post Avatar

Opublikowane 15.10.2020 08:29 przez

redakcja

Wielkie pole do interpretacji daje nam, wszystkim śledzącym poczynania reprezentacji Polski, kończące się zgrupowanie. Malkontenci powiedzą o rezerwowej Finlandii, która w pierwszym garniturze w dwóch kolejnych meczach wyglądała już inaczej. O kilku niewykorzystanych, a świetnych okazjach Włochów i małej liczbie akcji zaczepnych z naszej strony. O czerwonej kartce dla Bośniaków w 15. minucie, która – uwaga, klasyk! – ustawiła spotkanie. Ci, którzy wierzyli lub uwierzyć chcieli, odpowiedzą wynikami, pierwszym miejsce w grupie Ligi Narodów i przede wszystkim powiewem świeżości, który w reprezentacji czuć. 

Prawda? Ona pewnie leży pośrodku, gdzieś pomiędzy tymi ścianami. Z dziennikarskiego punktu widzenia – słabo i nudno, bo zawsze lepiej, gdy można się o taką podeprzeć. Najłatwiej będzie więc napisać, że Jerzy Brzęczek kupił sobie tym zgrupowaniem trochę spokoju. Najłatwiej i chyba najuczciwiej

Zasiał ziarno. A to już sporo.

Gdy po ostatnim zgrupowaniu reprezentacji urządziliśmy sondę dotyczącą Jerzego Brzęczka, wyniki były dość jednoznaczne. 89% głosujących za zwolnieniem selekcjonerem, 11% za tym, by dalej pracował. Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się przewagi, ale jej rozmiary zaskoczyły nawet nas, rozmawialiśmy na ten temat w redakcji, bo nieczęsto przemawiacie tak wspólnym głosem. Co ważne – sonda była przeprowadzana po zwycięstwie nad Bośnią, a nie bezpośrednio po paździerzu w Holandii, co pokazało, że nawet to, czym często zasłaniał się Brzęczek w eliminacjach, czyli wynik, jest już tak zużyte, że nie spełnia się jako tarcza.

Tamten mecz z Bośnią nie przekonał, bo cała masa wątpliwości wynikających z naszej gry i okoliczności (szczególnie składu rywali) zdecydowanie przewyższała liczbę naszych dobrych akcji. Ale już cztery kolejne takie mecze, doliczenie do Bośni, Finlandii, Włochów i rewanżu z ekipą Dżeko, daje zupełnie inny efekt. Znów przy każdym z nich pojawiają się wątpliwości, wyliczyliśmy je w pierwszym akapicie. Ale skoro coś się powtarza kilka razy w krótkim czasie, to coraz trudniej zamykać to wszystko w słówku „fart”.

Co warto podkreślić – Brzęczek sam sobie pomógł. Ma za sobą sztab ludzi, którzy walczą o jego wizerunek tak zaciekle, że aż odfrunęli i to do tego stopnia, że można ich było podejrzewać o sabotaż. Ma pod sobą bardzo dobrych piłkarzy, którzy są w stanie grać na europejskim poziomie i pociągnąć zespół, odwalając część roboty za niego. Ale gdy tak na chłodno popatrzymy sobie na decyzje selekcjonera, to trudno tu się do czegoś przyczepić. Przede wszystkim mowa o personaliach, bo umiejętnie rozłożył akcenty na trzy mecze. Można nawet powiedzieć, że wykazał się odwagą, bo pokusa, by zabetonować środek pola z Włochami, pewnie była wielka, a jednak postanowił wykorzystać dobry czas Modera. Dopuścił sporo świeżej krwi, sam sobie zafundował ból głowy i kilka zarwanych nocek, ale to, co w takim ujęciu brzmi niespecjalnie, tak naprawdę jest dużym komfortem pracy.

Jasne, tu krytycy też mają mocne argumenty, by wyprowadzić kontrę. Bo czy nie można było tak wcześniej? Czy to nie przez pasywność selekcjonera taki Krychowiak (abstrahując od Zielińskiego) mógł poczuć się jak święta krowa? Czy notorycznie pomijany Karol Linetty stał się dobrym piłkarzem dopiero w czasie przeprowadzki z Genui do Turynu? Generalnie – czy gdyby nie przełożone Euro, to mielibyśmy szanse poznać taką reprezentacje czy dalej ślepo szlibyśmy w to, co nie zdawało egzaminu? Takie pytanie można mnożyć i są one zasadne. No ale koniec końców do mistrzostw jeszcze trochę czasu zostało.

I może rzeczywiście będzie to zgrupowanie dokładnie tym samym, co całkiem udane spotkanie kadrowiczów w listopadzie zeszłego roku. Jedynie zmyli trop i uśpi naszą czujność, co przecież za chwilę boleśnie mogą potwierdzić Ukraińcy, Włosi i Holendrzy. Ale też pierwszy raz o dłuższego czasu możemy postawić znak zapytania – a może jednak nie?

MR

Fot. FotoPyK

Opublikowane 15.10.2020 08:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 69
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lol
Lol

Kuba może jeszcze wiele dać tej reprezentacji…

Bruno
Bruno

Moder wiadomo,gwiazda.Blaszczykowski niech idzie na kurs trenerski i w duecie z Lewym kadra za 3 lata.

BG-
BG-

Lewy jako trener może być zbawieniem dla tej kadry, ale nie zawsze dobry zawodnik = dobry piłkarz

Bruno
Bruno

Tylko dobry piłkarz to autorytet.Jak na Ukrainie np.Byliby wpatrzeni w nich jak w obrazek

Konik "Artur" Stanisławowski
Konik "Artur" Stanisławowski

BG-, Lewandowski jako trener reprezentacji Polski? Nie rozśmieszaj mnie człowieku. Jest gwiazdą, dobrze się prowadzi, ale na MŚ 2018 nawet nie krzyknął na resztę ekipy, by powalczyli czy w jakikolwiek sposób wzięli się do roboty. Zresztą sam też przechodził obok tych meczów. Ktoś z taką pozycją zawsze musi walczyć, a nie mieć wywalone na temat. No, ale skoro chcesz mieć trenera z zawodnika, który zamiast zmobilizowania siebie i reszty drużyny, by wreszcie wziąć się do roboty po przegranym meczu idzie sobie pomiziać na trybuny z partnerką to proszę bardzo 🙂

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

A nie sądzisz że po pierwsze od tego był Adam Nawalka.A po drugie krzyk może być skuteczny kiedy skierowany jest do 1,2 zawodników by powiedzmy nie odpuszczali krycia czy uważali z agresja etc.Tu krzyk pomogłby tyle co wzmocnienie siły ofensywnej zespołu po wprowadzeniu boskiego Teo. Brak Motoryki był powalający.Watpie że wizyta panów bez szyji z rozmowa mobilizacyjna też nic by nie dała. Nic się nie martw Robert nie zostanie przy piłce w ogóle.Moze jako ambasador Bayernu Monachium w świecie ale okazjonalnie nie na etacie.Zbyt dużo maja wciąż młodzi ludzie do nadrobienia jeśli chodzi o coś więcej niż ekspresowy tydzień na bora bora. Jego biznesy też wymagają jakiejś kontroli czy promocji.

kol. Zenon
kol. Zenon

a z tymi biletami o poleciał wtedy po bandzie 🙂

Emsi
Emsi

zależy który

Aaa
Aaa

Moder wiadomo,gwiazda. A co ta gwiazda osiągnęła w dorosłej piłce?

