– Dług Legii – poza zadłużeniem związanym z akademią – wynosi w tej chwili spokojnie ponad sto milionów złotych. Na pewno część jest do spłaty już teraz. Legia boryka się więc z pokryciem strat za obecny sezon i z obsługą długów. Sytuacja jest niemałym wzywaniem. Nie znam jej aż tak dobrze, ale wydaje mi się, że dalsze zadłużanie jest niemożliwe. Wyjściem jest pozyskanie inwestora lub dołożenie pieniędzy przez właściciela. To dylemat, przed którym stoi w tym momencie Dariusz Mioduski. Nie zazdroszczę, a nawet współczuję – mówi Maciej Wandzel, były współwłaściciel Legii Warszawa, w najnowszym odcinku Stanu Futbolu. Spisaliśmy dla was najciekawsze wypowiedzi na temat sytuacji w zespole mistrzów Polski po pucharowej klęsce. Nie zabrakło też nawiązań do przeszłości.

„Wyjściem dla Legii jest pozyskanie inwestora lub dołożenie pieniędzy przez właściciela”

Wandzel o… finansach Legii:

Postaram się przedstawić sytuację w wersji dla opornych, bo wiem, że sprawy finansowe nie są pasją dziennikarzy sportowych. To jest tak, że przez lata Legia miała przychody krajowe na poziomie 110-130 milionów złotych. To się bardzo mocno zmieniło przez pandemię koronawirusa. Tak naprawdę źródłem zysku dla klubu jest gra w fazie grupowej Ligi Europy. To dla Legii obowiązek nie tylko prestiżowy, ale i biznesowy. Przez lata udawało się ten obowiązek wypełniać bez większych problemów. Co oznaczało około pięćdziesięciu milionów złotych dla klubu. Dodatkowe duże pieniądze są wtedy, gdy do Ligi Europy przechodzi się po odpadnięciu w ostatniej fazie eliminacji do Ligi Mistrzów. To jednorazowo pięć milionów euro. Jeśli się przegrywa przedwcześnie, tak jak Legia z Omonią, albo walczy o awans drogą Lecha, to te pieniądze już są mniejsze. Lecz wciąż bardzo duże.

Te pieniądze – lub ich brak – decydują o obrazie finansów klubu. Legii czwarty raz z rzędu nie udało się przebrnąć eliminacji. To potężny problem. Za pierwszym razem, w sezonie 2017/18, Legia poradziła sobie w ten sposób, że miała spore zasoby gotówkowe z poprzednich czasów. Gotówka, raty za sprzedaż zawodników. Różne należności. Wystarczyło drobne zadłużenie, by pokryć stratę pięćdziesięciu milionów. W kolejnym sezonie tych rezerw już nie było. Dariusz Mioduski wyłożył z osobistego majątku około trzydziestu-czterdziestu milionów złotych. Legia zaczęła się też zadłużać. Dziura w sezonie 2018/19 została pokryta w ten sposób. Klub przetrwał, lecz było to trudne.

Maciej Wandzel, Bogusław Leśnodorski, Dariusz Mioduski

Potem przyszedł sezon 2019/20. Kolejny raz Legia nie zarobiła pieniędzy za udział w fazie grupowej Ligi Europy. Po pandemii nastąpiło załamanie przychodów. Znów udało się jednak przetrwać. Po pierwsze dlatego, że Legia była olbrzymim beneficjentem nowego kontraktu telewizyjnego. Dostała o piętnaście milionów złotych więcej. Przede wszystkim – zrealizowała fantastyczne transfery. Sprzedano Sebastiana Szymańskiego, Sandro Kulenovicia, Radosława Majeckiego, Jarosława Niezgodę. Szybko licząc, klub mógł na tych zawodnikach zarobić ponad siedemdziesiąt milionów złotych. Legia przetrzymała jeszcze jeden sezon dzięki tym transakcjom.

Teraz mamy kolejny rok. Znów nie ma tych pięćdziesięciu milionów złotych. Do tego dochodzi COVID-19, bardzo potężny cios. Krótkoterminowo jedynym źródłem gotówki jest w tej chwili sprzedaż Michała Karbownika, ale pozostały na to trzy dni. Pozycja negocjacyjna Legii jest zła, więc kwota uzyskana za Karbownika będzie znacznie niższa, niż pierwotnie zakładano. Nie wystarczy na to, żeby pokryć dziurę w budżecie. Na wyczucie biznesowe – pieniądze za Karbownika zostaną wydane po miesiącu, jeśli nie po tygodniu. To jest biznes, trzeba płacić pensje. Podejrzewam, że budżet płac zawodników się zwiększył, bo władze Legii antycypowały awans do europejskich pucharów. Teraz trzeba tę żabę zjeść. Dług Legii – poza zadłużeniem związanym z akademią – wynosi w tej chwili spokojnie ponad sto milionów złotych. Na pewno część jest do spłaty już teraz. Legia boryka się więc z pokryciem strat za obecny sezon i z obsługą długów.

Sytuacja jest niemałym wzywaniem dla Dariusza Mioduskiego. Nie znam jej aż tak dobrze, ale wydaje mi się, że dalsze zadłużanie jest niemożliwe. Wyjściem jest pozyskanie inwestora lub dołożenie pieniędzy przez akcjonariusza. To dylemat, przed którym stoi w tym momencie Dariusz Mioduski. Nie zazdroszczę, a nawet współczuję.

… wypożyczeniu Joela Valencii:

Poważny klub nie powinien takich ruchów robić. Nie wyobrażam sobie, cofając się pamięcią kilka lat wstecz, że godzimy się – starając się zwiększyć swój potencjał – na wypożyczenie zawodnika, któremu płacimy pensję, on się u nas odbudowuje, a potem odchodzi za darmo. To jest wyraz desperacji, ale musicie to zrozumieć. W ubiegłych trzech latach Legia borykała się z tym, by pokrywać straty. Udawało się to zrobić, ale nie wystarczało już pieniędzy na dobre transfery przychodzące. Nie ma nic za darmo. Dlatego akceptowano oportunistyczną politykę transferową. Wyszukiwano zawodników po przejściach. Poza jednym bardzo odważnym krokiem – Bartoszem Sliszem – do Legii trafili zawodnicy darmowi, którym trzeba było zapewnić wysoką pensję. I liczyć się z tym, że już się na nich nie zarobi. Teraz tak naprawdę Legia ponosi konsekwencje takiego podejścia do budowania drużyny.

