zmiany diety. Branża zwierząt hodowlanych odpowiada za produkcję 15% gazów cieplarnianych, które trafiają do atmosfery w wyniku działalności ludzi.

Na weganizm pod wpływem klubu przechodzą też jego piłkarze. To nie jest tak, że zawodnicy trafiający do Green Forest muszą podpisać cyrograf, a każdy pochłonięty stek oznacza natychmiastowe zwolnienie. Klub nie monitoruje tego, co zawodnicy jedzą poza stadionem. Ale już na stadionie jedzą wyłącznie pożywienie, które nie pochodzi od zwierząt.

Gdy zaczynasz grać w piłkę, to każdy wkłada ci do głowy, że masz jeść kurczaki i jajka. I tak w kółko. Ale jeśli możemy zmienić jakoś planetę, to dlaczego mielibyśmy tego nie robić? – pyta Joe Mills, zawodnik Forest Green. Mills pod wpływem klubu przeszedł na weganizm.

Nie ma badań, które wykazywałyby, że jeśli sportowiec nie je mięsa czy nie pije mleka, to będzie osiągał gorsze wyniki. Mało tego, pożywienie roślinne jest zdecydowanie szybciej trawione i nie odbija się negatywnie na poziomie ćwiczeń fizycznych – twierdzi Tom Heulin, który pracuje w klubie jako dietetyk i trener przygotowania fizycznego.

Piłkarze mają zakaz przyjeżdżania na stadion z produktami pochodzenia zwierzęcego – nikt z kanapką z salami nie wślizgnie się na stadion. Podczas posiłków też serwuje się im wyłącznie jedzenie wegańskie. W 2017 roku FGR został odznaczony Wegańskim Znakiem Jakości przez organizację Vegan Society – i to jaki pierwszy klub piłkarski na świecie.

Mark Cooper, trener pierwszego zespołu: – Gdy chcemy podpisać kontrakt z jakimś piłkarzem, to jestem z nim szczery. Mówię „słuchaj, jeśli chcesz do nas przyjść, to nie oczekuj, że po treningu zjesz kotleta”. Jesteśmy weganami. Jeśli podpisujemy kontrakt z 28-latkim, który przez ostatnie piętnaście lat jadł tylko kurczaka, omlet lub jajko na tostach, to może zrobić to sobie w domu. Nie ma problemu. A jeśli nie chce tego robić w domu, to niech przyjedzie na stadion. Dostanie pyszne ziemniaki w mundurkach, fasolę, Q-Pie, burgera wegańskiego, pasztecik, makaron…

Eko kosiarka, eko dach, eko kuchnia

Ale wymiana menu na wegańskie na stadionie nie byłaby takim efektem „wow”, gdyby za nią nie szedł szereg innych działań, które mają podłoże ekologicznego. To nie tylko puste słowa – że chcemy zmniejszyć ślad węglowy, ograniczyć cierpienie zwierząt, zmniejszyć wpływ człowieka na globalne ocieplenie czy ograniczyć zużycie paliw nieodnawialnych.

Forest Green Rovers robi niemal wszystko, co tylko możliwe, by być klubem w 100% ekologicznym. Dach stadionu jest pokryty panelami słonecznymi i w ten sposób klub wykorzystuje 20% energii na codzienną działalność. Pozostałe 80% pochodzi z paneli słonecznych i turbin wiatrowowych, których właścicielem jest firma Dale’a Vince’a. – Nie zgadzam się, że to jest droga inwestycja. Okej, dzisiaj musimy wydać pieniądze na panele słoneczne, ale przez kolejne lata będziemy każdego miesiąca oszczędzać na rachunkach. Łączymy zatem ekologię z czystą ekonomią. Inwestycja kapitałowa w panele pozwala nam oszczędzić na wydatkach operacyjnych. Wydasz dzisiaj, oszczędzisz jutro, pojutrze i tak dalej. Po prostu trzeba zmienić sposób patrzenia na pewne rzeczy – mówi Vince.