GTS
GTS

No to nie wiesz?!?!? Awansował z Lechem do Ligi Europy pierwszy raz od miliona lat. I to jest prawdziwy sukces, a nie jakieś tam mistrzostwo, puchar lub superpuchar. Takich gwiazdorów nam potrzeba!!!
Jak nasza Wisła seryjnie zdobywała mistrzostwa to był sukces. A teraz wystarczy raz na ruski rok awansować do pucharów drugiej kategorii i już się rodzą gwiazdy. Poczekajmy z tym Lechem do końca sezonu i wtedy zobaczymy co będzie. Bo jak na razie to zarobili trochę hajsu i tyle. A gablota nadal stoi pusta.
O tytułach każdy będzie pamiętał i to się liczy! A że to marna liga to już inna para kaloszy.
Z Legii się śmieją, że eurowpierdol… Ale mistrzostwa zdobywają, po to się gra – żeby być pierwszym.

Wujek
Wujek

Ta, po to się gra, by być pierwszym. Czy większym sukcesem jest 10 miejsce na IO czy 10 tytułów mistrza powiatu? Kto pamięta o mistrzostwach Wisły z ery Cupiała? Jej kibice i statystycy, którzy liczą tytuły. O meczach z Schalke, Parmą, Lazio pamięta z kolei każdy kibic piłki w Polsce. Tak samo jak o meczach Lecha z Juventusem i Man City czy Legii z Realem czy CSKA. I wiem, że dla wielu kibiców klubowych kluczowa jest gablota i derby ze znienawidzonym rywalem. Ale poważne granko zaczyna się w Europie, która zresztą w ostatnich latach bardzo brutalnie weryfikuje jakość naszej Ekstraklasy i wartość seryjnego zdobywania tytułów…

GTS
GTS

A co to za porównanie z dupy? Czy większym sukcesem są cztery tytuły mistrza Polski czy jeden awans do ligi Europy?
I do sedna: jaka z Modera gwiazda skoro jeszcze nic nie osiągnął?

McPyra
McPyra

Tey mądralo!!! Nikt nie pamięta o mistrzostwach Legii, tylko o jej eurowpierdolach. Nikt nie pamięta o remisie CWKS z Realem!

-Ale pamiętają wpierdole od Borussii!
-Amatorskiego potentata z Luxemburga!
-No i potęgi z Naddniestrza, słynnego mafijnego Sheriffa!

Ludzie też widza fatalne zarządzanie klubem, który mimo największego budżetu w ekstraklasie co chwilę się kompromituje!

Lech ma masę eurowpierdoli w ostatnich latach, lecz jak wyjdzie z grupy w LE to wszystko pójdzie w niepamięć.
-Moder hit transferowy spowodowany bardzo dobrą grą w ekstraklasie i LE. Potwierdził on tez swoje umiejętności grą w reprezentacji.
-Wspaniała gra Kolejorza w w drugiej fazie ubiegłego i tego sezonu oraz w LE. Tą drużynę się z przyjemnością ogląda. Po latach cierpień z Lechem,
mam teraz wiele radości z ogladania naszej Pyrlandzkiej drużyny. Do tego dochodzi sukces sportowy Warty. Bo każdy normalny kibic Lecha kibicuje też Warcie Poznań!

Lech King a Warta Poznań Queen!

Dupa
Dupa

McPyra
Lech nie wyjdzie z żadnej grupy, nie zdobędzie mistrza ani pucharu. Chuj z tego będzie jak zwykle…
Ale hajs się zgadza!

Taka prawda
Taka prawda

W Lechu sukces trwa chwilę, kibole daliby się pokroić za mistrza, puchary to tylko dodatek.
Wiec niech nikt nie pierdoli głupot.

Poległa antyległa
Poległa antyległa

I szacunek.Postawil na młode polskie gwiazdy i od razu są efekty.Wiadomo Moder klasa w sobie,polska jakość,Walukiewicz nie odstawal…

Aaa
Aaa

Moder nie grał głupku

Bruno
Bruno

Postawił na gwiazdę czyli Modera.2 spotkania starczyło,by miał 0ewne miejsce na wyjazd wielkiego turnieju

Hazi
Hazi

Wszyscy dziennikarze jesteście żałośni i chwiejni jak cały ten kraj poczynając od polityków. Spokój dla Brzęczka za to, że nie potrafił zaatakować z niemrawymi Włochami i wygrał z grającymi w 10 Bośniakami? Dla ułatwienia mieliśmy także to, że zagraliśmy te mecze u siebie, co jednak zawsze pomaga, stylu jak nie było tak nie ma, nadal liczymy na szczęście i zrywy. Nadal wystawiamy drewnianego dziada Krychowiaka, chociaż w końcu mamy ciekawy i mobilny środek pola, nadal powoływany jest Jendza (nie zagrał tylko z powodu kontuzji przypominam), który obecnie nawet na ekstraklasę jest dość przeciętny, nadal dostają szansę będący w fatalnej formie Milik i Piątek, bo tak, bo trzeba powoływać piłkarzy za zasługi. 🙂 Nagle wszyscy się podniecają tym zgrupowaniem i na siłę szukają plusów, chociaż ich praktycznie nie ma, zwłaszcza gdy zestawimy je przy minusach.
Możemy pochwalić, że kadra grała momentami pressingiem, jestem wielkim fanem pressingu, ale zorganizowanego.. tutaj był to jeden wielki chaos w stylu „biegniemy wszyscy do piłki, a nóż się uda”, porównajmy to sobie z pressem Leipzig lub Bayernu, nawet takiego Lecha, to jest niebo a ziemia.
Fajnie, że niektórzy młodzi dostają szansę, każdy jak widać ją wykorzystuje, po co zatem powolywac Krychowiaków i jędrzejczyków? Doświadczenia w kadrze nie brakuje, nawet po pozbyciu się tych spruchniałych hamulcowych.
Nasza kadra w końcu ma potencjał by grać w piłkę, mieć pomysł, mamy kilku piłkarzy którzy nie boją się technicznej gry, chyba najwyższy czas to wykorzystać? Niestety, ale z tym trenerem, który nawet jeśli chce, to nie potrafi, nie uda nam tak grać i wybicie to sobie w końcu z głowy.
Pamiętajcie również o tym, że do wątpliwej czerwonej kartki graliśmy z przeciętną Bośnią po prostu kiepsko, chaos, kopanina, z czym do ludzi…

remic79
remic79

Jestem tego samego zdania. Stać nas na lepszą grę.

To co wczoraj zagrali,to aż zęby bolały od oglądania. Ta drużyną jest po prostu słaba. A te pierwsze miejscu w grupie LN ,to ironia losu.

Weryfikacja lidera nastąpi już w listopadzie a Jerzego Górskiego za całokształt jego pracy na Euro 2021.