Zwracam uwagę, że od czasu zmiany właścicielskiej Legia zarabia znaczną część pieniędzy na zawodnikach, którzy już wcześniej byli albo w drużynie, albo gdzieś wokół niej. Vadis, Moulin, Majecki, Kulenović, Szymański, Niezgoda, Prijović… To jakieś sto milionów złotych wpływów. A jeżeli chodzi o późniejsze transfery, no to można na placach jednej ręki policzyć zyski. Carlitos do podziału z Wisłą. Cafu, Novikovas. Nie ma tych piłkarzy zbyt wielu. Nie ma rezerw. Takie są konsekwencje „ostrożnej” polityki. (…) Z tam Valencią po odpadnięciu pucharów zostaliśmy teraz jak Himilsbach z angielskim.

… o polityce transferowej Legii:

Polityka Legii opiera się o dwa typy transakcji. Jedna – na przykład Walerian Gwilia – to dobrze grający, zweryfikowani w polskiej lidze piłkarze. Solidni, po dobrym sezonie. Do wzięcia za darmo. Druga grupa – przykładem Bartek Kapustka – to zawodnicy znani, kiedyś z dużym potencjałem. Do tak zwanego odbudowania. Też do wzięcia za darmo lub z małą opłatą. Z nadzieją, że wrócą do formy. Nie ma jakościowych ludzi z zewnątrz. Takich jak Prijović, Nikolić, Duda. Po pierwsze – ze względów finansowych. Po drugie – z racji na przyjętą politykę. Której wszyscy ulegli. Paweł Wszołek, Bartek Kapustka. Bardzo medialne wyrażenia. Ale prawda jest taka, że liczą się konkrety, a nie blichtr. Ważne jest to, ile realnie dany zawodnik w ostatnim czasie grał i w jakiej był formie.

… możliwym odejściu Antolicia

Musimy być realistami. Każda oferta, która pozwoli pozyskać Legii trochę środków, jest dobra. Musimy zaakceptować, że tak teraz będzie. Jeśli byłbym w takiej sytuacji, to byłbym zmuszony do podejmowania tego typu decyzji. Szatnię konstruować trzeba w sposób przemyślany. Vuković, cokolwiek by o nim nie mówić, zbudował zwartość, sprawiedliwy sposób traktowania drużyny. W połowie minionego sezonu drużyna była zmobilizowana, wszyscy grali na maksimum swoich możliwości. Byli teamem. Nagle po tym Legia ściągnęła bardzo dużą grupę nowych zawodników. Niezgranych, niegrających, ze stosunkowo wysokimi pensjami. W konsekwencji powstała trudna do opanowania przez kogokolwiek, niezależnie czy Vukovicia, czy Michniewicza, atmosfera, jak działać i co robić.

Mimo wszystko ruchy transferowe nie były przemyślane. Nie wiem nawet, czy były konsultowane z trenerem Vukoviciem. Nie mam żadnych informacji, ale tak słyszałem, że Vuković znacznie bardziej wolał szybkie podpisanie kontraktu z Antoliciem, który był kotwicą w jego teamie, aniżeli sprowadzenie trzech nowych graczy na podobne pozycje.

… swoich błędach

Rozmawiałem kiedyś długo z Dominikiem Ebebenge, którego uważam za bardzo mądrego człowieka, i zaczęliśmy analizować, co zrobiliśmy złego w naszych czasach. Główny wniosek był taki, że nie starczyło nam odwagi, żeby w większym stopniu pozwolić na bardziej agresywne wejście wychowanków. Nawet pomimo tego, że wiąże się to z ryzykiem. To był nasz błąd. Tak należy robić, tak należy prowadzić klub. Doskonale pokazuje to przykład Lecha.

… byciu czarnym charakterem na Łazienkowskiej

Medialna narracja, która była skutkiem ubocznym powstałego konfliktu. To nie było tak, że się pojawiłem nagle. Byłem od początku. Wszyscy, którzy byli w klubie, mogą potwierdzić, że trójkąty nigdy nie są dobre. Ja – jako osoba z natury rzeczy łagodna – starałem się budować mosty między Darkiem i Bogusławem. Leśnodorski jest charyzmatycznym szefem klubu, a Mioduski chciał robić autorski projekt. Mam poczucie, że zrobiłem wiele, by do rozstania nie doszło. Ale chyba za mało. Przed nieszczęsnym przeciekiem z Przeglądu Sportowego, to sytuacja trwała już jakiś czas. Robiłem wszystko, żebyśmy przetrwali, bo każdy z nas był emocjonalnie zakochany w tej robocie i odejście było dla mnie osobistym dramatem.

Stanowski: Żeby wszyscy mieli takie dramaty, że odejdą, biorąc takie pieniądze.

Nie można wszystkiego sprowadzać do pieniędzy. Sorry. Na końcu była jakaś transakcja, ale ja – jak wszyscy wiedzą – byłem nawet gotowy sprzedać swoją firmę, żeby wykupić wspólnika. Prowadziłem w tej sprawie rozmowy. Raczej byłem skłonny do podjęcia dużego ryzyka, żeby ta rzeczywistość była zupełnie inna. Koniec kropka. Pieniądze to nie wszystko.

… loży Bogusława Leśnodorskiego

Trzeba mieć uczciwą motywację do tego, co się robi. Prostą. Jest taki Michał Świerczewski w Rakowie Częstochowa, który wykonuje tam świetną robotę, i on chce po prostu zbudować mocny klub na miarę możliwości rynkowej. Cieszy się zwycięstwem, to jest jego motywacja. Nie jest istotą motywacji, żeby komuś coś pokazać, komuś coś udowodnić, że ja dobry, tamci źli. Tego typu motywacje prowadzą do tego, że podejmuje się błędne decyzje.

