post Avatar

Opublikowane 24.09.2020 22:34 przez

redakcja

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało. 

Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast pudłuje na potęgę w Ekstraklasie i nic nie strzela, za to w eliminacjach Ligi Europy jest skuteczny i zdobywa piękne bramki. Niestety dziś ofensywa gliwiczan zapomniała zmienić szyld. W Kopenhadze wyszła w formie ligowej, pudłując na potęgę.

Podopieczni Waldemara Fornalika (na ławce znów Tomasz, pierwszy trener z wiadomych powodów został w domu) w pierwszej połowie byli mocno cofnięci. Wyszli na boisko chyba ze zbyt dużym respektem dla rywala, brakowało trochę odwagi. Mimo to mogli schodzić na przerwę z dwoma golami. Najpierw bramkarz nabił Parzyszka przy próbie dalekiego zagrania i piłka trafiła w słupek. Potem Parzyszek po klepce z Vidą świetnie odnalazł w polu karnym Lipskiego, ale ten trochę źle sobie przyjął i wychodzący na przedpole Johnsson podbił futbolówkę. Szkoda, wielka szkoda.

Piast swoją moc w kreacji pokazał dopiero przy stanie 0:2 i tutaj należą mu się delikatne brawa. Wiele naszych zespołów przy takim wyniku dałoby sobie spokój, uznając, że jest po wszystkim i trzeba walczyć już tylko o brak kompromitacji. Tymczasem ekipa z Okrzei przez ostatnich 20-25 minut gniotła Kopenhagę niesamowicie. Stwarzała sobie sytuację za sytuacją i nie ma w tym stwierdzeniu krzty przesady.

  • dośrodkowanie Kirkeskova, główka Żyro, znakomita interwencja Johnssona
  • mija kilkadziesiąt sekund, ponownie wrzuca Kirkeskov i główkuje Żyro, tym razem piłka nieznacznie przeszła nad poprzeczką
  • Vida w polu karnym zamiast podać do Lipskiego strzelał i został zablokowany, piłka wtedy trafiła do Lipskiego, a ten uderzył tak słabo, że do teraz nie wiemy, o co chodziło
  • bomba Milewskiego zablokowana, poprawia Parzyszek i po rykoszecie obija słupek
  • Kirkeskov strzela z rzutu wolnego, bramkarz zmuszony do dużego wysiłku

Do tego kilka pomniejszych okazji, gdy zawsze czegoś brakowało. Dziś zespół z Gliwic na nadmiar szczęścia nie narzekał.

Co nie zmienia faktu, że gospodarze w przekroju całego meczu sprawiali korzystniejsze wrażenie. Zagrali dojrzalej, byli lepiej zorganizowani i lepsi piłkarsko, a przede wszystkim skuteczniejsi. Kamil Wilczek znów okazał się katem polskiego pucharowicza. Rok temu trafił do siatki Lechii Gdańsk, a dziś najpierw wbił piłkę niemal z linii bramkowej, by na początku drugiej połowy zaliczyć asystę.

To był kluczowy fragment meczu. Piast mógł mieć jakieś nadzieję po pierwszej odsłonie, przekonał się, że diabeł nie taki straszny, tyle że to właśnie rywal po przerwie zaczął z dużo większą werwą. Pierwszym ostrzeżeniem był strzał głową Winda w poprzeczkę. Za drugim razem napastnik Kopenhagi się nie pomylił. Wbiegł w pole karne i pewnie wykończył dogranie Wilczka.

Z powtórek wynika, że Polak trącił piłkę ręką, ale Jakub Czerwiński nie ma prawa w takiej sytuacji odpuścić, stanąć i domagać się reakcji sędziego. Nie było gwizdka, to gramy, ewentualnie po fakcie dyskutujemy.