Dla mnie rozumowanie gry w piłką nożną jest mega proste.Jak ty masz piłkę,to twój przeciwnik jej nie ma . Jak grasz z taką drużyną jak Włochy ,to musisz tą piłką grać jak najdłużej. Do kadry powinni być powoływani piłkarze o charakterystyce gry przydatnej dla niej,i nie ważne w jakim klubie grają.Co z tego ,że Glik gra we Włoszech,skoro facet nie potrafi wyprowadzić piłki .Już o Krychowiaku nie wspomnę.Jeżeli chcemy ,żeby nasza reprezentacja grała piłkę kombinacyjną ,to powinniśmy pod tym kątem dobierać zawodników do niej.To nie jest sport indywidualny a z przeciętnych piłkarzy można stworzyć dobrze zgrany kolektyw.

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Jasne, można próbować grać piłką jak najdłużej. Ale lepiej wyszkoleni zawodnicy od naszych (jak np. Włosi) będą jednak tą piłką operowali częściej.

remic79
remic79

Dobrze to ująłeś ,że można próbować,bo to jest podstawa do opanowania schematów poruszania się po boisku z piłką i bez piłki. To kuje w oczy oglądając naszą reprezentację.Za mało jest szukania wolnych przestrzeni a za dużo statycznej gry. To,że Włosi mieli tak gigantyczną przewagę w meczu przeciwko nam wyniku z tego ,co napisałem powyżej .Ani Włosi,ani Hiszpanie nie są genetycznie predysponowani do takiej gry. Mamy różnych piłkarzy ,którzy mogą być powoływani do kadry a kilku nowych piłkarzy może się również niedługo w tej kadrze pojawić. Chyba czas najwyższy,że by w końcu stworzyć zespół na miarę naszych możliwości?

Batman
Batman

Nie, nie kupił. Jaranie się wygraniem z Bośnią, grającą ponad 60 minut w „10” nie daje mi satysfakcji. W kolejnych meczach 0 punktów i jeszcze ostatnie ostatnie miejsce w grupie. Tak, tak. Polecimy z tej dywizji.

Robin
Robin

Czyli obstawiasz 6ptk Bośni w meczach z Holandią i Włochami? Odważnie wariaciku

Bosak2020
Bosak2020

Linetty to nie Polskie nazwisko tylko żyd. Tacy nie majom prawa nosić Polskich barw. Kiedy dojdziemy do władzy takie zwierzęta będą pracować dla Polskiego pana

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Za nawolywanie do nienawisci religijnej jest paragraf i przestepstwo to powinno byc scigane przez prokuraturę z urzędu. Cwoku

Rudy
Rudy

KONDZIUbenice
Dokładnie! Dzwoń do płokułatuły!!!

magia
magia

algorytm swietnie dziala. Jesli ktos napisze cos o COVID-19, trzeba to natychmiast wywalic, ale antysemityzm, rasizm itp. sa tolerowane, spoko

nippon
nippon

Ci ktorzy pisza „majom” powinni sie zastanowic nad swoim prawem do noszenia barw Polski

Adam
Adam

Zgłosze ten komentarz do Ośrodka monitorowań rasistowskich.Sprawe masz pewną synek.A Weszło proszę o zablokowanie tego kogoś.

Adek
Adek

I teraz Bosak powinien Cię pozamiatać w sądzie. Ale tak żeby jeszcze Twoje wnuki płaciły za Twoja głupotę tępy wale.

Ambermozart
Ambermozart

Bosak pozywajacy psychofana za zbieżność poglądów. To by było dobre

Szloch
Szloch

Koleś robi sobie ewidentne jaja. To trzeba mieć mózg wielkości piłeczki pingpongowej, żeby tego nie zauważyć.

Pietrucha
Pietrucha

Tylko, że ten żart mało śmieszny bo obraza równego chłopaka, i uderza w śliskie sprawy. Autor posta widać niezły głupek, bo jak ktoś się uprze, to zrobi mu koło dupy

Ams
Ams

Jesteście debilami, ten gość przecież nie pisał na poważnie. To trol.

Trecf
Trecf

Zagrali dobry mecz i trzeba ich za to pochwalić. Myślę, że nawet bez czerwonej kartki, łatwo byśmy to wygrali. Dużo akcji środkiem pola, odważne wejścia środkowych pomocników. Tego do tej pory najbardziej brakowało. Mecze z Holandią i Włochami pewnie zostaną zagrane inaczej, defensywnie i na kontrę. To pewnie zweryfikuje optymizm. Dla mnie najważniejsze jednak, żebyśmy z zespołami, z którymi jesteśmy faworytami, grali właśnie w taki sposób. Dość już męczenia buły. Widać wyraźnie, że nasi kadrowicze potrafią grać w piłkę i są ogarnięci technicznie. Przynajmniej na tle rywala klasy Bośni, Serbii, Norwegii itp. Mam nadzieję, że nie będzie tutaj kroku w tył.

Pawel
Pawel

Do czerwonej kartki to chyba nie odpaliles jeszcze tv wiec.zejdz na ziemie kolego.

vival
vival

Lepiej niech sobie kupi cały nakład swojej żałosnej biografii. Dla dobra ogółu.

Konik "Artur" Stanisławowski
Konik "Artur" Stanisławowski

Jeśli będzie stawiał na zawodników będących w formie to sobie czas kupił i kupi go więcej, bo jakoś to będzie wyglądać, ale jeśli na kolejnym zgrupowaniu będzie pchał na siłę do składu Krychowiaka nie będącego w formie lub statystę Zielińskiego to w moment balonik pęknie.