Na stadionie FGR ekologiczna jest nawet… kosiarka. – Mówimy na niego „Mowbot”. To zautomatyzowana kosiarka, działa poprzez system GPS, wokół boiska poprowadziliśmy druty, które kontrolują jej ruch – mówi Adam Witchell, groundsman klubu: – Jest w pełni ekologiczna, działa dzięki energii słonecznej i wiatrowej, ładuje się właściwie sama. Po prostu ją włączam i jadę do domu. Jak coś jest nie tak, to sama wyśle mi SMS-a. Gdyby na jej drodze stanął człowiek, to podjedzie, lekko go puknie i pojedzie gdzieś indziej. Później wróci i skosi murawę w miejscu, do którego wcześniej nie mogła dotrzeć. Fantastyczna maszyna.

Mitchell nie pryska trawy żadnymi chemicznymi środkami. Murawa też jest w pełni ekologiczna. – Właściwie tylko pielenie jej przed sezonem jest problematyczne. A poza tym? Same atuty. Korzeń trawy dzięki temu, że nie stosujemy środków chemicznych, jest głębszy i mocniejszy – wyjaśnia. W boisko wbudowany jest też system odzyskiwania wody, obok boiska stoi zbiornik retencyjny. Ścinki trawy też są wykorzystywane w klubie. Dostawy nasion trafiają do groundsmana w dużym wyprzedzeniem i w większych ilościach, by ograniczyć liczbę plastikowych opakować i emisje związane z transportem jej na prowincję, gdzie mieści się stadion Green Forest.

Kto za tym stoi?

Każdy nowatorski projekt musi mieć swojego wizjonera. Dla Forest Green Rovers kimś takim jest Dale Vince. Hippis, który po stadionie przechadza się w błyszczącej srebrnej kurtce. Dłuższe włosy zaczesane do tyłu, kolczyk w uchu. Wygląda raczej jak dyrektor kreatywny, a nie właściciel zarządzający klubem piłkarskim i biznesami wartymi setki milionów funtów.

Vince rzucił szkołę jako piętnastolatek. – Moim rodzice chcieli, bym ciągnął dalej naukę, znalazł normalną pracę w systemie 8-16, robił karierę. Ale byłem buntownikiem. Szkoła mnie ograniczała, wydawała się zbyt dogmatyczna i hierarchiczna. Dzień, w którym ją skończyłem, był najszczęśliwszym dniem mojego życia. Poczułem się wolny.

Pracował jako mechanik, kupił motor. Jako dwudziestolatek porzucił mieszkanie w miastach. Wyprowadził się z mieszkania, kupił starego wojskowego VAN-a i zamontował na nim turbinę wiatrową. Mieszkał w drodze. Został hipisem. W 1991 roku wjechał swoim samochodem na wzgórze w Stroud i obserwował jak obracają się łopatki w jego turbinie. – Uświadomiłem sobie wtedy ile tak naprawdę może zdziałać siła wiatru – opowiada. Wyjechał do Kornwalii, by obserwować tam farmy wiatrowe. Uznał, że to może być jego pomysł na to, by połączyć biznes z ideą. Już w szkole walczył o zrównoważony rozwój i ograniczanie marnotrawienia jedzenia. Niedługo później założył firmę Ecotricity. Dziś jego firma ma 60 turbin w całym kraju i 125 000 klientów.

Przez pewien czas współpracował z Teslą, działali razem na rzecz konstruowania samochodów elektrycznych i rozbudowy architektury sprzyjającej ładowaniu samochodów z silnikiem elektrycznym. Ale amerykański gigant stopniowo wycinał swojego brytyjskiego partnera. Do dziś między Vincem a właścicielami Tesli trwa spór o to, kto kogo oszukał w tym układzie.

Piłkarz gra, piłkarz lata

Ale Vince produkuje samochody z silnikiem elektrycznym i działa na rzecz przenoszenia się z silników spalinowych na rzecz tych ekologicznych. Sam dojeżdża na stadion takim autem. Nemesis wyróżnia się na klubowym parkingu. – W Wielkiej Brytanii jeździ 30 milionów samochodów, które pokonują 250 miliardów mil rocznie i spalają 35 milionów ton benzyny. Działamy, by odwrócić ten proces, który postępuje. Czy wypracowujemy zysk? – pyta Vince, po czym wzrusza ramionami: – Pewne rzeczy są ważniejsze od kasy. Na przykład nasza planeta. Ona jest ważniejsza.