Nie kopie się leżącego, dlatego nie będę omawiał osobowościowych kwestii Darka Mioduskiego. Ale podam jeden przykład, który według mnie dużo mówi. Trzeba szanować ludzi, którzy coś dla tego klubu zrobili. Na Legii są loże biznesowe, które wykupuje się za spore pieniądze. To około 400 tysięcy złotych. Niemała kwota. Firma ma lożę, zaprasza kogo chce, dostaje pulę biletów. I taką lożę ma Bogusław Leśnodorski. Bilety są imienne, żeby inwigilować i sprawdzać, kto tam chodzi. Praktycznym skutkiem tego jest, że Bogusław Leśnodorski, legendarny prezes tego klubu, wchodząc na stadion jest zawsze legitymowany z dowodem osobistym przez ochroniarza. To żenujące i przykre. Nie powinien być legitymowany, bo wszyscy wiedzą, kto to jest. Wszyscy. Takie przykłady można mnożyć.

… obsesji Dariusza Mioduskiego

Skąd wzięły się te wszystkie błędy? Mamy marzec 2017 roku. Jest okres tranzycji. Od tego zaczyna się seria błędów, ryzykowanych, podejmowanych za szybko decyzji, których jest tutaj mnóstwo. Gdybym był Darkiem Mioduskim, to nawet chcąc zrobić wielką reformę i autorski projekt, zwróćcie uwagę na to drugi słowo, jest tutaj kluczowe, to ja uznałbym, kto w tym klubie jest istotnymi osobami, które gwarantują kontynuację działalności sportowej i przychody. Tacy ludzie to Michał Żewłakow, Dominik Ebebenge, Kuba Szumilewicz. Sześć czy siedem takich osób. Ich trzeba było wziąć i powiedzieć:

Panowie, wiem, że byliście członkami tej ekipy, jesteście emocjonalnie związani z kolegami, którzy odeszli, ale przede wszystkim jesteście emocjonalnie związani z klubem. Chcę zrobić wszystko samemu, na nowo, po swojemu, ale potrzebuję na to roku. Teraz mamy jeden wspólny cel – musimy walczyć o Ligę Mistrzów, ewentualnie o Ligę Europy. Potrzebuję was totalnie zmotywowanych na pokładzie. Zrobiliście kawał dobrej roboty, pomóżcie mi jeszcze przez rok, bo ja chcę to zrobić potem po swojemu.

Ci ludzie, gwarantuję to wam, zostaliby w klubie na sto procent. Daliby z siebie wszystko i Legia nie popełniłaby w kluczowych okienku transferowym tylu błędów. Nie byłoby Jozaka, nie byłoby Krzyśka Mączyńskiego, nie byłoby innych osób, które miały nas zbawić. Dużo wcześniej wiadome było, że Vadis odejdzie, byłby znaleziony następca. W marcu, a nie w maju czy w czerwcu. Uszanowano by ludzi, którzy to stworzyli, a oni zapewniliby kontynuację i wejście w tej autorski projekt w sposób bezpieczny.

Został jedynie Michał Żewłakow, ale był tam jedynie w roli kwiatka do kożucha. Ot, taka sytuacja. Przyszedł Vadis ze swoimi menadżerami, a Michał został uprzejmie wyproszony z gabinetu prezesa, który postanowił zrobić to samemu. Obsesja autorskiego projektu, skłonność do nadmiernego ryzyka, pragnienie odcięcia się za wszelką cenę od przeszłości. To doprowadziło do tego, że w Legii Dariusza Mioduskiego mamy bardzo trudne czasy.

… o porażkach Legii w europejskich pucharach

Stanowski: Jedyną osobą, która przetrwała kolejne niepowodzenia Legii w Europie jest… prezes. Pytanie, czy Legia nie potrzebuje innego prezesa niż Dariusz Mioduski? I czy ten prezes nie byłby tylko marionetką?

Wandzel: Byłby, nie byłby, powiem tak: jest słynny cytat jednego byłego prezesa spółki skarbu państwa, który powiedział w restauracji Sowa i Przyjaciele, że kto ma akcje, ten ma racje. I dlatego mówimy o decyzjach Dariusza Mioduskiego, a nie o naszych. Tylko, że pamiętajmy, że klub sportowy, taki jak Legia, ma setki tysięcy akcjonariuszy. Takich socios, którzy mają prawo się na ten temat wypowiadać. Moim zdaniem, to jest proste, sport, tak jak każda inna działalność, to sztuka osiągania pewnych celów. Celem miniumum dla Legii jest granie w Lidze Europy. Może się zdarzyć, że się nie uda, że coś pójdzie nie tak, że zabraknie szczęścia, ale jeśli dzieje się coś cztery razy z rzędu, to jest coś więcej niż tylko pech.

Dlatego napisałem na Twitterze, że moim zdaniem, jako szeregowego kibica, zarząd powinien podać się do dymisji. Wcale to nie znaczy, że to zrobi, ale moim zdaniem wszystkim byłoby łatwiej. W 2012 roku Mariusz Walter, który był niezmiernie mocno związany emocjonalnie ze swoim autorskim rozumieniem Legii, bardzo chciał, żeby się udało, po meczu w Gdańsku, złożyć emocjonalną rezygnację. Nie było to dla niego łatwe, wprost przeciwnie, ale tak zrobił. Wydaje mi się, że to jest taki moment, że koledzy powinni to przemyśleć dla dobra klubu. To jest bardzo ważne, żeby czuć odpowiedzialność za całość projektu i dla dobra własnej inwestycji.

Wydaje mi się, że w każdej działalności trzeba mieć autorytet, jak mówi się do drużyny, do mediów, do kibiców, do pracowników, a ten autorytet Dariusza Mioduskiego jest w tej chwili bardzo niski. Z takim poziomem autorytetu trudno to będzie robić. Trzeba spojrzeć na sprawę chłodno i pokierować się interesem klubu, co oznaczałoby oddanie klubu w cudze ręce.

… o potencjalnym nowym inwestorze

Czy zakładam scenariusz, w którym głównym inwestorem Legii w ciągu roku będzie ktoś inny? Mam mało danych, żeby profesjonalnie snuć tego typu analizy, ale sądzę, że będą takie rozmowy. To prawdopodobne. Mogę wyobrazić sobie, o ile spadły przychody klubu na skutek COVID-u. Nie wiem, ile milionów to jest mniej od tego, co było. Mniej więcej wiem, ile kosztów jest z racji wynagrodzeń dla zawodników, obsługi długu, kosztów akademii. Bank BGK monitoruje sytuację i będzie stroną w tej sprawie, bo on zaufał i zainwestował w Legię, pożyczając jej pieniądze, więc myślę, że bardzo dokładnie, miesiąc w miesiąc, będzie badał sytuację i przypływy finansowe.