KrzychuGks
KrzychuGks

Teraz wyjdzie o Brzęczku trylogia

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Komentarz po meczu Polska – Bośnia i Hercegowina? Jaki był ten wczorajszy mecz? Fajny był, taki niezbyt znaczący. I zanim ktoś mi odpowie, że jak nieznaczący, że liderujemy w grupie LN, że takie ładne zwycięstwo, to już wyjaśniam.
Owszem liderujemy, ale wciąż mamy mecz z Włochami na wyjeździe i różnie może w nim być, ale o tym za chwilę.
Ładne zwycięstwo? No ładne, ale pokuszę się o tezę, że po trzech listopadowych meczach (Finlandia, Włochy, BiH) wcale nie wiemy o kadrze wiele więcej niż przed nimi i optymistyczne wnioski są pochopne. Dwa razy efektownie wygraliśmy i wywalczyliśmy remis z faworyzowanymi Włochami. Brzmi nieźle, ale…
Finowie zagrali beznadziejnie, bez chęci nawiązania walki, jakby przed meczem każdy walnął (notabene) Finlandię na łebka. Czy taki mecz może być miarodajny, w kontekście walki z silniejszymi rywalami?
Włosi byli takim lepszym rywalem i co pokazaliśmy? Z przodu nie stworzyliśmy żadnej sytuacji bramkowej, żadnej sensownej akcji. Wszelki optymizm z kreatywnej ofensywnej gry z Finami fruuu i poleciał. Największe zagrożenie pod bramką Donnarummy to centrostrzał Modera i zablokowany strzał Linettego. Mało? No mało.
I wreszcie wczorajszy mecz z Bośnią i Hercegowiną… Rywal rozbity, ale lepsza gra zaczęła się po czerwonej kartce dla rywala. Na marginesie – po mojemu sędzia się z tej decyzji wybroni, ale chyba i by się wybronił gdyby Ahmedhodzić obejrzał tylko żółtą kartkę. Gdy siły na boisku były równe, rywale byli lepsi. A nasi grali swoje, czyli raczej bez pomysłu. Potem jeszcze gości spotkało kolejne nieszczęście: z kontuzją w 30 minucie zszedł lider Miralem Pjanić. Morale musiało spaść? Musiało polecieć na łeb.
Na tle tak skopanego rywala wypadliśmy ładnie, efektownie wręcz i dość skutecznie (ach te pudła Lewandowskiego), ale tak szczerze… Uważacie, że taki mecz może świadczyć o sile kadry?
Dlatego po raz kolejny zalecam kubeł zimnej wody na głowę, ale żeby nie było że tylko narzekam to wskażę kilka pozytywów.
To zgrupowanie pokazało, że nasza kadra jest nieco szersza niźli się mogło wydawać. Przede wszystkim Moder, Walukiewicz i Karbownik dobrze do niej weszli. Cieszy renesans Linettego, który w reprezentacji grał do tej pory na pozycji człowiek-mgła. Dzięki ich mocnemu pokazaniu się chyba i selekcjoner nabrał odwagi i dzięki temu wiemy, że nie musimy być uzależnieni od chwiejnej formy Krychowiaka i chimerycznego Zielińskiego, co nie znaczy że warto z takich graczy rezygnować. Oczywiście też kolejny plus dla Góralskiego, który chyba skutecznie zerwał łatkę człowieka od murarki.
Dziwnie zabrzmi to, że pochwalę też trenera Brzęczka. Jednak zrozumiał, że po lewej stronie obrony najlepiej zagra gracz lewonożny. Nieco czasu mu to zajęło, ale brawo. Brawo!
Miałem zamiar też się odnieść do słów Jana Tomaszewskiego. Przed meczem radził Wojciechowi Szczęsnemu, by z racji swej niestabilnej pozycji w reprezentacji, w ogóle zrezygnował z kadry. Dziś dołożył kolejne trzy grosze i powiedział, że Milik i Piątek nie pasują do reprezentacji. A propos tego drugiego wątku, to wszyscy chyba wiemy jakie pokręcone są obecnie losy Milika i że nieciekawą sytuację ma dziś Piątek, ale Lewy ma być jedynym napastnikiem? A może powołać mu do pomocy Wilczka, Niezgodę z dalekiego USA, może Teodorczyka, a może Andrzej Juskowiak jeszcze da się namówić?
Miałem napisać więcej, ale w odniesieniu do Jana Tomaszewskiego zastosuję starą zasadę: Z idiotami nie warto dyskutować, bo najpierw sprowadzą cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.
I jeszcze uwaga zupełnie na koniec. Murawa w Gdańsku, gdzie graliśmy z Włochami, była fatalna. Wczoraj we Wrocławiu murawa była…fatalna. Szkoda, że po ładnym w sumie meczu, najbardziej zapamiętaną akcją, będzie… faul murawy na Jacku Góralski. Sędzia murawę oszczędził, karki nie pokazał, ale dla ludzi za to odpowiedzialnych, to już nie żółta, ale bezpośrednia czerwona. Za recydywę.

ezgif.com-gif-maker.gif
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

*trzy mecze oczywiście październikowe, nie listopadowe, ale mi za to nie płacą, więc mogę się mylić 😛

nippon
nippon

A wlasnie ze nie powineien sedzia tej murawy oszczedzac. Dla mnie ewidentne czerwo i zjazd pod prysznic dla murawy.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Dziękuję. Uśmiechnąłem się 😉

Szloch
Szloch

„Dziwnie zabrzmi to, że pochwalę też trenera Brzęczka. Jednak zrozumiał, że po lewej stronie obrony najlepiej zagra gracz lewonożny. Nieco czasu mu to zajęło, ale brawo. Brawo!”
Jeeezu, nieee!!! Pani D. nie wyrobi się z pisaniem kolejnych tomów biografii J.B., tym razem pt. „Jak ustawiłem gracza lewonożnego na lewej stronie obrony”. To będzie nowa J.K. Rowling polskiej piłki nożnej, baśnie będą gonić baśnie.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Znamienne, nie?

Mickiejutas
Mickiejutas

Ten lewonożny zawodnik na lewej stronie to jakaś „polska” obsesja. Bywali bardzo dobrzy lewi obrońcy bez „naturalnego ciągu na lewą nogę”. O skrzydłowych już nie mówiąc. To problem z gatunku „polska szkoła kontrataku”. Paradoksalnie najlepsze mecze na lewej obronie w ostatnim 20 leciu -tak od czasów młodego Żewłaka z 01 – zagrał Jędrzejczyk na ME 16, ale miał jasno określoną rolę przez Nawałkę (pilnuj Grosika!).
I nie przeceniając tego zgrupowania, to jednak trzeba stwierdzić, ze przed eliminacjami MS wyklarowała się grupa 20 piłkarzy na poziomie średnioeuropejskim, co w sytuacji pandemicznej może być kluczowe. a dla mnie gra na MS to ważniejszy cel większy sukces niż wyjście z grupy na ME i chyba nawet ćwierćfinał.

Kuba
Kuba

Ten mecz to najgorsze co mogło spotkać naszą kadrę.. Do momentu czerwonej kartki dla Bosniakow, to oni grali lepiej a nasz środek pola tak dzisiaj wychwalany nie istniał. Ten mecz zamydli tylko na chwilę oczy( do listopada) a później przyjdzie bardzo bolesna weryfikacja. Rezerwy rezerw Finlandii czy grająca w 10 Bośnia to poziom Andory czy innego San Marino ( to nie czasy Streilaua żeby onsnizowac się nad zwycięstwami z nimi) Nie wygrywamy niczego z zespołami na poziomie, których spotykać będziemy się na ME.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Ja byłem wśród tych, którzy bronili Brzęczka. Nie żebym popierał jego kandydaturę, ale po prostu irytował mnie rozdźwięk pomiędzy oceną jego, a Nawałki. Fakty są takie, że Brzęczek plus/minus notuje identyczne rezultaty co jego poprzednik. Stylu nie mieliśmy ani wtedy, ani teraz. Różnica polega na tym, że Nawałka przejmował zespół po dwóch nieudanych kwalifikacjach do Mistrzostw Świata i zawalonym Euro, a Brzęczek objął kadrę, która regularnie grywa na dużych turniejach. Chociaż wielu już chyba zapomniało jaką klęską był Mundial w Rosji.

Jeżeli chodzi o personalia to nie uważam, by Brzęczek miał większy komfort niż Nawałka. Początkowo musiał łatać kilka dziur. Nasza kadra swój personalny prime-time miała chyba na Euro 2016, później kilku ważnych graczy zdecydowanie obniżyło loty (Krychowiak, Piszczek, Milik, Błaszczykowski, Grosicki). Teraz znowu idzie to w dobrym kierunku i są symptomy poprawy – co ma przełożenie na wyniki. Ogólnie to Wisła Płock pod wodzą Brzęczka też początkowo była przeciętniakiem, a im dłużej on tam pracował, tym lepiej wyglądała.