Jeśli ktoś w gliwickich szeregach może mieć poczucie, że czegoś czwartkowym występem nie udowodnił, to właśnie Czerwiński. W lidze profesor, dziś chwilami dziecko we mgle. Miał olbrzymie problemy z Wilczkiem i Windem grającymi tyłem do bramki. Odpuścił drugiego gola, zawalił trzeciego (strata przy wyprowadzeniu). Miał farta zaraz po zmianie stron. Wilczek akurat kierował piłkę do siatki, gdy sędzia odgwizdał faul na Czerwińskim, którego nie było. Stoper Piasta źle stanął, stracił równowagę i dlatego się przewrócił. Popełniał też proste błędy. Raz, jako ostatni zawodnik, fatalnie przyjmował i musiał się ratować. Jedna przebitka na wślizgu wygrana, druga już nie i arbiter wyciągnął żółtą kartkę.

Za pucharowy całokształt w tym roku dla Piasta piona, minimum przyzwoitości na pewno było, a może nawet nieco więcej. Z Kopenhagi wyjedzie jednak ze świadomością, że ta historia mimo wszystko mogła mieć następne rozdziały.

FC Kopenhaga – Piast Gliwice 3:0 (1:0)
1:0 – Wilczek 14′
2:0 – Wind 58′
3:0 – Pep Biel 90+5′

Fot. Newspix

Opublikowane 24.09.2020 22:34 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 47
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pioter
pioter

Niespodzianki nie było, ale czy naprawdę ktoś liczył, że polski zespół mając w drugiej linii podstarzałego ramowatego Jodłowca, mocno średniego Sokołowskiego, grającego jeden dobry mecz na rok Lipskiego czy powoli chyba największy niewypał transferowy Vidę mogli postawić się Kopenhadze? Do tego Parzyszek walący z każdej pozycji daleko poza bramkę. On chyba najbardziej rozczarował, bo stać go było na dobre mecze, a tutaj bezmyślnie uderzał z każdej nieprzygotowanej pozycji czy ze zbyt trudnych piłek.
Najbardziej mnie drażni sympatia Fornalika do Lipskiego. Pewnie obiecał mu że jak przyjdzie do Piasta to da mu pograć, ale przecież było widać że taki Milewski w 3-4 minuty po wejściu na boisko zrobił więcej niż Lipski przez swoje 80 minut. Jeśli Fornalik chce zacząć punktować w lidze, to powinien jak najszybciej wyleczyć się z sympatii do tego gościa, bo to że czasem wykona dobrze stały fragment to jest zbyt mało żeby być użyteczny dla klubu który chce coś znaczyć ekstraklasie.
Generalnie więc duży plus dla Piasta, że z tak przeciętnym składem udało mu się przejść dwie rundy, ale niech sobie poszukają znowu jakiegoś Hiszpana w typie Felixa czy innego Valencii, i do tego kogoś kto będzie tak kontrolował środek boiska jak Hateley, bo inaczej długo przyjdzie im czekać na kolejne puchary.

kol. Zenon
kol. Zenon

dla mnie największe rozczarowanie wczorajszego meczu to wlasnie Jodłowiec, juz nawet nie Czerwinski…

pkvern
pkvern

Dokładnie, Piast kręci wyniki mocno ponad stan. Zarówno 3 miejsce w lidze jak i awans aż do III rundy eliminacji (gdzie ten wynik też jest trochę niesprawiedliwy, Piast mógł strzelić przynajmniej jedną-dwie bramki) to duża zasługa trenera Fornalika. Ale na dłuższą metę tam potrzeba do grania z 5-6 wzmocnień na dobrym poziomie, przy założeniu że zostaną ci solidniejsi jak Kirkeskov czy Czerwiński. Co jest nierealne, dlatego kibice Piasta mogą niedługo wspominać ostatnie czasy jako największe sukcesy w historii, bo nie zanosi się na utrzymanie tego stanu rzeczy.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji

Mówcie co chcecie, ale Piast ten mecz koncertowo spierdolił – lepsza drużyna by po prostu wypunktowała ze spokojem przy takich sytuacjach drużynę grającą taką padakę jak FCK we wczorajszym meczu.