Sprzedaż Michała Karbownika nie wystarczy na pokrycie tej dziury. I choć uważam, że Legia sobie z tym poradzi, bo jest zbyt znaczącym miejscem na piłkarskiej mapie, i zawsze znajdą się tacy, którzy pomogą, ale istnieje w tym roku potrzeba sfinansowania dziury finansowej. To jest proste. Długu się tutaj nie zaciągnie. Będzie musiał dołożyć Dariusz Mioduski albo ktoś inny, z kim się dogada i mu na to pozwoli. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.

Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Southgate broni swojego stanowiska

Reprezentację Anglii trawi kryzys. Drużyna Garetha Southgate’a nie wygrała od pięciu spotkań i nie strzeliła gola z gry od ponad czterystu pięćdziesięciu minut. Coraz częściej spekuluje się, że poleci głowa selekcjonera.  Synowie Albionu właśnie przegrali z Włochami w Lidze Narodów, w której spadli z dywizji A do dywizji B. – Znamy swój poziom, swoje umiejętności. Wiemy, co poprawić, wielki turniej nas nie zaskoczy. Myślę, że jestem właściwą osobą do poprowadzenia reprezentacji Anglii na mundialu. Tak będzie […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Gwiezdne Wojny w polskiej piłce. Stal, Resovia, Cracovia i szpiegowskie drony

Marcelo Bielsa wysyłający swoich asystentów w krzaki, żeby podpatrzyli trening ligowego rywala? Przeżytek. W polskiej piłce stawiamy na technologię. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o szpiegowskich dronach. – Szpiegowaliśmy wszystkich naszych dotychczasowych rywali. Byliśmy na treningu każdego zespołu, z którym mieliśmy zagrać. Szpiegostwo w futbolu nie jest nielegalne. Nie jest określone w żadnym dokumencie, nikt tego nie opisał – mówił Bielsa, gdy jego asystenta przyłapano na oglądaniu z ukrycia zespołu Chelsea. […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Miał być lider, będzie problem? Kryzys formy Jana Bednarka

Jan Bednarek ma 26 lat, przeszło 40 występów w reprezentacji Polski i potężne doświadczenie zebrane na boiskach Premier League. Od dłuższego czasu wydawało się niejako oczywiste i naturalne, że to właśnie on przejmie pałeczkę z rąk Kamila Glika i już wkrótce stanie się pełnoprawnym liderem formacji defensywnej w drużynie narodowej. No i może faktycznie tak się stanie, to dość prawdopodobny scenariusz, ale w tej chwili można się zastanawiać, czy Bednarek w ogóle zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Pochwała normalności. O patencie Roberta Page’a

Losy ostatnich czterech selekcjonerów reprezentacji Walii są tak popieprzone, że powinien o nich powstać serial na miarę „Lakers: Dynastia zwycięzców”. Gary Speed powiesił się w garażu. Chris Coleman przeszedł drogę od zera do bohatera. Ryan Giggs uważany jest za zaborczego brutala. A Robert Page? Cóż, w tym całym układzie akurat jego życie jawi się jako całkiem zwyczajne. I to też ma jakiś urok. – Nie piszę żadnego hollywoodzkiego scenariusza. I nie cierpię ściemniania. […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 71
Subscribe
Powiadom o
guest
71 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
walusept
walusept
1 rok temu

Długo cwelki to mało interesujący temat.Lepiej pisać o poziomie sportowym,a on jest zerowy…Przecwelona sięga dna.

Mariano
Mariano
1 rok temu
Reply to  walusept

Zanim na nie dotrze możesz opowiedzieć jak tam jest?

antyanty
antyanty
1 rok temu
Reply to  Mariano

Sheriff,Astana Dundelange,Omonia,Karabach,Europa,Sparta…to jest dno.Kolejne to brak zdolnej młodzieży i granie starcami…kolejne dno…

Michał
Michał
1 rok temu
Reply to  walusept

Cwel to masz w dowodzie wpisane kmiocie ze wsi

Olo
Olo
1 rok temu
Reply to  Michał

Przecież kibice Legii, to stado kmiotów ze wsi podwarszawskich, wystarczy na ich oblicza popatrzeć. Komunistyczny klub dla plebejuszy. Warszawska rdzennie jest Polonia, która nie dała czterech liter komunie, jak Legiunia.

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski
1 rok temu

Wyjściem dla legły byłaby ustawa o delegalizacji i zaoraniu wapnem.

Twoja stara pierze w rzece
Twoja stara pierze w rzece
1 rok temu

Zwal sobie konia i przestań pierdolić kocopoły.

Sok z Kiszczaka
Sok z Kiszczaka(@sok-z-kiszczaka)
1 rok temu

Nie czas teraz na puste słow.
Legie musimy ratować. WSZYSCY!
Cały Naród, a nie tylko sędziowie i te komiczne pierdoły z C+Sport.

Numer pit
Numer pit
1 rok temu

Sok
Ze co?
Znowu odbudowa warsiawy reszta kraju i zrzuta?!
A jebal was pies

Olo
Olo
1 rok temu
Reply to  Numer pit

Ludzie, nauczcie się – Legia to nie Warszawa, to klub słoików. Warszawska jest Polonia.

MarioG
MarioG(@mariog)
1 rok temu

Naród na legie ratować? O skurwysyn idiota

MiszaKowal
MiszaKowal
1 rok temu

A moze kopacze zmniejsza pensje do 1 tys zl brutto a reszta jako premia za wygraną

Kris
Kris
1 rok temu

Wszystkie gnidy, ma ta jest najwieksza beda sie teraz cieszyc i udowadniac jacy swietni byli oni!
Lesniodorski tez!
Odpierd… sie od Legii bo ona nie jest i juz nie bedzie Wasza! Wont gnoje! Krytykantow nam nie potrzeba!