Podsumowując – sam nie wiem jak oceniać Brzęczka. Trzeba brać poprawkę, że Polacy to nie są mistrzowie techniki i kreatywności. Ciężko z drwali zrobić dobry zespół, ale fakty są takie, że krytyka Brzęczka była nieuzasadniona w kontekście tego, jak odbierany był Nawałka, który wygrał z Niemcami dwoma wypadami na połowę rywala, który nie umiał zdominować Szkotów, a nawet Gruzini dominowali nad jego zespołem kulturą gry.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Trafione w punkt. Po prostu Nawałka to „swój człowiek”, więc nikt nic złego nie napisze, a prawda jest taka, jak napisałeś i kluczowa w tym wszystkim jest jakość skrzydłowych. Grosik i Kuba byli w formie, dzięki czemu było kim robić te kontry i były dobre. Kiedy zjechali z formą i trzeba było dać coś od siebie, to Nawałka się skończył.

Mickiejutas
Mickiejutas

Przecież pierwszy rok pracy Nawałki był jebany bardziej niż Brzęczek. Ostatni też (abstrahując od tego, ze wtedy nie było w Polsce graczy na trójkę z tyłu, a teraz może są).

Niejesttakczarnuchu?
Niejesttakczarnuchu?

On na picu jedzie

sceptyk
sceptyk

O! Widzę, że Weszło uznało, że to fantastyczny czas by lizać się po fiutach.
Sorry, chłopaki, nie dołączę się do waszych upodobań i nie zacznę ssać pałki Wuja.

Co pokazało październikowe zgrupowanie? Pokazało ogrom hipokryzji Weszło. Bo co innego? Trzeci skład Finlandii, który przyleciał na balangę do Polski wsadził nam nawet gola. Bo to, że ta Finlandia by została rozbita przez Luksemburg, to nikt nie wątpi. Chłopaki w tej kadrze zagrali pierwszy raz i ostatni. Oni przylecieli na osławiony mecz hotel na hotel, a my wyszliśmy na nich jakby to był mecz rewanżowy z Portugalią o półfinał EURO. Sztab Finów był zaskoczony. Ale Wuja musiał się odkuć za książkę. Cóż, każdy ma swoje zboczenie.

A potem przyszły Włochy. Włochy na naszym stadionie. Włochy tragicznie dysponowane o czym sami Włosi w prasie pisali. Wuja po tym meczu winien odbyć
dziękczynną pielgrzymkę idąc na rzęsach do Częstochowy. Nie pamiętam drugiej tak dramatycznie złej i niepoukładanej drużyny, tak bardzo zdominowanej u siebie. Wystarczy spojrzeć na liczbę strzałów Włochów i naszych. Toż to była powtórka z Holandii. Tyle, że w Holandii mieliśmy lepsze okazje! Ten mecz pokazał, że ta kadra się zwija zamiast rozwijać. Jest coraz gorzej zamiast coraz lepiej. Wystarczy spojrzeć za miedzę: rozbita kadra Ukrainy, ich właściwie drugi skład potrafił rozjechać Hiszpanię. O wiele silniejszą Hiszpanię niż Włochy w Gdańsku. Nikt nie wątpi, że Hiszpania jest lepsza od Włochów i samej Ukrainy, ale Szewa pokazał co znaczy prawdziwy trener. I Ukraina wygrała właśnie dzięki niemu. My nie umiemy wygrywać, kompromitujemy się dzięki facetowi z diastemą.

Mecz z Bośnią? Sorry, ten mecz się skończył w 14 minucie kiedy piłkarze Bośni zastrajkowali przeciw fatalnemu sędziowaniu w tym meczu. Do tego czasu pokazywali, że nasze miejsce nie jest w dywizji A. Sam Pjanić zszedł w 30 minucie, bo wobec takiej ustawki uznano, że lepiej oszczędzać piłkarzy. Na boisku więc zostało 9ciu Bośniaków, którzy grali tak aby się nie spocić i aby nie doznać kontuzji. Taki to był mecz. A mimo to, kiedy de facto graliśmy teoretycznie najbardziej ofensywnie (Linetty, Milik, Piątek), to nic się nie działo, tzn się działo – Bośnia wychodziła z groźnymi kontrami i miała lepsze sytuacje. W 10kę. Kiedy nie chce im się grać. Dramat!

Ams
Ams

„Mecz rewanżowy o półfinał z Portugalią na Euro” i tu skończyłem czytać. Znasz Ty się na piłce?

