post Avatar

Opublikowane 08.08.2020 17:33 przez

redakcja

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych szaleństwach jest jakaś metoda. Nasze kluby w przypływie niepojętej dobroczynności szkolą napastników, którzy po opuszczeniu Polski zamieniają się w nieustraszonych goleadorów.

Rumuńska liga wzięta

Przykłady? Proszę uprzejmie. Pamiętacie Gabriela Iancu? We wrześniu 2017 roku 23-letni wówczas Rumun został zawodnikiem Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Od razu było jasne, że ten gość umiejętności ma nieprzeciętne, ale do Polski zawitał ewidentnie nieprzygotowany. Do tego przyplątała się jeszcze kontuzja, a że sam zainteresowany lubił porządnie zjeść, chwaląc się tym zresztą w mediach społecznościowych, to jego przygoda z Niecieczą szybko dobiegła końca. Iancu na naszych boiskach ograniczał się do przebłysków (kapitalny gol z rzutu wolnego ze Śląskiem). Po spadku „Słoników” przez rok bujał się po słabszych klubach w Rumunii, by potem nagle wystrzelić w Viitorulu Constanta.

W sezonie 2019/20 został królem strzelców rumuńskiej ekstraklasy z 18 golami na koncie (11 w fazie zasadniczej, 7 po podziale ligi na grupy). W Ekstraklasie bilans Rumuna zatrzymał się na dwóch trafieniach. Do wspomnianego gola ze Śląskiem dołożył on jeszcze bramkę przeciwko Lechii Gdańsk.

Chorwacka również

Skoro już o Lechii mowa – jej były zawodnik został w sezonie 2019/20 najlepszym strzelcem ligi chorwackiej. Antonio Colak, bo o nim mowa, zdobył 20 bramek w barwach Rijeki, do której niedawno przeszedł na zasadzie transferu definitywnego po szeregu średnio udanych przygód w klubach niemieckich. Mało tego – Rijeka wygrała również w tym sezonie Puchar Chorwacji.

Colak w finale zagrał, ale gola akurat w tym spotkaniu zdobyć mu się nie udało.

W Lechii chorwacki snajper występował na zasadzie wypożyczenia w sezonie 2014/15. To był ten szalony czas, gdy do gdańskiego klubu piłkarzy zwożono i wywożono zeń wagonami. Niektórych gagatków, których prezentowano wówczas jako wzmocnienia biało-zielonej ekipy, pewnie nie pamiętają nawet najzagorzalsi kibice Lechii. Ale Colak akurat dał się poznać z dość dobrej strony. W Ekstraklasie trafił do siatki dziesięciokrotnie i były takie spotkania, gdy wybijał się ponad ligową przeciętność. – Lechia jest krokiem do przodu. Polska to celownik topowych lig. Anglia, Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania. Wszyscy przysyłają tu skautów – mówił Chorwat w rozmowie z Weszło. Ostatecznie nie zawędrował aż tak wysoko, jak zapewne by sobie życzył, ale liga chorwacka to też nie w kij dmuchał.

Liga słoweńska też „nasza”

W słoweńskiej ekstraklasie doszło w sezonie 2019/20 do sensacyjnych rozstrzygnięć. Pierwsze mistrzostwo w swojej historii zgarnęło NK Celje. Smakiem musiały się zatem obejść znacznie bardziej utytułowane firmy, jak Maribor czy Olimpija Lublana. Zaskoczeni mogą być też sympatycy innej Olimpii, tej z Grudziądza. Bo to były zawodnik tego klubu został najlepszym strzelcem słoweńskich rozgrywek. Występujący właśnie w Lublanie napastnik, Ante Vukusić, wpakował w minionym sezonie aż 26 ligowych goli. Ten dorobek wystarczył mu do założenia na głowę korony króla strzelców.

Vukusić w Grudziądzu pojawił się w 2018 roku. Rozegrał dziewięć spotkań, nie zdobył ani jednego gola i tyle go widzieli. Już wtedy można się było dziwić, że zawodnik z gwiazdorską przeszłością w Hajduku Split, kupiony swego czasu przez Pescarę za 3,5 miliona euro, ląduje akurat w takim klubie jak Olimpia Grudziądz. Okazało się, że kariera Chorwata załamała się przez poważne schorzenie – odmę opłucnową. Ówczesny prezes pierwszoligowego zespołu opowiadał nam: – Ante szukał klubu, ale tak do końca do Olimpii Grudziądz się nie garnął. Nie oszukujmy się. Na pewno dalekosiężne plany tego gracza sięgają znacznie wyżej niż drugi poziom rozgrywkowy w Polsce. Miał jednak rok bez gry, nie narzekał na nadmiar ofert. Zdecydował się więc na przyjście do nas i to dosłownie w ostatniej chwili, bo już po podpisaniu umowy dostał propozycję ze szwajcarskiej ekstraklasy. Zdążyliśmy jednak wszystko sfinalizować.