Numer pit
Numer pit
1 rok temu
Reply to  Kris

Kasy wam trzeba.
Ale nie naszej, wont z kraju! Pokraki

Kiken
Kiken
1 rok temu

Legia to większe bagno niż się komuś wydawało. Niech plajtują gołodupce . Nie dla Miodka w Legii

Kastor
Kastor
1 rok temu

Dzyndzel się nie mądruj, wjechałeś do Legii na garbie Leśnodupskiego, zrobiłeś genialny interes zarabiając na sprzedaży akcji Szopenowi 30 baniek cebulionów, a o piłce masz takie samo pojęcie jak Dario Miodek czyli żaden.

Lol
Lol
1 rok temu
Reply to  Kastor

Sprzedał we właściwym momencie, więc jakoś się tam zna, a na pewno lepiej niż Miodzio

Wymiotowalem
Wymiotowalem
1 rok temu

Prawda jest taka, że gdyby nie debile z Żylety i kretyńskie transparenty w stylu „white power”, dzisiaj głównym właścicielem byłaby linia lotnicza z nad Zatoki Perskiej. Podchody robiło Emirates jak i Qatar.

Kris
Kris
1 rok temu
Reply to  Wymiotowalem

W sumie dobrze. Upiekłoby się takiemu mioduskiemu, bo łożyłby ktoś chajs na jego niezrozumiałe ruchy.

Numer pit
Numer pit
1 rok temu
Reply to  Wymiotowalem

Wy palanty od zarządzania i biznesu.
Wszędzie napinka w każdej dziedzinie a dupy gole macie i pustaki zamiast głów. Nasprowadzaliscie jakichś nie wiadomo skąd, teraz bambusy wam się śnią, świnskie ryje!
Wam powinno się stworzyć autonomie w rodzaju Birobidzanu i WOOOOON do Azji między grzyby się prężcie?

Paweł
Paweł
1 rok temu
Reply to  Wymiotowalem

A tam Emirates i katar ja słyszałem że Amazon, Apple, Microsoft, Alphabet , Fejsik , Goldman i Aramco założyli konsorcjum aby przejąć Legię ale kibice i Leśny z pędzlem ich wystraszyli.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu

Najważniejsi ludzie w klubie to trener i dyrektor sportowy. Dopóki Mioduski tego nie zrozumie, dopóty będzie to właśnie tak wyglądać.

Mer
Mer
1 rok temu
Reply to  Fjardabyggd

🙂

120748592_3551374068243821_4496703480873325123_n.jpg
pkvern
pkvern(@pkvern)
1 rok temu

Czy mam rację uważając, że takie przyjście do programu żeby głównie wytykać błędy byłego wspólnika, bo mu znowu nie wyszło, jest (delikatnie mówiąc) mało eleganckie? Bo mam takie odczucie czytając te fragmenty, ale nie wykluczam też że po prostu jestem przewrażliwiony :).

Kastor
Kastor
1 rok temu
Reply to  pkvern

Szukasz elegenckich dzentelmenów w piłce? LOL. Przecież to banda prostaków, tylko niektorzy mają duzo kasy za to nikt nie ma kultury. Zakolak sam prostak, do tego zaprasza majciarza włodarczyka, przygłupa znanego z molestowania koleżanki z pracy.

Lukasz8181
Lukasz8181
1 rok temu

Mnie zastanawia skąd Mioduski po wybuleniu ok 40 mln zł za wykupienie udziałów Wandzela i Leśnodorskiego miał jeszcze ok 100 mln zł na zasypywanie dziur w budżecie Legii w ostatnich 3 latach.

Przecież Mioduski raz, że nie widnieje nawet na liście 100 najbogatszych Polaków Wprost to do tego jeszcze nie jest żadnym właścicielem jakiegoś przedsiębiorstwa czy spółki produkującej cokolwiek.

Z mojego krótkiego researchu wynika, że większość kasy zarobił pracując przez 6 lat jako manager u starego Kulczyka. Ale wierzyć mi się nie chce, żeby Kulczyk płacił po kilkanaście mln rocznie nawet swemu CEO. Kilka mln owszem, ale żeby po kilkanaście mln?

Przecież daleko bogatsi ludzie od Mioduskiego miliarderzy jak Cupiał musieli spasować bo finansowo byli za krótcy na pokrywanie długookresowych dużych strat.

Kastor
Kastor
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Przecież Mioduski jedzie na kredytach, nie wsadza w to własnej kasy. Bierze kredyt, finansuje nim długi, a to co się uda zarobić to idzie na spłatę rat kredytu. Leśnodupski i Dzyndzel też nie kupowali Legii za swoje, tylko wzięli kredyt którym zapłacili ITI, a raty kredytu spłacali tym co klub zarobił- na to poszła kasa z Ligi Mistrzów. Tak samo Mioduski zapłacił im za akcję kasą z kredytu.

Lukasz8181
Lukasz8181
1 rok temu
Reply to  Kastor

Zakup akcji na kredyt to częsta praktyka. Dość powiedzieć, że i MU przez Glazerów został kupiony na kredyt czy i kilka lat temu AC Milan.

Tym niemniej w wywiadzie jasno Wandzel wskazuje, że dziurę musi zasypać właściciel a nie Legia biorąc kredyt – bo najprawdopodobniej żaden bank by nie dał kilkudziesięciu mln kredytu Legii. Legia nie ma w mojej ocenie zdolności kredytowej na kilkadziesiąt mln zł kredytu – zwłaszcza, że nie jest właścicielem stadionu bo jest miejski.

To Mioduski musi dostać kredyt od banku żeby potem pożyczyć kasę Legii na zasypanie dziury budżetowej. Banki nie dają kredytu bezpośrednio Legii tylko Mioduskiemu. Tak samo za Cupiała to nie Wisła K. dostawała kredyt w banku tylko Cupiał pożyczał kasę Wiśle na zasypanie dziury budżetowej.

I tu ponawiam pytanie. Skąd Mioduski posiada tak ogromną zdolność kredytową?

Jako prawnik mógł się dorobić łącznie w USA i w Polsce może z kilkunastu mln zł, ale na pewno nie kilkudziesięciu mln. Jestem prawnikiem i zapewniam Ciebie, że właściciele kancelarii bynajmniej nie dzielą się zyskami ze swymi pracownikami.