Jacek Pietraszko
Jacek Pietraszko

Potężny Piast oszukany znów przez kupionych przez Legię sędziów.
Gdyby nie wtyki tych złych ludzi to byśmy wygrali 15-0z
Polacy najlepsi na świecie, a nie jakieś zaciągi.
Legia kupiła sędziego i wygrała, a powinna przegrać.
Karnet na solarium drożeje.

Mat
Mat

Lecz się na nogi. Łeb możesz złomować już na teraz.

Acemont
Acemont

To jakaś marna podróba Pietraszki.

Pomnik
Pomnik

Wielki Piast zrobił co mógł i tak do końca bronił honor i polskiej piłki,gdy przecwelona nogi rozklada każdemu.W lidze i tak mamy was na rozkładzie kilka razy i to się liczy teraz.Wasz marny trener i kadra bez Polaków (gdzie wielki talent Rosołek,smoluchy lepsze mówicie?) to zakala ligi.W Azji spróbujcie z obcokrajowcami,z Droga ledwo ledwo,a wy siebie tylko 2 gole,gdy Lech bez mrugnięcia zmiazdzyl Apollon,gdy wy hanbiliscie kraj z Omonia…Teczowi to teczowi,śmiech na sali

Beżowy glupek
Beżowy glupek

To ja tu parę faktów zostawię:
– wczoraj Legia sześciu Polaków w podstawie, Piat pięciu
– „liczy się teraz” – Piast ostatni w lidze bez strzelonego gola
– w bezpośrednich meczach Legia ma więcej zwycięstw
– Legia jest mistrzem Polski
– skończ pierdolić głupoty bo to już nawet śmieszne nie jest

Adam
Adam

Fakty są takie ,że Legia na farcie ograła ogórków ,z innymi odpadła. Gadają ogrze w Europie,ale jak ktoś im chrząknie,o tym ,że ograli ich Cypryjczycy to wielki ból dupy. Uległa z budżetem 10 razy większym od Piasta robi wyniki podobne, w lidze kilka pkt różnicy , i piach w le.. przelicz dzbanie budżet na pkty i sprawdź sobie kto tu jest panem

pilot
pilot

Omonia ich zmiazdzyla i wyplula.Takie są fakty…

Ewa
Ewa

Panem jest ten kto jest pierwszy na koniec sezonu, a nie kto ma wyższy przelicznik budżetu do punktów głupku.

KanielOutis
KanielOutis

Dawno czegoś równie głupiego nie czytałem.

F91-DudeLange
F91-DudeLange

Szkoda, ale i tak brawa za to co ugrali.

eeeeE?
eeeeE?

Co ugrali? może jeden słupek po rykoszecie należy im oddać

F91-DudeLange
F91-DudeLange

Za punkty w rankingu chociażby.

Anonim
Anonim

Nie rozumiem za co te minusy. Teraz Piast ma bodajżę 4pkt w rankingu i będzie rozstawiony w Q1 LKE, jeśli awansuje. Trzeba budować ranking, krok po kroku. Nawet jeśli pierwszą barierą ma być Q3.

kosiek
kosiek

Poza tym, jeżeli 5 lat pod rząd Piast będzie dochodzić do III rundy to już 10 punktów w rankingu. To już sporo, to przy dobrych wiatrach rozstawienie w III rundzie.

Murphy
Murphy

Bez niespodzianki. To że przy 2-0 Kopenhaga dała Piastowi pograć nie dziwi.
Piast w tym sezonie i tak wynik ponad stan tego czego się można było spodziewać, po „występach” w sezonie poprzednim.

hazel
hazel

Drugiej połowy nie oglądałem co prawda, ale w pierwszej Kopenhaga też dawała grać, Piast miał nawet nieco lepsze sytuacje, szczególnie ta Lipskiego była lepsza niż to, z czego Duńczycy wyszli na prowadzenie.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji

Jak napisałem powyżej – Kopenhaga była wczoraj cienka jak sik pająka – wcale nie dziwią mnie ich wyniki w lidze. Piast miał wielką szansę na to żeby ich ograć, ale zabrakło spokoju i doświadczenia – to co marnowali Lipski i Parzyszek to jest KRYMINAŁ

Zorientowany
Zorientowany

Tomasz Jodłowiec rekordzistą wszech czasów. Od 1955 nikt nie zagrał więcej meczów.