Przemysł piłkarski też dokłada potężną cegłę do tego, ile paliwa czy węgla spalamy do atmosfery. Według raportu Reutersa w zeszłym roku 20 najlepszych piłkarzy z plebiscytu na Złotą Piłkę wyemitowało do atmosfery 505 ton CO2 przez podróże po całym świecie. Rekordzistami byli Marquinhos, który w ciągu roku przeleciał 110 787 km, i Roberto Firmino – 97 907 km.

Ważne jest to, by nie martwić się tym, na co nie masz wpływu. Skupmy się na tym, co możemy zrobić. My, jako środowisko piłkarskie, możemy wiele. Spójrzmy w lustro. Jako klub nie tylko staramy się ograniczać nasz negatywny wpływ na środowisko, ale też wpływać na innych. Chcemy nie tylko być ekologiczni, ale i zaproponować naszym fanom typ kibica ekologicznego – mówi Vince. Jeśli któryś z kibiców FGR przyjedzie na stadion elektrycznym autem lub innym ekologicznym środkiem transportu, to dostanie od klubu specjalną zniżkę na bilet.

Gdzie w tym wszystkim jest futbol?

Vince trafił do klubu w 2010 roku, gdy Forest Green był na skraju upadku. Finanse się nie spinały, z zespołu odchodzili piłkarze, generalnie klub pogrążony był w ruinie. Siedem lat później klub awansował po raz pierwszy w historii do League Two, czyli czwartej ligi. Sezon 2017/18 – walka o utrzymanie do samego końca sezonu. Kolejny rok – otarcie się o awans do League One. Poprzedni sezon – spokojne miejsce w górnej części tabeli. Inauguracja tegorocznych rozgrywek – dziewięć punktów w pięciu meczach, szóste miejsce w lidze.

Apetyty Forest Green sięgają jednak wyżej. Właściciel otwarcie mówi o tym, że chciałby zaprowadzić ten klub z prowincji do Championship i taki jest cel długoterminowy. Wspomóc rozwój FGR ma budowa nowego stadion. Oczywiście stadion będzie w pełni ekologiczny i zbudowany w całości z drewna. Projekt firmy Zaha Hadid Architects zakłada, że „Eco Park” będzie miał 5000 miejsc. Obok głównej murawy powstaną też dwa boiska treningowe, z czego jedno będzie dostępne dla lokalnej społeczności. – Praca nad budową zajmie nam kilka lat. Wszystko zależy od tego, ile zajmą nam szczegółowe prace projektowe. Ale od wbicia pierwszej łopaty do otwarcia stadionu minie około trzech lat – mówi Vince.

Inwestycja Bellerina

Pierwszy mecz na nowym obiekcie obejrzy pewnie nowy współwłaściciel klubu – Hector Bellerin. Zbieżność nazwisk nieprzypadkowa – tak, chodzi o obrońcę Arsenalu. Hiszpan w tym roku został drugim największym udziałowcem w Forest Green Rovers. – Promują weganizm, są przyjaźni dla środowiska, ONZ przyznał im certyfikat neutralności dla śladu węglowego. To przykład na to, jak można prowadzić klub piłkarski w obecnych czasach. Chciałem być tego częścią i chciałem im jakoś pomóc – mówił piłkarz.

Angielski związek piłkarski nie robił przeszkód Bellerinowi w inwestycji aktywnemu piłkarzowi w klub piłkarski. Próg jego udziałów w FGR jest na tyle niski, że FA nie stwierdziła konfliktu interesów. – Poczułem, że nawiązanie takiej relacji jest słuszne. Chciałbym pomóc uświadomić ludziom, że ważne jest to, co oni robią – wyjaśnia. Bellerin jest jednym z tych piłkarzy, którzy nie zamykają się w futbolowej bańce. Po lockdownie zobowiązał się do sfinansowania sadzenia 3000 drzew za każde zwycięstwo Arsenalu w poprzednim sezonie. Dzięki temu, że uzyskał wsparcie organizacji non-profit i jego śladem poszli też kibice, udało się posadzić ponad 50000 drzew w Amazonii.

Cel? Zazieleniać dalej

Nazwa „Forest Green” wcale nie wzięła się od ruchu proekologicznego. Klub występuje z nią już od ponad stu lat, a wiąże się ona z nazwą lokalnej dzielnicy w miejscowym Nailsworth. Ale trzeba przyznać, że splot okoliczności – biznesmen-hipis, nazwa Forest Green, zamiłowanie Vince’a do futbolu – przyniosło efekt, o którym mówi cały świat.