W mojej ocenie najwięcej majątku dorobił się jako CEO u Kulczyka, ale i u starego Kulczyka nie mógł przez te 6 lat zarobić kilkudziesięciu mln zł. Prezes/CEO w największych spółkach w Polsce jak w Orlenie czy KGHM, Banku PKO BP w ostatnich latach miał ok 2-4 mln zł i nie sądzę, żeby w latach 2007-2013 stary Kulczyk płacił swemu CEO też więcej niż kilka mln zł rocznie.

Pozostaje więc pytanie, skąd Mioduski ma tyle kasy żeby po wydaniu 40 mln zł na zakup akcji posiadać zdolność kredytową na dalsze kilkadziesiąt mln zł tym bardziej, że nie widnieje ani na liście 100 najbogatszych Polaków Wprost czy Forbesa.

Porucznik Qabura
Porucznik Qabura
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Bonusy w akcjach misiu kolorowy. Przypadek jednego z Prezesów polskiego banku z 2007 roku: pensja 2 mln pln bonus w akcjach 6 mln pln.
Dodatkowo inwestycje w grunty i akcje. Przy dobrych informacjach niektórzy inwestując 2-3 mln zgarniali po dekadzie ok. 30 mln pln.
A Miodek miał z kim się zadawać.
Myślisz, że Leśny to skąd ma kasę? On nawet zawodu nie ma prawa wykonywać.

Kastor
Kastor
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Ja też jestem prawnikiem więc nie musisz mi tłumaczyć takich oczywistych oczywistości o zarobkach.
Mioduski u Kulczyka miał procent od działalności firmy, a nie pensje/kontrakt za bycie CEO, był bardziej jak udziałowiec i zarobił bardzo dużo pieniędzy, które później zainwestował w swoje biznesy na całym świecie. Ale jak ty twierdzisz, że Mioduski nie ma kasy bo nie ma go na liście wprost/forbes to nic dziwnego, że mało wiesz. To że Mioduskiego nie ma na liście Wprost/Forbesa to żaden argument, nie ma tam wielu osób z pieniędzmi, bo wiele osób nie chce być na takiej liście, a i te kwoty które tam są podawane to szacunek, nikt z dziennikarzy nie ma pojęcia jaki jest majątek tych ludzi o których tam piszą.

Amber Mozart
Amber Mozart
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Mógł dać akcje klubu w zastaw? Że jak nie spłaci to bank przejmuje Legię?

chloniak
chloniak
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

zeWSI

Lukasz8181
Lukasz8181
1 rok temu
Reply to  Kastor

To co napisałeś, że Mioduski nie inwestuje własnej kasy nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.

Legia od ponad 3 lat nie przynosi zysków. Legia zyski osiąga tylko i wyłącznie, jak gra co najmniej w fazie grupowej Ligi Europy lub w Lidze Mistrzów, a tych już czwarty sezon z kolei nie będzie.

Tym samym Mioduski spłaty ewentualnego kredytu 40 mln na zakup udziałów Wandzela i Leśnodorskiego oraz kolejno 30/40 mln na zasypanie dziury z sezonu 2018/2019 ani tym bardziej teraz brakujących ok 20/30 mln zł (licząc już po sprzedaży Karbownika) za sezon 2020/2021 nie może finansować z zysków wypłaconych akcjonariuszom z dywidendy, gdyż tych Legia w ostatnich latach po prostu nie osiąga i nie ma jak wypłacić swemu jedynemu akcjonariuszowi Mioduskiemu.

W konsekwencji tego Mioduski musiał w ostatnich latach chcąc nie chcąc z majątku osobistego wysupłać brakujące miliony na pokrycie tych należności, jak i też w tym sezonie będzie musiał wysupłać kasę z majątku osobistego, o ile będzie chciał zachować dotychczasowy pakiet akcji Legii.

XTZ
XTZ
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Nie chwaliłbym się byciem prawnikiem, skoro sprawdzenie KRS najwidoczniej sprawia problemy. I śmieszny jest fakt, że wg. Ciebie mógł pracować tylko w jednej spółce, podczas gdy normą jest zasiadanie w kilku radach nadzorczych czy prezesowanie w kilku spółkach. Każdy, nawet najgłupszy prawnik powinien zdawać sobie z tego sprawę. A jak się doda do tego, że Mioduski pracował też w bankach, to stan posiadania nie powinien dziwić – reseach google, serio, żeby te rewelacje sprawdzić wystarczy kilka sekund googlowania.
Inna sprawa, że weszło, przez prywatne kontakty Stana z Leśnym i jego poplecznikami, srają do ogródka Mioduskiego. To, że Leśny z etyką i moralnością ma niewiele wspólnego to wiedzą chyba wszyscy, skoro gość został ukarany zakazem wykonywania zawodu (a to już sprawa bardzo gruba, wszak kasta prawnicza w Polsce, jak w przypadku lekarzy – „ręka rękę myje”).
I jeszcze inna sprawa, że Mioduski zarządza Legią źle. I to w zasadzie, jak jest prowadzona Legia, rzutuje też na inne polskie kluby, które bez dotowania nie są w stanie sobie poradzić. Ale to akurat temat na znacznie dłuższą dyskusję.

Numer pit
Numer pit
1 rok temu
Reply to  Kastor

Ca
A warsiawa to kredyt u nas.
Krzywe ryje, nie chce się im do pracy pójść.

tolep
tolep(@tolep)
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Cupiał musiał spasować bo przyszedł kryzys, a Telefonika była zadłużona po uszy i banki pukały.

Natomiast Mioduski mógł być kimś więcej niż najemnym menedżerem na pensji u starego Kulczyka, np. czymś w rodzaju consigliere, i jakieś opcje dostawać.

Yao
Yao
1 rok temu
Reply to  tolep

Cupiał się wycofał bo mu dżentelmeni w dresach i z maczetami w rękach „sugerowali” odejście .

Delfin
Delfin
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Mioduski to słup i wyprowadza pieniądze z Legii dla Deutsche Banku i jeszcze jakiegoś dużego gracza, którego nazwy nie pamiętam. Śp. Zarzeczny o tym mówił jak tylko zaczęły się zawirowania na linii Boguś vs Miodek.