Mecze dla polskich drużyn w rozgrywkach UEFA:
67 – Michał Kucharczyk (Legia) 2011-2018
67 – Tomasz Jodłowiec (Dyskobolia, Polonia W., Legia, Piast) 2007-2020
61 – Jakub Rzeźniczak (Legia) 2004-2016
55 – Miroslav Radović 2006-2018 (Serbia, Czarnogóra, Polska; Legia)
————
49 – Dušan Kuciak (Słowacja; Legia, Lechia) 2011-2019

Gdyby Piast wykorzystał połowę swoich sytuacji, to spokojnie by wygrał. Frajerska postawa Ślązaków, niestety…

Kris
Kris

Piast zebrał klasyczny eurowpierdziel, nie ma tu czego pochwalać, czy mówić o wyciśnięciu maxa . W następnej rundzie ten sam wpierdziel i wracamy do ekstraklasowej szarzyzny.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Widze ze to pojęcie sie totalnie wytarło ale tak z chwytnymi hasłami bywa. Eurowpierdzielu jeszcze nikt nie zaliczył w tym roku. To jest odpadanie z Levadia, Zargilisem, Stjarnan, Trnawą, Dudelange i inne historie ktore nas wsadziły na 32 miejsce. To nie jest wtedy jak druzyna zlepiona z gosci co byli prawie po drugiej stronie rzeki jak Żyro, Lipski czy Jodła gra na wyjeździe z ćwierćfinalista LE i najlepszym klubem Skandynawii. W trolling tez trzeba umieć, inaczej wychodzi tylko bełkot

Mgk
Mgk

Większej głupoty dzisiaj nie przeczytam, bo to jest usprawiedliwianie dziadostwa i amatorki. Skoro Piast ma taki słaby skład, bo faktycznie ma, to po co walczą o udział w pucharach. Wynik w lidze ponad stan, a wczoraj klasyczny eurowpierdol. Co z tego, że Kopenhaga gra w fazach grupowych pucharów. Do niedawna Legia, Lech czy Wisła też grały i nawet z grup wychodziły. Kopenhadze wygranie Ligi Mistrzów czy Ligi Europy nie groziło i nie grozi. Zwykły solidny europejski zespół. Szanujmy się.

Pietrucha
Pietrucha

Nie ma co winić Piasta, że walczy o puchary, tylko resztę poukładanych niby klubów, które ten Piast w lidze wyprzedza. Gdyby w składzie był chociażby taki Felix, może Badia, albo nawet Świerczok, ta gra lepiej by się kleiła i coś pewnie by wpadło. Piast jako drużyna ludzi po przejściach, z dramatycznie słabymi Hukiem, Jodłowcem, Parzyszkiem, Vidą i tak osiąga wyniki znacznie ponad stan, i wielka zasługa w tym trenera, który jakoś łata te dziury, ale będzie jak z Ruchem, w końcu dół tabeli, bo ileż tej krwi można upuszczać. Szkoda, że dłużej nie pograli Żyro i Milewski, ale pewnie jakiś powód był. Niedługo pierwsze wzmocnienie Piasta – odchodzi Parzyszek.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