Być może FGR nigdy nie awansuje do Premier League. Może nawet nie zagrają w Championship. Ale może będą kamyczkiem do lawiny zmian, które potrzebuje futbolowy biznes. – Chodzi o świadomość dokonywanych wyborów – mówi Bellerin. Gracz klubu, który pięć lat temu był krytykowany za to, że poleciał na mecz do Norwich samolotem. Lot trwał… czternaście minut.

Globalne ocieplenie i jego skutki nie ominą futbolowego świata. Głośny raport z zeszłego roku pokazywał, że w 2050 roku co czwarta drużyna z czterech najlepszych lig angielskich może spodziewać się corocznego całkowitego lub częściowego zalania swojego stadionu. Owszem, dopiero w 2050 roku, ale jednak kiedyś ten 2050 rok nadejdzie.

Green Forest Rovers chce, by przeciwdziałać temu już dziś.

DAMIAN SMYK

fot. NewsPix

źródła: The Guardian, The Athletic, Dialog Chino, Independent, Tifo Football

Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Janczyk: Przegrana szansa. Czesław Michniewicz nie przekonał nieprzekonanych

Czesław Michniewicz, udzielając wywiadów podsumowujących występ reprezentacji Polski — a także tematy pozaboiskowe z nim związane — miał dwa cele. Wytłumaczyć i przekonać. Kibice i dziennikarze mieli dzięki nim lepiej zrozumieć to, co wydarzyło się w Katarze i uwierzyć, że to, co wydarzy się po nim, będzie tylko lepsze. Czy selekcjonerowi się to udało? W moim przypadku nie do końca. Poranna rozmowa trenera w „Radiu ZET” wywołała u mnie lekki niedosyt, ale dało się to zrozumieć. Spodziewałem […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Klich może odejść z Leeds. Interesują się nim DC United i Royal Antwerp

Ostatnie miesiące nie są udane dla Mateusza Klicha. W tym sezonie w angielskim Ledds United jest on głównie rezerwowym. Zagrał tylko 188 minut w Premier League i m.in. dlatego nie znalazł się w kadrze reprezentacji Polski na mundial w Katarze. Wygląda na to, że środkowy pomocnik sam zdaje sobie sprawę z tego, że potrzebuje zmian. Serwis WP Sportowe Fakty informuje, że 32-latkiem interesują się dwa kluby: amerykańskie DC United i belgijski Royal Antwerp. Co ciekawe […]
08.12.2022
Inne sporty
08.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Faworyci nie zawiedli. Bielsko i Grodzisk w finale

Turniej Final Four LOTTO SuperLIGI miał dwóch faworytów – BKT Advantage Bielsko-Biała i CKT Grodzisk Mazowiecki. Głównym byli ci pierwsi, którzy zaliczyli świetne okienko transferowe. I faktycznie, oni łatwo ograli warszawską Merę. Nieco więcej problemów miała ekipa z grodziska, ale poradziła sobie w półfinałowym starciu z KT Kubala Ustroń. Finał rozgrywek w tę sobotę, jutro z kolei mecz o 3. miejsce.  Po okienku, przed finałami Sytuacja we wszystkich czterech ekipach […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz dla TVP Sport: Krychowiak zagrał fantastyczne mistrzostwa. Chciałbym zostać

Czesław Michniewicz w programie „Halo Katar” na antenie TVP Sport udzielił wywiadu redaktorowi Jackowi Kurowskiemu. Nie zabrakło pytań o defensywny styl gry na mundialu, „aferę premiową” i przyszłość selekcjonera w reprezentacji Polski. Spisaliśmy najciekawsze wypowiedzi trenera Michniewicz w najważniejszych tematach. O premii od premiera: – Precyzyjnie kwota nie była określona. Było to pokazane w materiale na Łączy Nas Piłka. Premier obiecał, że będzie premia. Mówił też, że przyleci jak awansujemy z grupy. […]
08.12.2022
Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Lewandowski o „aferze premiowej”: Piłkarze są tu ofiarami

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski w końcu zabrał głos w sprawie premii, jaką mieli dostać piłkarze naszej kadry od premiera Mateusza Morawieckiego za awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze. Napastnik Barcelony udzielił wywiadu samemu naczelnemu Onetu – Bartoszowi Węglarczykowi. Przypomnijmy, że zawodnicy reprezentacji Polski i część sztabu mieli obiecaną premię w wysokości nawet 50 mln zł (mówi się też o 30 mln) za wyjście […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Janczyk: Przegrana szansa. Czesław Michniewicz nie przekonał nieprzekonanych