E_klapa
E_klapa
1 rok temu

Jak się wydaje pieniądze, których się nie ma, to tak jest

Wyimaginowani Wrogowie Szeligi Kibice Kolejorza
Wyimaginowani Wrogowie Szeligi Kibice Kolejorza
1 rok temu

Taa bo już Napoli pędzi po ten super hiper talent z Wielkiej Akademii Legii. Jak ktoś da za Karbosia 5-tke będzie frajerem. Gościu coraz słabszy z meczu na mecz. Takich graczy w akademiach w Europie są setki tylko nikt nie robi im Pr-u w mediach u zaprzyjaźnionych dziennikarzy

Adam
Adam
1 rok temu

Miejsce tego komuszego tworu jest w 8 lidze.W ekstraklapie Polonia.

Porucznik Qabura
Porucznik Qabura
1 rok temu

„Nie wyobrażam sobie, cofając się pamięcią kilka lat wstecz, że godzimy się – starając się zwiększyć swój potencjał – na wypożyczenie zawodnika, któremu płacimy pensję, on się u nas odbudowuje, a potem odchodzi za darmo.”
Necid? 600 tys euro pensji za jedną rundę oraz 200 tys euro dla Turków
Furman?
Zaciąg bananowy z brazylijskich plaż (6 graczy)?

„Tak naprawdę źródłem zysku dla klubu jest gra w fazie grupowej Ligi Europy. To dla Legii obowiązek nie tylko prestiżowy, ale i biznesowy. Przez lata udawało się ten obowiązek wypełniać bez większych problemów. Co oznaczało około pięćdziesięciu milionów złotych dla klubu.”
W ciągu dekady udało się raptem dwa razy te 50 mln pln zrealizować: raz wychodząc z grupy LE i raz awansując do LM. No genialny biznesplan!

Jak to jest, że w tej samej dekadzie do LM awansowało 5 zespołów, a do LE 13 zespołów z mniejszymi od Legii budżetami? Czary?

Skąd w 2015 roku Legia miała prawie 180 mln pln długów i dlaczego wówczas nie było problemów z licencją?

Numer pit
Numer pit
1 rok temu

Porucznik
W Polsce kolesie rozdają karty.
Adres pod to pytanie to prezesunio Zbigniew B.
Najpierw się ratowało kryminalna Wiśle Kraków. Teraz lgiunie.
Piłkarski Poker trwa.

ędrju
ędrju
1 rok temu

Wyjściem Legii jest objęcie jej rządowym programem Legia+.

Sok z Kiszczaka
Sok z Kiszczaka(@sok-z-kiszczaka)
1 rok temu
Reply to  ędrju

Może raczej…. włączenie jej doBundesligii, co automatycznie
podniosłoby jej wartość rynkową.
Zresztą, po co nam Legia, jak mamy lotnisko w Berlinie!

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
1 rok temu
Reply to  ędrju

Przecież budowę magicznego centrum treningowego już wspierają
„Istotną część finansowania inwestycji stanowi wkład własny inwestora, do tego dotacja z Ministerstwa Sportu i Turystki w wysokości 11 mln zł z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Dostaliśmy też mały grant w wysokości 1,2 mln zł z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju na Centrum Badawczo-Rozwojowe LegiaLab, czyli na realizację agend badawczych. Do tego oczywiście finansowanie dłużne z BGK, który jest instytucją działającą na rynku komercyjnym, ale też pełniącym misję, realizując dużo istotnych dla Polski projektów na poziomie samorządowym i centralnym – komentuje Tomasz Zahorski, prezes Akademii Piłkarskiej Legii.”
https://www.pb.pl/legionisci-ruszaja-z-budowa-za-80-mln-zl-957055

trener tysiaclecia
trener tysiaclecia
1 rok temu

to może inne pytanie, skoro taki jest dług to jakim cudem licencja co roku przyznawana bez problemów ?
andrzej, to jebnie

tolep
tolep(@tolep)
1 rok temu

bo Legia płaci odsetki w terminie i wypłaca kontrakty terminowo.

nemo
nemo
1 rok temu

Pan prezes powinien sprzedać Legię, kupić Karabach Agdam, przenieść go do Warszawy i przemalować na nową Legię.
I pewnie jeszcze niezła sumka zostanie w kieszeni.
A poziom sportowy się poprawi.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN
1 rok temu

Jeszcze tego pazia Włodarczyka zapraszają…

Sok z Kiszczaka
Sok z Kiszczaka(@sok-z-kiszczaka)
1 rok temu

Cuś jak z tym remontem Sali Kongresowej, nie? Albo jak z tymi najdroższymi autostradami…
Może gdyby tak sam Prezydent Wwy, samą swą ENERGIĄ postraszył Premiera, zażądał pieniędzy,
posłał bojówki ze stworzonej przez siebie ulicznej Akcji Antykapitalistycznej to może hapi end byłby
taki sam, jak z analogiczną Legii… Czajką. :/

Marekkk
Marekkk(@marekkk)
1 rok temu

Dobra, jebał was pies z tą stroną, która nie łapie komentarzy. Ogarnijcie tą stronę albo kupcie lepszy serwer.

Marold
Marold
1 rok temu

Wandzel to nie ten sam typ, gdzie ma wykupione akcje w Abstra i trzeci rok z rzędu ta spółka odnotowuje straty? Dziwne bo jest tam do spółki z Leśnym i własnym synem.

Taaa
Taaa
1 rok temu
Reply to  Marold

Dokładne. Wendzel, leśny, engegebenge same gwiazdy biznesu

Może właśnie o to chodzi
Może właśnie o to chodzi
1 rok temu
Reply to  Marold

Może właśnie o to chodzi? Pralnia jak się widzi

Numer pit
Numer pit
1 rok temu

Albo złożenie zgranych kart.

R@op.pl
1 rok temu

Będzie bida, bo z Kulczyciem nie zrobi się biznesu na państwowym. Trzymam kciuki za bankructwo kudłatego. W realnym biznesie nie tak prosto jak ustawiać przetargi.

DCFC
DCFC
1 rok temu

Nie można zarządzać klubem sportowymi tak jak korpo i to jest moim zdaniem problem Legii.