To Pana komentarz jest najgłupszym ktory dzis czytałem, sir. Prosze jeszcze raz sie zapoznać z prawdziwym znaczeniem pojecia, ktore powstało wlansie po porażkach z kelnerami. Nie, eurowpierdol to nie jest to samo co kazdy przegrany mecz w pucharach. I tak, Legia, Lech, Wisła grały w grupach kiedys i tez przegrywały mecze w tych grupach ale nikt nie nazywał tego eurowpierdolem. Prosze sie doedukowac. A co do Piasta to i tak 3 runda przy tym składzie personalnym byla jakimś sufitem dla tego klubu, obok nas tylko 3 kraje z naszych rejonów rankingowych (miejsca 16-50)maja 2 kluby w IV rundzie LE i pisanie teraz o eurowpierdolach jest zwykłym populizmem. pozdrawiam

Kris
Kris

Eurowpierdol, to każda przegrana w eliminacjach do fazy grupowej, w której nasz zespół pokazuje indolencje na każdej płaszczyźnie i zbiera baty. Mecz Piasta wyczerpuje te założenia w 100% i nie ma znaczenia, czy przeciwnikiem jest tu FC Kopenhaga, czy Ryga FC.

Denaturatowy Midas
Denaturatowy Midas

Nic nie musieli, wszystko mogli. Fajnie że tak daleko zaszli, porażki można było się spodziewać, więc rozczarowania nie ma.

xyz
xyz

Ja Lipskiemu nie odmawiam pewnych umiejętności, ale on ma kropka w kropkę to co kiedyś Furman – zawsze zagra nie to co trzeba w danym momencie. Jak jest miejsce na lewej to zagra na prawo, jak trzeba ładować do bramki to szuka na siłę asysty… słów brak.

xyz
xyz

PS i nie chodzi mi o niedostatki techniczne, typu źle obliczone podanie, krzywe kopnięcie itd , wiadomo że to nie Messi. On nie ogarnia co się w danej chwili dzieje na boisku a dla środkowego pomocnika jest to dyskwalifikujące.

Michał
Michał

To, że Piast jest czołową polską drużyną, drugi rok z rzędu startując w europejskich pucharach, świadczy najlepiej o niskim poziomie naszej ligi. Wystarczyło dosłownie o piczy włos więcej jakości i potęgę z Kopenhagi odprawiono by z kwitkiem.

floro flores
floro flores

pierwsze zdanie bez komentarza, z drugim sie zgadzam, okazji było od chuja

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Mysle ze na w Nikozji po przeczytaniu tego komentarza o poziomie naszej pilki ktos wlasnie podciął sobie tętnice

badziewiak
badziewiak

Piast był czołową drużyną do końca poprzedniego sezonu. Osłabienia z tego sezonu i poprzedniego – teraz wychodzą.

Tomek
Tomek

Lipski jest debeściak…

Wąski
Wąski

A jego mafia?

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Fakty: Kopenhaga sobie kupiła Hiszpana z Saragossy za prawie roczny budżet Piasta. Jednego goscia. To jakby Legia grała z druzyna ktora kupuje grajka za 25mln euro (budżet bez wpływów z transferow) , no obstawiam 3:0 tez by wchodziło w gre. Kopenhaga w ostatnie 14 sezonow byla 13 razy w grupie a ostatnio odpadła 0:1 z Man Utd w ćwierćfinale. W kontrze jest Żyro, Lypsky, obrona juz nienajlepszych lotów, 35 letni weteran Jodła i tajemniczy anonim Vida. Nie no Stefan to musiało jebnac, i tu żadne mityczne siła ekstraklasy i inne bzdety nie przejdą. Piast zrobił swoją robote w tym roku, wczesniej nigdy nikogo nie przeszedł, jest progres, zamykamy temat i patrzymy w 4 rundzie na nasze dwie eksportówki

Podszyszkownik
Podszyszkownik

o jakim niedosycie mowa? Przecież w zasadzie jedynym graczem Piasta,który potrafił grać,był Konczkowski.Reszta nie istniała.Dobra,byli,ale okazało się,że są zwykłymi łamagami.Vida? Darujmy sobie.Lipski?Co to miało być?Parzyszek? To ma być napastnik?Darujcie.Nie chcę się dalej znęcać,bo walczyli.Ale przecież co może lebiega wywalczyć? Przecież nawet bramka Kopenhagi,wyczuwszy pierdołowatość Piasta,nie chciała ustąpić,jakieś słupki,rykoszety…I teraz,część tych pierdołowatych odejdzie,a przyjdą następni,może jeszcze bardziej pierdołowaci.Piast wraca,skąd przyszedł,i tyle.

srał mielec do spadku
srał mielec do spadku

Zgubiłeś spacje? Nie da się tego czytać.