Czesław Michniewicz, udzielając wywiadów podsumowujących występ reprezentacji Polski — a także tematy pozaboiskowe z nim związane — miał dwa cele. Wytłumaczyć i przekonać. Kibice i dziennikarze mieli dzięki nim lepiej zrozumieć to, co wydarzyło się w Katarze i uwierzyć, że to, co wydarzy się po nim, będzie tylko lepsze. Czy selekcjonerowi się to udało? W moim przypadku nie do końca. Poranna rozmowa trenera w „Radiu ZET” wywołała u mnie lekki niedosyt, ale dało się to zrozumieć. Spodziewałem […]
08.12.2022
Inne sporty
08.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Faworyci nie zawiedli. Bielsko i Grodzisk w finale

Turniej Final Four LOTTO SuperLIGI miał dwóch faworytów – BKT Advantage Bielsko-Biała i CKT Grodzisk Mazowiecki. Głównym byli ci pierwsi, którzy zaliczyli świetne okienko transferowe. I faktycznie, oni łatwo ograli warszawską Merę. Nieco więcej problemów miała ekipa z grodziska, ale poradziła sobie w półfinałowym starciu z KT Kubala Ustroń. Finał rozgrywek w tę sobotę, jutro z kolei mecz o 3. miejsce.  Po okienku, przed finałami Sytuacja we wszystkich czterech ekipach […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz dla TVP Sport: Krychowiak zagrał fantastyczne mistrzostwa. Chciałbym zostać

Czesław Michniewicz w programie „Halo Katar” na antenie TVP Sport udzielił wywiadu redaktorowi Jackowi Kurowskiemu. Nie zabrakło pytań o defensywny styl gry na mundialu, „aferę premiową” i przyszłość selekcjonera w reprezentacji Polski. Spisaliśmy najciekawsze wypowiedzi trenera Michniewicz w najważniejszych tematach. O premii od premiera: – Precyzyjnie kwota nie była określona. Było to pokazane w materiale na Łączy Nas Piłka. Premier obiecał, że będzie premia. Mówił też, że przyleci jak awansujemy z grupy. […]
08.12.2022
Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Koszykówka
08.12.2022

Brittney Griner „w drodze do domu”. Koszykarka zwolniona z rosyjskiego więzienia

„Przed chwilą rozmawiałem z Brittney Griner. Jest bezpieczna. Przebywa w samolocie. Jest w drodze do domu” – napisał na Twitterze Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych. Sprawa amerykańskiej koszykarki ciągnęła się od 17 lutego, gdy została zatrzymana na lotnisku Szeremietiewo, bo rosyjscy funkcjonariusze znaleźli w jej bagażu wkłady do e-papierosów zawierające olej haszyszowy. Niemal 10 miesięcy później – za sprawą wymiany więźniów – koszykarka wraca do USA. Do Rosji powędruje z kolei… […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Schowani czy docenieni? Robotnicza strefa kibica [FOTOREPORTAŻ Z KATARU]

Ma eleganckie spodnie, szarą koszulę z napisem „security”, szykowny krawat, plastikowe krzesło ogrodowe i mur, który zapewnia kojącą odrobinę cienia. Przyjechał z Algierii. Spędza w skwarze kilka godzin dziennie. – Good morning, sir! – woła energicznie każdego ranka, gdy tylko pojawiam się w zasięgu wzroku, po czym dynamicznym ruchem przykłada dłoń do skroni. Salutuje do każdego, kto przechodzi przez bramę kompleksu willowego, jaki powstał specjalnie na mistrzostwa świata. Do mnie, […]
08.12.2022
Liczba komentarzy: 34
Subscribe
Powiadom o
guest

34 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...(@xxc)
2 lat temu

Dzisiaj są ciekawostką. Za 30 lat większość tego co Smyku napisał w artykule to będzie standard. Albo inaczej: to musi być standard.