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

To był sarkazm taki żart z przekąsem po Twojemu beka kręcona z reprezentacji

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

W punkt.Brak czegokolwiek za co można by się złapać w nadzieji na cud choćby.Ten mecz z Włochami przywrócił bardzo zle wspomnienia dotyczące naszej gry z czasów Andrzeja Strejlala czy Piechniczka ta siermiezna piłkę pozbawiona wszystkich elementów nowoczesnej piłki gdzie piłkarze sprawiali wrażenie nie do końca trzezwych i z nielicznymi wyjątkami słabi piłkarsko.Gdzie za gwiazdy zespołu uważało się zaciąg austriacki gdzie grali albo duze ciężkie klocek jak Ratajczyk,a także chory psychicznie Ledwon który chyba przemocą zmuszał prezesów austriackich klubów do podpisywania z nim kolejnych kontraktów(piłkarzem nie był! Prędzej bramkarzem dyskoteki)był też bramkarz pan Sidorczuk A także nasz olimpijski srebrny zaciąg A.Klak też nie wyglądał nigdy na wypoczetego! No i absolutne gwiazdy tej austriackiej Bundesligi nie jaja tylko fakt pan Jerzy Brzeczek kapitan teamu olimpijskiego i snajper co się zowie Pan Gilewicz( chyba był królem strzelców nawet i jeśli mnie pamięć nie zawodzi Bundesliga go wyplula i wrócił do austriackiej. Tak z głowy to jeszcze z 2 Bundesligi takich co tam grali, a w 1bundeslidze tych co grali w miarę regularnie celem bylo utrzymanie czesto nieudane potem powrot do niej ewentualnie probowaly się dostać do p.intertoto Bochum Tsv Monachium Arminia Hansa czy kaiserslautern tuz przed bankrutcwem.Pamietam ten mecz na bukowej z Moldawia strasznie zimno i strasznie przykro bylo patrzec skonczylo sie chyba remisem.Pamietam że nawet San Marino gdzie byle kto lal ich 5,6 czy 8-0 a my z Kowalem, furtokiem i Juskowiakiem chyba już wtedy w wolsburgu taki nasz nr1 w dwumeczu tylko 4-0 gdzie ten wygrany w końcówce był strzelony ręką przez furtoka chyba. Czasy wpierdo,u wysoko od Armenii czy Białorusi. Gdzie gruzja z piłkarzem Milanu arweladze grała jak z równym sobie.Gdy Leo przejął kadrę to nie tylko wyniki się zmieniły 4 punkty z Portugalią były szokiem gra w innych meczach przypominala to co oglądaliśmy u tych co zawsze sa mocni w Europie z różnym skutkiem ale inaczej niż zawsze.Ale ten stan byl wyjatkiem od reguly nie poczatkiem tylko chwila.Te wieczne upokorzenia i za Pana Bonka,Janasa,Smudy i Fornalika.Ze wspomnę o Lotwie czy kompromitacji że Słowacja i chyba tylko na koniec wyżej od San Marino w grupie.Ten stan wiecznego strachu już po losowaniu często optymizm zamienial sie w rozpacz i modlenie się o 2 barazowe miejsce nigdy nie zrealizowane.Pojawil sie pan Adam Nawalka i podobnie jak Leo stało się coś co małym cudem można nazwać.Nauczyl drużynę na miarę swojej wiedzy i zasobów gry w piłkę nożną.Przestalismy myśleć że fajnie byłoby na wyjeździe nie przegrać z byle kim A zaczęliśmy wymagać 3 pkt zawsze i nawet remisy po walce i momentami przygniatajacej przewagi jak ze Szkocja nasza gra oklaski bramka i co Szkoci bez gry nagle łup 1-1 wypadek zaraz się im pokaże A oni łup 1-2 z niczego i teraz oni gniota,ale po szoku ta drużyna próbuje nie lagi tylko tej swojej gry i remis wyczerpany,podobna wiara była w obu meczach z Irlandią remisy ale z tego co stworzyliśmy powinny być 2 zwycięstwa etc. Nadchodzi pierwsza mega szczęśliwa wygrana z mistrzami świata w rewanżu który oglądałem na żywo cudowna postawa drużyny szczególnie że Niemcy graja koncert szybko 1-0,2-0 kurczę narazie piłki nie przejmujemy ale nie jest to autobus i laga tylko coś konsekwentnie próbujemy wykreować, i nagle kontra i akcja Grosika z Lewym i cudowna bramka nic lepiej sie nie dalo tu zrobic Mocno dynamicznie na odpowiedniej wysokosci tak ze Neuer ani wyjsc ani zostac 2 broniacych w szoku ze to jednak do Lewego doszlo.I co parę minut mocowania A potem zepchniecie MS do desperackiej obrony nikt w to z Neuerem nie wierzył tam był strach i bezradność mimo walki Niemców. To my przejmujemy ten mecz we władanie w ciągu minuty Neuer ma 2 interwencje niemal nie rzeczywiste a jednak broni 2 pilki nie do obrony.Lepsze i trudniejsze od Dudka w którego Szewczenko 2 razy z 5 metrów walił. I to o duzo trudniejsze dalej nawalnica trwa by zakonczyc polowe jeszcze bomba Lewego z dalszej odległości pod poprzeczke i znowu jakas parada z kosmosu pomaga ja przeniesc nad nia.Niemcy nie mieli piłki dłużej niż my teraz. Ta miazge zatrzymal gwizdek sedziego na przerwe bylo slychac jak z ulga wypuscili powietrze .To dalo im czas by sie ogarnac i po kilku minutach proby przejecia kontroli to Niemcy strzelili na 3-1 to nas pozbawilo tej wiary i nasza gra już nie była zachwycająca ale to nie był spacerek dla Niemcow . A przynajmniej nie uragajaca i powodująca wstyd U KIBICA. Ja mimo porazki cenie ten wystep za jego wysoki poziom i to w jaki sposób zmusilismy MS do desperackiej obrony cala drużyna.P.s myślę że Pan Adam Nawalka więcej by już nie dodał choć kto wie może wystarczyło 2,3 nowych zawodników do 11 ale to gdybanie.I po nieudanych MS potrzebny był trener zagraniczny z wiedza taktyczna 21 wieku ograny jako trener na MS i ME bądź w pucharach europejskich nie w 6 meczach a 60 Bo Nawalka nie zostawil spalonej ziemi co latwo wykazac przez ilosc zawodnikow w obecnej.Ktos taki jak np.Czerczesow może ktoś że Skandynawii lub z Holandii albo ten od Szwajcarii. A TAK PO 2 LATACH JESTESMY U PROGU TEJ SIERMIEZNEJ I SMUTNEJ GRY która wywołuje niepewność co do każdego rywala A gdy rywal z top 10-15 to brak wiary juz przed gwizdkiem i szczytem marzen staje sie 0-0 A może to był sen i zawsze gramy jak w latach 90-tych! Pozdrawiam

Szloch
Szloch

Długi komentarz, ale inaczej tego nie można było pokazać. Mam takie samo zdanie. Leo zrobił z naszych drużynę piłkarską, ale pewnie za bardzo podnosił poprzeczkę i ten zasmarkany PZPN nie mógł tego zdzierżyć. Nawałka też nieźle kombinował, ale po nim trzeba było brać takiego Beenhakkera II, a nie „Górskiego II”, ech.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Wiem że przy długo ale pisząc miałem mętlik czy nie rozjezdzam się zbytnio i co rusz mi do głowy przychodziły nowe myślę że istotne szczegóły.By kibic mniej doświadczony wiedział chociaż co jest ważne a co niemal nie istotne dla tej drużyny.I jak rozróżnić dobry wynik czy dobra grę od tylko wyglądającej na taką ze względu na wysoki wynik lub słaba postawę w danym meczu.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Szczerze nie wiedziałem po nominacji Jerzego Brzeczka co niby jako piłkarz klubów austriackich lub kapitan srebrnej z Barcelony i później w seniorskiej kadrze i trener Wisły Płock 7 drużyny ekstraklasy.Wie lub miał prawo widzieć lub doświadczyć więcej od Adama.Kariera klubowa w Polsce w mocnej 1 lidze gdzie niemal pół jej uczestnikow mogla bic sie w europie z dobrym lub B.dobrym skutkiem na pewno na + Adam reprezentacja mimo srebra Jerzego zdecydowanie na + Adam sukcesy 1 kadry i jakość wielu z którymi gral to przepaść. Zagranicy już nie porównuje ale bez umniejszanie liga austriacka była bardziej poziomem zbliżona do 2 Bundesligi.W pucharach nic ponad ewentualna grupę. Jakimi argumentami przekonał do siebie Zibiego bo miejsce zajęte z Wisłą Płock nie mieści mi się w głowie jako as z rękawa.Chcialem się mylić bo to sport i nigdy się nie wie ale 2 lata minęły i wielu uważa że 45 minut z pierwszego meczu z Włochami.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Wiem, że to emocjonalny wpis, a czasy o których piszesz dość dawne, ale tak Ci się wszystko pomieszało, że samo naprostowanie faktów to byłby wpis na połowę Twojego. 😉

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

Sens jest zachowany co do faktów dotyczących piłkarzy czy kolejności zdarzeń szczerze nie chciało mi się sprawdzać A pamięć wiadomo Plata figle.Jezeli istotnie są rażące błędy to luz sprostuj je.Ja nie obrażam się na czyjąś krytykę bądź wytkniecie błędów.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice

SPROSTUJ razace BLEDY bo nie chciałem pudrowac tylko z życia i doświadczenia to co pamiętałem i jak to pamiętałem wykorzystać by nie być goloslowny.Szkoda żeby jakieś hohliki wprowadzaly młodych ludzi w błąd.

nippon
nippon

Czy ktos juz na Weszlo wpadl na pomysl aby napisac artykul jak to Michniewicz uksztaltowal Modera, Jozwiaka, Karbownika dla pierwszej reprezentacji? Napiszcie cos w tym stylu. Dawno beki nie bylo 😀

Szloch
Szloch

Czyli spokojnie można zacząć pisać drugi tom biografii J.B. pt. „Jak pokonałem dwóch przeciwników w jednym meczu – kulisy spotkania reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną”. Teraz to już wjechaliśmy na autostradę do wygrania Euro 2020 w 2021 roku (jak by powiedział trener Widzewa). Ktoś tu ma niezłe zwidy, chyba za dużo browarów poszło w trakcie meczu. BiH grała na wyjeździe w dziesiątkę. Spróbujmy kiedyś pograć w dziesięciu na wyjeździe, to może zaczniemy pisać inne biografie. Z Włochami graliśmy tak, jak gramy z klasową drużyną – jak pies z podkulonym ogonem. Włosi mieli dwie akcje, po których oni sami nie wiedzieli dlaczego piłka nie wpadła do polskiej bramki. Oglądaliśmy również festiwal niecelnych zagrań z naszej strony w meczu z Włochami, aż tu nagle przyjechała topowa Bośnia z równie topową Hercegowiną, sędzia zawęził im kadrę boiskową i nastąpiło WIELKIE odrodzenie polskiej kadry piłki toczonej po trawie. FUCK, YEAH!

Mickiejutas
Mickiejutas

No nie, akurat do tego zgrupowania nie ma się za bardzo jak do Brzęczka przyczepić. Może ten Karbownik na lewym skrzydle (ani Karbownik tam na razie grać nie będzie, ani kadra nie potrzebuje kolejnego lewego pomocnika, bo po tej stronie zrobił się nagle wybór: Grosicki, Szymański (grywał tak przecież), Jóźwiak, ew. Zielinski) i upieranie się przy Kędziorze jako pierwszym prawym obrońcy. Ale reszta wyszła lepiej niż się wszyscy spodziewali.

Jest pytanie jednak czy odważy się pójść dalej. Na następne zgrupowanie musi np. dowołać czwartego napastnika. Może Świderski? Niezgoda może być niedostępny z przyczyn logistycznych (a szkoda, bo Niezgoda autentycznie ma w sobie coś fizycznego i jako zmiennik mógłby się sprawdzić, coś w stylu Grosika na mniejszą skalę), a Wilczek… na moje Nawałka dał mu za mało szans w swoim czasie, a teraz… to nadal pytanie o rolę Lewandowskiego w tej kadrze.

Cieszy jedno – wyklarowała się bardzo szeroka kadra na eliminacje MS, a to może być kluczowe w tych eliminacjach. Dla mnie są one ważniejsze od ME i drugi awans z Europy to byłby wielki sukces ( i pewnie w łeb w turnieju finałowym).

Taka prawda
Taka prawda

Nic nie kupił !
Niech wypierdala !

rychlo_w_czas
rychlo_w_czas

O tym jak bardzo Brzęczek nie ogarnia świadczy to, że najlepiej zagraliśmy z Finlandią, czyli w meczu, w którym wyszli rezerwowi. 😛 Gdyby wyszedł ‚podstawowy’ skład, to by pewnie była męka.

Placzul
Placzul

Teraz to niech Stano szybko pisze ksiązke o Michniewiczu bo dupcia się pali

Szloch
Szloch

Co robi Brzęczek gdy chce poprawić umiejętności trenerskie? Idzie do Kloppa.

Weszło
28.10.2020

Hit bez Ronaldo, ale ze Szczęsnym, czyli Juve – Barca

Miał być hit, miało być prawdziwe El Clasico z ostatnich lat, czyli pojedynek Cristiano Ronaldo z Leo Messim. I co? I nie będzie, bo CR7 nie zmierzy się z największym rywalem z powodu koronawirusa. To oczywiście spore osłabienie „Starej Damy”, która w meczu z Barceloną może mieć kłopoty. Po ostatnich wynikach Juve w lidze kusi, […]
28.10.2020
Weszło
27.10.2020

Borussia M’gladbach i przeklęty doliczony czas, Real cudem się uratował

Gdyby nie było doliczonych czasów gry, Borussia M’gladbach po dwóch meczach z Interem i Realem Madryt miałaby sześć punktów. Wymarzona pozycja wyjściowa. Real miałby punktów zero i mocno paliłoby mu się w dupkach, zwłaszcza że przed nim teraz dwa boje z mediolańczykami. Ale to scenariusz alternatywny, bo podopieczni Marco Rose w obu przypadkach na ostatniej […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Wszystkie twarze bezwzględności według Manchesteru City

Ekipa Pepa Guardioli przypominała stereotypowego angielskiego dżentelmena. Nieco flegmatycznego, trochę nobliwego, nieprzesadnie eksplozywnego, ale zawsze wiedzącego, jak skutecznie ukłuć. Takiego, co choć nie chce ubrudzić się jesiennym błotem, to wcale nie będzie szukał drogi na skróty, tylko z klasą przymierzy najbardziej zabłocony teren w mieście. Marsylia nie miała absolutnie nic do powiedzenia i chyba oczywiste […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ciężko się to oglądało. Liverpool wymęczył trzy punkty z Midtjylland

„Heavy metal football”? Nie dziś. Liverpool pokonał wprawdzie Midtjylland w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale spotkanie było tak ekscytujące, że już jutro nie będziemy pamiętać jego przebiegu. Nie chcemy się przesadnie The Reds czepiać. Sparingowa atmosfera, rywal z niższej półki, napięty terminarz, kilka kontuzji. Podopieczni Juergena Kloppa mieli powody, by dzisiaj nie szarżować. […]
27.10.2020
Weszło FM
27.10.2020

Środa z Ligą Mistrzów i odejściem Bartomeu na Weszło FM!

Jeszcze dobrze nie opadł kurz po wtorkowej rywalizacji w Lidze Mistrzów, a już nadchodzi kolejny dzień pełen emocji! Na Weszło FM jak zawsze rozpoczniemy go „Dwójką bez sternika” czyli naszym porankiem, w którym tym razem przywitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Nie zabraknie rozmów o meczach wczorajszych, ale także tych dzisiejszych ze starciem Juventus […]
27.10.2020
Uncategorized
27.10.2020

Słaby Lewy, ale Bayern wygrywa w „polskim” meczu Ligi Mistrzów

Nie wiemy, czy w Polsce jest legalne powiedzieć, że Lewandowski zagrał kiepski mecz, ale Lewandowski zagrał kiepski mecz. Jak ktoś chce koniecznie Lewego pochwalić, polecamy  mówić „ABSORBOWAŁ UWAGĘ OBROŃCÓW”, bo jak wyliczyło WeszłoStats, Lewy zaabsorbował dzisiaj obrońców Lokomotiwu dokładnie bardzo wiele razy. Nie czepiamy się: oczywiście maszyna, która strzela w Bundeslidze gola co 37 minut, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Kibice Barcy otwierają szampany – Bartomeu odchodzi z klubu!