Michał
Michał

Gdzie teraz te wszystkie obsrance co pisaly o wielkim piascie? Gdzue ta wasza potega? W lidze w pizde, w europie w pizde i wracacie na swoje miejsce wiesniaki

Gołąbek
Gołąbek

A już za tydzień:

„Gdzie teraz te wszystkie obsrance co pisaly o wielkiej legii? Gdzie ta wasza potega? W lidze w pizde, w europie w pizde i wracacie na swoje miejsce wiesniaki.”

Marekkk
Marekkk

Nie no bez jaj… Piast zagrał dziadostwo. To, że miał parę sytuacji, których mógł zamienić na bramkę to ogólnie przez cały mecz to był to typowy ekstraklasowy styl. Szkoda bo liczyłem na jakiś radosny futbol bez pierdolenia się.
Każdy z naszych klubów (może oprócz na razie Legii, która jest rozstawiona NA RAZIE) musi mieć świadomość, że w 3 rundzie nie trafi na ogórków tylko właśnie na klub pokroju Kopenhagi.
Jeśli nie zmienimy stylu gry tak jak to zrobił Lech to niestety będziemy dalej bici w europie.

Mgk
Mgk

Piast zagrał na swoim słabym ligowym poziomie. Nie było żadnego gniecenia w końcówce, tylko Kopenhaga prowadząc dwa zero dała im pograć. Siłą zespołu jest trafienie do siatki, a nie w słupek, bo strzał w słupek to strzał niecelny. Piast wczoraj zaliczył tradycyjny eurowpierdol i tyle. Plus natomiast za przejście dwóch poprzednich rywali mając tak kiepski skład.

Pete the feet
Pete the feet

Patrząc wczoraj na „profesora” Czerwińskiego i „egzekutora” Parzyszka upewniłem się, że nie ma co oglądać „ekstraklapy” w TV. Jeżeli jeden jest chodzącym (no dobrze truchtającym) nieszczęściem we mgle, drugi oddał najlepszy strzał jak go bramkarz Duńczyków nastrzelił i są rozpoznawalni jako „piłkarze”, to ja dziękuję za takie atrakcje.

Amires
Amires

Uczciwie trzeba przyznać że między Piastem a Kopenhagą jest spora dysproporcja w samych umiejętnościach. W dodatku Kopenhaga jest dość mocno ograna w europejskich pucharach . W tamtym roku w Lidze Europy odpadli dopiero w ćwierćfinale po dogrywce z Manchesterem United i to zaledwie po wyniku 1:0. W ciągu ostatnich bodajże 14 lat tylko raz nie awansowali do fazy grupowej jakichkolwiek rozgrywek europejskich . W ostatnich 14 latach byli 3 razy w Lidze Mistrzów. Więc naprawdę ciężko było przypuszczać ze Piast da radę . . Tym bardziej ze obecnie raczej jest w niezbyt dobrej formie. Mają ostatnie miejsce w lidze po 4 meczach z jednym punktem na koncie. Duży plus za to że w takiej dyspozycji dali radę przejść poprzednich dwóch przeciwników bo każde zwycięstwo jest na wagę złota dla naszego rankingu.