Papaj
Papaj
2 lat temu

Ci co minusują w poprzednim wcieleniu pewnie byli tymi chłopami co niszczyli nadajniki radiowe bo sprowadzały na nich nieurodzaj. Pisze to mięsożerca i właściciel auta w dieslu, żeby nie było że żem jakiś eko radykał.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy(@pewnieitakwszyscyzginiemy)
2 lat temu
Reply to  Papaj

Porównanie z dupy. Jest różnica pomiędzy dbaniem o ekologię a byciem eko-fanatykiem.
Jakoś nie widzę, żeby ci wielcy obrońcy żabek, chwastów zamieszkiwali lepianki i nie korzystali ze zdobyczy technologii.

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...(@xxc)
2 lat temu

„Jakoś nie widzę, żeby ci wielcy obrońcy żabek, chwastów zamieszkiwali lepianki i nie korzystali ze zdobyczy technologii.” A wiesz dlaczego? Bo jak sam zwróciłeś uwagę: „jest różnica pomiędzy dbaniem o ekologię a byciem eko-fanatykiem.”. W artykule opisano rzecz, które dla każdego współcześnie żyjącego człowieka na ziemi, przy wiedzy którą posiadamy, powinna być absolutnym standardem.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy(@pewnieitakwszyscyzginiemy)
2 lat temu

Ja wiem dlaczego, ale Ty chyba nie wiesz. Ja piszę o fanatykach, którzy bardziej cenią życie jakiegoś robaka (których są jedynie miliony) od życia ludzkiego a jednocześnie brudzi bardziej niż normalni ludzie (bo 500 metrowe mieszkanie i dojeżdżanie nawet 0,5 km samochodem to norma w przypadku takich eko-zjebów).

skttr
skttr(@skttr)
2 lat temu

Relatywizujesz i uogólniasz, a to cecha ludzi, którzy nie mają racji.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
2 lat temu
Reply to  skttr

Relatywizujesz i uogólniasz, że relatywizowanie i uogólnianie, to cecha ludzi, którzy nie mają racji.

Artur
Artur
2 lat temu

nazrec sie nurgerow wkroic im i pokazac 'ekolozkom’ miejsce w szeregu

Michał
Michał
2 lat temu

Zastanawia mnie tylko ten nowy, zrobiony całkiem z drewna, stadion. Ile drzew na to pójdzie i gdzie tu ekologia? Chyba, że jest w tym haczyk jakiś fajny.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu
Reply to  Michał

To są drzewa z wycinki ministra Szyszki, więc jest ok 😀

MaciejKws
MaciejKws
2 lat temu
Reply to  Michał

Drzewo jako budulec to magazyn CO2 🙂

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
2 lat temu
Reply to  Michał

Może mają jakiś dopuszczalny limit mordów na drzewach rocznie?
Zazwyczaj ci, którzy mają wielkie wymagania i standardy co do innych, sami uznają się za wyjątki. Jak Greta, która już zostawiła więcej śladów węglowych niż ja kiedykolwiek zostawię.

CM711
CM711
2 lat temu

Niestety elektryczne samochody ekologiczne są tylko z nazwy. Wyprodukowanie elektryka emituje mniej więcej tyle samo substancji co spalinowca. Wyprodukowanie akumulatorów także ma swoje konsekwencje, bo pozyskanie materiałów nie jest ekologiczne. No i sama produkcja prądu też nie jest ekologiczna, panele i farmy wiatrowe to tylko kilkana/naście procent. Także niby fajnie ale jednak nie. Pomijając już fakt, że zanieczyszczenie spalinami to tylko kilka procent, większym problem jest pył z klocków hamulcowych czy gum, a cała motoryzacja i tak nie jest największym trucicielem. Polecam sprawdzić ile zaniezczyszeń emitują samoloty i wielkie statki napędzane mazutem, a o pierdzeniu krów jest nawet wspomniane w artykule.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy(@pewnieitakwszyscyzginiemy)
2 lat temu
Reply to  CM711

Bo to od początku był idiotyczny pomysł, ale teraz brną w niego z uporem maniaka. Nic tak nie uczy pogardy do samochodów elektrycznych jak konieczność szczegółowego planowania jak dojechać z punktu A do punktu B tak żeby akurat udało się dojechać do stacji ładowania.
Bez postępu w temacie baterii i czasu ich ładowania (a komu ma na tym zależeć) trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby sponsorować „zabawę” producentów elektryków.

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...(@xxc)
2 lat temu

A ty wiesz, że 30 lat temu po Polsce tak się właśnie podróżowało?