Josep Maria Bartomeu. Człowiek, który zaszedł za skórę chyba każdemu kibicowi Barcelony na świecie. Gość, który zdaniem wielu jest ojcem klęsk i porażek, które sprawiły, że z roli światowego potentata „Blaugrana” spadła do roli piniaty do bicia przez Bayern czy Romę. Czarny charakter? Raczej czarna owca. Czy przypominamy o tym dlatego, że chcemy poznęcać się […]
27.10.2020
Kanał Sportowy
27.10.2020

„Jesteśmy w takiej formie, że bez problemu puknęlibyśmy reprezentację San Marino!”

– Najlepszy piłkarz w Ekstraklasie? Kuba Błaszczykowski. A spoza Wisły największe wrażenie robi na mnie Pedro Tiba – mówi Dawid Szot z Wisły Kraków, bohater ostatniej ankiety „Weszło z butami”. Spisaliśmy dla tych, którzy wolą czytać niż słuchać, zapraszamy! Szoty czy drinki? Domyślałem się, że może się pojawić to pytanie. Ja alkoholu nie pijam. Trzeba […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Siedem lat poza rajem. Jak zmieniała się Marsylia i dlaczego jest tu, gdzie jest?

Olympique Marsylia A.D. 2013 był jak Polska w trakcie przygotowań do mistrzostw Europy w 2012 roku. Drużyna tak jak i kraj – w budowie. A dodajmy jeszcze do tego Stade Velodrome, które również przechodziło przeobrażenie. Dziś OM ma znów drużynę na miarę Ligi Mistrzów, a stadion w swoim obecnym kształcie mógłby ugościć nawet finał. Porównując […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

50 PLN zakładu bez ryzyka i „Wielki Kurs” na Ligę Mistrzów eWinner!

Myślicie, że jesteście gotowi na Ligę Mistrzów? Jeśli nie słyszeliście jeszcze o promocjach eWinner na te rozgrywki, to zaufajcie nam – nie jesteście! Ten legalny polski bukmacher przygotował dla graczy świetną ofertę na drugą kolejkę najlepszych rozgrywek na kontynencie. Na graczy eWinner czeka zakład bez ryzyka do 50 PLN oraz podwyższenie kursu do poziomu 10.00! […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Pójść za ciosem po El Clasico. Real pozbiera się po Szachtarze?

Nastroje kibiców Realu Madryt muszą przypominać sinusoidę. Porażka z Cadiz, przegrana z Szachtarem, zwycięskie El Clasico – na nudę narzekać nie można. Ale zamiast nudy lepiej byłoby unikać wpadek, bo w grupie Ligi Mistrzów „Królewscy” są na dziś ostatni. Zmienić to może spotkanie z Borussią Moenchengladbach, które obstawiamy w TOTALbet! Borussia Moenchengladbach – Real Madryt […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Kozacy i badziewiacy. Frydrych wszedł do ligi jak do siebie

Mają ostatnio szczęście kluby Ekstraklasy do czeskich stoperów. Tomas Petrasek przebył długą drogę wraz z Rakowem Częstochowa od drugiej ligi do liderowania w najwyższej klasie rozgrywkowej, stając się po drodze jej gwiazdą i reprezentantem swojego kraju. Davida Jablonsky’ego trudno było nie zmieścić w czołówce najlepszych środkowych obrońców poprzedniego sezonu – zanim dopadły go dawne grzechy, […]
27.10.2020
Weszło Extra
27.10.2020

Gigant w klubie, przeciętniak w kadrze. Historia Dmitrija Łoskowa

W lidze rosyjskiej był prawdziwym gigantem. Postacią numer jeden. Ubóstwiali go kibice Lokomotiwu Moskwa, w którym spędził lwią część swojej długiej kariery, ale doceniali go również obiektywni eksperci. Wielokrotnie wybierano go najlepszym piłkarzem Priemjer-Ligi. Co zresztą nie może dziwić, ponieważ grał niezwykle efektownie, jak rasowy playmaker, a przy tym był niesamowicie skuteczny. Regularnie zdobywał przeszło […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ofensywa przede wszystkim, czyli Atalanta – Ajax w Lidze Mistrzów

Czy wtorek w Lidze Mistrzów będzie emocjonujący? Patrzymy na zestaw par, w którym Liverpool, City, Real czy Bayern są zdecydowanymi faworytami i mamy co do tego wątpliwości. Ale wtedy pojawia się ona. „La Dea”, piękna Atalanta, która tak czaruje nas swoją ofensywą. W dodatku w parze z nią idzie rewelacja sprzed dwóch lat, czyli Ajax, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Klub z komputera kontra futbolowi giganci. Midtjylland czeka na Liverpool

Jest deszczowy wieczór w Londynie. Rasmus Ankersen przybył właśnie na spotkanie z Matthew Benhamem, świeżo upieczonym właścicielem Brentford, aby porozmawiać w sprawie objęcia urzędu wicedyrektora. Duńczyk miała jednak pewne obawy – zastanawia się, na co stać The Bees, które w trzeciej lidze zajmują trzynaste miejsce. W odpowiedzi usłyszał: mamy dokładnie 42.3% szans, aby awansować. Okazało […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Po co mi cztery samochody zamiast dwóch? Marzę, by Pogoń coś wygrała

Wokół Jarosława Mroczka pojawiło się w ostatnich miesiącach dużo emocji. Dla części kibiców stał się powodem, dla którego Pogoń zmarnowała w zeszłym sezonie szansę walki o puchary. Prezes i współwłaściciel szczecińskiego klubu odnosi się w szerokim wywiadzie do wielu palących kwestii. Dlaczego brak cierpliwości kibiców to najtrudniejszy element bycia prezesem Pogoni? Które oskarżenia uważa za […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Cezary Kucharski zatrzymany, czyli kolejna odsłona wojny z Robertem Lewandowskim

Polskie media obiegły dziś zdjęcia Cezarego Kucharskiego z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach. To kolejny efekt trwającej od dłuższego czasu przepychanki pomiędzy Kucharskim i Robertem Lewandowskim, jego byłym agentem. Albo raczej: wojny, bo etap przepychanek obaj panowie dawno już zakończyli. O co chodzi w całej tej sprawie? Odpowiedź na to pytanie moglibyśmy w zasadzie streścić […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Na ile Lewandowski pozwoli swoim kolegom?

Ile goli swoim kolegom pozwoli strzelić Robert Lewandowski, który jest głodny bramek w Lidze Mistrzów, po tym, jak zaliczył pusty przelot z Atletico Madryt? Czy znowu błyśnie Leroy Sane? Jak Manchester City radzić sobie będzie bez Kuna Augero? Czy ultra-ofensywne Ajax i Atalanta zrobią show i czy Real Madryt pójdzie za ciosem po zwycięstwie w […]
27.10.2020