Mecz ogólnie beż żadnej historii. Szybko strzelona bramka przez Kopenhage bo już w 14 minucie i to po fatalnym ustawieniu taktycznym Piasta w tamtej sytuacji i ustawione granie. Potem mieli całkowicie kontrole nad tym meczem .Wydaje mi się ze grali lekko się oszczędzając.. Owszem .Raz przez nonszalancję i zlekceważenie stracili piłke rozgrywając ją w obronie ,po czym piłkarz Piasta miał sytuacje niemalże 100% na wynik 1-1 ale to wynikało tylko z ich błędu a nie z przemyślanej,rozegranej akcji przez Piasta. Potem strzelili na 2-0. Owszem,bramka powinna być nieuznana bo Wilczek zagrał ręką. Ale z kolei wcześniej Kopenhaga strzeliła nieuznaną bramkę bo Czerwiński się wywrócił. Sędzia dopatrzył sie faulu a tam żadnego faulu jak było widać w powtórkach nie było. Po prostu stracił orientacje,kontrole nad własnym ciałem i się wywrócił. Więc można powiedzieć ze to co zabrano Kopenhadze dano jej w następnej akcji . Być może po prostu błąd naprawiono błędem by stała się sprawiedliwość .

Akcje Piasta pojawiły się przy wyniku 2-0. a więc przy naprawdę bezpiecznym wyniku patrząc przez pryzmat tego ze Piast w ogóle przed straceniem drugiej bramki nie stanowił zadnego zagrożenia. Oczywiście ta lepsza gra przy wyniku 2-0, można to tłumaczyć ze Piast uwierzył w siebie ,że zaczał grać bardziej odważnie bo już nie było nic do stracenia ale tak naprawdę wyrażnie było widać że Kopenhaga przestała stosować ostrzejszy pressing dając pograć Piastowi . W ostatnich 15 minutach zupełnie się cofnęła oddając zupełnie pole Piastowi który mając dużo miejsca i tak częsciej starał się rozgrywać akcje długimi lagami do przodu. Domyśliłem się ze Kopenhaga chce sobie przetestować grę z kontry . Nie myliłem się ani trochę. W ostatnich 2-3 minutach meczu przeprowadzili wzorową kontre po stracie piłki przez Piasta w środkowej częsci boiska o strzelili na 3-0.

Oglądałem jeszcze studio pomeczowe . Słysząc wypowiedzi Pana Sebastiana Mili miałem wrażenie że oglądał zupełnie inny mecz. Tylko żałowanie,gadanie o braku skuteczności Piasta ( przypominam,jak już było 2-0 ) i gdybanie,gadanie o braku szczęscia . Wiadomo że zawsze trzeba wierzyc bo nawet mocna drużyna potrafi spartolić mecz ale tutaj Kopenhaga zagrała solidnie ,dobrze taktycznie , do wyniku 2-0 pressingiem pwoodowała że Piast non stop tracił piłke w środkowej czesci boiska. Tak naprawdę Piast nie wiele mógł zrobić w tym meczu.

Tak w ogóle to jest kolejny mecz w ueopejskich pucharach gdzie prawie wszystko zawala sam Czerwiński .Pamiętam jak grał w Lidze Mistrzów w barwach legii. Przynanjniej 1/3 bramek straconych można było wrzucić na jego konto. To jest obrońca co najwyżej na mecze estraklasy i to z klubami poniżej 4/5 miejsca. Na europejskie puchary absolutnie się nie nadaje

Edek z kredek
Edek z kredek

Pierwszy dobry przeciwni i majty pełne rzadkiej kupy… Cały piast…

Weszło
26.10.2020

„Idioto!”, „debilu!”, „wejdę do ciebie na boisko!”. Skandal na meczu nastolatków

Od czasu do czasu mamy niestety nieprzyjemność pisać o tym, że pojęcie uchwycone pod hashtagiem #SzacunekDlaArbitra wciąż jest obce na wielu stadionach i stadionikach w naszym kraju. Dziś niestety trafił do nas kolejny pożałowania godny incydent, gdzie sędzia padł ofiarą słownej agresji. Incydent tym bardziej oburzający, że dotyczący piłki młodzieżowej. Ba, dziecięcej. W roli głównej […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020