łukasz
łukasz
1 rok temu

postawić na mlodzież Michniewicz potrafi z mlodych zbudowac team a obcych max 4-5 .Zostawić Boruca,Jedrzejczyka ,Vesovica mladenovica , wszołk , kapustke w rok Michniewicz atakuje lige europy

Miro Juro
Miro Juro
1 rok temu

Karbownik taki kozak, który ma odejść za grube miliony i w kluczowym meczu wchodzi w 66 minucie przy 0:2? Hmmm…

XardasKSP
XardasKSP
1 rok temu

Nie ma fantazji ten Mioduski niestety wolalbym Lesnodorskiego aby byl Prezesem CWKSu serio, moze by jeszcze pare razy zagrali w grupie LE ale na koniec dlugi by byly takie ze nic by nie pomoglo nawet miasto by niechcialo tego zgnilego kartofla.

Mioduski to nie Cupial ani Wojciechowski czy nawet Drzymala na liscie najbogatszych prozno go szukac, wiec mysle ze nie wrzuci reszty pieniedzy w CWKS ale sprzedaz Karbownika + kogo sie tylko da niestety zasypie ich dziure budzetowa. Ale mam nadzieje ze tego niezrobia i jeszcze raz zaryzykuja zadluza sie bardziej aby spotkal ich los GTS Wisly.

To im sie nalezy karmicznie za okres PRLu i za to jak ich oraz GTSu kibice zakladali fanclub krola i swietowali ze zbankrutowal Polonie. Nalezy im sie jak psu micha!

MarioG
MarioG(@mariog)
1 rok temu
Reply to  XardasKSP

Ty jesteś jebniety gościu, typowy żyd z kałuży

Major Suchodolski
Major Suchodolski
1 rok temu
Reply to  MarioG

Od Cracovii proszę się odpierdolić ogółem

shav0
shav0(@shav0)
1 rok temu

Leśnodorski legendarny prezes ? bo awansował jeden raz do LM ogrywając ogórków/listonoszy/strażaków ? Za tego legendarnego prezesa cała młodzież Legii trenowała na jednym boisku, niczego nie zbudował tylko lansował się z bandziorami którzy biegali sobie po stadionie i gazowali normalnych kibiców. Legia się w tej LM skompromitowała i to kilka razy. Drugi skład Borusii wrzucił im 8 goli. Wszyscy się podniecają że zremisowali z Realem. Real to miał ten mecz głęboko w dupie, wyszli jak na trening i dzięki temu Legia osiągnęła ten „historyczny” wynik. Jak ktoś tego nie widział to polecam uda się do lekarza. Spijajcie sobie z dziubków, zapraszajcie kumpli do programów, opowiadajcie sobie historyjki a w przyszłym roku kolejny oklep. Już wolę tego nieszczęsnego Mioduskiego który mimo tego że robi błąd na błędzie, może przynajmniej coś po sobie zostawi, rozwinie klub przez co wyniki same się pojawią.

Biały Kaktus
Biały Kaktus
1 rok temu
Reply to  shav0

Akurat co do kwestii z Realem pewnie masz rację bo Królewscy wyszli na ten mecz ustawieniem 1-4-2-4 z CR7, Balem, Benzemą i Moratą w ataku jak dobrze pamiętam. Wskażcie mi drugi mecz o coś i inny zespół wychodzący takim ustawieniem

shav0
shav0
1 rok temu
Reply to  Biały Kaktus

Jest to mecz treningowy.

SylwekWawa
SylwekWawa
1 rok temu

Jebanego Wandzla sprowadził do Legii Leśny, żeby mieć przewagę głosów nad Mioduskim. Jak powiedział klasyk: „Chcieliście wydymać Freda, a to Fred wydymał was”. Wandzel łyknął z Legii 30 baniek za psi balas. Zupełnie inna sprawa to zarządzanie klubem przez Mioduskiego.

poznaniak
poznaniak
1 rok temu

Problemem Legii nie bylo budowanie mocnej druzyny Legia robila wszystko aby inni byli slabsi sama zas stala w miejscu Dazenie za wszelka cene do tytulu mistrzowskiego Caly swiat pilkarski ogarnal co sie dzialo Jedna wielka sciema Dzisiaj sie pisze ze w ciagu 8 lat 6 tytulow mistrzoswkich i dwa wicemistrzostwa Ale to wszystko to skrojone na miare garnitury Mistrzostwo Polskie to nie wszystko A co dalej Bylo po mistrzostwie wszyscy wiemy Chodzilo aby dogonic Gornika Zabrze czy chorzowski Ruch ale to nie zalatwia sprawy Wysmiewano Lecha Ten sie smieje kto sie smieje ostatni Teraz pytanie Kto zainwestuje w Legie Czy prezes zaloguje 100 baniek w niepewny interes Szukanie ratunku Dodam tylko jedno Sama propaganda nikt sportowego sukcesu nie osiagnal a pycha zawsze kroczy przed upadkiem I tak bedzie do konca swiata

Prorok
Prorok
1 rok temu
Reply to  poznaniak

Starozakonny Lesnodorski kupi za złotówkę tego bankruta.
Czekał tyle lat.
Kupi, pogra trochę i sprzeda za miliony.
Boniek nie spuści legiuni do okregowki bo koledzy mu nie dadzą tego zrobić.
Klika. Piłkarski poker to Miki.

agkś
agkś
1 rok temu

niech zdychają i tak nic nie wnoszą do grania!

Sebastian
Sebastian
1 rok temu

Dlaczego ten klub ma trwać na siłę, bo to klub stołeczny, gadanie ludzi którzy nie znają się na piłce i kasie. Trzeba dać szansę równą innym klubom a nie tylko na siłę reanimować jeden zespół. Zobaczmy co się dzieje w Bundeslidze, gdzie jest klub stołeczny Herta Berlin, na końcu tabeli bo tam nikt na siłę nie głaska klubiku tylko liczy się sport i walka i dopiero jak zasłuży na boisku to będzie grała o mistrza. Takim podejściem zawsze będziemy tą trzydziestą siłą na świecie. W Polsce liczy się kolesiostwo a nie dobro piłki i to jest między innymi wina dziennikarzy którzy biją pijane a tytuł mistrzowski jest rozdawany jeszcze przed grą.