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy(@pewnieitakwszyscyzginiemy)
2 lat temu

Ale nie jesteśmy w Polsce 30 lat temu. To ma być postęp a nie cofanie się w rozwoju.

Rafał
Rafał
2 lat temu

Możliwe, że FGR zdobyło by w Premier League mniej punktów niż redaktor Smyk w Quzie o starych Słowakach, a redaktor zdobył ich aż 2, słownie: dwa. 😉

Miltiadis
Miltiadis
2 lat temu

Gentleman, when I first started Reynholm Industries, I had just two things in my possession: a simple dream, and six million pounds.

Miltiadis
Miltiadis
2 lat temu

Aaa, no i co z kibicem pieszym? Za darmo?

Weathers
Weathers
2 lat temu
Reply to  Miltiadis

Podobno jak ktoś przyjedzie na rowerze to dostaje specjalną miejscówkę w maszynowni, dostęp do dynama i własny telebim.

Joopiter
Joopiter(@joopiter)
2 lat temu

„Dostanie pyszne ziemniaki w mundurkach, fasolę, Q-Pie, burgera wołowego, pasztecik, makaron…”
Coś nie pasuje 😉 Na pewno wołowego?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu

Piłkarskie wariaty. Ale takie raczej pozytywne. Przynajmniej do momentu kiedy na siłę nie wmawiają (?) ludziom swojego światpoglądu i przekonań. A z tym u takich oszołomów bywa różnie.
No i te bajeranckie stroje.

Goleadorr
Goleadorr
2 lat temu

To nie jest światopogląd i przekonania. Promują przyjazną planecie postawę i styl życia w środowisku piłkarskim, zepsutym do szpiku przez pompowanie zysków i nadmiar. Stawiają na pierwszym miejscu lokalnego kibica.
Błędem jest przypisywanie takiej postawy konkretnemu światopoglądowi.
Stroje kozak, zgadzam się.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu
Reply to  Goleadorr

Trochę źle się wyraziłem, fakt.
Generalnie też jestem takim trochę dinozaurem z gatunku Against Modern Football, więc dla mnie takie kluby zawsze bardziej na plus niż obecne korpogiganty ligomistrzowe.

Goleadorr
Goleadorr
2 lat temu

Luzik. Właśnie też miałem skojarzenie z Against Modern Football, choć tu z trochę inną specyfiką. Ale każda taka inicjatywa na plus.

Samogon
Samogon(@samogon)
2 lat temu

kto jest Vege ten rucha kolegę
mam nadzieję że byłem pomocny

liwko-liwko
liwko-liwko
2 lat temu
Reply to  Samogon

Koleś o nicku samogon obciąga wszystkim policyjnym załogom

Samogon
Samogon(@samogon)
2 lat temu
Reply to  liwko-liwko

jesteś głupi i nie kończyłeś podstawówki

Karim
Karim
2 lat temu

Kibice tego klubu, a właściwie soy boye dostaliby w łeb od trampkarzy jakiegokolwiek polskiego klubu. U nas są kibole, a u nich SJW

Rafal
Rafal
2 lat temu

Wszystko ładnie, pięknie, ja ogólnie bardzo popieram działania proekologiczne, sam robię co mogę w tym zakresie ale jak czytam takie zdanie:
„Piłkarze mają zakaz przyjeżdżania na stadion z produktami pochodzenia zwierzęcego”
To wtedy myślę, czy to jest ta tolerancja o której podobne właścicielowi tego klubu środowiska bardzo wiele mówią?
Rozumiem, promuj swoją wizję świata, rób coś w tym kierunku ale zakazywać ludziom czegoś co robią całe życie? Troszkę trąci terrorem

Alex Bielany
Alex Bielany
2 lat temu

St Pauli bedzie miec kose z nimi, konkurencja w debilizmie lewackim im rosnie

Wawrzyn
Wawrzyn
2 lat temu
Reply to  Alex Bielany

Co w tym jest takiego debilnego, biedaku?

martin
martin
2 lat temu
Reply to  Alex Bielany

Za to debilizm prawacki OK? To że w swoim pustym łbie nie przyjmujesz, że ktoś ma inną wizję świata od twojej, nie znaczy, że jest głupszy

smyq
smyq
1 rok temu

Kiedyś mieli lepszy herb
comment image