Jako się rzekło, klubowi z Grudziądza napastnik specjalnie się nie przysłużył. Ale odbudowanie własnej kariery najwyraźniej udało mu się całkiem nieźle.

To nie wszystko

Wyliczanka może potrwać dłużej. Na zapleczu tureckiej ekstraklasy najlepszym strzelcem – z olbrzymią przewagą nad resztą stawki – został Marco Paixao, swego czasu prawdziwa gwiazda polskich boisk, a ostatnio hobbystycznie również tropiciel rasizmu wśród polskich trenerów. W przedwcześnie zakończonej lidze czarnogórskiej dziesięć goli ustrzelić zdążył Marko Cetković, piłkarz mający za sobą występy w Jagiellonii Białystok i Podbeskidziu Bielsko-Biała w latach 2011-2013. Ten skromny w gruncie rzeczy dorobek w zaistniałych okolicznościach wystarczył do uzyskania statusu najlepszego strzelca rozgrywek.

Na Cyprze nie miał sobie równych Ivan Trickovski. Nie jesteśmy pewni, czy formalnie przyznano mu tytuł króla strzelców, bo po definitywnym przerwaniu sezonu tamtejsze władze piłkarskie zdecydowały się nie rozstrzygać rozgrywek, ale trzeba Trickovskiemu oddać, że jego 20 trafień robi wrażenie. Dla Legii zdobył jednego gola.

A przecież nie tylko królów strzelców musimy tutaj wymieniać. W sezonie 2019/20 Vojo Ubiparip i Stojan Vranjes zdobyli po dwanaście goli w lidze bośniackiej. Jednego trafienia zabrakło im do korony. Dimitar Iliev, którego zapewne dość ciepło wspominają kibice Wisły Płock, uplasował się na czwartym miejscu w gronie najskuteczniejszych zawodników ligi bułgarskiej. Z kolei Gino van Kessel, kolejny piłkarz z epizodem w Lechii, został w lidze słowackiej nie najlepszym strzelcem, ale najlepszym asystentem minionego sezonu.

Sami przyznajcie, że za dużo tych przykładów, by mówić o przypadku. Carlos Tevez powiedział kiedyś o włoskiej Serie A, że to uniwersytet dla napastników. Być może nasze rozgrywki również zasługują na takie miano! Trochę szkoda tylko, że kształcą się tutaj głównie snajperzy kalibru Colaka, Iancu i Ubiparipa, a nie Teveza.

fot. FotoPyk

Opublikowane 08.08.2020 17:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
grubasek
grubasek

Elvir Koljic – kolejny gagatek co to szczela ale nie u nas!

KsiądzBolek
KsiądzBolek

On akurat przez kontuzje nie dostał szansy, tak samo jak Ubiparip w Lechu

demagog
demagog

Profesjonalizm Weszło. Król strzelców ligi rumuńskiej niby z 11 bramkami a faktycznie z 18. Skąd to się wzięło? Ano dlatego, ze na głównej stronie ligi rumuńskiej na Transfermarkt widnieją strzelcy za rundę zasadniczą, brakuje goli z grupy mistrzowskiej i spadkowej.

Nauczcie się chociaż statystyki kopiować, bo że piłki się już nie nauczycie to wiadome. Stanoski też niech zacznie robić to do czego ma dryg, czyli wały z partią rządzącą a nie struga dziennikarza sportowego.

Ssa Pento
Ssa Pento

Nie wiem czy weszło wie, ale w lidze w Bundeslidze też królem strzelców został piłkarz z przeszłością w Polsce

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Wiem, ze chodzi o zagraniczne strzały ale mozna by spokojnie do grona królów strzelcow po eklasie dołożyć Lewandowskiego (wielokrotnie) , Wilczka, nie tak znowu daleko bylo Piatek . Ekstraklasa = szkoła zycia xD

Imię
Imię

Wilczek nie był królem strzelców pza ekstraklasą. Amen

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Po prostu problem polskiej piłki nie jest „zagraniczny szrot” – który jest już kultowym hasłem powtarzanym przez laików. Problemem polskiej piłki jest siermiężny styl i zero jakiegokolwiek pomysłu na grę, który nie pozwala wykorzystywać potencjału całkiem przyzwoitych zawodników.

Potem ten „zagraniczny szrot” odchodzi do ligi, gdzie przynajmniej próbują grać w piłkę, a nie przeszkadzać rywalowi i się okazuje, że jednak coś potrafił.

No bo na logikę. Czego można się nauczyć w lidze w której piłka fruwa na wysokości drugiego piętra, a trenerzy chwalą za wybijanie po autach?

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020